settimana
21.05.14, 09:19
Pani Kasiu, kobietki
jakis czas temu pisalam o swoich dolegliwosciach poporodowych - podejrzewalam lekkie obnizenie pochwy- po wizycie u specjalisty okazalo sie ze tragedii nie ma :) lekkie obnizenie tylnej sciany przy popieraniu..Pani dr pocieszyla ze taki defekt czesto kobiety maja nawet nie rodzac, dostalam Gynoflor , nakaz cwiczen. Podobno misnie pieknie trzymaja a uwypuklenie scianki pochwy nastepuje jakby tylko u wejscia , nisko przy zwiekszonym cisnieniu w jamie brzusznej..Pocieszona wrocilam do domu do momentu zaaplikowania sobie gynofloru..u wejscia do pochyw- na sicanie przedniej wyczuwam jakby takie zgrubienie- nie wiem jak sie to nazywa- mysle ze bylam tak zbudowana przed porodem ale to wydaje si eteraz byc wieksze..jak naciskam to czuje troche ze nasciskam na pecherz..Pani dr nie zwrocila na to uwagi, malo tego stwierdzila ze nei ma tego defektu od strony pecherza- na szczescie bo inaczej pewnie problemy z trzymaniem moczu by sie pojawily..no i moje pytanie co to moze byc? :/ niestety wizyta u pani dr dopiero na koniec czerwca..ten obszar o ktorym pisze jest dosc wrazliwy..nawet w dosc przyjemny sposob ( zauwazylam po stosunku) ;) i jest zaraz jakby u wejscia do pochwy.. tak przed porodem nie bylo :/
dzieki i pozdrawiam!