Dodaj do ulubionych

Jestem 6 m-cy po porodzie i... :/

08.03.08, 10:08
Witam serdecznie. Urodziłam córeczkę pół roku temu siłami natury.
Wszystko przebiegło sprawnie i szybko. Mineło już tyle czasu a ja
nadal odczuwam ból podczas współżycia (dlatego unikam tego). Wczoraj
byłam na 1 wizycie kontrolnej u gina i powiedział, że mam wielką
nadżerkę i pękniętą szyjkę po porodzie. Córeczka była malutka bo
ważyła 2550g ale moja pochwa nie jest tak rozciągliwa jakby się
wydawało i dlatego mam teraz te "niespodzianki". Odnośnie nadżerki
lekarz powiedział, że jeśli planujemy drugie dziecko to nic nie
będzie z nią robił bo po następnym porodzie znów będzie to samo.
Martwi mnie to, że wszystko się tak pozmieniało. Boję się, że po 2
porodzie może być jeszcze gorzej. Dodam, że miałam dużo szwów i duże
nacięcie. Jeśli chodzi o następny poród, to w jakim miejscu położna
nacina? Chyba nie na poprzedniej bliźnie? Może podpowiecie mi
kochanie dziewczyny, jak wrócić do normalności.
Obserwuj wątek
    • zonkaasia Re: Jestem 6 m-cy po porodzie i... :/ 08.03.08, 10:41
      Witaj,
      U mnie trwało to ponad rok, teraz jest troszkę lepiej. Dodam ze miałam bardzo
      trudny długi i z licznymi komplikacjami poród. Myśle ze stosunku unikałam także
      przez strach przed ciążą. Pierwszy raz po porodzie kochałam się z mężem dopiero
      po 6 miesiącach, do teraz nie jest to zbyt częste a minęło 19 miesięcy.
      • pipsia5 Do zonkaasia 08.03.08, 11:22
        Nie jestem sama :( My kobietki to mamy utrudnione życie. Oczywiście
        nic nie jest ważniejszego od dziecka. Dla córeczki przeszłabym to
        jeszcze 10000 razy ale dyskomfort, ból często pozostaje. My z mężem
        planujemy 2 ciążę, ale nie już teraz. Odnośnie współżycia, co to za
        przyjemność jak człowieka boli.
        • zonkaasia Re: Do zonkaasia 08.03.08, 14:12
          U mnie to wszytsko sie wydarzyło gdyz lekarz zbagatelizował wskazanie do cc.
          Niestety o mało z synkiem ni przypłaciliśmy tego życiem. Bardo popękalam miałam
          rozerwane krocze, odbyt, pękniętą kość ogonową, uszkodzoną cewkę moczowa a na
          końcu dstałam krwotoku. Synek nie chciał schodzić i wypychano go, miaam za wąską
          miednicę, synek urodził sie w stanie cięzkiej zamartwcy. Ja nie była bym wstani
          przejsc tego drugi raz, nie mogłabym ptrzec j walczy o zyce i w kazdej chwili
          moze sie z nim pozegnac. Byłam w ciąży ponownie, ale stres i trach sprawił ze
          poroniłam. Pragnę mieć jeszcze dziecko, ale tylko gdy wcześniej będę miała
          pewność ze zrobią mi cc. Moge zapłacić, ważne jest dla mnie tylko zdrowie
          dziecka. Mój synuś do teraz jest leczony, ma nadpobudliwość, padaczkę, ale to i
          tak małe powikłania biorąc pod uwagę co podejrzewano.

          U mnie akurat dyskomfort przy stosunkach nie jest takim dużym problemem, chociaż
          jest i stosunek nie sprawia jużprzyjemności...

          Pozdrawiam
    • woda-niegazowana Re: Jestem 6 m-cy po porodzie i... :/ 08.03.08, 22:18
      Zastanawia mnie ta nadżerka, tym bardziej że piszesz, że jest duża. Mnie lekarz "zrobił" nadżerkę 4,5 miesiąca po porodzie pomimo, że mówiłam o planach co do drugiej ciąży. Jak zaszłam w drugą ciążę po nadżerce prawie nie było śladu. Drugie miałam cc. i od dołu było i jest OK. Jeżeli na drugą ciążę zdecydujesz się za pięć lat to co będzie z tej nadżerki ????
      • edzia.79 Re: Jestem 6 m-cy po porodzie i... :/ 09.03.08, 13:42
        ja tak samo mialam usuwana madzerke po pierwszym porodzie.
        trzeba ja usunac zeby nie zmienila sie w cos gorszego.
        zostawic ja mozesz tylko wtedy jak jest mala a ty zaraz zamierzasz zajsc w ciaze a nie w dalekiej przyszlosci.
    • katarzynaoles Re: Jestem 6 m-cy po porodzie i... :/ 09.03.08, 23:40
      Witam. A ja znów z tymi ćwiczeniami Kegla...Naprawdę jestem zdania,
      ze mogą korzystnie wpłynąć na komfort współżycia. I do tego masaż
      krocza (razem z blizną po nacięciu) - też już o tym pisałam w tórymś
      wątku (to taki sam masaż jak przed porodem). Co do nadżerki to
      panuje opinia, że zabieg koagulacji (popoularnie zwany "wypalaniem")
      może pozostawić mniej elastyczną bliznę, która powoduje gorsze
      rozwieranie się szyjki podczas porodu. Możliwe jest jednak usunięcie
      zmiany innym sposobem np. przy pomocy lasera - i ten zabieg nie
      pozostawia takich zbliznowaceń. Sądzę, że jeśli nadżerka jest duża,
      to lepiej byłoby ją jednak usunąć, chyba, ze rozważa Pani zajście w
      ciążę w najbliższym czasie. Co do nacięcia przy porodzie - to
      różnie - zwykle nacina się w okolicy poprzedniego nacięcia, ale to
      zależy jaka jest blizna. Pozdrawiam:)
      • fajnyszkrabek tez mam nadżerkę:/ 10.03.08, 10:22
        witam. tez mam nadzerkę. ginekolog powiedziała że trzeba ja usuna.
        dodam że jestem 10 mies. po porodzie. nie miałam nacinanego krocza.
        strasznie sie boję tego usuwania
        moze to miec jakies znaczenie jak bede chciała urodzic drugie
        dziecko?
        • pipsia5 Re: tez mam nadżerkę:/ 10.03.08, 10:35
          Teraz to już sama nie wiem co z tą nadżerką :/ Ginekolog powiedział,
          że będę robiła co jakiś czas cytologię i to wystarczy. Po następnym
          porodzie raczej ona powróci i wtedy się nią zajmie. Ciężka sprawa :/
          Dziękuję za opinię.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka