Dodaj do ulubionych

cc i kiedy mogę znów rodzić?

23.09.13, 13:26
Witam,
Miałam cc pół roku temu. Chciałabym aby między dziećmi nie było dużej różnicy wieku. Kiedy można zacząć starać się o następne? Czy po roku od urodzenia pierwszego, czy później?
Obserwuj wątek
    • kiki1981 Re: cc i kiedy mogę znów rodzić? 23.09.13, 23:15
      U nas różnica między cc jest niecałe 23m. Zaszłam w ciążę jak młodsza miała 1 rok i 3m. Jeden ginekolog zganił mnie, że za szybko zaszłam w ciążę ale wszytko było ok.
      Jedynie co to popękały mi szwy po drugim cc bo starsza chciała byc noszona na rękach no i się oberwałam.
      • kiki1981 Re: cc i kiedy mogę znów rodzić? 23.09.13, 23:21
        miało byc " jak starsza miała 1 rok i 3m" :-)
        • kamikadze82 Re: cc i kiedy mogę znów rodzić? 23.09.13, 23:40
          Ja zaszłam w kolejną ciążę tk samo- starsz miała 1R3m, żadnych komplikacji nie było, nikt mi nic nie mówił że za szybko. Lekarz natomiast powedział żę rana jest zagojona i to jak znioskękolejna ciązę po okresie 1R3m zależy od organizmu, dla jednych i 3 lata może być ryzykowne. Nie ma reguły. Znam laskę co zaszła w 2 ciążę jakoś 3 m po 1-szej cc. Nic się nie stało ani jej ani dizecku.
          • lorelai_30 Re: cc i kiedy mogę znów rodzić? 24.09.13, 15:03
            Dzięki :) to mnie pocieszyłyście .
            Za drugim razem też miałyście cc czy rodziłyście sn ?
            • kiki1981 Re: cc i kiedy mogę znów rodzić? 24.09.13, 21:14
              Ja miałam 2 x c.c
    • katarzynaoles Re: cc i kiedy mogę znów rodzić? 24.09.13, 15:55
      Był niedawno taki wątek, proszę poszukać. W skrócie: uznaje się, ze 2 lata przerwy między porodami (w wypadku pierwszego cc) jest ok. Najlepiej decyzję o kolejnej ciąży uzależnić od samopoczucia i stanu blizny. Pozdrawiam :)
    • taka_sobie_2 Re: cc i kiedy mogę znów rodzić? 25.09.13, 22:47
      Ja zasięgałam opinii u 3 lekarzy tak z ciekawości:
      - pierwsza lekarka mówiła, że co najmniej pół roku trzeba uważać,
      - druga, że 2 lata po cc lepiej nie zachodzić,
      - trzecia, że po 3 miesiącach już spokojnie można się znów starać!
      Bądź tu mądra... Ja pytałam jak już wspomniałam z czystej ciekawości bo na razie chcę się nacieszyć jednym dzieckiem i jemu poświęcić uwagę. Spytam, bez żadnej złośliwości: po kiego grzyba ledwo urodzicie a już chcecie nastepne? Przecież trudniej wtedy się dźwiga dziecko i w ogóle, różnie można się czuć w ciąży i dziecko, które już macie może na tym ucierpieć zwłaszcza jeśli np. przyjdzie wam leżeć... Dlaczego ta mała różnica wieku jest taka rewelacyjna? Bo ja naprawdę nie rozumiem... Osobiście wolałabym żeby między moimi dziecmi było minimum 3 lata a najlepiej jakieś 5 lat, widuje takie rodzeństwa, znam takie dziewczyny z dziecmi z dużą różnicą wieku. Jak rewelacyjnie opiekuje się jedno drugim, to starsze uczy się odpowiedzialności, troski. Mamie jest lżej. Ale... już nie jestem za młoda więc możliwe, że tylko z tego względu rozważę staranie się wcześniej o drugie dziecko...
      • kiki1981 do taka_sobie_2 25.09.13, 23:37
        Może to nie jest odpowiednia strona na ten temat, ale odpowiem na Twoje pyt. dotyczące chęci posiadania drugiego dziecka (z małą różnicą wieku), oczywiście chodzi mi oświadome staranie a nie o tzw. wpadki. Jak wcześniej pisałam to u nas jest różnica wieku niecałe 23m i żałuję że nie ma mniej, choć jest dobrze. Chciałam postarać się o drugie dziecko szybciej tylko musiałam odczekać z powodu c.c. W drugiej ciązy czułam się fatalnie, byłam wiecznie zmęczona wszystko mnie bolało, brzuch miałm jakbym nosiła trojaczki. Dałam radę, opiekowałm się córką, znosiłam wózek z 3 piętra, a później jak już nie mogłam dźwigać samą córkę bo nie potrafiła wchodzić po schodach na 3p. Fakt nie było łatwo, było bardzo trudno wręcz czasami obłędnie trudno i nadal tak jest choć juz jest inaczej. Fajnie jak się ma kogoś do pomocy, dziadków, męża. U nas, sporadycznie dziadki bywali na odwiedzinach, mąż pracuje na 5zmian a ja z maluchami w domu. Można wiele pisac o zazdrości starszej o młodszą o nie przespanych nocach bo jedno płacze i drugie się budzi, bo jedne chce zasypiać na rękach u mamy a drugie chce pierś i spać z mamą. Teraz kiedy jedna ma prawie 4 a druga niecałe 2 obowiązków nie ma mniej. Dziewczynki razem się bawią, jedzą, kąpią ale i się biją bałaganią. Obie bardzo się kochają, tęsknią za sobą jak starsza idzie do przedszkola. Pozostaje też kwestia praktyczna, prawie wszystkie rzeczy pozostają po drugim dziecku. Nie trzeba ich gdzieś chować, przetrzymywać tylko czekaja na nowego dzidziusia. Tak bynajmniej jest w przypadku dzieci tej samej płci. Młodsza ma wszystkie ubranka, buciki, zabawki, pościel itp po starszej. Cudownie patrzeć jak się bawią, wspólnie dogadują (choć młodsza mówi po swojemu), jak starsza poucza młodą, jak młodsza naśladuje starszą. Kocham moje córeczki bardzo mocno i cieszę się, że między nimi jest niewielka różnica wieku. Skrycie marzę o trzecim dziecku i ponownie chciałabym aby różnica wieku była niewielka. Posiadanie jednak trójki dzieci wymaga już większych "nakładów" finansowych, siły fizycznej i siły ducha a tu niestety jest problem...
        • taka_sobie_2 Re: do taka_sobie_2 26.09.13, 12:59
          Kiki, czytajac o Twoich trudach w drugiej ciąży, dźwiganiu itd. tym bardziej mnie zaskakuje, ze szybko chcesz jeszcze trzecie dziecko... Przepraszam, ale niektóre z Was chyba lubią przygody ekstremalne, dziką harówkę, udowadnianie sobie i innym, że mogę tyle i tyle chociaż padam na twarz. Teraz pisze ogólnie, nie tylko do Ciebie. Ja zawsze robiłam tak by moje życie było "łatwe, lekkie i przyjemne", teraz też się staram - jak tylko się da ;) Chce by moje dziecko miało wypoczetą i zadowoloną matkę a nie męczennicę. Jak na razie jedno dziecko wystarczy. Nie chcę potem angażować inne osoby w opiekę nad straszym synem jak ja będę niedomagać w drugiej ciąży, rodzina też ma swoje życie i swoje sprawy. A maż nie będzie przecież stale brał urlopu.
          Można mieć dzieci z malutką różnica wieku ale jesli to chłopiec i dziewczynka to nie sądzę żeby tak super się dogadywali i świetnie razem bawili. Już lepiej miec dzieci jednej płci z dużą różnicą wieku, lepiej się dogadają.
          A co za problem schować rzeczy po jednym dziecku gdzies do szafy? Ciuchy zajmują mało miejsca w workach próżniowych. Często też słyszę argument że najlepiej nie wracać do pieluch ledwo się z nich wyjdzie więc lepiej mieć dzieci rok po roku. A co to teraz terowe są, że to taki problem? Dla mnie zmiany pieluch to najmniej skomplikowana rzecz przy dziecku. W ogóle nie rozumiem w czym problem.
          • kiki1981 Re: do taka_sobie_2 26.09.13, 22:57
            Ja uważam, że lepiej dogada się dwulatek z czterolatkiem, niż ośmio-dziewięciolatek z czterolatkiem. Dzieciaki w tym wieku mają inne zainteresowania, starsze chodzą do zerówki, szkoły, mają swoich kolegów. Oglądają inne bajki, lubią inne zabawy, książki. Kiedy jest mała różnica między dziećmi, te sprawy się zacieraja. Moje córeczki lubia te same bajeczki, ksiązeczki,razem kolorują, bawią. W zasadzie interesują się tym samym. Co do rzeczy po starszej siostrze to nie chodzi tylko o ubrania, ale o wózek (głęboki, spacerówka), łóżeczko, rowerki, wanienka, przewijaki, zabawki. Tych wszystkich rzeczy nie da się magazynować i czekać kiedy się przydadzą do kolejnego dziecka. Jak się ma tylko 2 pokoje i nie są one z gumy to trudno to wszystko pomieścić. Wiadomo, można po pierwszym dziecku wszystko oddac, sprzedać i poparu latach kupowac nowe, uzywane dla kolejnego dziecka ale to kosztuje więcej i pieniędzy i czasu. U nas dochodzi jeszcze kwestia pokoju dla dzieci. Narazie śpię z córkami ale w przyszłości będą miały wspólny pokój. Gdyby różnica była więkasza trudniej byłoby nam urządzić pokój dla dzieci. Nie uważam, że posiadanie dzieci z wiekszą różnicą wieku jest gorsze bo nie wiem jak to jest, napewno znajdą się plusy takiego rozwiązania. Najważniejsze, aby dzieci były zdrowe i kochane po równo przez rodziców.
            A co do charakteru to ja zawsze byłam poukładana, miałam wszystko zaplanowane, odliczone. Teraz tak nie ma, nie ma porządku (jak jest to przez parę minut), nic nie można zaplanować bo zawsze coś może się wydarzyć, na finanse trzeba uważać, ale takie jest życie. Parę lat temu nie uwierzyłabym, że dam sobie sama radę z większością spraw dot, wychowywania i opieki na dziećmi. Każdy ma swoje życie i jest kowalem własnego losu.
            • madziab83 Re: do taka_sobie_2 27.09.13, 16:31
              Nie zgodzę się z żadną z was, bo ani mała różnica wieku ani posiadanie dwojga dzieci tej samej płci nie gwarantuje dobrych relacji. Osobiście mam 2 dzieci z różnicą 4 lat, córka starsza od syna. Dogadują się wspaniale, starsza cudnie się opiekuje młodszym, czasem narzeka, że " za nią łazi", ale jak tylko młody śpi rano dłużej, to marudzi " kiedy wstanie Tymas, nudzę się:D". Owszem, nie wszystkie bajki oglądają wspólnie, ale mają kilka wspólnych pozycji, nie wszytko są wstanie robić razem, ale przecież nie o to chodzi. Najważniejsze jest to, że kochają się baaardzo, tęskni jedno za drugim, wszystkim się dzielą, dbają o siebie nawzajem, na prawdę są super rodzeństwem ( trudne były pierwsze 3 miesiące, kiedy to z euforii córką przeszła do wielkiej zazdrości a później zaakceptowała istnienie brata, teraz zaś nie wyobraża sobie życia bez niego).
              • pstrabiedronka Re: do taka_sobie_2 28.09.13, 19:19
                pierwsze cc
                drugi poród równiutko 2 lata po cc - urodziłam SN, dzieckowazyło 4300 :)
                trzeci poród równo 3 lata po drugim, czyli 5 lat po cc, tez SN
                • lorelai_30 Re: do taka_sobie_2 28.09.13, 19:59
                  Hej,
                  Dzięki za wszystkie odpowiedzi, powiem Wam ,że bardzo mi pomogły i mnie pocieszyły.
                  Ja chce zacząć starać się o dziecko jak mała będzie mieć 1 rok i 3 msc, więć róznica najmniej wyjdzie 2 lata, więc tak jak u Was podobnie:)
                  Do taka_sobie_2 -sory piszesz ,że niby bez złośliwości , ale teksty typu "Przepraszam, ale niektóre z Was chyba lubią przygody ekstremalne, dziką harówkę, udowadnianie sobie i innym, że mogę tyle i tyle chociaż padam na twarz. Teraz pisze ogólnie, nie tylko do Ciebie. Ja zawsze robiłam tak by moje życie było "łatwe, lekkie i przyjemne", teraz też się staram - jak tylko się da ;) Chce by moje dziecko miało wypoczetą i zadowoloną matkę a nie męczennicę" niestety przepełnione są złośliwością...
                  Bez urazy , ale skąd ty to wszystko możesz wiedzieć ? Żyjesz drugi raz i masz już tego typu doświadczenia?
                  Zgadzam się ,że jeśli chodzi o rodzeństwo nie najważniejsza jest różnica wieku, a relacje panujące między nimi.. tu wszystko już zależy od rodziców, wychowania oraz różnych czynników które na to wpłyną.
                  Nie jestem przeciwniczką dużej różnicy wieku między rodzeństwem. Gdybym miała teraz 20 lat i pierwsze dziecko.., nieprędko zdecydowałabym się na następne (może nawet za 10 lat):) , ale mam 30 i czuję ,że teraz jest ten czas ,który chce przeznaczyć właśnie na to czyli na dzieci :) Nie czuje się męczennicą ,ani umęczona ,a posiadanie dzieci to dla mnie nie dzika harówka , raczej daje mi to poczucie spełnienia i nadaje sens życiu.
                  Tak więc dlatego taka decyzja o małej (2 letniej) różnicy wieku między dziećmi.
                  Oprócz tego wpływ na to ma też sytuacja z moją pracą. W związku z tym że zaszłam w ciąże, raczej nie mam do czego wracać ,ponieważ najprawdopodobniej zostałabym zwolniona, dlatego chce wykorzystać dwa urlopu macierzyńskie na oboje dzieci i poszukać nowej pracy.. a nie szukać nowej ,później kolejna ciąża, nie wiadomo czy będzie do czego wracać i znowu szukać . Eh raczej stosunek pracodawców polskich do kobiet w ciąży nie zachęca do posiadania dzieci :( Niestety.
                  Decyzje o dzieciach i małej różnicy wieku podjęliśmy z mężem dwa lata temu, tak więc jest to temat obgadamy i przemyślany a przede wszystkim zaplanowany:)
                  Jeszcze raz dziękuje wszystkim za odpowiedzi:) Pozdrawiam
            • taka_sobie_2 Re: do taka_sobie_2 01.10.13, 20:47
              Kiki, cytuję Ciebie z innego wątku. Nie wyglądasz tu na szczególnie zadowoloną:

              "U nas różnica wieku między dziećmi jest niecałe 23m i czasami wysiadam i mam dość. To tyle na wstępie. Tak jak poprzedniczka rownież chciałam się nacieszyć pierworodną, taka sytuacja już nigdy się nie powtórzy. Przy drugim dziecku jest inaczej nie ma się już tyle czasu na pieszczenie, przytulanie bo starsze jest zazdrosne, bo brakuje czasu. Posiadanie gosposi moim zdaniem Ci pomoże w utrzymaniu domu ale od wychowania są rodzice tym bardziej, że nie będziesz pracowała. Mnie nikt nie pomaga przy dzieciach (a jestem po dwóch cc), mąż wziąła na siebie prace a ja dom, dzieci i resztę obowiązków. Jest mi czasem ciężko, ale jestem z siebie dumna że daję radę. Zrobisz jak zechcesz, ciesz się maleństwem i powodzenia w przyszłości."

              Hmmmm...
              • pstrabiedronka Re: do taka_sobie_2 02.10.13, 15:26
                Boże... co za straszny świat gdzie trudności i wysiłek jest dowodem na nieszczęście, a brak trudności - wyznacznikiem szczęścia...

                ja mam troje dzieci, rożńica 2 lata, potem 3 lata, bywają dni że jestem padnięta, bywaja że sie nudzę - ale przede wszystkim jestem szczęśliwa bo w moim życiu wszystko jest na swoim miejscu, akceptuję je w całości, zmęczenie czy złość to stany przejściowe, to co innego niz poczucie szczęścia i spełnienia.

                jak dziewczyna pisze, że jest szczęśliwa, że tak chciała - czemu imputujesz jej, że musi być inaczej? że "się nie da"?
                i jako dowód podajesz to, że jest zmeczona, albo że "bywa trudno"?

                może ja jestem kosmitką ale dla mnie "trudno" nie równa się "nieszczęście"
                • taka_sobie_2 Re: do taka_sobie_2 09.10.13, 12:44
                  Będąc wypoczętą i niezapracowaną też można miec pełnię szcześcia :) A nawet o to łatwiej bo się ma więcej czasu na przyjemności, hobby, seks. Niestety znam przypadki, gdzie rozpadały się związki bo kobieta codziennie padała na twarz, mąż chciał bliskości choćby raz na tydzień (to chyba nie dużo?) a ona wiecznie zmęczona, z pretensjami, że znów musiała robić to i to i w ogóle, że bolą ją plecy, głowa i co tam jeszcze. No, może ja akurat przez te doświadczenia mam takie a nie inne zdanie...
                  Niestety w naszym społeczeństwie ciągle dominuje przekonanie, ze dobra gospodyni, matka i zona musi zap...alać i się poświęcać a przyjemności są zawsze na dalszym planie, jesli na to znajdzie się czas. No i w ogóle jak chce tylko jedno dziecko albo co gorsza wcale to nie jest kobieta tylko egoistką, dziwadłem, zimną suką itd. itp.
    • kwiecienka1 Re: cc i kiedy mogę znów rodzić? 11.10.13, 12:36
      moj synek urodzil sie 29 miesiecy po corce
      obydwoje przez cc

      to drugie cc bylo robione nagle, w 37 tygodniu ciazy, bo blizna po tym pierwszym cc byly juz tak cienka, ze lekarze obawiali sie pekniecia macicy i zdecydowali o przedterminowym porodzie

      tak wiec, bywa roznie, choc statystyki pokazuja, ze wiekszosc kobiet nie ma zadnych problemow



      pozdrawiam
      Kwiecienka

      ---
      Rzadko myślimy o tym, co mamy, lecz zawsze o tym, czego nam brak...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka