Dodaj do ulubionych

Przestańmy być prowincją umysłową - biznesmen o...

IP: *.parkitka.prenet.pl 22.03.06, 22:03
"Jasna Góra wciąż zamyka się w sobie, nie bacząc na otaczające ją miasto..."
lepiej tego nie mozna ujac !!!
Obserwuj wątek
    • Gość: alfa Re: Przestańmy być prowincją umysłową - biznesmen IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.03.06, 22:43
      Muszę przyznać, że pan Plutecki bardzo trafnie przeanalizował sytuację
      gospodarczą naszego miasta i wie co trzeba zrobić, by zaczęło sie ono wreszcie
      rozwijać. Pytanie tylko, kto jest odpowiedzialny za wdrożenie tej wiedzy?
      Dlaczego wiedząc to wszystko, nikt nic nie robi?
      • Gość: morning calm Re: Przestańmy być prowincją umysłową - biznesmen IP: *.pl / 212.203.133.* 22.03.06, 22:50
        Co tu duzo mowic, trafna analiza sytuacji i tyle.
        Nie ma tutaj co siac propagandy UM ile to inwestycji mamy w Czestochowie, bo
        niestety nie mamy tak naprawde zadnej z prawdziwego zdarzenia, ktora
        pociagnelaby za soba kolejne.
        I nie szukajmy przyczyny daleko, ona jest tuz obok, ot, na slaskiej.

        Pzdr.
    • Gość: czytelnik widzisz i nie grzmisz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.06, 01:40
      "My też nie jesteśmy bez winy. Środowisko gospodarcze jest, niestety, bardzo
      zdezintegrowane." - pytanie do autora tekstu i pana pluteckiego: co pan
      plutecki zrobił w tej sprawie jako odpowiedzialny za rozwój branży, jej
      promocję - od lat na tym stołku?

      "Tomasz Haładyj: Co czeka Częstochowę w sferze gospodarczej?
      Karol Plutecki: Nie wiem. " - to jest odpowiedź człowieka który szefuje izbie
      od wielu lat...

      "Miasto, ale i region, bo na te sprawy trzeba patrzyć trochę szerzej, nie
      dorobiły się dotąd strategii rozwoju." - bo pan plutecki nie czyta i nie pyta.
      zapewne nie wie jak wejść do internetu. gdyby wszedł toby ją poczytał.

      "nie będziemy Doliną Krzemową, ale możemy przetwarzać opracowane gdzie indziej
      technologie." - żeby przetwarzac technologie trzeba miec wysokiej klasy
      przemyssł. to jakiś bełkot pozbawiony logiki.

      "Sęk jednak w tym, że choć chwalimy się wieloma tysiącami studentów, nie mamy
      środowiska naukowego. Sprowadzamy sportowców, to czemuż nie zrobić tak samo z
      naukowcami? Poza tym nasze uczelnie dramatycznie rozmijają się z potrzebami
      rynku. Wszystkie mają np. marketing, ale czy któraś zamknęła ten kierunek, mimo
      że od pewnego czasu produkuje on bezrobotnych? Kształcenie ustawia się,
      niestety, pod kadrę, by miała co robić." - gdyby nikt nie chciał studiowac
      marketingu, nie byłoby kierunku. pan plutecki chce kształcic kadre w
      czestochowie żeby miało co robić. Co zdaniem pluteckiego? targi żywnosciowe...

      Może powstanie uniwersytet...

      "- Co da zmiana nazwy? " - tutaj ręce opadaja bo jesli szef izby nie wie co
      daje Uniwersytet a redaktor sie nie dziwi, to własciciwe jesli mówi sie o
      prowincji umysłowej ma sie racje.

      "- Mały przemysł jest lansowany, bo wchłania nadwyżkę siły roboczej. Ale rozwój
      daje tylko duży, nowoczesny." - no tak. nauka swiatowa nie ma racji. ma
      plutecki. Musimy wrócić do wiekiego przemysłu. teoria modernizacji jest juz
      nieaktualna, niech przemysł wraca z trzeciego świata, a ludzie niech porzuca
      usługi, co dzis jest norma w wysoko rozwinietych krajach.

      "gdyby się zgłosiła jakaś firma, to nie mamy jej co zaproponować. Hutnicze są
      wprawdzie do wzięcia, ale nie na już, bo brakuje dojazdu, podziału na parcele,
      uzbrojenia. " - o przedłużeniu Legionów plutecki nie słyszał. pewnie oglądał
      wtedy telewizję.


      "Nie przeceniałbym jej (autostrady )roli." - pewnie świat przeciez nie rozwijał
      sie przy głównych szlakach. przynajmniej nie wg niejakiego pluteckiego.

      "A my już mamy gierkówkę, drogę - jak na polskie standardy - niezłą. " - jezu
      co za kompromitacja...


      "większa niż dziś, mogłaby żyć z turystyki." - no jak to a wie o opoiniach na
      forum, które pluja na pielgrzymów?

      "W ostatnich latach rozwinął się w Częstochowie przemysł spożywczy,
      przetwarzający płody rolne." - zamiast usług - produkcja kiszonych ogórków.

      "Trzeba spojrzeć na mapę i wyznaczyć teren, gdzieś w pobliżu Jasnej Góry..." -
      ogórki koło Jasnej góry. to jest prawdziwa wizja. nie jakis tam aquapark i
      jakies centra badawcze.

      "Poza tym myślenie typu: pozostawmy kiermasz dożynkowy w dotychczasowej formie -
      jest właśnie przejawem prowincji umysłowej." - zamiana kiermaszu na targi koło
      jasnej góry jest wybitnym dziełem genialnego wizjonera.

      "Świadomość własnej ułomności to połowa sukcesu." - tutaj zgoda. ale nie w
      przypadku pana pluteckiego.
      • Gość: 2. czytelnik Re: widzisz i nie grzmisz IP: *.sfc.pl 23.03.06, 08:56
        gratuluję samozadowolenia.
        niestety tak sie jakoś sklada, że mimo całego Twego zaangażowania Częstochowa
        jest prowincjonalnym miasteczkiem, bez pomysłów, strategii i perspektyw. Ale za
        to jak widać, pełna zadowowlonych z siebie ludzi.
        BTW: Zainwestuj trochę i jedź do Wrocławia. Zobacz co znaczy rozwijające się miasto.
    • Gość: lolek Re: Przestańmy być prowincją umysłową - biznesmen IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.06, 07:58
      Kim jest pan Plutecki ( nie pytam o funkcje, którą opisuje art. )? Czy posiada
      jakas firme?
      • Gość: oburzony Re: Przestańmy być prowincją umysłową - biznesmen IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.03.06, 12:56
        Pan Plutecki pracuje w firmie Polontex na stanowisku dyrektora.Myślę, że
        powinien zająć się ludżmi , którzy tam pracują za marne grosze, a następnie
        zabierać się za to o czym mówi w wywiadzie. Na początku trzeba mieć porządek we
        własnym ogródku. Znam tego człowieka i wiem, że potrafi ładnie pozować do zdjęć
        i ładnie mówić. Co sądzą o nim jego podwładni? Jest beznadziejnym dyrektorem,
        który nic nie zrobi w imię swojego pracownika.
        • Gość: pewo Re: Przestańmy być prowincją umysłową - biznesmen IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.06, 20:05
          Ale jaja jeżeli to ten sam plutecki co go opisują na forum polontexu to
          klękajcie narody
    • Gość: Sztachet Re: Przestańmy być prowincją umysłową - biznesmen IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.06, 09:41
      Klasztor niestety cały czas blokuje wszelkie inwestycje wokół siebie. Nie może
      być żadnych pubów czy hoteli ani nawet jakieś innej większej rozrywki. Tak wiec
      mamy jeden wielki hotel na terenie Jasnej Góry, jedna Patie, która częściowo
      dorównuje temu na Jasnej Górze i tak to nic kilka pensjonatów a reszta hoteli
      jest przy trasie, gdzie nawet nie dojeżdża miejska komunikacja, tylko prywatne
      autobusy do Tesco:(, a tam powinna być pętla miejskich autobusów. Miasto tez
      nie jest bez winny brak u nas komunikacji podmiejskiej np.: w kierunku Mstowa -
      gdzie jest piękny i starszy od Jasnej Góry jest tam klasztor, generalnie cała
      okolica w odległości kilku km od granic miasta niemalże w każdym kierunku jest
      warta zwiedzania tylko NIE JEST WYPROMOWANA albo jest wypromowana za mało:(.
      Powstał "Czot”, ( czyli Częstochowska Organizacja Turystyczna)I ja się pytam,
      co ona robi?? Brak w naszym mieście dobrego oznakowania:( do ciekawych miejsc.
      Bo turyści przyjeżdżają na Jasna Górę i tyle. Wiele razy słyszałem taki tekst
      - Byłeś w Częstochowie?
      - Tak na Jasnej Górze.
      Niestety tak bardzo wielu ludzi odbiera nasze miasto i to trzeba zmienić.
      Najprościej zrobić splot reklamowy i puszczać go w Polsce. Pokazać okolicę
      Częstochowy, przemysł, muzea, szkoły, kulturę, nocne kluby. Np. Częstochowa-Nie
      tylko stolica duchowa Polski. Jest wiele rzeczy, które można zrobić nawet nie
      wielkim kosztem. Pozdrawiam i chętnie podyskutuje z każdym, komu nie jest
      obojętne jego miasto. Sztachet@gazeta.pl. Pozdrawiam redakcje i liczę na
      ożywioną dyskusję.
    • Gość: SIWY Re: Przestańmy być prowincją umysłową - biznesmen IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.03.06, 10:56
      Gość powiedział prawdę, a skoro prawda boli to dziwnym nie jest że czytelnik
      sie "oburzył". Krótka rada do gościa czytelnika: wyjżyj za okno!
      Nie ma tu wielkiego znaczenia fakt że na papierku nie jesteśmy województwem -
      po stracie tego przywileju dalej przecież jesteśmy niemałym miastem, tyle tylko
      że zamiast posiadania konkretnej strategii rozwoju, ludzie pokoroju
      Leśnikowskiego obwieszczają wesoło otwarcie kolejnego komisariatu. Brak wyzwań
      jest największą bolączką.
      Targi rolnicze w alejach to rzeczywiście wstyd. I już nie chodzi tu o
      niefortunne miejsce ale raczej o ich mały wymiar.

      Niepokojącym symptomem jest brak szans rozwoju dla młodych ludzi. Jedno TRW to
      troche za mało jak na Cz-wę i dlatego miasto się wyludnia.
    • Gość: reksio Prowincja umysłowa IP: 217.96.15.* 23.03.06, 12:19
      Częstochowianie! Nie jesteście tacy źli jak wam się wydaje. Brakuje wam tylko
      oddolnej incjatywy. Niech każdy pomyśli co mu się w mieście najbardziej podoba,
      i co mu zupełnie nie odpowiada. Następnie niech się zastanowi jak może własnymi
      środkami uwypuklić to piękno które widzi (rozmowa z ludźmi z pracy, propozycja
      wspólnych wyjść w celu napawania się tymi ładnymi zakątkami). Z drugiej strony
      co można zrobić aby przeciwdziałać sprawom które nam nieodpowiadają. Może
      porozmawiać z sąsiadami, wywiesić ogłoszenie na klatce, skrzyknąć się z paroma
      osobami z pracy czy z osiedla? Odmalować płot, umyć porządnie wejście do
      klatki, wkręcić żarówkę. W następnym kroku można próbować porozumieć się ze
      swoją administracją budynku aby dbała o to co zrobiliśmy z sąsiadami i
      egzekwować ich powinność. Przekopany kawałek ziemi za oknem, odmalowany płotek
      ora zpobielone drzewka już będą lepiej nastawiać do nas przyjezdnych -
      gwarantuję - a co za tym idzie opinia o mieście będzie się poprawiać. I
      pamiętajmy: politycy są od tego aby nam pomagać, ale jeśli nie będzie feedbacku
      od ludzi, to ponieważ nie są oni mądrzejsi od nas, poprostu będą szkodzić.
      Tylko incjatywa oddolna ma szansę wyprostować ich myślenie. A więc do dzieła.
      • Gość: igip Re: Prowincja umysłowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.06, 14:07
        No i tu jest problem:

        > Następnie niech się zastanowi jak może własnymi
        > środkami uwypuklić to piękno które widzi (rozmowa z ludźmi z pracy, propozycja
        > wspólnych wyjść w celu napawania się tymi ładnymi zakątkami)

        bo za bardzo to tych miejsc nie ma.

        Z drugiej strony:

        > co można zrobić aby przeciwdziałać sprawom które nam nieodpowiadają. Może
        > porozmawiać z sąsiadami, wywiesić ogłoszenie na klatce, skrzyknąć się z paroma
        > osobami z pracy czy z osiedla? Odmalować płot, umyć porządnie wejście do
        > klatki, wkręcić żarówkę. W następnym kroku można próbować porozumieć się ze
        > swoją administracją budynku aby dbała o to co zrobiliśmy z sąsiadami i
        > egzekwować ich powinność. Przekopany kawałek ziemi za oknem, odmalowany płotek
        > ora zpobielone drzewka już będą lepiej nastawiać do nas przyjezdnych -
        > gwarantuję - a co za tym idzie opinia o mieście będzie się poprawiać. I
        > pamiętajmy: politycy są od tego aby nam pomagać, ale jeśli nie będzie
        > feedbacku
        >
        > od ludzi, to ponieważ nie są oni mądrzejsi od nas, poprostu będą szkodzić.

        o i tu docieramy do meritum czyli jak to nazwałeś "feedbacku",
        i o to dbają już władze miasta.
        Pomoc w utrwalaniu zdobyczy no jak najbardziej zapraszam w okolice "mojego"
        bloku gdzie od poczatku kadencji Pana Wrony wiele się poprawiło.
        Powstała całonocna niewyciszona dyskoteka, a otoczenie dekorują po każdej
        imprezie goście - wreszcie jest pieknie i kolorowo (czasami zapach jest co
        prawda niemiły, ale co tam).

        Tak rozwija się to miasto rozwija.

        Widzisz problem w tym że włodarze miasta "wiedzą najlepiej" i już dawno
        przestali sobie zawracać głowy takimi drobiazgami jak mieszkańcy.
        Mieszkańcy są potrzebni tylko w czasie wyborów, a potem niech się gawiedź ciska.
        I tu docieramy do sedna, aby Twoje pomysły mogły wejść w życie właściwym wydaje
        się nieco inne działanie.
        Skoro wybrani nie chcą się "integrować z wyborcami" po wyborach to moze by tak
        raz pokazać że wybiera się nie na cztery lata, lecz zostaje się wybrnym a potem
        przez cztery lata nalezy utrzymywac zaufanie wybierających.

        Jeśli raz pokażemy że to tak działa - może w przyszłości będzie to działać lepiej.
    • Gość: Mieszkaniec Re: Przestańmy być prowincją umysłową - biznesmen IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.06, 13:02
      Mieszkam przy ul 3-Maja. NIe będzie dobrze w mieście które wita gości blokadami
      na koła.Historia-26 sierpnia jak co roku napływ tysięcy ludzi do klasztoru.Co
      robi Straż Miejska? Zakłada blokady na koła samochodów parkujących na
      zakazie.Rozumiem przepis-przepisem , ale gdzie zdrowy rozsądek?Jak jest z
      miejscami parkingowymi w te dni doskonale wiemy.Tylko tak dalej panowie
      włodarze miasta....
      • Gość: prot Re: Przestańmy być prowincją umysłową - biznesmen IP: *.czestochowa.agora.pl 24.03.06, 12:04
        Diagnoza zawarta w wywiadzie jest prawidłowa, więc zamiast się obrazać, trzeba
        coś robić (co adresowane jest także do srodowiska, ktore sie w wywiadzie
        wypowiedziało)
    • Gość: maks... Re: Przestańmy być prowincją umysłową - biznesmen IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.03.06, 12:36
      to dobrze że ktoś bez ogródek powiedział prawdę , ale prawda może byc bardziej
      bolesna jak się spojrzy na ostatnie 16 lat , przez UM przewineła się spora
      grupka osób , w tym i radni i co z tego wynikło ? ...
      • Gość: abcd Re: Przestańmy być prowincją umysłową - biznesmen IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.03.06, 16:31
        Czytam dzisiejszy wywiad z Karolem Pluteckim w gazecie i śmiech mnie ogarnia.
        Pan doktor tak pięknie wypowiada się o tym co można zrobić dla naszego
        miasta, czego w nim brakuje, jak przyciągnąć inwestorów. Oczywiście ładnie
        mówi i dobrze. Ludzie, którzy to czytają, a nie znają tego człowieka powiedzą
        mądry, dobrze gada. Mówić do gazety i pozować do zdjęcia jako myśliciel, a
        robić to dwie różne sprawy. Znam tego człowieka z częstochowskiej firmy
        firanczarskiej, jest tam dyrektorem. Zakład cieniutko przędzie. Ludzie co
        rusz są zwalniani. Zarabiają bardzo żle(nawet 650 zł miesięcznie). Co on dla
        nich robi? Proszę państwa uważam, że przede wszystkim należałoby zacząć robić
        zmiany na dobre od własnego podwórka.
        • Gość: jes Re: Przestańmy być prowincją umysłową - biznesmen IP: *.cel.czest.pl 25.03.06, 12:36
          No i mleko sie wylalo!
          Sadze, ze ma Pan racje - Diagnoza sluszna, tylko niech Lekarz sam sie najpierw
          wyleczy!!!
          Pamietam wystapienie Pana Pluteckiego na zakonczenie Dni Techniki w
          Czestochowie w Hotelu Polonia (kila lat temu) - tam tez Diagnozy byly sluszne
          ale Pacjent - Czestochowski drobny przemysl dogorywa i jesli wierzyc GW - to za
          10 lat Czestochowa zmniejszy sie o 25% mieszkancow - rozpoczynajac w ten sposob
          droge do upadku Miasta, a w kazdym razie do jego pauperyzacji i deklasacji
          gospodarczo-spolecznej.
        • Gość: gosc Re: Przestańmy być prowincją umysłową - biznesmen IP: *.adsl.inetia.pl 04.06.07, 19:43
          Mojemu starszemu w Polonteksie na stanowisku magazyniera oferowali 900 netto.
          Obowiązki oczywiście dużo bardziej wykraczają poza działkę magazynu. Oczywiście
          tata gościa zabił śmiechem i obrócił się na pięcie w kierunku drzwi wyjściowych.
    • kontrasto Re: Przestańmy być prowincją umysłową - biznesmen 25.03.06, 16:06
    • kontrasto Re: Przestańmy być prowincją umysłową - biznesmen 25.03.06, 16:18
      Powodzenie miasta zalezy od pojedynczych osob. To nie jest tak ze politycy
      wszystko zrobia. Mamy elity takie, na jakie zaslugujemy. Dlatego wlasnie
      zdecydowanie popieram jeden z wczesniejszych glosow, dotyczacych wlasnej
      inicjatywy. Trzeba ruszyc najpierw na swoim podworku, wybierac dobrych
      politykow do wladzy a wtedy powoli sie zacznie zmieniac.
      Zdecydowanie nie zgodze sie z tym ze powstanie wojewodztwa to szum
      przedwyborczy.
      Powstanie Wojewodztwa powinno byc nadrzednym celem kazdego Czestochowianina!!!
      Jak myslicie dlaczego Czestochowa sie wyludnia??? Czyz nie dlatego wlasnie ze
      ludzie nie widza dla siebie perspektyw? A dlaczego nie widza perspektyw?
      Powodow jest wiele, a jednym z nich, bardzo wazny, to utrata statusu
      wojewodzkiego i przyjecie statusu peryferii slaskiej.
      Niech ktos zapyta Kielczan czy sa niezadowoleni z tego ze udalo im sie
      zatrzymac wojewodztwo. Ciekaw jestem kto tam bylby za tym zeby utworzyc wiekszy
      region i utracic status stolicy regionu. A przeciez Kielce to nie jest pepek
      swiata.
      Status wojewodztwa to jedno. Pociaga za soba dlugotrwale inwestycje,
      szczegolnie zagraniczne, bo inwestorzy kieruja sie takze perspektywami rozwoju
      miasta. Bezposrednim czynnikiem dla miasta sa fundusze Unii Europ. na ktorych
      podzial w tej chwili nie mamy prawie wplywu. Wiekszosci Czestochowian Katowice
      kojarza sie zle, a ostatnie lata pokazaly ze wcale sie tam z nami nie licza.
      Nic nie dzieje sie od razu. Jesli bedzie wojewodztwo, beda i srodki na
      infrastrukture chociazby, do rozwoju ktorej bylyby angazowane w przewadze
      czestochowskie firmy. Czyli pieniadze zostawalyby u nas.
      Wojewodztwo Czestochowskie to priorytet!
      • Gość: Franz Re: Przestańmy być prowincją umysłową - biznesmen IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.06, 16:30
        czy Ty się człowieku czegoś opiłeś o tej godzinie. Jakie województwo, jaki
        priorytet. Niby jakie perspektywy ma mi zapewnić rozrost administracji. takie,
        że pracę znajdzie kilka setek urzędników? Na tym według Ciebie ma opierać się
        rozwój tego miasta? Co ma piernik do wiatraka? Widzę, że mimo, iż wszyscy
        zaklinają się na Najwyższego, że są dalecy od socjalizmu, to jednak odcisnął on
        piekielne piętno na ludziach. Po cholerę dokonywać ponownej centralizacji,
        skoro w 1999 zapoczątkowano decentralizację? Wytłumacz mi, dlaczego inwestor
        będzie chciał zainwestować w mieście wojewódzkim, a w niewojewódzkim nie?
        Popatrz na przykład na Kostrzyńsko-Słubicką Specjalną Strefę Ekonomiczną. Jest
        jedną z kilku stref ekonomicznych w Polsce. Popatrz w jakich kierunkach się ona
        rozwija: Słubice, Kostrzyn, Nowa Sól, ostatnio dopiero wojewódzki Gorzów. I
        gdzie tu Twoja logika. Inwestor potrzebuje:
        - przyjaznego klimatu do inwestycji,
        - przyjaznego nastawienia władz,
        - dobrego skomunikowania ze światem...
        Administracja chyba tylko nam Polakom kojarzy się z czymś niezbędnym, aby coś
        załatwić. Inaczej mówiąc nie posmarujesz nie pojedziesz. Otwórz oczy człowieku
        i pomyśl, dlaczego podstrefy innych stref ekonomicznych sobie radzą, a o
        podstrefie w Częstochowie nie wie niejeden Częstochowianin, który wypowiadał
        się tutaj, na tym forum, za powstaniem województwa.
        Odpowiedz sobie sam na pytanie, dlaczego INWESTYCJE omijają nas szerokim
        łukiem...

        Franz
        • kontrasto Re: Przestańmy być prowincją umysłową - biznesmen 25.03.06, 17:29
          To sa wszystko naczynia polaczone. Jesli bedzie Wojewodztwo to bedzie wiecej
          srodkow, to jest chyba jasne nieprawdaz? Czy to rowniez podlega dyskusji...?
          Jesli bedzie wiecej srodkow, to ludzie beda mieli wiecej pieniedzy. Czesc z
          nich wyrzuci je w bloto ale czesc zainwestuje. Jesli nie bedzie tych
          urzedniczych stolkow to ci urzednicy wyemigruja z Czestochowy do miast gdzie te
          stolki sie znajda, ale Tobie to najwyrazniej nie przeszkadza.
          Inwestor patrzy na warunki, miedzy innymi podatki oczywiscie. Ale jest tez cos
          takiego jak perspektywy rozwoju miasta, a jesli one tak jak teraz sa kiepskie
          to nikt tu nie zainwestuje. Wystarczy kilku ktorzy zainwestuja, a oni pociagna
          innych. Przez sama zmiane statusu uleglaby poprawa.
          Jesli Czestochowa nadal bedzie sie wyludniac tak jak to sie dzieje do tej pory,
          to bedzie coraz gorzej. Nie musze Ci chyba mowic ze wyjezdzaja zwykle
          kreatywni, czyli wlasnie ci, ktorzy mogliby cos zmienic. A to znaczy ze z
          kiepskiego poziomu jaki do tej pory prezentowala Czestochowa (jesli juz
          koniecznie tak mamy twierdzic) stanie sie nedzny. Czy tego wlasnie chcesz???

          A co Ty proponujesz?
          Proponujesz: lepszych politykow lokalnych
          lepsza edukacje
          wiecej inicjatywy spolecznosci
          wiecej pieniedzy dla lekarzy
          lepsze warunki inwestycyjne...
          Wszystko pieknie, tylko jak to zrobic. Masz swietne pomysly - startuj w
          wyborach. Niechze Cie ludzie wybiora. Zrob cos dla tego miasta. Bo przeciez Ty
          wiesz jak je uzdrowic.
          Mamy takich politykow na jakich nas stac i koniec. I trzeba ich tylko wspierac
          i kontrolowac, ewentualnie samemu stac sie politykiem. Czasy socjalizmu sie
          skonczyly. Nawet bez legitymacji partyjnej mozna stanowic o spolecznosci. A
          biadolic kazdy potrafi.
          Chyba nie ma takich ktorzy mowia ze Czestochowa zyskala na utracie wojewodztwa.
          Ale nie ma tez takich ktorzy mowia: zrobmy cos, tak dalej nie moze byc. No bo
          nie moze! Czestochowa zasluguje na wojewodztwo, ze wzgledu na to ze jest jednym
          z najwiekszych miast w Polsce, centrum pielgrzymkowym i miastem z wieloma
          uczelniami wyzszymi i z wielu innych powodow.
          Najbardziej jednak koli: probujcie cos zrobic z wojewodztwem, ale i tak sie nie
          uda. Uda sie, tylko musimy kazdy z osobna cos w tej sprawie zrobic.

          p.s.1 Jestem abstynentem, wiec nie moglem dzis pic...
          p.s.2 w 1999 zapoczatkowano centralizacje, a nie decentralizacje.
          • kontrasto Re: Przestańmy być prowincją umysłową - biznesmen 25.03.06, 17:35
            Wlasciwie to w 1999 nie bylo ani decentralizacji (zamiast 49 wojewodztw
            powstalo 16), ani centralizacji. Wieksza wladza skupila sie jedynie w stolicach
            wojewodztw, stad uzylem slowa centralizacja, choc zdaje sobie sprawe ze nie
            jest to najlepsze okreslenie.
          • Gość: Franz Re: Przestańmy być prowincją umysłową - biznesmen IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.06, 17:45
            Absolutnie się z tym nie zgodzę, że "wojewódzkość" generuje jakies dodatkowe
            środki dla stolicy województwa. To jest chore spojrzenie. Może ma swoją
            tradycję, ale jest chore nic ponadto.
            Kwestia podatków, była już o nich mowa, jakie są, każdy kto chce sprawdzi, bo
            nie są to jakieś tajne dane...
            Częstochowa się wyludnia, bo tu nie ma pracy dla młodych. Pracy dla młodych nie
            ma, bo nie ma kapitału i inwestycji, inwestycji i kapitału nie ma, bo nie ma
            dobrego klimatu dla przedsiębiorczości... koło się zamyka. Zresztą nie raz
            podkreśla się, że Częstochowa to miasto pielgrzymkowe...
            Do tego miasta kreatywni ludzie również przyjeżdżają, niektórzy z nich nie
            wpasowują się w klimat i idą do odstawki, jeśli wiesz, co chcę powiedzieć...
            "Lepsi politycy lokalni" - nie wiem czy to możliwe, ale mam nadzieję, że kiedyś
            przyjdzie ktoś, na tyle odważny, że podejmie ryzyko i dla kogo inwestycją
            będzie inwestycja a nie np. odremontowanie końcowego przystanku autobusu...
            "Lepszą edukację" - może nie lepszą, ale np. ukierunkowaną na potrzeby
            lokalne...
            "Więcej inicjatyw społeczności" - zdecydowanie tak, zresztą sam zamierzam
            ruszyć z większym zaangażowaniem swoje 4 litery, może coś się uda zrobić...
            "Więcej pieniędzy dla lekarzy" - tak i kobiety na traktory...
            "Lepsze warunki inwestycyjne" - i tak i nie... Gazeta Wyborcza mówiła i ja już
            kilkakrotnie trąbiłem, że częstochowska podstrefa dostała specjalne preferencje
            od Komisji Europejskiej, jakoś nikt tego nie chce wykorzystać... Przydałaby się
            jakaś reklama tego miasta. Wieża to nie wszystko...
            Nie nie stanę w wyborach. Powiem trywialnie: brzydzę się polityką i uważam, że
            na poziomie gminy powinny się liczyć priorytety gminy a nie partyjne
            interesy... tak jak jest w Niemczech, tyle, że tam jest odpowiedzialność
            wybranych...
            Ustawy z 1999 były decentralizacyjne. Zamiar był prosty, oddać władzę ludziom,
            czyli w dół...

            Franz
      • Gość: Olll Re: Przestańmy być prowincją umysłową - biznesmen IP: 62.233.185.* 25.03.06, 17:41
        jak wszystkie siły skumuluje sie w kierunku utworzenia nowego województwa, to
        zapewne sytuacja w Częstochowie się poprawi...., nie żartuj sobie!
        Jeszcze nie widziałem osoby, która odniosła by sukces skupiając się jedynie na
        negatywnych czynnikach zewnętrznych, a upatrywanie kierunku rozwoju w tworzeniu
        własnej administracji, bo inni tylko przeszkadzają, taki tok rozumowania
        sugeruje. Owszem jeśli Częstochowa ma ambicje być miastem wojewódzkim, niech do
        tego dąży, ale niech to nie będzie strategiczny cel miasta, bez osiągnięcia
        którego pozostaje tylko porażka i egzystencja. Nie jedno miasto niewojewódzkie
        rozwija się bardzo szybko. I Częstochowa także moze do takich miast się
        zaliczać. Pewne atuty charakteryzujące ją na tle innych miast Polski już ma.
        Choćby Jasna Góra i rozgłos z tym związany, a także turyści, droga krajowa nr
        1, w perspektywie autostrada, bliskość dużego rynku GOP i węzła z A4,
        stosunkowo duże miasto, uczelnie. Wydaje mi się, że głównym celem powinno być
        nakreślenie kierunku rozwoju miasta i zadań z tym związanych, jak i plan
        skutecznego ściągania inwestorów, którzy bardzo szybko mogą zmienić oblicze
        miasta jak i wizerunek jego odbioru. I przede wszystkim trzeba liczyć na
        siebie, a nie szukać winnych na zewnątrz
        • jerzyk46 Re: Przestańmy być prowincją umysłową - biznesmen 04.06.07, 21:24
          Aby przestać być prowincją umysłową nie wystarczy chcieć. Na prowincję umysłową
          trzeba zapracować. A to już się stało. Proces odwrotny będzie trudny. Dlaczego
          tak sądzę? Spośród ok. trzydziestki dzieci moich znajomych z mojej
          podczęstochowskiej wioski, które skończyły studia mieszka dzisiaj daleko stąd.
          Co dziwniejsze nikt nie wyemigrował. Pracują i mieszkają we Wrocławiu,
          Warszawie,Krakowie, Katowicach. Są wśród nich również absolwenci Politechniki
          Częstochowskiej, którzy bezpośrednio po studiach wyjechali. Z innych Uczelni
          pewnie też są tacy tyle, że ja ich nie znam. W Częstochowie i okolicy nie byli
          potrzebni. Czy miał tu wrócić mój sąsiad zza ściany, który z wyróżnieniem
          skończył AM. Tutaj zdolny stażysta zagrozić mógłby układom.Więc miejsca dla
          takich nie ma. Mieszka teraz we Wrocławiu i częściej spotykam jego rodziców
          wracających z Wrocławia niż jego. Częstochowa i okolice to rejon zwijający się,
          i nic już tego nie zmieni.Pracy za pensję wyższą od minimalnej bez znajomości
          nikt nie znajdzie. O poziomie miejscowych byznesmenów świadczy fakt, że duża
          część świadectw pracy wystawianych zwalnianym z pracy "na biało" zawiera błędy
          ortograficzne. Brak zajęcia dla osób po studiach wynika nie z czyjejkolwiek
          złej woli a z "nowoczesności" miejscowej gospodarki. Widziałem kawałek firmy
          włókienniczej z Kamienicy Polskiej i kilku niewolników pracujących na
          rekwizytach z filmu "Ziemia Obiecana". Nie wiem czy jeszcze ona istnieje, ale
          żyła z przekrętów nie włóczki bynajmniej. Oczywiście są wyjątki na plus.
          Jedyną rzeczą, którą miejscowa władza oferuje potencjalnym Inwestorom jest
          tania siła robocza. I tu władze się mylą. Czy lepiej zarabiać niepewne 500 zł
          czy pewne 2000 euro (realnie nie jest to 8000 lecz 3500 zł)? Sporo mieszkańców
          mojej wioski, którzy szkół nie pokończyli pracuje za euro właśnie.W Warszawie
          nawet sześćdziesięciolatek, byleby coś umiał znajdzie pracę za przyzwoite
          pieniądze. Tutaj duża część kadry sztandarowych firm jak GOMMA czy TRW , a znam
          ją trochę, to zwykli nadgorliwi poganiacze bydła pełzający w obawie przed
          utratą nie korytka lecz dość skromnej miseczki. Jeśli dobrych rad udziela
          osoba,która jest wizytówką takiego prymitywu właśnie to lepiej z takich rad nie
          korzystać. Jakkolwiek nie przypisuję nikomu złej woli. Ten region będzie
          przyjazny dla emerytów. Przy biedzie większości społeczeństwa koszty utrzymania
          muszą być niższe niż gdzie indziej. A dalsze wyludnienie odbędzie się w sposób
          naturalny bez problemu emigracji. Podniesienie wieku emerytalnego do np. 90 lat
          tylko taki proces przyspieszy.
    • marcelmilau Re: Przestańmy być prowincją umysłową - biznesmen 27.03.06, 01:18
      haha dobre :) ale ...tutaj i tak się chyba nic nie zmieni:) a kapustę nawet z
      pododu JG można trzepać o weee wspaniałą :) ja tam mogę się tym zająć :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka