Dodaj do ulubionych

Streptococcus agalactiae w moczu 1000 cfu/ml

11.06.10, 16:46
taki mam wynik z posiewu moczu, w tej chwili jestem na przełomie 12/13 tygodnia. Objawów ewentualnego zakażenia dróg moczowych nie mam i nie odczuwam dolegliwości.

Do tej pory w badaniach ogólnych moczu wychodziły liczne bakterie.
Obserwuj wątek
    • yoka1 Re: Streptococcus agalactiae w moczu 1000 cfu/ml 11.06.10, 16:47
      Zapomniałam dopisać pytania - czy jest groźne na tym etapie ciąży? Konieczne jest leczenie antybiotykiem?
      • marianna05 Re: Streptococcus agalactiae w moczu 1000 cfu/ml 11.06.10, 19:42
        konieczne jest leczenie antybiotykiem na każdym etapie ciąży!!! zgłoś się jak
        najszybciej do swojego ginekologa!!!!!
        • puellapulchra Re: Streptococcus agalactiae w moczu 1000 cfu/ml 11.06.10, 20:21
          Streptococcus a. wystepuje u bardzo wielu kobiet w pochwie, jako element flory bakteryjnej, zupelnie niegrozne dla zdrowia kobiety, ani dla plodu, do momentu porodu (wtedy antybiotyk podaje sie dozylnie przy porodzie). Leczenie teraz nie ma sensu, bo paciorkowiec szybko wraca na swoje miejsce.

          Po drugie: jego obecnosc w moczu do analizy jest prawdopodobnie spowodowana "zanieczyszczeniem" probki moczu wydzielina z pochwy. Nie jest to powod do paniki!
          Natomiast liczne bakterie w probce moczu czesto pochodza z cewki moczowej, na ktorej zwykle bytuja licznie - dlatego, jesli jest podejrzenie zapalenia ukladu moczowego, to zaleca sie dezynfekcje okolic intymnych przed pobraniem probki.

          Nie boj sie, poczekaj spokojnie na planowana wizyte u gina.
    • ewusia_82 Re: Streptococcus agalactiae w moczu 1000 cfu/ml 14.06.10, 17:59
      U mnie wykryto streptococcus agalactiae w wymazie z pochwy nie z
      moczu, lecz nie byłam
      leczona. Konsultowałam wyniki wymazu zarówno z lekażem prowadzącym
      jak i z innym, ale obaj uznali, że nie trzeba leczyć, bo w szpitalu
      przed porodem podadzą mi antybiotyk.
      I faktycznie na Izbie pokazałam wynik wymazu, po czym wszyscy lekarze
      z którymi spotkałam się w szpitalu zarzucali mi, że nie byłam leczona
      przed porodem. A przecież sama się leczyć nie mogłam.
      Podali mi na 6 h przed porodem (siłami natury, nie proponowali cc)
      zastrzyk z antybiotykiem, a następnie po porodzie dostawałam zastrzyk
      co 6 h, aż do wypisu ze szpitala. Na szczęście dziecko nie zaraziło
      się w czasie porodu (robili wymaz z ucha), ale taki zastrzyk przed
      samym porodem nie zawsze pomaga. Jak przestanę karmić, to ponownie
      zrobię wymaz i sprawdzę jak to teraz wygląda. Chciałabym, aby w
      trakcie ewentualnej ciąży nie było takiego zagrożenia, bo strasznie
      dużo nerwów straciła, zanim nie odebraliśmy wyników posiewu dziecka.
      Poza tym pobieraliśmy krew pępowinową i ta bakteria została również
      zidentyfikowana w próbce krwi. Teraz mamy znowu dylemat, czy taka
      krew będzie możliwa do użytku w przyszłości. Porozmawiaj z lekarzem
      na ten temat, bo ta bakteria u noworodka może prowadzić do poważnych
      chorób. Jest czas na leczenie, u mnie wymaz robiony był robiony 2
      razy. Pierwszy raz na tyle wcześnie, że być może udało by się
      wyleczyć.
      • yoka1 Re: Streptococcus agalactiae w moczu 1000 cfu/ml 14.06.10, 18:47
        właśnie byłam u lekarza i zaleca antybiotyk. Ubłagałam, że zrobię jeszcze raz posiew, aby się upewnić, skoro te bakterie nieliczne. Boję się antybiotyku brać na początku II trymestru.
    • katarzynaoles Re: Streptococcus agalactiae w moczu 1000 cfu/ml 14.06.10, 18:56
      Sprawa nosicielstwa GBS była na forum poruszana już dziesiątki razy,
      podawane też były linki do wszystkich mozliwych wytycznych. Przeważa
      opinia, że jeśli nie ma zagrożenia porodem przedwczesnym to
      nosicielstwa GBS się nie leczy, tym bardziej, jeśli bakterii
      jest niewiele. Pozdrawiam serdecznie :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka