Dodaj do ulubionych

Miękka szyjka

05.04.09, 17:00
Pani Kasiu i dziewczyny podpowiedzcie co to znaczy!!! Wczoraj byłam
na wizycie i ginekolog podczas badania powiedział mi, że mam miękką
szyjkę macicy. Kiedy zapytałam co to znaczy powiedział tylko tyle,
że nie każda wiadomość jest złą wiadomością. Obecnie jestem w 17
tygodniu ciąży. Dziecko rozwija się prawidłowo. Zmierzył mi również
szyjkę (31 mm), przepisał tabletki dopochwowe i kazał zwracać
szczególną uwagę na bóle w podbrzuszu. Jednak ja żadnych bóli nie
odczuwam. Co najwyżej czasami takie lekkie ukłucia i to wszystko.
Kazał również zażywać no-spe gdyby ból, nawet niewielki się pojawił.
Muszę przyznać, że trochę się obawiam. To moja pierwsza, długo
wyczekiwana ciąża i po prostu się boję czy wszystko ok.
Obserwuj wątek
    • olcha11 Re: Miękka szyjka 05.04.09, 19:22
      To znaczy, że szyjka macicy nie za mocno "trzyma" jej ujście. Może
      to nie mieć znaczenia i ciaża przebiegnie bez kłopotów, ale może też
      tak się stać, że pojawi się przedwczesne rozwarcie. Pewnie dlatego
      ginekolog kazał pilnie obserwować czy się coś nie dzieje, zwłaszcza
      teraz, gdy macica gwałtownie rośnie. Gdyby szyjka się skracała i
      rozwierała wraz z rozwojem ciąży, to mogą ci proponować leżenie
      i/lub założenie szwu na szyjkę. Zapewniam cię, że przy dobrym
      prowadzneiu ciąży nic nie grozi ani tobie, ani dziecku. Za to możesz
      liczyć na szybszy i mniej bolesny poród, bo miękka szyjka się łatwo
      rozwiera.
      • oldzinka Re: Miękka szyjka 05.04.09, 21:24
        Mi szyjka zmiękła w 28 tc (też pierwsza i długo wyczekiwana ciąża).
        Jeden lekarz zawyrokował niewydolność cieśniowo-jakąśtam szyjki i
        proponował pessar. Drugi stwierdził, że nie ma niewydolności,
        zalecił nospę i oszczędzanie się. Brzuch mi się stawiał regularnie,
        ale szyjka pomimo miękkości trzymała dobrze (zewnętrzne rozwarcie
        szyjki miałam na opuszek, wewnętrzego brak). Nospy nie brałam,
        niezbyt się oszczędzałam a szyjka trzymała do terminu i jeszcze dwa
        tygodnie po (pomimo, że lakarz w 30 tc stwierdził, że mogę urodzić w
        każdej chwili). Moim zdaniem najważniejsze jest kontrolowanie czy
        szyjka się nie rozwiera, czy dobrze trzyma. Myśl pozytywnie to
        szyjka się dostosuje :)
      • an_o Re: Miękka szyjka 12.04.09, 04:27
        Nie pisz dziewczynie glupot, ze jak ma miekka szyjke to bedzie miala
        szybszy i mniej bolesny porod, bo to jest po prostu nieprawda.
        Dziewczyny po prostu chca w to wierzyc, ale nijak to sie ma do
        rzeczywistosci. Ja tez mialam miekka i skrocona szyjke, i co? I
        gucio - rodzilam 12h10min w takich bolach, ze po scianach prawie
        chodzilam. Co oczywiscie regula byc nie musi. Ale tez nie jest
        regula, ze skrocona i miekka szyjka=bezbolesny (czy mniej bolesny) i
        szybki porod. Prawda jest natomiast, ze wiele kobiet dbajac o siebie
        i nie forsujac sie zbytnio rodzi w terminie dzieciatka bez problemow
        zadnych. Czesto tez rodza po terminie, mimo, ze lekarze im wmawiaja,
        ze urodza przed - mam przyklad na kilku moich kolezankach, ktore i
        szwy mialy i lezec musialy, a i tak po terminie rodzily.

        do autorki watku:
        Nie przejmuj sie tym zbytnio i nie zamartwiaj, tylko dbaj o siebie,
        a wszystko bedzie OK.
    • katarzynaoles Re: Miękka szyjka 08.04.09, 00:15
      Moim zdaniem niewiele da się dodać do tego, co powiedział Pani
      lekarz. Nie jest to sytuacja alarmująca, ale na pewno wymaga
      uważności i obserwacji. Bardzo prawdopodobne, że wszystko będzie w
      porządku, więc nie warto martwić się do przodu. Wiele kobiet ma za
      sobą podobne przeżycia i udane porody - na dowód wypowiedzi
      koleżanek. Pozdrawiam serdecznie :)
      • anick5791 Re: Miękka szyjka 09.04.09, 21:59
        To ja się jeszcze dołączę: miękką szyjkę lekarz stwierdził ok. 14 tc, mówił
        nawet o szwie, ale potem okazało się, że trzyma dobrze. Do terminu został
        niecały miesiąc i teraz już nie ma wątpliwości, że wszystko gra. Nawet nie muszę
        się specjalnie oszczędzać. Nie martw się na zapas :)
        • antosiakka Re: Miękka szyjka 10.04.09, 10:20
          Teraz mniej się już martwię, ale i tak boję się strasznie. Zadam
          teraz może głupie pytanie, ale zapomniałam z tego wszystkiego
          zapytać lekarza. Czy w takim przypadku można uprawiać seks czy to
          jest jednak niewskazana???
          • katarzynaoles Re: Miękka szyjka 10.04.09, 13:32
            Na razie poczekałabym chwilę, żeby sytuacja się unormowała.
            Pozdrawiam :)
            • marionaud_1 Re: Miękka szyjka 10.04.09, 19:33
              Miałam miękką szyjkę, zagrozenie rozwarciem, założony szew i poród
              nieco przed czasem - córcia zdrowa, poród tak lekki, że sama radość.
              Ale od momentu, kiedy zauważono, że szyjka się skróciła, a po
              założeniu szwu tym bardziej, miałam kategoryczny zakaz seksu. Było
              to dość dawno temu więc może teraz inna metoda ale u mnie było
              właśnie tak. Szło głównie o zwiekszoną możliwość zakażeń.
              • antosiakka Re: Miękka szyjka 12.04.09, 11:36
                A czy założenie szwu czy pessara to jakiś poważny i bolesny zabieg???
                • an_o Re: Miękka szyjka 12.04.09, 18:46
                  Pewnie to zalezy od dziewczyny - czy np. jest 'tam' bardzo wrazliwa,
                  czy nie. Moja kolezanka miala pessar zalozony w trzeciej ciazy i
                  twierdzi, ze zakladanie nic jej nie bolalo. Tylko odczuwala
                  uwieranie podczas chodzenia przez kilka pierwszych dni, potem juz
                  wszystko bylo OK. Po prostu sie nie nakrecaj i sprobuj sie rozluznic
                  a wszystko bedzie w porzadku. A zabieg nie jest powazny - robi sie w
                  kilka minut w gabinecie ginekologicznym.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka