sulen
27.07.11, 10:20
Właśnie mija mi 8 doba po terminie porodu. Jeśli dzidziuś nie urodzi się do piątku (10 doba) to poród będzie indukowany. I bardzo możliwe, że tak będzie bo nic szczególnego porodu nie zapowiada. I nie stresowałabym się gdyby dzidziuś nie był małym słoniem (tydzien temu miał już 4 kg) dodam jeszcze, że moja budowa ciała nie należy do pokaźnych. Czy w takiej sytuacji poród nie powinien być indukowany wcześniej? W moich najczarniejszych scenariuszach widzę jak męczę się kilkanaście godzin a potem i tak robią mi CC? Wiem, że często wszystko idzie gładko, ale z każdym dniem zaczynam coraz bardziej fiksować, że będę miała rzeźnię na porodówce. Wiem, że grunt to pozytywne nastawienie, ale to coraz trudniejsze:(