Dodaj do ulubionych

Ciaza w lecie?

28.07.06, 09:29
Witam pani Doktor i Dziewczyny!
Co myslicie o ciazy w lecie, (jesli ma sie mozliwosc zaplanowania :)). Mnie
bardzo, ale to bardzo przeraza wizja chodzenia z 8-9 mies. brzuszkiem podczas
takich upalow jakie sa teraz. Jak sie czujecie? Czy upal moze jakos negatywnie
wplywac na dziecko?
Obserwuj wątek
    • mariola1315 Re: Ciaza w lecie? 28.07.06, 10:21
      Na dziecko na pewno źle nie wpływa taka upalna pogoda, ale na Ciebie na
      pewno!!! Ja jestem w 30 tygodniu ciąży i ledwo żyję:( Tak więc jeśli możesz
      zaplanowac ciążę, to radzę, żebyś zaszła pod koniec sierpnia i w maju sobie
      urodzisz. Powodzenia:-)

      Mateuszek ma
      i Maleństwo
    • nelles Re: Ciaza w lecie? 28.07.06, 23:06
      A ja się czuję przyzwoicie - myślę że nie gorzej niż cala reszta. Na taki upal
      każdy się męczy. Jestem w 36 miesiącu i mam 1,5 rocznego synka z którym chodzę
      na spacery itd. Nie jest najgorzej ale pewnie lepiej byloby rodzić przed latem:)
      • meli5 Re: Ciaza w lecie? 29.07.06, 12:36
        Mysle ze na ciaze kazda pora jest dobra i wiele zalezy od nastawienia.
        Jestem obecnie ww 39tc i jakos sie trzymam,mam syna 6,5 letniego z ktorym
        wszedzie chodzimy lacznie z basenem ktory swietnie chlodzi w upalne dni:)
    • marciochaa Re: Ciaza w lecie? 29.07.06, 12:37
      Ja rodziłam w październiku, czyli całe lato z brzuszkiem ale wolę sie pomęczyć
      latem niż chodzić w ciąży zimą, w nic sie nie mieścic, aj ni kurtki, buta, nie
      nie stanowczo wolę latem;-)
      • robalrobal Re: Ciaza w lecie? 29.07.06, 16:41
        Ja rodziłam pod koniec września ale przez całe lato (bo juz od czerwca) miałm ogromny brzuch. To nie było takie upalne lato jak teraz jednak mysle że przebywanie w cieniu, klimatyzacja w domu i samochodzie (lub jej namiatka w postaci wentylatora i prysznic w letniej wodzie kilka razy dziennie) pomoga na takie męczące gorąco.
        • angela2628 Re: Ciaza w lecie? 31.07.06, 08:00
          A ja jestem dokładnie w połowie ciąży i muszę przyznać że dość mam tych upałów..
          Tymbardziej że cały czas pracuje i nie mam możliwości siedzenia sobie w
          chłodnym. Przychodzę z pracy i dopiero obowiązki sie zaczynają, bo o dom i męża
          też trzeba zadbać a tu nogi mi puchną, zgaga, okropność. Lato, rozumiem, z cukru
          nie jestem, ale nie aż takie upały.. Trochę sie poskarżyłam..
          • marciochaa Re: Ciaza w lecie? 01.08.06, 20:53
            Hmmm mąż mógłby zadbać troszkę o Ciebie i o dom byś Ty z dzidziusiem i Twoje
            nóżki mogły odpocząć;-)
    • magda7511 Re: Ciaza w lecie? 10.08.06, 13:15
      To prawda. Jeśli możesz sobie zaplanować to najlepiej ominąć lato. Choć z
      drugiej strony ubieranie się w grube swetry zimą, zwłaszcza jeśli ma się duży
      brzuszek plus wiązanie butów też do miłych i lekkich nie należą. Ja mam termin
      na listopad. Upały przeżyłam i to w pracy bez klimatyzacji, no i obowiązki
      domowe. Dużo wody i można przetrwać. Na każdą porę roku znajdzie się jakiś hak.
      Wszystko zależy od nastawienia. Jeśli bardzi chcesz mieć dzidziusia, to nic nie
      przeszkodzi by cieszyć się ciążą. Powodzenia.
      • ola9968 Re: Ciaza w lecie? 11.08.06, 22:50
        Ja pierwszą ciąże przechodziłam zimą i wspominam to jako koszmar. W 8 miesiącu
        poszłam do ginekologa po zaświadczenie jakieś a on do mnie żebym się rozebrała
        to mnie zbada, dodam że byłam strasznie gruba i miałam wielki brzuch-po badaniu
        walczyłam z rajstopami których za Chiny nie mogłam wsadzić sama na nogi i taka
        byłam zdołowana bo lekarz kilka razy pytał mnie czy wszystko Ok a ja nie
        miałam śmiałości poprosić go o pomoc,rajstopy schowałam do kieszeni i w mróz -
        10stopni poszłam do domu w kozakach z gołymi nogami. Oczywiście z płaczem że
        taka jestem bezradna. Drugą ciążę przechodziłam latem mniej ciuchów na sobie i
        wspominam ją super i przytyłam mniej bo jest więcej owoców sałata pomidorki i
        takie tam pyszności a przede wszystkim więcej ruchu miałam bo spacerki
        sprzyjały. a w zimie na sztywnych nogach w obawie przed wywrotką wychodziłam
        tylko wtedy jak musiałam.
        • mirabellka26 Re: Ciaza w lecie? 11.08.06, 23:17
          ja też jestem w ciąży w lecie i musiałam jakoś przezyć te upały i dałam radę,
          nie wychodziłam z domu jak nie było potrzeby, chłodziłam sie zimnymi prysznicami
          i zajadałam sie lodami:) a jednym z plusów ciąży w lecie jest własnie to że nie
          trzeba za dużo na siebie zakładać!
    • agnieszkaela Re: Ciaza w lecie? 13.08.06, 18:40
      Moim zdaniem nie ma idealnego czasu, zawsze bedzie jakies ale.
      Ja rodzilam we wrzesniu i mimo upalow nie bylo tak zle. Potwornie puchly mi
      stopy i jedyne w co sie miescilam to japonki, nie wyobrazam sobie w co mialabym
      sie ubrac zima?
      Zadna z Was nie napisala jednak kiedy najlepiej urodzic ze wzgledu na dziecko.
      Wg mnie lepiej wiosna lub jesienia-kiedy jeszcze mozna wychodzic na dlugie
      spacery bez koniecznosci ubierania noworodka wielowarstwowo. Jesien z kolei
      lepsza bo maluszek nie meczy sie letnimi upalami, a w kolejne lato prawie
      roczne dziecko bedzie mialo frajde. Dochodzi jeszcze kwestia alergii, karmiony
      piersia maluch lepiej zniesie wiosenne i letnie pylenie traw.
      Jesienny maluch dorosnie do jedzenia stalych pokarmow, wtedy kiedy bedzie mozna
      podac swieze owoce i warzywa.
      • ola9968 Re: Ciaza w lecie? 14.08.06, 13:02
        To ja chyba trafiłam super bo pierwsze dziecko rodziłam w kwietniu a drugie we
        wrześniu
        • natalia433 Re: Ciaza w lecie? 16.09.06, 08:31
          ja dwójke urodziłam w lipcu, owszem ciąza+ upał wymęcza ale sam fakt posiadania
          dziecka w tak cieplutkie dni jest super! nie trzeba opatulac jak niewiadomo co,
          i można zdecydowanie szybciej wyskoczyc na pierwszy spacerek.
          • zielonatosia Re: Ciaza w lecie? 02.10.06, 09:31
            W życiu już nie dam się namówić na ciążę w lecie:) Urodziłam 19 sierpnia br,
            choć termin miałam na 5 września. Upały znosiłam koszmarnie, ale myślę, ze to
            indywidualna sprawa. Ja mam jasną karnację i zawsze duże upały znosze źle, ale w
            tym roku było koszmarnie. Nie dość, że potwornie goraco, nogi napuchnięte do
            granic możliwości to jeszcze remont w domu:( Choć przyznaję, że fajniutko jest z
            takim maluszkiem wyjść na sacerek jak jest tak ciepło, jak było we wrześniu.
            Wydaje mi się, że najfajniejszą pora na rodzenie dzieci jest wiosna.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka