chmurkom
07.06.10, 10:59
Wczoraj odbył się kolejny marszobieg w Olsztynie. Niestety z roku na rok jest
on coraz gorszy. Organizacji, zgrania prawie w ogóle.Już sam start wywołał
zdziwienie wśród uczestników. Prowadzący widocznie nie ustalili jak ma to
wyglądać np. p. Matysek chce wspólnego odliczania przy starcie natomiast p.
Bieleninik chce zrobić nastrój, efektem czego (zamiast powyższych) był
nieoczekiwany wystrzał oznaczający start zdezorientowanych uczestników. Na
trasie zabrakło zwyczajowych napoi, na które wszyscy liczyli. Potem prowadząca
bardziej zajmowała się przypadkowymi gośćmi niż uczestnikami. Gościem
(zaproszonym) był również p. Machalica, którego absolutnie nie można było
zrozumieć a co dopiero odgadnąć sens jego wypowiedzi. Na mecie oczywiście
napoje były, ale słodzone, sponsora, którymi ciężko zaspokoić pragnienie po 6
km biegu/marszu.
A co myślicie o tradycyjnie rozdawanych koszulkach? Logo marszobiegu bardzo
małe, natomiast sponsora napojów lub miasta Częstochowy wielkie. Gdzie jest
tutaj promocja samego Olsztyna, który według mnie zaprzepaścił kolejną szanse
na promocję?
Byliście? Uczestniczyliście? Jakie są Wasze odczucia?