justynaj29
23.09.10, 14:24
Mam pytanie do Pani Kasi. Jestem w 6tg ciąży i męczą mnie mdłości i wymioty. Wymioty około 3 razy dziennie a nudności 24h na dobę. Przy tym zmuszam się żeby cokolwiek zjeść i nie zwymiotować. Dodam, że to moja druga ciąża, w pierwszej walczyłam z wymiotami do końca, do 10 razy na dobę. Dopiero diphergan pomagał i zmniejszał wymioty. Wczoraj przeczytałam, że komuś pomogła cola, dzisiaj spróbowałam i od rana jeszcze nie wymiotowałam, zjadłam jabłko i bułke i jestem szczęsliwa, że to zostało. Wypiłam około 3/4 litra coli w małych łyczkach. To oczywiście nasuwa mi się pytanie co jest gorsze dla mnie i dziecka, ta cola i jakieś tam podjadanie, czy wymioty i jedna bułka sucha przez cały dzień? Oczywiście inne sposoby wypróbowane i nic nie działa. Martwie się, że robię większą szkodę tą colą ale to, że nie wymiotowałam jeszcze dzisiaj daje mi "kopa" i checi do sięgania po kolejne przekąski.
Pozdrawiam i z góry dziekuję