Dodaj do ulubionych

Dolargan- czy to prawda?

27.04.09, 10:15
Przeszukuje Net i nie moge znalesc roztrzygniecia, dlatego pozwole
sobie zapytac Pania Kasię:

Czy to prawda, ze podanie dolarganu domiesniowo i zanim rozwarcie
przekroczy 6cm ma takie dzialanie, ze:
- nie wplywa na dziecko?
- wplywa na przyspieszenie rozwarcia?
Czyli, ze zle objawy po dolarganie sa wtedy, kiedy podany jest
dozylnie i przy wiekszym niz 6cm rozwarciu?

Jestem po spotkaniu z polozna, ktora mi to powiedziala i szukam
potwierdzenia, lub zaprzeczenia tej opinii.

Z góry dziekuje za odpowiedz.
Pozdrowionka!
Obserwuj wątek
    • katarzynaoles Re: Dolargan- czy to prawda? 28.04.09, 18:19
      Nie jest prawdą, że dolargan nie wpływa na dziecko - to narkotyk i
      niezależnie od drogi podania ma wpływ na malucha, bo przenika przez
      barierę łożyska. Prawdą jest, że po podaniu dożylnym działa mocniej.
      Dolargan może przyspieszyć rozwieranie i wpłynąc na mniejsze
      odczuwanie bólu, ale ma też skutki uboczne i może spowodować
      wyciszenie akcji skurczowej (podaje się oxy), senność lub pobudzenie
      (rzadziej), nudności i wymioty, zawroty głowy. Dziecko może być po
      urodzeniu - szczególnie, jesli od podania leku nie miną dwie
      godziny, a to trudno do końca przewidzieć - senne i mieć kłopoty z
      oddychaniem, a to bardzo zaburza kontakt po porodzie i pierwsze
      karmienie. Może też nasilić żółtaczkę. Nie lubię dolarganu, bo
      więcej z nim kłopotów niż wątpliwych zysków... Pozdrawiam :)
      • pelzaczkowa Re: Dolargan- czy to prawda? 28.04.09, 21:11
        Pozdrawiam Pani Kasiu :-)

        Tez nie lubie dolarganu, bo juz przy pierwszym porodzie mialam z nim
        watpliwa przyjemnosc. I to mnie bardzo zdziwilo, ze po 9 latach
        uslyszalam od poloznej, ze jest jego zwolenniczka.

        Nie musze zgadzac sie na jego podanie, natomiast wole znac wszystkie
        za i przeciw zanim, gdy przyjdzie krytyczny moment bede mogla z
        pelna wiedza jaka mam, podjac decyzje i argumenty poloznej bede
        mogla ocenic.
        Pani mi w tym pomogla, bo mam duze zaufanie do Pani opinii.
        Dziekuje.
      • kropkaa Re: Dolargan- czy to prawda? 28.04.09, 22:31
        Znajomy noworodek po dolarganie spał i spał, ponad dwie doby. Oprócz
        pierwszego przystawienia do piersi w tym czasie były jeszcze TYLKO
        dwie próby. Gdyby nie pomoc Forumek z karmienia byłyby nici. Położne
        wolały dokarmić (najpierw raz, potem w nocy poszły na całość i dały
        butelkę 3 razy pod rząd) niż pomóc z karmieniem naturalnym; matce
        samej nie wychodziło, w ostatnim momencie, dosłownie, dobra dusza z
        długiego karmienia piersią zdołała wszystko uratować i maraton
        mleczny trwa.
        • pelzaczkowa Re: Dolargan- czy to prawda? 28.04.09, 23:31
          No tak, moj znajomy noworodek, czyli wlasna corka tez leciala przez
          palce po urodzeniu sie. Dostala 10 Apgarow, ale ze ssaniem to bylo u
          niej niemrawo. Ale czy to dolargan, czy fakt welogodzinnego tkwienia
          w kanale rodnym, czy osobnicza cecha- nie jestem neonatologiem, nie
          potrafie ocenic.
          I tak kiedy zbliza mi sie drugi porod to duzo o tym mysle,
          oczywiscie zeby bylo lepiej. Chodzi o to, ze w trakcie porodu trudno
          podjac decyzje kiedy polozna czy lekarz tlumacza np: "podamy
          dolargan i zaraz szyjka sie ladnie rozszerzy i dzieciaczek nie
          bedzie sie dlugo meczyl".
          Zastanawiasz sie wtedy, co jest lepszym złem: dawka narkotyku, czy
          ryzyko niedotlenienia?
          To nie sa latwe dylematy, w koncu na dolargan mozna podac antidotum,
          a z niedotlenieniem to grozne powiklania sie łączą.

          Kiedy porod jest szybki, wtedy wiele kwestii sie nie pojawia,
          najwyzej ból. Kiedy sprawa sie ciagnie, brak postepow, wody wydaja
          sie byc zielone, tetno dziecka zmienne- to zaczyna sie robic
          nieciekawie i chcesz tylko zeby lekarze pomogli dziecku sie wydostac.

          Bardzo nie chcialabym ani dolarganu, ani oksy, ani zadnych
          przyspieszaczy, ale jak bedzie nam pisane, to czas pokaze.
          :-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka