Dodaj do ulubionych

problem z odklejającym się łożyskiem

05.04.09, 21:43
pierwszą ciążę miałam zagrożoną, dużo leżałam, mało ruchu. Przy
porodzie nie chciało się odkleić się łożysko, długo czekali, potem
lekarz kilka razy, dość boleśnie mnie ściskała za brzuch, jak by
chciała wyrwać łożysko przez brzuch, potem miałam zabieg
łyżeczkowania. Urodzenia dziecka nie wspominam źle, tylko to
łożysko....teraz jestem w drugiej ciąży, za 4 miesiące rodzę, boję
się że to się powtórzy, czy można jakoś uniknąć, co mogło być
przyczyną nie odklejania się łożyska?
Obserwuj wątek
    • katarzynaoles Re: problem z odklejającym się łożyskiem 08.04.09, 00:25
      Nie mogę odpowiedzieć na to pytanie, bo nie wiem, jak długo czekano
      na urodzenie się łożyska bez stosowania żadnych pospieszających
      czynności. Nie wiem też nic o tym, czy dziecko było przystawione w
      tym czasie do piersi i czy dostała Pani jakieś leki. W sumie mam
      dużo za mało informacji, żeby wyrażać jakąś opinię w tej sprawie.
      Ale nawet, gdyby brac pod uwagę, że były samoistne kłopoty z
      odklejaniem się łożyska to wcale nie muszą się one powtórzyć przy
      kolejnym porodzie. Pozdrawiam serdecznie :)
      • asuzi Re: problem z odklejającym się łożyskiem 08.04.09, 22:24
        żadnych leków mi nie dawali, urodziłam córkę o 14.35, zabrali ją i
        nie dawali do karmienia. Łyżeczkowanie miałam o 17. Przed zabiegiem
        iałam ściskany brzuch i po 4 razie łożysko się urodziło. Nie
        przystąpiono od razu do łyżeczkowania, położna czekała aż samo się
        urodzi, nie pamiętam jak długo, bo bałam się co będzie....
        • asuzi Re: problem z odklejającym się łożyskiem 20.04.09, 09:46
          proszę o odpowiedź.
          • katarzynaoles Re: problem z odklejającym się łożyskiem 20.04.09, 13:21
            Nie odpowiadam, bo nie wiem co. Żeby móc się jakoś zobowiązująco
            wypowiedzieć musiałabym znać dokładny przebieg III okresu - a
            informacje, które Pani podaje (całkiem zrozumiałe, że nie pamięta
            Pani dokładnie) są dla mnie mało konkretne - tu ważne jest co w
            jakiej kolejności, w jakim czasie itd. Skłaniałabym się jednak do
            tego, żeby spojrzeć na sprawę jak proponuje koleżanka - z
            optymizmem :)
    • szampanna Re: problem z odklejającym się łożyskiem 20.04.09, 10:48
      Ja napiszę z własnego doświadczenia - po pierwszym porodzie też
      miałam łyżeczkowanie, bo łożysko było niekompletne. Najpierw w ogóle
      nie szukałam przyczyn, po prostu uznałam, że pech, ale jak
      porównałam po latach z drugim porodem, jestem skłonna winić pośpiech
      i dość brutalne metody. Przy drugim porodzie (też szybkim) wszystko
      szło jednak o tyle inaczej, że na finiszu nie czułam presji, żeby
      już skończyć i odstawić mnie na bocznicę ;) Łożysko urodziło się
      samo, w całości, bez kłopotu.
      • asuzi Re: problem z odklejającym się łożyskiem 20.04.09, 22:01
        a po jakim czasie się "urodziło" łożysko? Postaram się "dopilnować"
        w miarę możliwości żeby nie robić nic za szybko... może sie uda.
        Dziękuję
        • szampanna Re: problem z odklejającym się łożyskiem 20.04.09, 22:21
          hm, żebym to ja pamiętała... Było na spokojnie - urodziło się
          dziecko, popływało chwilę w wodzie, zostało wyciągnięte, położone na
          mnie, pępowina przestała tętnić, mąż przeciął, dziecko wzięto na
          badania (na sali porodowej)i dopiero miałam lekko poprzeć. Łożysko
          urodziło się bez kłopotu - o ile pamiętam (mogę się mylić)
          siedziałam na brzegu wanny, czyli musiałam jeszcze cielsko
          wydobyć ;). Razem może kilkanaście minut?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka