Dodaj do ulubionych

Pani Kasiu, ciezary po porodzie

10.09.09, 11:37
Witam serdecznie
Pani Kasiu mam pytanie jestem 5 dni po porodzie sn, miałam nacinane
i szyte krocze podobno - na długosci ciut wiecej niz standard+ przy
porodzie wyskoczył mi hemoroid wielkosci pestki brzoskwini - i
generalnie czuje takie ciazenie w kroczu - nie wiem czy to do konca
normalne i teraz moje pytanie - czy moge podnosic starsza corke
ktora wazy ok 12 kg - czy w takim wypadku jest to zabronione ??
Probowałam podpytac lekarza w szpitalu ale powiedział ze tak
naprawde to nie wie...zaczał cos wspominac o mozliwosciach
wypadniecia macicy i tyle...
Bardzo chciałabym zeby starsza corka ktora ma teraz 14 miesiecy nie
poczuła sie odepchnieta wiec staram sie jej poswiecic duzo czasu i
uwagi ale tez nie chce sobie zrobic krzywdy...
Jakie sa Pani zalecenia - mozna w tak krotkim czasie dzwigac
ciezary, schylac sie itp??
Obserwuj wątek
    • oldzinka Re: Pani Kasiu, ciezary po porodzie 10.09.09, 14:17
      Zdecydowanie w połogu nie powinno się dźwigać ciężarów. Córkę możesz
      przytulać i poświęcać jej uwagę jak siedzisz, kucasz, leżysz, itp. A
      podnoszeniem jej możesz niestety zafundować sobie bardzo uciążliwy
      problem.
      • lena_madzia Re: Pani Kasiu, ciezary po porodzie 10.09.09, 14:43
        j.w.
        podobno wręcz nie wolno podnosic ciężarów w połogu. Może to
        sie "zemścić" opadaniem narządów rodnych w skutek osłabienia mięśni
        podtrzymujących je.
    • katarzynaoles Re: Pani Kasiu, ciezary po porodzie 11.09.09, 20:58
      Ze dwa dni temu w którymś wątku uzasadniałam dość dokładnie czemu
      nie wolno w połógu podnosić nic ciężkiego - może dziewczyny podrzucą
      linkę. I mają racje koleżnki, że można zaplanować taki sposób
      okazywania uczuć starszej córeczce, żeby nie czuła sie odsunięta. W
      takiej sytuacji szalenie ważna jest też rola męża - może to on
      przejmie główny ciężar (nomen omen) opieki nad córcią? Pozdrawiam
      serdecznie :)
    • natnet Re: ciężarom NIE! 11.09.09, 23:03

      Gratuluję dzidziusia!

      Broń Boże, żebyś teraz cokolwiek dźwigała. Ja sobie takim postępowaniem
      zafundowałam dużo cierpienia :( Może i jestem guła, że nie wiedziałam, że w
      połogu nie wolno niczego dźwigać, ale też bardzo żałuję, że nie dowiedziałam się
      o tym podczas spotkań w szkole rodzenia.

      Tak więc przy tej okazji chciałabym uwrażliwić na tym punkcie wszystkie kobietki
      w ciąży i w połogu, aby oszczędzały się i dosłownie NICZEGO nie dźwigały, pomimo
      dobrego samopoczucia!

      Pozdrawiam.
      • martaiola natnet 13.09.09, 16:04
        Natnet a co dokladnie sie stało??
        • natnet do martaiola 13.09.09, 19:52
          Obniżenie narządu rodnego :(
          Poród dużych dzieci, dźwiganie, mało odpoczynku zaraz po porodzie, to wszystko
          uważam przyczyniło się do tego stanu. Ale wydaje mi się, że dźwignięcie było
          główną przyczyną.
          • martaiola do natnet 14.09.09, 13:31
            a jakie objawy były u Ciebie przy obnizeniu narzadu rodnego... juz
            sama nie wiem czy przez te pare dni sobie cos napsułam czy to
            jeszcze poporodowe dolegliwosci... a jak bylam wczoraj na zdjeciu
            szwów w szpitalu to pani ginekolog stwierdzila ze mozna dzwigac do
            15 kg... i juz sama glupieje ....
            • natnet Re: do martaiola 16.09.09, 00:16
              Nie ustosunkuję się do wypowiedzi Twojej pani gin., bo po prostu nie znam
              odpowiedzi ile kilogramów można dźwigać. Wg mnie najlepiej wcale i dać swojemu
              organizmowi wrócić "do formy" po ciąży i porodzie.
              Odpowiadając na Twoje pytanie, poczułam "luz" tam na dole, jakby coś popuściło
              (bo i tak faktycznie było) i uwidoczniła się kulka u wejścia do pochwy (była to
              obniżona przednia ściana pochwy).
              Tak sobie myślę, że może całej winy nie powinnam zrzucać na ciężar, który
              niosłam, może przyczyniły się jeszcze inne czynniki, a może taka moja natura
              :((( - oby nie.
              Pozdrawiam serdecznie.
              • martaiola Re: do martaiola 16.09.09, 10:56
                dziekuje za odpowiedz. ja "luzu" nie czuje tylko mam problemy z
                oproznianiem pecherza, ciagle parcie na krocze i odbyt oraz czuje
                taki jakby "obciaznik" w pochwie - no nic przeczekam czas pologu i
                pewnie wtedy sie wszytsko wyjasni - poki co probuje cwiczyc miesnie
                Keagla moze cos pomoze.
                • natnet Re: do martaiola 17.09.09, 00:16
                  Ćwiczenia mięśni Kegla jak najbardziej zalecane!
                  Mnie pomogły :)
                  Pozdrawiam.
                  • ista_rahl Re: do martaiola 18.09.09, 13:40
                    Na obniżenie pochwy nie do końca da się cokolwiek poradzić.
                    Ćwiczenia Kegla dają nam by nie popuszczać moczu tak prawdę mówiąc.Mięśnie te
                    odpowiadają właśnie za to i na poprawę seksu ale nie na obniżenie.Nie radzę iść
                    na operacje.

                    Polecam stronę (po angielsku) www.wholewoman.com która dużo mówi o tym
                    problemie.
    • lilabe1 Re: Pani Kasiu, ciezary po porodzie- też dla innyc 06.03.10, 17:33
      forum.gazeta.pl/forum/w,548,99889185,100024965,Re_2_cesarskie_ciecie.html
    • kiyana Re: Pani Kasiu, ciezary po porodzie 08.03.10, 14:00
      Owo uczucie ciążenia w kroczu podejrzewam, że jest normalne, bo ja też tak
      miałam i też się przejmowałam. Myślę, że jest spowodowane obrzękiem, a zatem i
      uciskiem. Tkanki pochwy i wokół pochwy są naruszone porodem. Pewnie wiesz, że
      gdy ciałko dziecka przechodzi przez kanał rodny to dochodzi do wielu uszkodzeń,
      obtarć itd. Nie znam się na tym za dobrze, ale można sobie to wyobrazić. Jest to
      w każdym razie uraz, a jesli jest uraz, to jest i obrzęk.
      Mi to przeszło gdzieś po miesiącu, a po szesciu tygodniach minął w ogóle
      dyskomfort. Ja nie byłam nacinana, ale miałam pękniecie wewnątrz. Każdy organizm
      jest inny, jedna kobieta dochodzi do siebie szybciej, inna dłużej. W kilka dni
      po porodzie nie radze niczego ciezkiego dzwigac, mysle ze max 5 kilo, ale to tez
      sporo. Mnie przy tych kilku kilo bardziej ciagneło w kroczu, wiec z tego
      zrezygnowałam (oprócz malucha oczywiscie, ale przez pierwsze dwa tygodnie
      głownie siedziałam w łózku a a malucha podawał mi mąż). Pozdrawiam i szybkiego
      powrotu do zdrowia i pełni sil.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka