Dodaj do ulubionych

bolesny połóg

01.01.08, 21:14
Urodziłam swoje piersze dziecko - córeczkę, poród odbył się siłami
natury, z nacięciem krocza. Poza tym lekarz mówił, że dodatkowo
jestem trochę porozrywana bo dzidziuś rodził się z rączką przy
główce.
Jakoś wcześniej sądziłam, że po porodzie szybko dojdę do siebie, a
czas połogu nie będzie taki bolesny, ale jak widać myliłam się.
Dzisiaj moja 11 dzień od porodu, a ja ledwo co chodzę, rany szczypią
okropnie, odczuwam ból i rwanie, nie mogę siadać i większość dnia
spędzam leżąc. Nie wiem czy to normalne? Czy tak przechodzi okres
połogu każda kobieta, która miała szyte krocze? I jak długo to
jeszcze potrwa?
Obserwuj wątek
    • agnen Re: bolesny połóg 01.01.08, 22:55
      No to gratuluję:)
      Ja rodziłam we wrześniu też z nacięciem, jakoś mnie do tego głupio cieli (po
      żylaku) i dziwacznie pozszywali. Po 11 dniach jeszcze okropnie krwawiłam i ledwo
      łaziłam, bolało mnie wszystko, miałam opuchnięte nogi .... Tak mi już przeszło
      mniej więcej jakoś 2 mies po porodzie. Do tej pory czasem mnie pobolewa
      gdzieniegdzie, ale już jest ok. Cierpliwości, teraz Twoje maleństwo bardzo dużo
      śpi (najprawdopodobniej) więc sama też odpoczywaj:) Pozdrawiam
    • lukrecja34 Re: bolesny połóg 02.01.08, 08:16
      z tego co piszesz to nieźle cię dzidziuś porozrywał i było co szyć.potrzeba więc
      czasu na wygojenie tego wszystkiego.ja mogę ci polecić tantuum rose do
      podmywania-rewelacja.świetnie likwiduje wszelkie obrzęki i przyspiesza
      gojenie.poza tym z doświadczenia wiem,że samopoczucie bardzo poprawia się po
      zdjęciu szwów.a tak wogóle to dopiero 11 doba więc daj sobie trochę czasu.
      pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego
    • karolina33331 Re: bolesny połóg 02.01.08, 09:11
      Witaj!Urodziłam dziewczynkę 15.12. z wagą 3800 i niestety mała
      rodziła się z rączką i pękłam...Poród był wspaniały, trwał niespełna
      2 godziny a druga faza 10 minut. Niestety to co przeżyłam po
      porodzie to horror. Pierwszą dobę wyłam z bólu z powodu skurczów
      macicy (bóle macicy i krzyżowe jak przy porodzie)i rany krocza(szew
      aż do okolic odbytu). Jadłam 2 apapy co 6 godzin, ale niewiele
      pomagało.Trzy kolejne doby były w miarę ok, ale kolejne 5 to
      normalnie chodziłam po ścianach , nie mogłam ani chodzić, ani leżeć,
      ból jakby mnie ktoś igłą szpikował. Po telefonie do mojego gina
      okazało się, że prawdopodobnie mam uczulenie na tantum rosa i kazał
      mi się myć samą wodą. Już na drugi dzień ból był znacznie mniejszy.
      Teraz jedyny problem jaki mam to swędzenie przy myciu, ale to pikuś
      w porównaniu z piekłem, które przechodziłam wcześniej. Dziewczyny
      mówi się tyle, o tym, ze ból po cięciu cesarskim jest potworny itp.
      że po porodzie sn też można nieźle się nacierpieć. Nie żałuję
      jednak , bo dla mnie poród to wpsaniałe przężycie i nie zapomnę jak
      mała wyskoczyła ze mnie i natychmiast wzięłam ją na ręce i do
      piersi :)
    • miacasa Re: bolesny połóg 02.01.08, 09:58
      stosuj do higieny tantum rossa i kup a aptece żel solcoseryl oraz jałowe gaziki,
      po podmyciu nałóż na gazik trochę żelu i przyłóż w bolące miejsce taki kompres
      (to żel łagodzący ból i przyspieszający gojenie krocza, stosuje się go na
      oddziałach położniczych ale jest bez recepty), staraj się jednak chodzić,
      leżenie nie sprzyja oczyszczaniu się macicy no i nadal "wietrz krocze", możesz
      używać najsłabszego zimnego strumienia powietrza z suszarki do włosów, trzymaj
      się z każdym dniem powinno być lżej
      • tosia_n Re: bolesny połóg 02.01.08, 13:33
        dzięki za porady, tantum rosa stosuje od poczatku i rzeczywiście
        pomaga. Wszystko byłoby ok., i zniosłabym nawet te okropne
        ciągnięcie, ale najgorsze dla mnie jest szczypanie i pieczenie
        podczas siusiania. Ból nie do wytrzymania. Po ściagnięciu szwów mam
        tam jeszcze sporą ranę i to pewnie z tego powodu.
        • bathilda Re: bolesny połóg 02.01.08, 13:50
          Tosia, jak minie 2 tygodnie pokaż się lekarzowi, najlepiej swojemu ginowi (np.
          temu co prowadził ciążę). Mnie bolało jak cholera, siedzieć nie mogłam. Na Izbie
          przyjęć w szpitalu wmawiali mi że to normalne. Po 3 tygodniach poszłam do mojej
          lekarki a ona się złapała za głowę i mówi "ropień ma pani i to taki na 5 cm".
          Antybiotyk i w ogóle. Wyleczyłam się po 6 tygodniach od porodu.

          Może u Ciebie minie samo. A może nie. Zdrówka życzę.
          • tosia_n Re: bolesny połóg 02.01.08, 14:19
            bathilda: wczoraj pojechalam na izbe przyjec do szpitala w ktorym
            rodzilam, pani ginekolog sciagnela mi szwy, przepisala antybiotyk do
            pryskania na krocze i mnie pozegnała, mowiac, ze teraz bedzie
            lepiej. Była niemiła, widocznie zła, ze 1 stycznia musi pracowac...
            Jutro wybieram sie juz do mojego lekarza, moze coś pomoże, bo jak na
            moje niedoświadczone oko, to mam otwarte ranę z która trzeba coś
            zrobić...
            • miacasa Re: bolesny połóg 02.01.08, 18:32
              Tosiu, z tego, co napisałaś można by przypuszczać, że doszło u Ciebie do
              rozejścia rany krocza :(, niestety miałam tę nieprzyjemność i wyglądało to
              podobnie jak u Ciebie, wróć na tę izbę przyjęć niech Cię ponownie zobaczą
            • bozena_40 Re: bolesny połóg 02.01.08, 18:55
              pierwszą córką też miałam takie problemy wszystko stoi mi przed oczami
              17 lat przez 12 niezdecydowałam się na następne dziecko
              ono zdecydowało zamnie przed 2 porodem ogromny strach lęk trauma
              wybrałam cesarkę rewelacja mogłam tańczyć jak znieczulenie ustąpiło
              poproś lekarza o środki znieczulające naprawdę nic się nie stanie a ty będziesz
              normalną matką a nie wrakiem bez chęci do życia
            • bathilda Re: bolesny połóg 04.01.08, 18:29
              Tosia, u mnie też lekarz na Izbie Przyjęć powiedział że "musi boleć". A jak wróciłam po wizycie u mojego gina (bo ona nic nie mogła z tym ropniem zrobić, to trzeba ambulatoryjnie) i od progu mówię, że byłam u innego lekarza i co powiedział to nagle na izbie przyjęć też zauważyli że coś nie tak. Niestety choć powiedziałam co zaleciła moja lekarka (a może niestety dlatego że powiedziałam...) uparli się leczyć mnie po swojemu i ciągnęło się to jeszcze 3 tygodnie. W końcu poszłam ponownie do mojej lekarki, która się wściekła, zrobiła po swojemu i po 2 dniach było super.
        • emi.czm Re: bolesny połóg 15.01.08, 10:49
          NAJLEPSZY moim zdaniem sposób na szczypanie podczas siusiania to butelka np.po
          wodzie mineralnej napełniona letnia woda i polewanie krocza podczas
          siusiania.Dla mnie rewelacja.Aha i nie wstrzymujcie moczu ze strachu że zaboli
          bo można nabawic sie kłopotów z pecherzem a po porodzie jest on osłabiony i mimo
          że jest pełny można czuc tylko słabe parcie wiec siusiajcie tak czesto jak sie
          da.Pozdrawiam
          • erithacus Re: bolesny połóg 28.01.08, 12:40
            Ja siusiałam wyłącznie pod prysznicem, pomagało. Też miałam szew
            prawie do odbytu i też bolało jak diabli. Po ok. trzech tygodniach
            byłam u lekarza, który stwierdził, że wszystko dobrze sie goi. Ale
            mi nie dawało to spokoju, zwłaszcza, że ból jakby znów narastał.
            Poszłam do innego lekarza i okazało się, że co prawda nie ma
            zakażenia rany, ale mój organizm bardzo źle toleruje rozpuszczalne,
            wewnętrzne szwy. Dostałam antybiotyk i po tygodniu było już dużo
            lepiej.
            • katarzynaoles Re: bolesny połóg 31.01.08, 23:19
              Mam nadzieję, że teraz już jest choć trochę lepiej? Dziewczyny dały
              naprawdę cenne rady - ranę trzeba wietrzyć, można osuszać suszarką
              do włosów, polewać w trakcie siusiania. Dostęp powietrza jest ważny
              dla gojenia i dlatego dobrze się sprawdzaja w tym okresie
              jednorazowe majtki z przewiewnej siateczki - można je kupić nawet
              przez internet. Jeśli jest obrzęk mogą pomóc chłodne okłady (np.
              jałowej gazy zmoczonej naparem nagietka albo arniki i schłodzonym w
              lodówce). Mogę też polecić jakieś gojące środki w spraju np.
              octenisept. Warto też zwrócić uwagę na wkładki - najlepiej, żeby
              miały bawełniną powierzchnię, a nie taką z siateczką. Zadbaj o dużą
              ilośc picia i taką dietę, żebyś nie miała zaparcia. Jeśli są jakieś
              wątpliwości co do tego, w jakim stanie jest rana to wcale nie tzreba
              chodzić do szpitala - można zadzwonić po położną środowiskową, żeby
              przyszła na wizytę.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka