medalikarz
15.03.06, 13:53
Precedensowa wygrana kierowcy ze Strażą Miejską w Katowicach
Środa, 15 marca 2006r.
Katowicka Straż Miejska wystawiła jednego dnia 19 mandatów za nieprawidłowe parkowanie przy ul. Dziewięciu z Wujka. Jak się okazało - zrobiła to niezgodnie z prawem. Wczoraj Sąd Rejonowy w Katowicach uchylił mandat Rudolfa Adamczyka, jednego z ukaranych, uzasadniając, że "nie mógł on popełnić wykroczenia". Na jaw wyszło bowiem, że katowicki MZUiM postawił znaki drogowe niezgodnie z prawem i dokumentacją techniczną remontowanej ulicy. Teraz sprawą zajmie się prokuratura.
O Adamczyku pisaliśmy w grudniu. 27 lipca ub. r. dostał mandat za złe parkowanie przy remontowanej ul. Pola i Dziewięciu z Wujka. Wykonawca robót, Miejski Zakład Ulic i Mostów, zablokował część jednokierunkowej drogi, by ułatwić sobie pracę. Po obu stronach postawił zakazy zatrzymywania się, a część ulicy zamknął. Adamczyk uznał, że to niezgodne z przepisami, i stanął po lewej stronie. Kiedy wrócił, strażnicy wypisywali mandaty wszystkim, którzy stanęli tak jak on.
- Zacząłem tłumaczyć strażniczce, że to wykonawca robót złamał zasady ruchu drogowego, nie ja. Była nieprzyjemna - opowiadał kierowca.
Dostał mandat w wysokości 100 zł i dwa punkty karne. Następnego dnia zrobił zdjęcia ulicy i złożył wniosek w sądzie o anulowanie mandatu (którego nie zapłacił). Czekał na rozstrzygnięcie, gdy w grudniu zaczęły się problemy. Na wniosek straży Urząd Skarbowy zablokował mu konta w banku. Jak się okazało, niesłusznie i bezprawnie.
Wczorajszy wyrok sądu jest miażdżący dla straży i miejskiej MZUiM - straż powinna oddać pieniądze wszystkim ukaranym wraz z odsetkami oraz anulować punkty karne.
Tamtego dnia wystawiono 19 identycznych mandatów, ale tylko Adamczyk się odwołał. Remont trwał kilka miesięcy, więc niesłusznie ukaranych kierowców mogą być setki! Z dokumentacji technicznej remontu wynika, że MZUiM nie miał prawa stawiać znaków zakazu i zamykać drogi, choć projekt został uzgodniony również z magistrackim wydziałem komunikacji. Na papierze. Gdyby nie upór Adamczyka, samowola budowlana nigdy nie wyszłaby na jaw. Sędzia Tomasz Czop nie miał wątpliwości - mandat wystawiono, choć ukarany nie popełnił wykroczenia!
Adamczyk po wyjściu z sali: - Nie czuję radości, tylko ulgę. Miałem rację, ale uchylenie mandatu to tylko początek mojej drogi. Teraz zamierzam wnioskować o rozwiązanie straży miejskiej.
Oczekuje również przeprosin. - Od prezydenta, komendanta straży miejskiej. I chcę, aby takie pisma wysłano do banków i urzędu skarbowego. Niesłusznie zrobiono ze mnie przestępcę - mówi rozżalony.
O popełnieniu przestępstwa przez MZUiM zawiadomi prokuraturę.
Michał Gałęziowski, komendant Straży Miejskiej w Katowicach, obiecał nam, że "strażnik, który niesłusznie nałożył mandat, będzie miał postępowanie wyjaśniające i zostanie ukarany".
Izabela Kacprzak - Dziennik Zachodni