ewa.bronk
23.09.10, 12:39
Witam serdecznie,
z pomocy forum DP i P. Kasi korzystałam wielokrotnie, gdy oczekiwałam mojego drugiego synka.Choć nie mieszkam w Pl. muszę powiedzieć,że to forum jest jest bardzo potrzebne.
Potrzeba nam ludzi takich jak nasza Pani ekspert, i to przez duże E. Mam do p. Kasi ogromny szacunek za podejście do rodzenia. W świecie wiele rzeczy przemija, wiele dogmatów naukowych, medycznych ulega przedawnieniu, ale kobiety rodziły od zawsze i będą rodzić.
Należy głośno mówić o tym,że medykalizacja porodów źle się odbiła. Owszem- lekarze są potrzebni, szpitale są potrzebne, niekiedy są sytuacje gdy poród w szpitalu z całą jego medykalizacją podejścia są niezbędne. Niekiedy. Są to bardzo rzadkie sytuacje najczęściej trafiają się przy pierwszym porodzie. Tak naprawdę wiele okołoporodowych komplikacji bierze się właśnie stąd, bo np. 1)podano oksytocynę, a to może zaburzyć naturalny mechanizm uwalniania oksytocyny w organizmie, akcja nie rusza
2) sama procedura szpitalna jest przykra- boli Cię, próbujesz się skupić na oddychaniu i znalezieniu pozycji właściwej dla Ciebie, a tu przychodzi pielęgniarka i chce wypełniać papiery, każą Ci leżeć, chcą mieć wszystko pod kontrolą, która jest sprzeczna z tym czego chce od Ciebie Twoje ciało i tu następuje system łańcuszka- brak kontroli nad samą sobą budzi frustrację, lęk a to potęguje ból, napięcie nie służy postępowi akcji porodowej i źle oddziałuje na malucha
3) nacięcie krocza bywa potrzebne, bardzo potrzebne gdy trzeba Maleństwo szybko wyciągnąć na świat, gdy tkanki mamy nie dają rady. Rutynowe nacinanie krocza przynosi tylko szkody, nie każdą pierworódkę trzeba nacinać, toż to odpowiada pęknięciu II stopnia
Popatrzcie- coraz więcej dzieciaczków rodzi się niedotlenionych, różnie się to kończy, jedne maluszki wychodzą bez szwanku inne diagnozuje się z porażeniem mózgowym. Dlaczego? Przecież z założenia, skoro porody w szpitalu z całym jego arsenałem środków i procedur są najbezpieczniejsze?
Nie jestem fanatyczną przeciwniczką szpitali która popiera jedynie porody domowe, bynajmniej. Ale gdzieś tam po drodze ktoś przesadził z tą medykalizacją natury.
Nasze ciało zostało zaprojektowane przez mądrego projektanta, zaprojektowane by dawać życie i wyposażone we wszystkie środki mające to umożliwić.
Pani Kasia to bardzo mądra kobieta. Ufa ludzkiemu ciału, ufa naturalnemu procesowi wydawania dziecka na świat, nie uważa ,że tona leków i innych środków "na wszelki wypadek" ma sens, stosuje homeopatię, co uważam za rozsądne bo znam wiele osób którzy stosując środki homeopatyczne zyskują upragniony efekt, homeopatia odblokowuje ciało by samo sobie poradziło. Moja najlepsza przyjaciółka od ok 17 lat leczy się na depresję. Bez jakiejś tam tabletki nie umiałaby zmrużyć w nocy oka. Od kilku miesięcy leczy się u lekarza homeopaty i choć początki były trudne i ciężkie to teraz jest bardzo zadowolona i nie wróciłaby do tabletek.
Pani Kasia to doświadczona położna, odbiera porody w domu więc wie, jak działa "szpitalna zębatka" nakręcając niewłaściwe mechanizmy.
Pani Kasiu, tak trzymać, zarówno z indywidualnymi porodami, jak i działalnością. Robi Pani wiele by w Polsce coś drgnęło, to forum jest jednym z przykładów.
Bardzo serdecznie pozdrawiam Panią i wszystkie dziewczyny które czekają na swój cud, bo powołanie do życia drugiego człowieka to cud.