elemelek999
31.07.13, 17:55
Moja opinia nt... Broodstoku... :D
O tak, jak co roku znowu zaczal sie pospolity sped bydla. Spęd bydła gdzie banda debili bedzie turlala sie blocie, uprawiala jakies zwierzece harce pod scena oraz pseudo faceci nie mający jaj a wydmuszki w dlugich i tlustych wlosach którzy są absolutnymi wyrzutkami społeczeństwa zaczną zapladniac 15sto latki po nalewkach. Jurek wyskoczy na scene, walnie swoje pospolite 'ropta co chceta' troche pojaka sie i zabawa na calego, za kase ludzi ktorzy z serca wrzucali pod kosciolem do puchy tego jakaly. Na koniec wyleci pare osob z pociagow, nasraja pod siebie i poroznosza choroby jak w Zimbabwe. Tak sie bawi Polska na "Przystanku Woodstock na czele z brudasami z całego kraju...
I znów to samo! Z każdym mijającym dniem zbliża się data rozpoczęcia tego festiwalu rozpusty, a ja czuję się coraz gorzej, zresztą jak co roku. Czy to psychoza nienawiści? Czy tylko strach, smutek i niepokój z powodu masowego napływu “nowych” młodych , jeszcze normalnych ludzi – niestety głupich i naiwnych. Ludzi zwabionych głośną promocją tego siedliska zła moralnego i zepsucia obyczajów.
To upadek wartości, cywilizacji i dobrego wychowania młodzieży, kiedy ludzie otoczeni dookoła własnymi gównami i bandą patologicznej młodzieży bawią się jak świnie w szambie w rytmie śmierdzącego od zdechu rocka….
Woodstock - Przystanek do piekła , jedna z twarzy Jurka.
Gdy na nich patrzę rzygać mi się chce! Lewackie ścierwo, degeneruchy, śmiecie, brudasy. Krótko i dosadnie, ale prawdziwie napiszę o kolejnej „twarzy” Jurka Owsiaka i organizowanym przez niego „Przystanku Woodstock” – jest to błotny spęd młodzieży, który w myśl ulubionego hasła Jurka “Róbta, co chceta” demoralizuje młodzież, a nawet dzieci.
O Woodstocku od lat pisze i mówi się bardzo dużo. Od samego początku festiwal budzi olbrzymie kontrowersje. Co roku dochodzi do burd i demolowania pociągów dowożących młodych fanów Owsiaka, a także awantur na woodstockowym polu namiotowym, których przyczyną – jak zresztą zwykle bywa na wielu tego typu imprezach – są często narkotyki i nadużywanie alkoholu.
Jak wiadomo, impreza ta mimo protestów mieszkańców Kostrzyna nad Odrą odbywa się od 1995 roku i jest kontynuatorem amerykańskiego Woodstocku (1969 rok), kiedy to propagowane były: wolne związki, wolna miłość, wspólne partnerki i partnerzy. Ot tak, dla zabawy. Efekt?! Rozbite rodziny i dzieci bez rodziców.
Owsiak próbuje reanimować anarchię – komponent samozagłady, nieodpowiedzialność i chce zburzyć obowiązujący ład moralny. Wskutek lewackich ideałów Owsiaka co roku setki – często niepełnoletnich – młodych ludzi, będących pod wpływem alkoholu lub narkotyków, wyzwala w sobie “hipisowskie klimaty” i jak świnie w błocie paplają się po samą szyję. Narkotyki na Przystanku Woodstock na pewno nie znikną! Owsiak, mówiąc o tym problemie, mówi to w sposób głośny i wyraźny, ale z przytakującym i zezwalającym uśmiechem na twarzy na zażywanie tych substancji. Według niego, takie zachowanie to nie narkomania, a jedynie “hipisowskie korzenie”. Nic więc dziwnego, że dochodzi tam do rozpijania młodzieży, i że często po raz pierwszy sięga ona tam po narkotyki.
Dla Hare Kryszna, ruchu uznanego za szkodliwy i niebezpieczny, właśnie ta impreza jest głównym punktem werbunkowym. Krysznowcy jako jedyni mogą wystawiać tam swoje namioty. Co oni tam robią . . .?! . . .werbują nieświadomą młodzież!!! Hare Kryszna to sekta zamknięta, izolująca swoich członków od reszty społeczeństwa. Wyznawcom nie wolno kontaktować się z rodzinami, czytać gazet, ani oglądać telewizji, bo wszystko poza “światem Kryszny” jest złą iluzją – wiarygodne dane to tylko te, które podaje sekta. Hare Kryszna chce kompletnie odizolować członków od świata zewnętrznego do tego stopnia, że wprowadza nawet nowe słowa i zwroty, które znają tylko członkowie i używając ich nie są w stanie porozumieć się ze światem zewnętrznym. Zwerbowani do takiej „grupy religijnej”, nieświadomi zagrożenia młodzi poddawani są szybkiemu potężnemu praniu mózgu. Podczas jednego z Przystanków Woodstock Owsiak paradował w stroju wyznawcy Hare Kryszna. I to jest dobry przykład Owsiaka – wspaniałego idola dzieci i młodzieży. Woodstock oprócz niebezpiecznej grupy Hare Kryszna przyciąga również wiele sekt satanistycznych, które posługują się satanistycznymi znakami, wszechobecnymi na Woodstocku (pentagram, symbol obróconego krzyża).
Nie wolno Nam zapominać, że Przystanek Woodstock jest organizowany ze środków Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, które miały być przeznaczane na cele szlachetne: ratowanie ciężko chorych małych dzieci! Owsiak nieprzypadkowo posługuje się hasłem “róbta co chceta”, mającym swe korzenie właśnie w poglądach anarchistycznych, negujących władzę. Liberałom krzyż przeszkadza nawet jako wielowiekowy symbol instytucji charytatywnych – ale pacyfa jako symbol anarchii – już nie! Może wreszcie ktoś ze zdroworozsądkowych decydentów w rządzie wysiadłby na owsiakowym “przystanku” i zadumał się – do czego to prowadzi?! To . . . Upadek – Deprawacja, Upadek – Agonia!
Cała prawda....
Źródło
marucha.wordpress.com/2013/07/29/brud-smrod-i-ubostwo-czyli-xix-przystanek-woodstock/