Dodaj do ulubionych

Sami prosimy się o plagę szczurów i myszy

21.01.08, 09:16
Moja mama mieszka w bloku na Gombrowicza tam gdzie znajduje się
biblioteka.Smród na klatce schodowej jest powalający!Koty z upodobaniem
załatwiają się akurat obok Jej piwnicy, która jest tak zapchlona ,że po
wyjściu z niej czuje się na całym ciele gryzące pchły ,smród nie do opisania
!Bardzo kocham zwierzęta ,ale wypadałoby się zastanowić czy lokator który
płaci czynsz(niemały zresztą)woli śmierdzącą klatkę schodową i praktycznie
niedostępną piwnicę(wierzcie mi ,w piwnicy nic nie można zostawić ,bo wszystko
okrutnie śmierdzi),czy dobro kotów ,które i tak są zdziczałe i zapchlone i
rozmnażają się na potęgę.Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: ><>< Re: Sami prosimy się o plagę szczurów i myszy IP: *.119.inds.pl 21.01.08, 10:57
      byłem tam i mało sie nie zrzygałem, to jest straszne i jak można było na to
      pozwolić, a Ci koci dobroczyńcy niech sobie te sierściuchy do domów
      pozabierają, jeżeli tak im ich szkoda, a nie skazują mieszkańców na życie w tym
      smrodzie nie do zniesienia!!!
    • Gość: ekolog Re: Sami prosimy się o plagę szczurów i myszy IP: *.realestate.net.pl 21.01.08, 12:10
      mieszkam na senatorskiej 7\9 i tu tez mamy ten sam problem .jest
      kilka takich opiekunek zwierzat w cudzyslowie ze do piwnicy wejsc
      nie mozna bez maski przeciw gazowej.ale tylko do tej czesci w ktorej
      one nie mieszkaja bo koty karmia w innej czesci.To samo jest na
      skwerku przed blokiem , jeden smrod i kopa odchodow.Tojest centrom
      miasta.Szkoda podawac nazwisk tych ekologow.
      • Gość: gość Re: Sami prosimy się o plagę szczurów i myszy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.01.08, 12:57
        Tak,zawsze tak jest dopóki szczur w dupę nie ugryzie.
        Dosłownie.Wylazł z ubikacji na szóstym piętrze.I
        ugryzł.Przeciwniczka kotów ,owa właścicielka dupy,po serii
        zastrzyków i strachu,teraz dokarmia koty..

        ps.Swoją drogą ,problem można rozwiązać jak w W-wie.Jak się czujecie
        patrząć na te skulone ,zmarznięte koty ? Dobrze ?
        To bydlaki jesteście .
        • Gość: światek prawo i koty na dewoty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.08, 13:22
          śmierdzą tym dewotom koty.ciekawe ile razy te sieroty po komunie mieszkające w
          blokach sie kąpią.jedna woda do wanny na tydzien na cała rodzinę.
          a prawo jest takie, ze mozecie te koty pod ogon pocałować.jak widzicie kogos kto
          zmurował okno do piwnicy (samowola budowlana) to nalzey zglosic go do strazy
          miejskiej.dostanie taki mandat, ze hej. a kazdy kto leczy lub dokarmia zwierzeta
          moze odzyskac pieniadze z gminy, bo takie jest prawo, a nie dobra wola
          społdzielni czy miasta
        • Gość: kokon Re: Sami prosimy się o plagę szczurów i myszy IP: *.as.kn.pl 21.01.08, 13:29
          ostatnio mialem w mieszkaniu (na polnocy) szczura, na szczescie udalo sie go
          przegonic (dostal metalowa pulapka na szczury w leb, troche sie wykrwawil, przez
          pewien czas lezal nieruchomo, zesral sie [chyba ze strachu], ale nie
          otwieralismy szafki bo balismy sie ze wyskoczy. a ten cwaniak otrzasnal sie po
          jakims czasie i zwial - ale juz na szczescie nie wrocil). mielismy stracha ze
          szok, wszystko zamykalismy. wysypywalismy make w kilku punktach w mieszkaniu a
          rano widzielismy slady lap i ogona. koszmar. najgorsze jest to, ze jak raz z
          tata zrobilismy na niego zasadzke w kuchni, ten wlazl pod lodowke, a po jakims
          czasie wyczekal nas i uciekl po pionowej scianie(!!!) na szafki i uciekl przez
          dziure. ogolnie strasznie inteligentne zwierzaki, ale budza przerazenie.

          a wracajac do kotow, kolo mojego bloku jest ich kilka, zdziczalych, ale jakos
          nie potrafily tego szczura dopasc. chociaz teraz, kto wie. odkad nie ma go u nas
          w mieszkaniu, moze juz nie zyje?

          w kazdym razie jesli juz robi sie takie akcje dokarmiania, to osoby, ktore
          odpowiedzialne sa za utrzymanie porzadku w blokach, powinny po nich sprzatac,
          wietrzyc, itd. w dodatku powinni zebrac te koty i wysterylizowac, zeby sie nie
          rozmnazaly bo pozniej sie tego nie opanuje.
      • Gość: magda Re: Sami prosimy się o plagę szczurów i myszy IP: 213.199.204.* 21.01.08, 20:02
        do ekologa
        Mam pytanie - ile kotów obecnie jest pod tym blokiem? Kiedy
        wyprowadzałam sie 2 lata temu została tam tylko jedna kotka i 2
        kocury (zabrałam 2 kotki i jednego kocura). Niestety wiecej zwierzat
        nie mogłam zabrać ze sobą. Wiem, że kocury zostały zabite przez
        któregoś z "cudownych" sasiadów przy ul. Senatorskiej (nie pierwszy
        raz..) Kotka powinna być wysterylizowana - już dwukrotnie musiałam
        przygarniać jej młode kocieta.
        Może ekologu zrobilibyście zbiórkę w bloku na sterylizacje tej
        kotki?? Transporter do złapania kotki zostawiłam u jednej
        karmicielki-wystarczy sie dogadać.
        A co do szczurów - od kiedy mieszkasz w tym bloku? Kiedy tam
        mieszkałam sąsiedzi dziekowali mi za opiekę nad kotami, bo dzieki
        temu plaga szczurów zniknęła. A była ich tam masa (wiadomo-Stare
        Miasto)i wchodziły nawet na ostatnie piętro..
        Pomyśl jak możesz pomóc - inaczej szczury kolejny raz dopadną ten
        blok..
    • Gość: Piotrek Sami prosimy się o plagę szczurów i myszy IP: 195.187.79.* 21.01.08, 13:22
      Pozdrawiam z Warszawy a konkretnie Bielany, tutaj nawet przed okienkami do
      piwnic ludzie zamontowali "drapaczki" dla kotów, widać częstochowianie jeśli nie
      dorośli do pewnego poziomu, wystarczy spojrzeć na poziom wypowiedzi
      • Gość: xxx Re: Sami prosimy się o plagę szczurów i myszy IP: 80.54.168.* 21.01.08, 16:20
        Częstochowa ze swoimi mieszkańcami to takie dziwne miasto...Takie
        zapyziałe...brrr...
    • Gość: klakier Re: Sami prosimy się o plagę szczurów i myszy IP: *.21.pl 21.01.08, 17:00
      mam trzy kcóry w domu ponieważ jak ich nie było to mialem nie maly
      problem z myszami ktore zimowały. Jak wiadomo na jesien z pól myszy
      schodza do domów w celu przezimowania i teraz dzieki pomocy kocórów
      nie mam ani jednego gryzonia :))
      • Gość: do xxx Re: Sami prosimy się o plagę szczurów i myszy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.01.08, 18:22
        Napisałeś..

        '''Częstochowa ze swoimi mieszkańcami to takie dziwne miasto...Takie
        zapyziałe...brrr... '''


        Święta racja.Wiocha tu mieszka i to ta najgorsza - czworaczna.O
        człowieku świadczy stosunek do zwierząt,a tu patrzy się na trzęsące
        się z zimna zwierzaki.A nie lepiej odpchlić i dać kotkom raz w
        tygodniu proverę aby się nie rozmnażały ?

        Bloki są zaszczurzone,tylko szczury dzięki kotom boją się łba
        wychylić.Pod Pałacem Kultury mieszka 30 kotów i miasto im puszki z
        pokarmem i żwirek funduje.Bo jak kiedyś jakiś mądrala je wyrzucił,to
        windy miały przewody pogryzione i omal nie doszło do nieszczęścia..

        Ale taka cholera jak wjeżdża na X piętro ,to niech zleci gdy szczury
        przewody pogryzą.Może zanim spadnie ,to się domyśli czemu.

        • Gość: asik Re: Sami prosimy się o plagę szczurów i myszy IP: *.tktelekom.pl 21.01.08, 19:32
          Moze nie na temat ale taz o zwierzakach .
          Mieszkam w wiezowcu i standartem sa zasikane przea psy windy i klatka schodowa .
          Nie jest to wina psów tylko leniwych włascicieli którzy zadko wyprowadzaja
          zwierzaki i te psy juz w windzie popuszczaja . Dodatkowo trawniki są
          zapaskudzone ze strach na nie wchodzic , srednio na pietrze są dwa trzy psy
          ktore codziennie pod blokiem robią kupe wiec jest jakies minimum 20 swierzych
          kup . Prosze spóldzielnie "Nasza Praca " o wprowadzenie opłaty za psa 50 zł
          miesięcznie a pieniądze przeznaczyc na sprzatanie bo własciciele psów tego nie
          robia . Dodam ze lubie zwierzęta niestety psom w blokach mówie NIE
    • Gość: bilder Sami prosimy się o plagę szczurów i myszy IP: *.dclient.hispeed.ch 21.01.08, 20:24
      No niestety to realia tam gdzie zlodziejstwo i korupcja szczury i
      koty dzikie grasuja...maja przyklad z gory.....hi hi...
    • Gość: A.A Re: Sami prosimy się o plagę szczurów i myszy IP: *.apus-net.pl 21.01.08, 22:57
      Ludzie "kochani" nie mam nic przeciwko kotom,ale dokarmianie ich w
      piwnicach to tylko sprawa na zasadzie "biedny kiciuś"prosto i
      bezboleśnie.Mieszkam w centrum ,w piwnicy nie ma żadnej plagi
      szczurów czy mysz,bo ZGM dba żeby trutka była raz na jakiś czas.A
      koty w piwnicy to jednak nieprzyjemne zapachy,pomijajac że to są
      udomowione zwierzaki a nie piwniczne dzikie koty.
    • florida_blue Re: Sami prosimy się o plagę szczurów i myszy 22.01.08, 01:09
      zupełnie prywatnie:
      mieszkałam kiedyś w bloku, gdzie w piwnicy były koty i wiem jak to wygląda... Tu
      gdzie teraz mieszkam nie ma piwnicy z okienkami, ale były koty na zewnątrz.
      Wiosną "hałasowały", kocury znaczyły drzwi, tak, że smród po prostu powalał na
      kolana ;) małe kociaki pojawiały się i znikały. Do czasu aż sama zdecydowałam
      się na odłowienie i sterylizację kotki - i skończyło się jak ręką odjął :) Kotka
      mieszka tam gdzie mieszkała, łowi sobie te szczury, jest nadal dokarmiana przez
      mieszkańców, kocury nie przychodzą juz od dwóch lat - bo nie maja po co, mozna
      wejść do bloku nie wstrzymując oddechu... pchły? Cóż to za problem dla osoby,
      która dokarmia - psiknąć raz na dwa miesiące kota? Ale na to trzeba mieć pieniążki.



      Może zamiast zamykać piwniczne okienka spółdzielnie powinny przeznaczyć fundusze
      na sterylizację tych kotów które już są? Spółdzielnia Północ mogła znależć
      rozwiazanie problemu wyprowadzając koty do specjalnie przygotowanych budek. Czy
      inne spółdzielnie są aż tak niezaradne?
      Najłatwiej zabić dechami okienko - koty wyrzucić (albo - co rownież się zdarza -
      zamknąć w środku, niech umierają sobie powoli z glodu) i zasłonić się, że takie
      są żądania mieszkańców...

      Pomyślcie, ilu z Was tak naprawde przeszkadzałby koty w budce koło bloku? Z
      jedzeniem w miseczkach? I to nie 20 sztuk ale jeden czy dwa, wysterylizowane,
      odpchlone, odrobaczone?

      My same z dobrymi chęciami nie zbawimy swiata - sterylizujemy własnie takie
      wolnożyjące koty - ale nie damy rady zrobić tego w całej Częstochowie...

      Fundacja będzie chciała zachęcić spółdzielnie, do przyjaznego traktowania kotów,
      w końcu, jak Ghandi powiedział: kulturę danego narodu [poznaje się po tym jak
      traktuje zwierzęta.
    • Gość: Chris Sami prosimy się o plagę szczurów i myszy IP: 212.87.244.* 22.01.08, 01:43
      Przeczytałem artykuł, posty i wymiękłem. Osobiście nie mam nic
      przeciwko zwierzętom, ale !. Mieszkam w bloku w którym cztery lata
      temu dwoje lokatorów zaczeło dbać o koty. Wpuścili je do piwnicy i
      od tego czasu się zaczeło, koty miały codziennie cztery pojemniki
      świeżej żywności poczynając od mleka poprzez dwa rodzaje mięsa, a na
      suchej karmie kończąc. Po roku po piwnicy chodziło się jak po polu
      minowym, aby nie wdepnąć w ich odchody, a kotki napasione żyły w
      swoistej symbiozie z mieszkającymi tam już wcześniej myszami i
      szczurami, które wprowadziły się z pobliskich niezamieszkałych domów
      znęcone pozostawianym jedzeniem którego koty nie były w stanie
      zjeść. Później dołączyły muchy i pchły. Po interwencji okienka
      zostały okratowane, koty wyniesione, a piwnica odpchlona za co
      zapłaciła Spółdzielnia czyli wszyscy lokatorzy. Myszy się wyniosły w
      obawie przed szczurami które już nie miały jedzenia, ale pozostały
      bo znalazły ciepły kąt wśród rur CO. Dwójka obrońców kotów nie
      złożyła broni, zbudowali z kartonu, dykty i styropianu domek na
      trawniku i małą zadaszoną wiatę z miskami na jedzenie. Od początku
      koty załatwiają się na trawniku i w piaskownicy z drugiej strony
      bloku i od tego czasu mój syn nie może się w miejscu do tego
      przeznaczonym czyli placu zabaw. Z tego też tytułu pytam autorkę
      artykułu o jego cel, jednocześnie zapraszam Panią na teren bloku i
      podwórka, wystarczy odpowiedź na tym forum to zadzwonię do Gazety i
      podam adres. Co zaś do forumowiczów biorących w obronę koty w bloku
      to gratuluje, jeśli macie małe dzieci to życzę Wam prania ubrań i
      czyszczenia butów Waszych pociech z moczu i odchodów kotów, jednak
      nie życzę Wam Broń Boże chorób odzwierzęcych u dzieci. Gratuluję
      również Prezesowi Spółdzielni "Nasza Praca", który ma tyle pracy w
      Urzędzie Miasta, że olewa lokatorów i nie odpowiada na
      korespondencję adresowaną do niego bezpośrednio tylko przekazuje to
      innym osobom nie fatygując się nawet o sprawdzenie czy zrealizowali
      to o czym napisali w odpowiedzi na list. Gratuluje administratorce i
      innym funkcyjnym w spółdzielni którzy wiedzą o problemie, ale nic
      nie robią i patrzą na to wszystko oraz wydeptany trawnik w
      pobliżu "paśnika" przez tych dwoje lokatorów i sprzątaczkę, która
      sprząta również w "paśniku" oraz posypuje w śnieżne dni ścieżkę do
      niego. (Informuję, że niszczenie zieleni stanowi wykroczenie, kto
      nie wierzy niech postawi auto na trawniku i poczeka na Elektorskich
      lub Policję). Kończąc pytam co to za tytuł "Sami prosimy się o plagę
      szczurów i myszy" koty nie radziły sobie z tym już od wieków jedynym
      lekarstwem jest czystość i środki chemiczne, ale nie te najtańsze
      stosowane od wielu lat przez Spółdzielnie Mieszkaniowe, które
      oszczędzają na członkach spółdzielni w celu dobrobytu członków
      zarządu i Prezesów.
      • Gość: domino Re: Sami prosimy się o plagę szczurów i myszy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.08, 02:05
        ...Spółdzielnie Mieszkaniowe, które oszczędzają na członkach
        spółdzielni w celu dobrobytu członków zarządu i Prezesów...

        Niestety taka jest prawda.
        • Gość: Bronek Re: Sami prosimy się o plagę szczurów i myszy IP: *.119.inds.pl 22.01.08, 10:22
          kocie mamy sie wielce odezwały, no i oczywiście "kultura" z warszawki
          słoma kur.. z butów wystaje, a mądrzy sie to pod sam nos, zasmarkany oczywiście!!!
          • Gość: autor smrod w autobusach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.08, 10:46
            smierdza im koty...mieszkancy czestochowy to wyjatkowe polkie smierdziele
            wystarczy rano wsiąść do autobusu lub tramwaju. zwierzaki nie maja mydła i pasty
            do zebow, a lepiejod was pachna...wy panstwo przerabiane.najwiecej te koty
            atakuja wiejskie paniusie,ktore za komuny przprowadzily sie do blokow
      • Gość: Gość Re: Sami prosimy się o plagę szczurów i myszy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.08, 22:49
        Koty załatwiają się w piaskownicy, ponieważ:
        1. w piasku najłatwiej wykopać głęboki dołek na kupkę i następnie ją przysypać
        2. piach jest dostępny - piaskownice nie są przykrywane po zakończonej zabawie.
        A powinny.

    • Gość: Gość Sami prosimy się o plagę szczurów i myszy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.08, 10:56
      Sterylizacja kotów osiedlowych i ustawienie estetycznych domków dla nich to
      bardzo dobre pomysły. Proponuję jednak, aby te domki miały drugie wyjście (drogę
      ewakuacyjną) i możliwość otwarcia ścianki w celu posprzątania (jak to w domu).
      Kłódkę do domku powinni mieć zaufani lokatorzy. Koty to czyste zwierzęta,
      zakopują swoje odchody. Nie będą załatwiały się w klatce czy piwnicy, jeśli nie
      będą zmuszone do nocowania w nich. Z wypowiedzi niektórych osób na forum wyziera
      nieuzasadniony strach przed tymi miłymi zwierzętami, spowodowany zapewne brakiem
      kontaktu z nimi i obiegowymi opiniami o kotach, opartymi głównie na zabobonach.
      • Gość: jogi Re: Sami prosimy się o plagę szczurów i myszy IP: 89.174.23.* 22.01.08, 13:53
        Popieram wypowiedz 'Asika"
        Wprowadzic w spóldzielniach opłate za psy , pieniądze przeznaczyc na dezynfekcje
        i sprzątanie kup
    • Gość: rs Sami prosimy się o plagę szczurów i myszy IP: 83.2.142.* 22.01.08, 18:43
      Jak kto chce to sobie może w piwnicy swojego domu hodować nawet
      krokodyle. Gwarancja, że nic mu się nie zalęgnie, nawet dzieci.
      Trzeba być ciężkim kretynem żeby zachwycać się kotkami w bloku.
      Takie brednie, jakie to kotki fajne i pożyteczne, mogą opowiadać
      ludzie którzy nie lubią wody i mydła albo za młodu wkładali sobie
      zapalone petardy do nosa. Kotki w piwnicy drogie dzieci i staruszki
      to SMRÓD i FETOR. Może są tacy co zapach ten jest im swojski i
      pociągający ale jak kto nie lubi mieszkać w slamsach to mu biada.
      Dzielne ekolożki w moherowych czapeczkach dostarczą mu solidnego
      bodźca do zbierania na własny domek.
      P.S. Do usuwania szczurów służy takie cuś co to deratyzacją nazywają
      w zamorskich krainach.
      • Gość: kociara Re: Sami prosimy się o plagę szczurów i myszy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.08, 16:36
        Drogi/a rs! To, że bezdomne koty gnieżdżą się w piwnicach bloków, to wina tylko
        i wyłącznie nieodpowiedzialnych ludzi, którzy biorą sobie małego kociaka jako
        "zabawkę dla dziecka", a kiedy podrośnie, to go wyrzucają na ulicę w nadziei, że
        sobie poradzi sam. Nie można mścić się na zwierzętach za głupotę ludzi - sami
        sobie stworzyli ten "brud, smród i syf". Koty są bardzo miłymi towarzyszami
        domowymi, szkoda tylko, że niektórzy ludzie nie potrafią tego docenić.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka