Dodaj do ulubionych

poród indukowany

20.12.13, 20:01
Witam,
jestem 7 dni po terminie (tp 13 grudnia) i czekam na poród. Bardzo chciałabym urodzić naturalnie, bez sztucznego wywoływania. Jednak dziecko wg USG z 17 grudnia waży już prawie 4kg i lekarze w szpitalu rekomendują już wywołanie porodu oksytocyną. Od pani doktor usłyszałam, że niektóre kobiety nie mają takiej zdolności wytworzenia odpowiednich ilości oksytocyny by poród rozpoczął się samoistnie. Może ja też jestem taką kobietą?
Mam teraz ogromny dylemat czy czekać dalej na naturalną inicjację, czy zdecydować się na indukcję póki dziecko nie jest jeszcze ogromne. Dodam tylko, że szyjkę mam podobno przygotowaną...miękką i wchodzą swobodnie dwa palce. Proszę o podpowiedź, uwagi jak powinnam podejść do tej decyzji.
Obserwuj wątek
    • eskapoloviva Re: poród indukowany 20.12.13, 21:53
      Witaj, ja też miałam wywoływany poród w 41 tc, mój lekarz pomógł mi w ten sposób, że w 41 tygodniu wykonał mi zabieg- odklejenie dolnego bieguna jaja płodowego i na następny dzień z samego rana dostałam skurczy, pojechałam do szpitala, gdzie akcja porodowa toczyła się samoistnie bez oksytocyny (ale miałam przebity pęcherz, bo wody nie odchodziły). Fakt urodziłam po 12 h, ale jakby nie patrzeć bez oxy. Ja już nie chciałam czekać ponieważ trochę się bałam, niestety moja koleżanka kilka lat wcześniej miała przenoszoną ciążę i pomimo sugestii lekarza aby stawiła się na wywołanie, ona wolałą być mądrzejsza i czekała aż akcja sama się zacznie, przenosiła ciążę do tego stopnia, że dziecko było niedotlenione i teraz ma 5 lat ma porażenie mózgowe, nie chodzi, nie siedzi, więc czasem nie warto czekać, ona chciała dobrze, naczytała się, że lepszy poród bez oky i niestety skazała poniekąd dziecko na kalectwo.
      • eps Re: poród indukowany 20.12.13, 22:27
        to ja z drugiej strony.
        ja pozwoliłam sobie wywoałać poród i nigdy więcej sie nie zgodziłam - a rodziłam jeszcze razy.
        Tak sie lekarz przyłożył i położna, wlali we mnie tej oxy karnister. Skurcze miałam tak mocne że myślałam że umieram, jak przykręcali kurek to akcja stawała. Wszystko przez to że byłam głupia gęś a lekarz postanowił że urodzę dzień przed wielkanocą.
        efekt taki że syn urodził sie w głebokiej zamartwicy, dostał tylko 4 pkt, było podejrzenie że bedzie niepełnosprawny, miał ogromnego krwiaka wielkości mandarynki na głowie. Żeby go wyjąć nacieli mnie straszliwie aż kawał pośladka. Syn ważył 4 kg.
        później postanowiłam że sie więcej nie zgodzę. 2 pozostałych dzieci urodziłam w 42 i 43! tygo ciązy naturalnie. Akcja zaczęła sie sama, miałam cudowną położną a dzieciaki ważyły 4,4 syn i córka 4,8 kg.
        Wywołanie ani jego brak nie gwarantują na 100% bezpiecznego porodu.
        sama musisz dojść do tego co dla Ciebie lepsze.
        • eskapoloviva Re: poród indukowany 21.12.13, 09:33
          Urodziłaś naturalnie dziecko 4,8? Jeśli tak to gratulacje!!!
      • katarzynaoles Re: poród indukowany 22.12.13, 22:46
        Proszę wybaczyć, ale trudno mi zgodzić się z Pani postem - przede wszystkim dlatego, że to co pisze Pani o koleżance czyni ją odpowiedzialną za niepełnosprawność jej dziecka. Proszę mi wierzyć, że bez kłopotu można zrzucić odpowiedzialność za niepowodzenie przy porodzie na matkę. Ani Pani ani ja nie mamy pojęcia co działo się na sali porodowej i dlaczego dziecko było niedotlenione a powodów mogło być mnóstwo, wcale niekoniecznie związanych z przeterminowaniem ciąży. Pozdrawiam :)
        • eskapoloviva Re: poród indukowany 23.12.13, 21:46
          Przepraszam, może źle to ujęłam. Faktycznie nie wiemy nigdy do końca jak było na sali porodowej, byc może błąd wynikał z samego porodu, a może koleżanka nie stawiała się na ktg po przeterminowanej ciąży, bo po prostu o tym nie wiedziała, bo jej lekarz prowadzący jej nie powiadomił o tym. Ja tak napisałam ponieważ ona sama tak uważa i przestrzega dziewczyny w ciąż aby nie zwlekały. Mi chodziło o to właśnie aby chodząc z przeterminowaną ciążą kontrolować swój i dziecka stan czyli np. ktg, byc pod kontrolą lekarza i nie robić nic na własną rękę. Pani Kasiu , a co Pani sądzi o przyspieszeniu porodu za pomocą zabiegu, który mi wykonano czyli odklejeniu dolnego bieguna jaja płodowego?
    • kageb Re: poród indukowany 21.12.13, 00:22
      Jestem tydzień po drugim porodzie i niestety muszę zgodzić się z tezą, że nie każda kobieta może wytworzy ziom oxy, żeby poród zaczął się sam... Zarówno za pierwszym jak i drugim razem mój poród zaczął się odejściem wód, jednak za drugim razem było to jedynie sączenie... W sumie dopiero po 3 dniach zgłosiłam się na IP, bo dzidziuś ruszał sie bez zarzutu i innych oznak nie było. Też bardzo chciałam uniknąć oxy - pamiętając jeszcze wrażenia z pierwszego porodu. Nie wyszło. A szyjkę miałam wg gina zgładzoną od 37 tyg. Nikogo nie strasząc - bo to naprawdę się zapomina - drugi poród był boleśniejszy i dłuższy. Z pozytywów - super położna, zzo (niestety po 10 h i na parte nie zadziałało) i zdrowy, cudowny drugi synek :)
      Ja nie dyskutowałam z lekarzami, nie mam takiej wiedzy ani intuicji. Jednak jeśli nic się nie dzieje u Ciebie, nie odchodzą wody a dzidziuś rusza się normalnie, to nie spieszyłabym się na wywołanie.
      • eskapoloviva Re: poród indukowany 21.12.13, 09:32
        Dlatego ja Ciesze się,żę po tym zabiegu o którym pisałam wcześniej akcja zaczęła się u mnie samoistnie, ale niestety czasami trzeba użyć też oxy jak w przypadku mojej koleżanki, bo po prostu przez jej zachowanie i strachy dzieciak jest teraz rośliną. Fakt, że ona w ogóle nie kontrolowała tego na ktg itp, a to podstawa przy przenoszonej ciąży.
        • eps Re: poród indukowany 21.12.13, 10:45
          no właśnie ja ktg miałam co 2 dni i pozwolono mi czekać do 43 tc.
          A córka jak najbardziej urodzona naturalnie 4,8 kg, ja z maleńkim tylko otarciem (nie popękałam). Rodziłam z cudowną położną, na stołeczku porodowym.
    • molly_bloom Re: poród indukowany 22.12.13, 20:18
      To może wywoływanie naturalne? Randka z mężem na przykład... U mnie zadziałało, też rodziłam po terminie.
    • katarzynaoles Re: poród indukowany 22.12.13, 22:40
      Prognozowana waga dziecka jako jedyny czynnik, na podstawie którego mówi się o indukcji porodu to nie jest dobra wskazówka. Po pierwsze USG szacuje wagę ze sporym możliwym błędem. Po drugie waga dziecka ma jakieś znaczenie tylko w zestawieniu z możliwościami kobiety. Jak widać choćby z poniższej dyskusji można (wcale nierzadko tak jest) bez kłopotu urodzić naprawdę spore dziecko. Zależy to od wielu czynników, nie tylko wagi dziecka ani obszerności miednicy. Bardzo wielkie znaczenie mają takie czynniki jak nastawienie psychiczne matki, wsparcie bliskich i personelu wreszcie aktywne rodzenie. Za to indukcja porodu - udowadniają to badania - obciążona jest sporą ilością patologii wynikających z czegoś, co fachowo nazywamy błędem jatrogennym, czyli pochodzącym od personelu medycznego. Indukcja jest interwencją medyczną i wiadomo, że dalej poród będzie z dużym prawdopodobieństwem kierowany z zewnątrz. Gdybym miała wybierać to nie zdecydowałabym się na indukcję. Życzę pięknego porodu :)
      • eps Re: poród indukowany 23.12.13, 08:35
        Pięknie to Pani opisała. Zgadzam się w 100%.
        Indukcja to niezbyt dobre rozwiązanie.
        Ale najgorsze, że wmawia się nieświadomym matkom (w tym i mnie przy 1 porodzie) że to dla ich dobra, że inaczej nie urodzi itd. Nie ma to jak podkopać wiarę we własne siły.
    • eskapoloviva jm34664 23.12.13, 21:46
      jm34664- odezwij się czy juz jesteś po i jak poszło, czy z oxy czy samo? Pzdr.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka