Dodaj do ulubionych

Konflikt w Teatrze im. Mickiewicza nabrzmiewa

IP: 82.160.8.* 12.01.06, 21:22
W artykule czytamy:
- Sytuacja się pogarsza - mówi Mariusz Korek, szef teatralnej "S". - Nie udało
się nam rozmawiać o naszych problemach z prezydentem Tadeuszem Wroną.

To w końcu jakie są obecne sympatie polityczne, wywodzącego się przecież z
solidarnościowego ruchu, naszego Wodza, jeśli nie dopuszcza on do siebie
dawnych kolegów współzwiązkowców. Teraz to ja już nic nie rozumiem.
Obserwuj wątek
    • politykier5 Po naszym Janosiku zostało tylko wspomnienie 12.01.06, 22:08
      Pamiętacie Marka? A może pamiętacie " Dwie morgi utrapinia" ? Wspaniały
      człowiek oddany artysta nam częstochowianom i Częstochowie do końca swoich dni.
      To On nas bawił radował swoją obecnością i humorem. Ciebie Janosiku
      potrzebujemy. Co mu damy od siebie ?
      • Gość: Absiolwent Re: Po naszym Janosiku zostało tylko wspomnienie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.06, 01:09
        a to a propo zego i do czego? do 13 posterunku? rzeczywiscie przydałaby sie
        pała w tym teatrze.
        • Gość: Idź,napij się Re: Po naszym Janosiku zostało tylko wspomnienie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.06, 18:06
          absolwencie zasadniczej szkoły zawodowej i oglądaj dalej swój
          ulubiony,dostosowany do poziomu,serial
          • Gość: chwilowotutejszy Re: Po naszym Janosiku zostało tylko wspomnienie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.01.06, 18:44
            absolwent zawodówki to tez człowiek. Moze bliższa mu kultuira niz Tobie rzekomy
            inteligencie
    • Gość: widz Re: Konflikt w Teatrze im. Mickiewicza nabrzmiewa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.06, 22:27
      polecam watek na forum o nazwaniu sceny kameralnej teatru im. Marka Perepeczki,
      ciekawy i może coś konkretnego zalatwimy tym działaniem, w teatrze chyba tego
      nie czuja
      • Gość: Waldek Re: Konflikt w Teatrze im. Mickiewicza nabrzmiewa IP: *.man.czest.pl 12.01.06, 22:47
        Świetny pomysł.Rewlacja. I mam adzieję, że i tym razem Gazeta i T.P. dopomogą.
        Tadeusz /P./ weź sprawę w swoje działanie, a ja proszę CZĘSTOCHOWIAN O OPIIĘ NA
        TEN TEMAT: SALA KAMERALA im. MARKA PEREPECZKI-to brzmi dumnie.Kochai dajmu Mu
        chć tyle. Niech pozostanie z nami a zawsze. Przecierz wszyscy tego chcemy !!!
        • Gość: Ania Re: Konflikt w Teatrze im. Mickiewicza nabrzmiewa IP: *.org 13.01.06, 19:40
          Nazwanie Sali Kameralnej imieniem marka Perypeczki to znakomity pomysł.Gdy
          wspome czasy jest dyrektorowania to odrazu pojawia mi się uśmiech na twarzy.
          "Dwie morgi utrapienia", "Na szkle malowane"... to były sztuki, a teraz - już
          dawno nie byłam w teatrze, ponieważ nowy repertuar tego miejsca wcale mnie nie
          zachęca do częstych odwiedzin. JAK NAJBARDZIEJ UCZCIJMY PAMIĘĆ ZNAKOMITEGO
          DYREKTORA, AKTORA I CZŁOWIEKA, NIECH MA W CZĘSTOCHOWIE COŚ SWOJEGO!!!
      • Gość: abc Re: Konflikt w Teatrze im. Mickiewicza nabrzmiewa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.06, 01:11
        nikt tego nie czuje poza byłymi podwładnymi janosika którzy potem stracili
        prace i nigdy tego nie przeboleli
    • Gość: darek Re: Konflikt w Teatrze im. Mickiewicza nabrzmiewa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.06, 00:03
      No to pani Deszcz i pan Wrona rozłożyli Teatr na łopatki.DYREKTOR
      Ś.P.Perepeczko nie pasował Im bo był profesjonalistą i znał aktorów i ich
      potrzeby. DESZCZ I Wrona to prostacy i pat...chy.
      • Gość: jakobin Re: Konflikt w Teatrze im. Mickiewicza nabrzmiewa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.06, 01:13
        ten kto tak pisze sam sobie wydaje świadectwo zerowej kultury, prostaka i
        patałacha. na dodatek tchórzu nie potrafisz podpisac sie imieniem i nazwiskiem
        • Gość: politykier5 Re: Konflikt w Teatrze im. Mickiewicza nabrzmiewa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.06, 10:04
          Ty się za to odważny człowieku podpisałeś.
        • Gość: nowiec Re: Konflikt w Teatrze im. Mickiewicza nabrzmiewa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.01.06, 21:35
          Jakobin - a ten nick to jest twoje imię czy nazwisko? A może i jedno i drugie?
          Jak zarzucasz komuś że nie potrafi to pokaż że ty potrafisz bohaterze
          dziurawego kondona.
        • Gość: Klex Re: Konflikt w Teatrze im. Mickiewicza nabrzmiewa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.06, 08:52
          Bo forum jest poto zeby wypowiadac sie na dany temat anonimowo.Widze ze wogole nie rozumiesz istoty foru,.No ale na pewno jestes jakims wyslannikiem pana wrony który powinien juz dawno poleciec ze stolka.Od czasu jego pseudo kierowania miastem wszystko sie pierniczy..Szkoda gadac.
    • Gość: abc Re: Konflikt w Teatrze im. Mickiewicza nabrzmiewa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.06, 01:08
      kto to jest Korek? elektryk czy ktos taki? czy teraz w teatrze beda rżadzic
      związkowcy? paranoja
    • Gość: jJ Re: Konflikt w Teatrze im. Mickiewicza nabrzmiewa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.01.06, 08:50
      Jak czytam te posty to mam wrażenie że tu jest jakaś niezdrowa paranoja. Jedni
      chcą porządku w teatrze - i bardzo dobrze, drudzy chcą przy tym coś załatwić
      dla Marka Perepeczki - i tez godne to uznania. Sam jestem za jednym i drugim,
      tylko próba mieszania tych spraw jest niestety nie do pogodzenia. Ani jednej z
      nich nie wyjdzie to na dobre. Konflikty wewnętrzne w teatrze (w teatrach !)
      były zawsze i będą, bo demokracja w sztuce nie istnieje. Jest tylko potrzeba
      zrozumienia, a najlepiej uznania przez artystów, że zarzadzanie (także w
      kulturze) musi opierac sie o ekonomię i rynek sztuki, a nie o
      atrystyczne "muchy w nosie". A co do nazwy dla małej sceny w teatrze - byłoby
      dobrze taki gest szacunku dla Perepeczki zrobić, bo dał nam wszystkim "coś
      ulotnego, jakim jest sztuka", i został tym w naszej dobrej pamięci. Byłem z nim
      w przyjaźni, prowadziliśmy razem imprezy, gawędziliśmy czasem o teatrze i
      muzyce ( a znał się na niej i lubił ją). On naprawdę ten teatr ukochał jak nikt
      inny, i miał do niego serce, tak duże - jaki sam był. Drodzy artyści, w tych
      trudnych chwilach dla teatru, najważniejsza jest rozwaga w słowach i czynach.
      • Gość: Ciekawy Re: Konflikt w Teatrze - pensje?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.01.06, 08:57
        A mnie z tego artykułu zaciekawiło zdanie "..nie było podwyżesz niskich
        pensji..". To ile zarabia się w teatrze, że mowią o tym niska pensja...900zł ,
        1000? Ktoś wie?
    • Gość: Berta Re: Konflikt w Teatrze im. Mickiewicza nabrzmiewa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.06, 10:01
      Ślosarski krytykował???!!! Toć to najblizszy podnożek pani derektor. czuje, że
      mu grunt pod nogami mięknie i teraz wielce niezadowolon. Ha-ha-ha.
      • Gość: h2o Re: Konflikt w Teatrze im. Mickiewicza nabrzmiewa IP: *.czestochowa.agora.pl 13.01.06, 10:08
        Wiele wskazuje, że jest odwrotnie: to zastepoca kopie dołki pod szefową i
        liczy, że po rozpetaniu awantury zajmie jej miejsce, bo ma poparcie miasta
    • Gość: hahaha Re: Konflikt w Teatrze im. Mickiewicza nabrzmiewa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.06, 10:16
      ale Korek to chyba tylko o swoje interesy dba:)
    • Gość: teatroman Re: Konflikt w Teatrze im. Mickiewicza nabrzmiewa IP: 80.210.72.* 13.01.06, 11:29
      w tym calym "konflikcie" nie wiadomo juz o co chodzi...czy o pieniadze,wladze,
      czy tylko o personalne rozgrywki...Pojecie teatru jako instytucji kulturalnej
      zagubilo sie totalnie ;zal i wstyd!!!!
    • Gość: O CO TUTAJ CHODZI? Re: Konflikt w Teatrze im. Mickiewicza nabrzmiewa IP: *.swidnica.mm.pl 13.01.06, 12:22
      Śledzę wątek dotyczący częstochowskiego teatru już od dłuższego czasu,
      chciałbym przy obecnej okazji podzielić się z Wami moimi spostrzeżeniami,
      jestem byłym częstochowianinem, jednak zamieszkałym poza naszym miastem,
      dlatego chyba tak bardzo nurtują mnie zagadnienia związane z Teatrem.

      Z doniesień prasowych wynika dla mnie jedno, coś się dzieje niedobrego w
      instytucji kultury jaką jest Teatr im.A.Mickiewicza w Częstochowie, co więcej
      Władze miasta Częstochowy są tego faktu świadome, ponadto jak wynika z
      informacji zawartych w ostatnim doniesieniu prasowym również Wydział Kultury
      stał się stroną sprawy, co chyba oczywiste, jednak co z tego wynika ... skoro
      co rusz pojawiają się coraz to nowe doniesienia prasowe, co więcej wskazujące
      na eskalację konfliktu. Tym bardziej, iż jak początkowo odbierałem było to
      wołanie o pomoc samych związków zawodowych - tutaj jestem w stanie zrozumieć
      niechęć do usłyszenia tego głosu ze względu na różne uprzedzenia nawet osób
      piastujących różne stanowiska o charakterze władczym, ale nie to jest
      problemem - jednak obecnie dowiaduję się, iż stowarzyszenie artystów również
      wspiera działania. Na czym więc polegają działania Miasta i Wydziału Kultury
      skoro konflikt zamiast zmierzać ku końcowi przepoczwarza się w coraz to nowe
      egzotyczne formy, do czego to prowadzi, jaki jest zamysł tego wszystkiego, czy
      to rzeczywiście tak ogromna ignorancja na sygnały alarmujące, czy też próba
      doprowadzenia do wrzenia w Teatrze poprzez przyglądanie się z boku sytuacji i
      pozorowanie działań, co nie wiem czemu ma służyć ?

      Ludzie opamiętajcie się przecież to nie jest sklep z materiałami żelaznymi, to
      Teatr, gdzie wszystko musi funkcjonować jak w zegarku, jeśli mechanizm
      szwankuje, trudno wymienia się go albo naprawia, ale tu trzeba działać, a nie
      czekać, jeśli wskazówki nie dają rady sprostać wymaganiom mechanizmu, trudno
      zmienia się je na nowe, ale nie może być tak, aby brak działań powodował, że
      ludzie przestają patrzeć która jest godzina, albo tak, że mechanizm dyktuje
      takie warunki, iż ludziom odechciewa się oglądać pracę wskazówek, jeśli tak to
      albo kupią sobie nowy zegarek, albo zamienią go na wersję elektroniczną lub też
      co gorsza, zrezygnują całkowicie z chęci oglądania takiego cyrku, co więcej
      gwarantuję, iż nazwa MARKI, która wyprodukowała zegarek na długo zapadnie
      ludziom w pamięć.
    • Gość: I.LEŚNIKOWSKI NIE BYŁO PROŚBY - BYŁY SPOTKANIA IP: *.czestochowa.um.gov.pl / 212.87.231.* 13.01.06, 12:27
      W tekście Pana Tadeusza Piersiaka zatytułowanym „Teatralny problem”,
      poświęconemu konfliktowi w częstochowskim teatrze, Pan Mariusz Korek, szef
      teatralnej „Solidarności” powiedział, że „nie udało się rozmawiać o ich
      problemach z Prezydentem i dlatego rozwiązaniem jest dla niego tylko
      referendum”.
      W ubiegłym roku Prezydent spotykał się z członkami sekcji kultury Zarządu
      Regionu „Solidarności”, a najbliższe spotkanie, na którym będą poruszane
      problemy związane również z Teatrem zaplanowane jest na 24 stycznia 2006 roku.
      We wszystkich tych spotkaniach Pan Korek uczestniczył, i jak do tej pory nie
      wnosił o spotkanie komisji zakładowej Teatru z Prezydentem.
      Spotkania, zarówno z zakładową komisją związkową, jak i dyrekcją teatru
      odbywałem wielokrotnie. W listopadzie 2005 roku odbyłem także wspólne spotkanie
      komisji zakładowej oraz dyrekcji Teatru im. Adama Mickiewicza, poruszaliśmy
      wtedy wiele problemów, m.in. związane z regulaminami wewnętrznymi tej placówki,
      regulującymi wiele spornych obecnie spraw.
      Być może referendum ma stać się kartą przetargową związkowców, w zaplanowanym z
      Prezydentem spotkaniu, ale takie postępowanie nie sprzyja konstruktywnym
      rozmowom.

      Naczelnik Wydziału Kultury i Sztuki
      Urzędu Miasta Częstochowy
      Ireneusz Kozera
      • Gość: POINFORMOWANY Re: NIE BYŁO PROŚBY - BYŁY SPOTKANIA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.01.06, 14:23
        Panie Leśnikowski ks.Tchisner mawiał że są trzy prawdy : święta prawda , też
        prawda i gó... prawda . Pana wypowiedź należy zaliczyć do tej trzeciej
        kategorii. Prezydent unika spotkań ,chowa głowe w piasek. Jego priorytetem
        jest obecnie zachowanie ciszy i spokoju przed wyborami samorządowymi.
      • Gość: hehe Re: NIE BYŁO PROŚBY - BYŁY SPOTKANIA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.01.06, 21:40
        Panie Leśnikowski to kto w końcu firmuje ten post? Pan czy podpisany pod nim
        naczelnik Kozera? Weź pan może trochę urlopu bo się Panu rzeczywistość real z
        tzw. rzeczywistością wirtual miesza.
        • Gość: Max Teatr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.06, 09:08
          Po prostu płakać sie chce.Pan tadeusz ave Maryja wrona wrzucił swoją osobe na stanowisko dyrka Tatru i teraz sa efekty.W parku J.G. buduje kible za tysiące złotych a na rozwoj kultury nie ma pomyslow.No oczywiscie bo kible pasuja lepiej do niego.Pomyslcie ludzie wszyscy.Od czasu jego "kierowania" Częstochową co sie zmieniło???Zniknęły puby na Dekabrystow, zakazal studentowm organizowania iprez(juwenalia).Takich rzeczy jest wiele i nie sposob ich wymienic.A o teatrze wole nie mowic.Jak Pan Marek > ś.p.+ < kierował deskami, to szło sie z przjemnością na sztuke i juz podczas jej oglądania myślało sie na jaką następną sztukę sie wybrać<?>Ale teraz to niestety.Nie widze ludzi w teatrze.Najlepiej budować kible dla szfagra......brawo panie w.
          • Gość: widz-ka Re: Teatr IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.01.06, 10:27
            Coś jest w tym ..... za dyrekcji p.Deszcz w Teatrze też wyremontowano
            toalety z ciężkie pieniądze ( podobno ok 30 tys. za 1 ) Widać miasto dba o
            nasze doznania estetyczne podczas codziennych czynności fizjologicznych, mniej
            o nasze potrzeby kutturalne.
          • Gość: chwilowotutejszy Re: Teatr IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.01.06, 18:40
            a szwagier, to kto?
      • Gość: black Re: NIE BYŁO PROŚBY - BYŁY SPOTKANIA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.06, 14:02
        Panie Leśnikowski czy też panie Kozera, proszę nie pitolić, że Wrona zawsze
        chce rozmawiać bo rozwiązywać konflikty! To kłamstwo. Strażnicy też chcieli
        rozmawiać, radni zgodnie stwierdzili, że w Straży Miejskiej jest konflik
        pomiędzy pracownikami a komendancikiem, a Wrona i tak ludzi osikał! Zwalnia się
        ludzi, którzy mają zasady i własne zdanie, a przydupasom Hołubiczki daje się
        podwyżki i nagrody. A Wrona jak nie pomagał tak nie pomaga. I cóż my się
        dziwimy, przecież trzeba chronić własnych ludzi, których sadza się na wygodne i
        opłacalne stołeczki!
    • Gość: largoo Re: Konflikt w Teatrze im. Mickiewicza nabrzmiewa IP: *.brama.prenet.pl 16.01.06, 19:38
      Pamiętacie " Awans" Redlińskiego , to tak jak u nas . Artystka , taka
      prawdziwa ,przyjechała nas buraków z prowincji trochę oświecić , pokazać jak
      wygląda TEATR . Perepeczko nas buraków chyba lubił , pani DYREKTOR lubi się
      ralizować , realizować lubi sie też pan PREZYDENT , pan PREZYDENT lubi panią
      DYREKTOR a moze uważa , że jest mu z nią do twarzy , Pan PREZYDENT chciałby
      żeby tu była CZĘSTOCHOWA brakuje mu tylko CZĘSTOCHOWIAN , ma zaledwie buraków
      z częstochowy . Drodzy częstochowianie nie wygracie z panią Deszcz i z panem
      Wroną oni was nie lubią , a na uczucia nie ma rady i nie miejcie im tego za
      złe , .
    • Gość: widz II Re: Konflikt w Teatrze im. Mickiewicza nabrzmiewa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.01.06, 23:18
      Pani Deszcz i pan Sadowski powinni obejrzeć "Casting" R. Kmity, w której to
      sztuce poruszony jest problem, czy teatr to misja, czy "kasa".Dla mnie ta
      prywata jest okropna! W "Odysei2" mąż pani dyrektor zajął się inscenizacją
      utworu, scenografią, reżyserią i graniem roli głownej.Żadnym z tych działań nie
      zainteresował widza. Niektórych bardziej zainteresowałoby, ile za to wziął
      pieniędzy...
      • Gość: pzio Re: Konflikt w Teatrze im. Mickiewicza nabrzmiewa IP: *.orange.pl 18.01.06, 12:15
        Nie wiem co ważniejsze, czy ile wził, czy to że niewiele za nie zrobił. A
        nasze, Miejskie pieniądze wędrują prościutko i bezzasadnie na konto państwa
        Sadowskich. "Pani" dyrektoruje, więc bierze pensję, a w ramach swych
        dyrektorskich obowiązków - płaci mężowi dosłownie za co się da. (wspomniana już
        reżyseria, scenografia, scenariusz i nieudolne obgrywanie głównej roli!) To już
        nie żadna przesada, to zakrawa po prostu na arogancję i bezczelność.
        Gombrowiczowska, niewydarzona Cimci-rymci przyjechała na prowincję i zachowuje
        się jak się zachowuje. Może już tego dosyć?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka