Dodaj do ulubionych

PANI KASIU paciorkowiec bez antybiotyku?

23.01.10, 16:14
Witam Pani Kasiu mam pytanie jestem w 37 tygodniu ciąży i zrobiłam wymaz z
pochwy i odbytu w kierunku paciorkowca i mam STREPTOCOCCUS AGALACTIAE byłam z
wynikiem u lekarza prowadzącego i poinformował mnie że otrzymam w czasie
porodu antybiotyk obecnie mam grzybice i mam globulki a na paciorkowca nic nie
otrzymałam. jednak naczytałam się trochę w internecie i tak się boję że będę
mieć szybki poród (drugi) albo pękną mi wody w domu i nie zdąży zadziałać
antybiotyk podany mi w czasie porodu(podobno musi być 4 godziny) . czy udać
się z wynikiem do innego lekarza ?czy może poprosić lekarza prowadzącego o
antybiotyk jeszcze podczas ciąży(wizyta w środę)? ale czy zdąże? co robić? tak
boje się o dziecko . ponieważ mój brat zmarł na sepse i wiem co to jest...
Obserwuj wątek
    • quick-share Re: PANI KASIU paciorkowiec bez antybiotyku? 23.01.10, 19:02
      ja tez miałam tego paciorkowca, lekarka przepisała mi antybiotyk,
      potem znowu wymaz i okazało sie ze nic sie nie zmieniło
      chyba dostałam jeszcze raz jakiś antybiotyk i znowu miałam
      powtórzony wymaz ale wyniku już nie odebrałam przed porodem
      mialam dość szybki poród, jak dotarłam do szpitala, na sale porodową
      odrazu podali mi antybiotyk osłonowo i po jakichś 10 - 15 minutach
      odeszly mi wody i zaraz urodziłam
      córcia sie na szczęście nie zaraziła, wszystko było w porządku

      a potem na wizycie u ginki dowiedziałam sie ze ten drugi antybiotyk
      tez nic nie dał i paciorkowiec ciągle był (tak więc do porodu nic
      sie nie udało przeleczyć)

      teraz też sie troche martwie bo pewnie ciągle mam tego paciorkowca,
      mam nadzieje ze druga dzidzia tez sie nie zarazi i wszystko bedzie
      dobrze

      Tobie też życzę żeby dzidziuś urodził się zdrowy, nie martw się,
      będzie dobrze ;)
    • szampanna Re: PANI KASIU paciorkowiec bez antybiotyku? 24.01.10, 00:07
      Napiszę ku pokrzepieniu - dzień przed porodem miałam robiony wymaz,
      zawiozłam, zaczęli hodować. Nazajutrz urodziłam, niespodziewanie i
      błyskawicznie, w domu, więc o żadnym antybiotyku mowy nie było. W
      szpitalu już po tym porodzie okazało się, że wynik posiewu jest
      dodatni... i też nie dostałam antybiotyku. Obserwowano mnie i
      dziecko przez kilka dni, wszystko było w porządku - i koniec
      tematu :)
      Jedynym zaleceniem związanym z GBS+ u mnie była wczesna wizyta
      patronażowa pediatry. I tyle. I ja, i córka mamy się dobrze.
    • anja1dwa Re: PANI KASIU paciorkowiec bez antybiotyku? 24.01.10, 08:08
      dziękuję wam za pocieszenie. myślałam że jak się nie zdąży te 4 godziny przed
      porodem podać antybiotyku to dziecko na pewno się zarazi ale widzę że reguły nie
      ma. w środę idę do lekarza i jeszcze z nim porozmawiam. jeszcze raz dziękuję
      podniosło mnie to na duchu.
    • katarzynaoles Re: PANI KASIU paciorkowiec bez antybiotyku? 25.01.10, 22:09
      Streptococcusa (GBS) można próbować (bo nie zawsze skutek jest
      długotrwały) wyeliminować już w ciąży - robi się to po uzyskaniu
      antybiogramu i w sytuacji, kiedy są obawy, że może dojść np. do
      porodu przedwczesnego, albo jest rozwarcie + bardzo obfity wzrost
      bakterii - ale zależy to od indywidualnej oceny. Standardowo stosuje
      się osłonę antybiotykową natychmiast po odejściu płynu owodniowego
      lub po wystąpieniu regularnej akcji skurczowej - tak, aby minęły 4
      godziny do czasu urodzenia dziecka. Dziecko nie musi się zakazić
      podczas porodu nawet, jeśli w pochwie jest infekcja - tak naprawdę
      dotyczy to niewielkiego procenta noworodków, ale konsekwencje mogą
      być poważne. U mamy, która wie, że jest zakażona GBS dziecko po
      porodzie powinno być szczególnie dokładnie obserwowoane, dwukrotnie
      pobiera się też CRP i wymaz z ucha (wedłyg wytycznych Polskiego
      Towarzystwa Pediatrycznego). Pozdrawiam serdecznie :)
    • gluusia Re: PANI KASIU paciorkowiec bez antybiotyku? 27.01.10, 17:36
      A mnie leczono w ciazy. Teraz jestem w 38tyg. SA przypaletal sie do mnie na
      samym poczatku ciazy. Leczylam sie od pierwszego neg wymazu. Dwa antybiotyki nie
      pomogly, dopiero trzeci pomogl, na szczescie. Tydzien temu robilam kolejny wymaz
      i wyszedl ujemny. Ale tak jak wspomnialam dopiero 3 antybiotyk mi pomogl. Powiem
      szczerze ze raczej nastawialam sie na to ze nic juz z tego nie bedzie ale na
      szczescie jakims cudem pozbylam sie dziada. Takze radze podpytaj sie lekarza.
      • alicja_wk Re: PANI KASIU paciorkowiec bez antybiotyku? 29.01.10, 00:07
        ale na
        > szczescie jakims cudem pozbylam sie dziada.

        Z tego, co mi wiadomo, to tego nie można się zupełnie pozbyć, bo jak
        już raz załapiesz GBS-a, to jesteś jego nosicielką przez całe życie,
        tylko niekoniecznie musi się on umiejscowić akurat w drogach
        rodnych.
        Tak więc radziłabym nie rezygnować z profilaktyki okołoporodowej, bo
        nigdy nie wiesz, czy własnie w tym momencie paciorkowiec znów nie
        zainfekował pochwy.
        Wiem, że są przypadki, że kobiety nie wiedzą o nosicielstwie i rodzą
        zdrowe dzieci, ale zdarza się również, że nagle z dzieckiem cos się
        dzieje i nikt nie zna przyczyny, a potem dopiero sekcja ujawnia np.
        takiego paciorka czy innego dziada.
        Nie chcę straszyć, ale uczulić, bo po co potem miec do siebie żal i
        pretensje do konca życia.
        Ja też w 20 tc dowiedziałam sie, że mam to paskudztwo. Po 1 serii
        antybiotyku zleczyłam - każdy kolejny posiew wychodził już do konca
        ciązy jałowy, ale mimo to do porodu wybrałam szpital, w którym
        podano mi antybiotyk - dzięki temu czułam się pewniej i bezpieczniej.
    • olenka1211 Pytanie 29.01.10, 10:07
      A jak rozpoznać takiego paciorkowca? Mnie nikt wymazu z pochwy nie robił i
      pewnie już nie zrobi. Mieszkam w Australii, tutaj zlecą badania tylko jeżeli mam
      konkretne objawy.
      Wiem, że mam paciorkowca w gardle, mój syn też ma. Robilismy wymaz podczas
      ostatniej wizyty w Polsce. Nikt niczego nie zalecił. Podobno tego w gardle się
      nie leczy.
      • alicja_wk Re: Pytanie 29.01.10, 16:25
        Paciorkowca nie rozpoznasz, bo praktycznie nie daje żadnych objawów.
        Gdyby nie badania to tez bym nie wiedziala, ze mam to paskudztwo,
        dlatego warto zrobic profilaktycznie posiew z pochwy albo nawet z
        kanału szyjki i z odbytu.
        • makika7_0 Re: Pytanie 30.01.10, 16:53
          ja z paciorkowcem spotkałam się na długo długo przed ciążą - daje objawy jeśli ma odpowiednie warunki. jestem w 39tc, dwa tygodnie temu zdawało mi się, że go wyleczyłam, ale znowu się przyplątał - to są takie krostki, bolące przy dotyku i rosnące, z czasem pękają tworząc otwarta rankę i "rozsiewają" się po większym obszarze. można je mieć bliżej wejścia do pochwy lub odbytu - bo paciorkowca wywołuje m.in. ta sama bakteria co anginę, ale też i bakterie żyjące w jelitach. przed ciążą przechodziłam przez to 3 razy - to jest coś, co powraca, podobnie jak grzybica, która jednak mnie się nie ima. jeśli komuś paciorkowiec postanowił pokazać się na zewnątrz to polecam maść z gentamycyny (na receptę) i smarowanie tych miejsc - góra tydzień kuracji i po kłopocie
          • olenka1211 Re: Pytanie 31.01.10, 04:01
            Dziękuję pięknie za odpowiedzi. Pogadam z położną co i jak z tym wymazem.
            Pozdrawiam :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka