Dodaj do ulubionych

Streptococcus agalactiae - proszę o odpowiedź

18.02.09, 15:02
Witam Pani Kasiu,

Jestem w 39 tyg ciąży, tydzień temu miałam robione badanie na czystość pochwy
i wyhodowano Streptococcus agalactiae, wzrost średnio obfity. Lekarz
prowadzący zalecił kurację antybiotykową, która właśnie kończę. Prosze o
informację, jakie są potencjalne zagrożenia dla dziecka przy występowaniu
Streptococcus agalactiae oraz jakie stosuje się działania przy porodzie.


Obserwuj wątek
    • agasobczak Re: Streptococcus agalactiae - proszę o odpowiedź 18.02.09, 22:27
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=548&w=86182861&v=2&s=0 - tu pisano na
      ten temat :) Pani Kasia sie tez wypowiadala ...
      Jesli bylas przeleczona i podadza antybiotyk okoloporodowo po rozpoczeciu akcji
      porodowej - bedzie dobrze :)
    • anusiasz Re: Streptococcus agalactiae - proszę o odpowiedź 19.02.09, 11:07
      Witam!
      Ja równiez jestem w 39 tc. U mnie tydzień temu w posiewie moczu stwierdzono obecność dwóch bakterii: enterococcus sp. 10 (3) i streptococcus agalactiae (gr. B) 2. 10 (2). Mój lekarz powiedział, że w przypadku kobiet ciężarnych leczy się te bakterie, jeśli wynik wynosi 10 (4). Tak więc nie podjęto u mnie żadnego leczenia. Sama poprosiłam lekarza, aby zrobił mi wymaz pochwy (tak zasugerowała mi Pani z laboratorium) - czekam na wyniki.
      Lekarz powiedział, że przy porodzie dostanę tylko jakiś antybiotyk, ale czy to wystarczy? Boję się bardzo o Kruszynkę, tymbardziej, że po wczorajszych odpowiedziach, jakie przeczytałam na forum, znowu strasznie się martwię.

      • katarzynaoles Re: Streptococcus agalactiae - proszę o odpowiedź 19.02.09, 11:23
        Na pewno wystarczy okołoporodowe podanie antybiotyku (co najmniej 4
        godz. przedprzyjściem dziecka na świat), a potem zrobienie dziecku
        odpowiednich badań (wymazy, ew. CRP). Proszę poszukać, był juz duży
        watek na ten temat. Pozdrawiam serdecznie :)
        • t-com Re: Streptococcus agalactiae -do Pani Kasi 19.02.09, 16:45
          Pani Kasiu ,
          prosze o porade, choc wiem ze sporo tego bylo na forum i niestety
          wiekszosc miala odzew negatywny.
          Bede rodzic w Holandii i juz zapewniala mnie Pani o wysoko
          wykwalifikowanych poloznych wiec jestem troche spokojniejsza, ale
          ostatnio sie dowiedzialam ze tu niestety nie robia wymazu na
          paciorkowce wiec jestem troche zalamana, pani polozna uspokajala ze
          te najbardziej agresywne paciorkowce bardzo szybko sie pojawiaja i
          znikaja czyli trudno je "wylapac" w badaniu i tym samym zapobiec
          antybiotykiem, a pozatym niby jest malo udokumentowana skutecznosc
          podawania antybiotyku. Wiec troszeczke sie to kloci z tym co
          wyczytalam w literaturze na ten temat.
          ok 30 tc bede w PL czy jest wtedy sens zrobienia takiego wymazu czy
          jest to za wczesnie ??
          Prosze o porade bo boje sie o dzieciatko ze przez jakies zaniedbanie
          czy zwyczajny brak zalecenia badania cos tragicznego mogloby sie
          stac .
          dziekuje
          • katarzynaoles Re: Streptococcus agalactiae -do Pani Kasi 19.02.09, 23:15
            Nie sądzę, żeby był sens robienia wymazu w 30tc, bo faktycznie
            zdania są podzielone co do ewentualnego leczenia w ciąży. Ja podaję
            sposoby przyjęte w Polsce, niestety, dawno nie rozmawiałam z żadną
            położną z Holandii na temat streptococca. Zwykle jest tak, że u nas
            dopiero po jakimś czasie wprowadza się sposób postępowania przyjęty
            już gdzie indziej - może i w tym wypadku tak jest? Spróbuję
            zamailować do kolegi-położnego z Holandii i pociągnąć go za język.
            • t-com Re: Streptococcus agalactiae -do Pani Kasi 20.02.09, 10:46
              dziekuje serdecznie Pani Kasiu, juz nie chce panikowac :) ale
              chcialabym otrzymac jakas fachowa porade. Tu jest wszystko tak pro-
              naturalne,ze czasami az zaskakuje nasza wlasna mentalnosc :)
              w oczekiwaniu na odpowiedz
              • qml Re: Streptococcus agalactiae -do Pani Kasi 20.02.09, 11:12
                Wierz mi, że takie naturalistyczne podejście do ciąży i porodu jest najlepsze. A właściwie nie musisz wierzyć mi. Morzesz uwierzyć licznym opracowaniom naukowym i opiniom położnych, jak Pani Kasia, i takich kobiet, jak wiele z tutejszych forumowiczek. Streptokok jest bakterią, która kolonizuje dużą część społeczeństwa i zgodnie z badaniami nie jest niebezpieczny dla zdrowego noworodka. Może być niebezpieczny w rzadkich przypadkach obniżenia odporności, spowodowanego przede wszystkim wcześniactwem. Zachodnie protokoły postępowanie z paciorkowcem są obecnie w większości takie, że nie podaje się dożylnie antybiotyku rutynowo, a jedynie w wyraźnie określonych przypadkach podwyższonego ryzyka (wcześniactwo, przedłużający się poród, gorączka u rodzącej itp.). U nas podaje się antybiotyk każdej kobiecie z paciorkowcem (czyli gdzieś 30%), co nie pozostaje bez wpływu na organizm matki i dziecka. Podanie antybiotyku zwększa np. znacznie ryzyko rozwinięcia infekcji spowodowanej innymi bakteriami, np. opornymi szczepami E.coli. na które noworodek też zazwyczaj jest naturalnie odporny. Bezmyślna medykalizacja szkodzi, czego dowodem jest to, że umieralność noworodków jest w Polsce ciągle zauważalnie wyższa niż w "naturalnej" Holandii czy Szwecji. Medycyna ze swoimi osiągnięciami to wielkie błogosławieństwo, ale w Polsce te osiągnięcia bywają nadużywane i zamiast pomagać - często szkodzą. Jak się trzyma młotek, to wszystko zaczyna wyglądać jak gwóźdź.
                Podsumowując - nie ma się co przejmować tą niegroźną bakterią. Może być szkodliwa wyłącznie w rzadkim przypadku, gdy dziecko będzie nienaturalnie osłabione, co można w dużym stopniu przewidzieć i wtedy reagować. Panika w tej kwestii jest zupełnie niepotrzebna.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka