Dodaj do ulubionych

problem po porodzie :(

13.06.05, 11:28
Pani doktor, murtuje mnie jedna sprawa. 3 tygodnie temu urodziłam dziecko.
Mialam naciete krocze - wszystko sie juz zrosło i wstepnie zagoiło. Nie czuje
nawet miejsca na skórze gdzie jest blizna. Ale kiedy wczoraj sie myłam,
stwierdziłam ze mam miedzy pochwa a odbytem taka bardzo twarda tkanke - no i
boli przy dotyku. Wyglada mi to na zgrubiały, twardy miesien (w koncu miesnie
tez sie nacina), ciezko wsunac palec do pochwy. Wogóle wejscie do pochwy po
stronie krocza tez jest twarde i zgrubiałe i wydaje sie dziwnie zwezone.
Zastanawiam sie czy po 3 tygodniach od porodu to normalne i wszystko sie
jeszcze rozejdzie i wroci do normy, czy zostanie mi juz taka pamiatka do konca
zycia. Jesli tak, to niedobrze, bo niewyobrazam sobie wspołzycia z takim
kroczem - byłoby to poprostu niewykonalne. A moze to jakas twarda opuchlizna?
jesli tak to jak ja leczyc??
Obserwuj wątek
    • izia30 Re: problem po porodzie :( 14.06.05, 10:07
      to po prostu blizna. juz zagojone ale jeszcze potrzeba czasu na jej stechniecie.
      musisz poczekac jeszcze kilka tygodni, i moze udaj sie nieco szybciej do
      ginekologa na wizyte kontrolna.
      niestety pierwszy i kilka kolejnych razow po porodzie przypomina seks dziewiczy,
      i nie nalezy oczekiwac wielkiej przyjemnosci, ale wszystko wroci do normy. ciesz
      sie ze masz ciasno, wiec maz bedzie szczesliwy, inne zostaja rozepchniete i to
      jest duzy problem!
      hihihihi!
      • samwieszkimjestem Re: problem po porodzie :( 25.07.05, 16:28
        CO za idiota tak Cię pokroił?! Nie mówiąc o zszyciu?! Teraz trochę za późno na
        wykład o środkach (a jest ich WIELE) zwiększających elastyczność tkanek przed,
        w trakcie i po porodzie oraz o prawach natury i kobiety rodzącej. Więc polecam
        naświetlanie lampą Bionic, jeśli uda Ci się ją pożyczyć lub kupić (ok.2000zł),
        to naprawdę warto. Jest dobra na wszystko oprócz nowotworu, ja osobiście
        naświetlałam kolana po kontuzji, żeby wiązadło się zregenerowało, a jako skutek
        uboczny ZNIKNĘŁY BEZ ŚLADU ponaddziesięcioletnie, szpetne blizny. Kolanko jak
        ta lala:-) A pani Izia30 niech daruje sobie niewybredne komentarze na temat
        zbyt wąskiego zszycia, bo znam wiele takich, które nawet PIĘTNAŚCIE lat po
        porodzie odczuwają ból, bo je zszywał jakiś szowinistyczny popapraniec.
        Rozciągnięte tkanki można "ściągnąć" spowrotem. Zszyte chyba tylko rozciąć i
        zszyć jak należy. Ale na bliznę lampa pomoże doskonale, to gwarantuję.
        • hanka17 Re: problem po porodzie :( 25.07.05, 21:50
          Czesc, zauważyłam 2 Twoje wypowiedzi tu i jeszcze gdzies mimo że brzmią
          radykalnie to są bardzo wymowne i czy mogłabyś mi napisać jak można przed
          porodem zwiąkszyć szanse naturalnego przejścia główki przez wąskie krocze, tzn.
          co robić aby je rozciągnąć ? o których piszesz... Z góry serdecznie dziekuję za
          każdą sugestię.
          Czy wiesz to może z własnego doświadczenia?

          Serdecznie Cię pozdrawiam :-)
          • saskiaplus1 Re: problem po porodzie :( 26.07.05, 11:20
            Ja mogę przekazać to, czego dowiedziałam się w szkole rodzenia: przed porodem
            (nawet 2-3 miesiące) codziennie smarować krocze maścią nagietkową, a jakieś
            cztery tygodnie przed terminem dwa razy dziennie robić tam okłady z naparu
            kawy. Położna jednak lojalnie ostrzegła, że nie u każdej kobiety takie zabiegi
            zdziałają cuda, niestety.
          • faq Re: problem po porodzie :( 26.07.05, 11:44
            poszukaj w wyszukiwarce postow o ochronie krocza tu i na ciaza i porod,
            generalnie masaze olejkiem, i polecany balonik epi - wrzuc na allegro
          • samwieszkimjestem Re: problem po porodzie :( 05.08.05, 18:11
            Cześć. Wiem trochę o tych sprawach od mojej kuzynki (3 porody) i z rozmów z
            moją panią ginekolog. Więc po pierwsze mogę polecić ćwiczenia wzmacniające i
            rozciągające mięśnie miednicy, które są wykonywane w dobrych szkołach rodzenia,
            albo na zajęciach jogi, które polecam bardzo gorąco. Kondycja fizyczna, w
            sensie dobrej wydolności układu krążenia, też bardzo się przyda w czasie
            porodu. Po drugie, masaże krocza olejkiem z kiełków pszenicy, z wit. E i
            migdałowym, wymieszanymi razem. PO trzecie picie herbatki z liści malin - można
            całą ciążę, ale stosowanie w ostatnim trymestrze też daje efekty. I po czwarte
            i najważniejsze - pionowa (inaczej wertykalna) pozycja w czasie porodu,
            ZWŁASZCZA w okresie parcia. Moja pani doktor mówiła, że najlepiej chodzić przez
            cały okres rozwierania, żeby dotleniać Maluszka i zapewnić sobie dobre
            ukrwienie w pasie miednicowym. Natomiast PARCIE w pozycji pionowej (w kucki na
            łóżku, na kolanach, na krześle, przy drabince czy wisząc na specjalnej linie)
            skraca tą fazę porodu, obniża wysiłek matki i dziecka z powodu "pomocy"
            grawitacji i znacznie obniża ryzyko pęknięcia lub nacięcia, ponieważ tkanki są
            lepiej ukrwione (leżąc na plecach matka ma uciśniętą żyłę zwrotną ciężarem
            dziecka i łóżkiem, a pozatym dziecko wychodzi "pod górkę", co wynika z budowy
            kanału rodnego). I oczywiście należy wyrobić sobie wcześniej zaufanie do
            własnych sił (i pracować nid nimi!), do Natury. Opłaca się też poprosić położną
            o ochronę krocza - wtedy będzie ona dyrygować parciem na podstawie obserwacji
            stanu napięcia tkanek. Słyszałam też o specjalnym baloniku do stosowania w
            czasie ciąży, też podobno świetny, no i uelastycznia (powtarzam, UELASTYCZNIA,
            nie rozciąga) nie tylko krocze, ale i cały kanał rodny. Życzę powodzenia! Dla
            chcącego nie ma nic trudnego :-)))
            • hanka17 dzieki za info 05.08.05, 20:24
              dzięki serdeczne za wyczerpujące odpowiedzi, robię to wszystko z wyjątkiem
              balonika (niestety jest za drogi, koszt produkcji porównywalny do prezerwatywy a
              cena rynkowa około 300 zł :-) co za wymysł, choć na pewno warto by z nim
              poćwiczyć, niestety sytuacja finansowa nie pozwala, pozostają inne metody,
              pozdrawiam serdecznie, jeszcze raz dzięki !
              • samwieszkimjestem Re: dzieki za info 05.08.05, 22:13
                O, jeszcze jedno. Słyszałam o lekach homeopatycznych, które można brać przed, w
                czasie (pod język) i po porodzie, całe zestawy. Nie szkodzą dziecku, można
                karmić. Są takie zwiększające elastyczność tkanek, zmniejszające odczuwanie
                bólu, jak również przyspieszające gojenie się ran (odpukać!) i wiele innych.
                Może warto dowiedzieć się czegoś więcej na ten temat? Pozdrawiam.
        • saskiaplus1 Re: problem po porodzie :( 26.07.05, 11:17
          He, he, uwielbiam takie wypowiedzi w stylu "co za rzeźnik dostał cię w swoje
          łapy", autorka wątku pewnie jest wniebowzięta po wysłuchaniu takiej diagnozy
          wydanej bez bliższej znajomości sytuacji. Ale przynajmniej mamy zareklamowaną
          pewną lampę, która jak chińska prezerwatywa: pierze, zmywa, krawaty wiąże i
          usuwa ciąże...
          • samwieszkimjestem Re: problem po porodzie :( 05.08.05, 18:16
            Może słyszałaś o firmie Zepter Cosmetics? To oni produkują tą lampę. Negujesz
            zniknięcie blizn na moim kolanie? Czy może węszysz jakiś spisek, jakbym miała
            zamiar sprzedać Ci tą lampę za wszelką cenę? Daruj sobie. NIe chcesz, nie
            korzystaj. Tylko Twoja strata. A jak czegoś nie znasz, to się nie wypowiadaj,
            bo tylko się ośmieszasz. Chciałaś byś błyskotliwie kąśliwa? Żałosna próba.
    • warmdream Re: problem po porodzie :( 27.07.05, 07:49
      U mnie mineło 17 miesiecy i cały czas czuje blizne, a stosunki sa bardzo
      bolesne,.....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka