donald-marzy 12.06.09, 22:28 a propos "ścieżki rowerowej w kierunku Olsztyna, zaraz za wiaduktem w ul. Bugajskiej"... aż się prosi o kontynuowanie tego traktu wprost na olsztyński rynek Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ekoobywatel Trzeba usunąć przyczyny systemowe... 13.06.09, 08:14 Całą dyskusję dotyczącą klęski narodowej jaką są dzikie wysypiska, które nie są znane w większości krajów unijnych (Włochy to wyjątek – tam rządzi mafia…) - trzeba zacząć od opłaty za usuwanie odpadów domowych. W Unii Europejskiej płaci ryczałtowo każda rodzina do administracji gminnej, która jest obowiązana odebrać wszelkie odpady domowe i wyposażyć posesję w wystarczające i znormalizowane pojemniki. Zryczałtowana opłata musi też starczyć na opłacenie kosztów selektywnej zbiórki i kosztów przetwarzania odpadów. Nie jest więc potrzebna żadna umowa która określa ilość i wielkość pojemników (a jeśli odpady nie mieszczą się w pojemnikach – gmina jest obowiązana skorygować ewentualnie liczbę i wielkość pojemników na tej posesji – ale musi bez dodatkowej opłaty odebrać odpady z tej posesji w ramach opłaty zryczałtowanej). Gdyby było tak jak jest w Polsce – tam też mieszkańcy tworzyliby dla „oszczędności” w opłatach dzikie wysypiska… Taki system opłat i przeniesienie własności wyniesionych odpadów domowych na gminę - powoduje to, że nikt nawet nie myśli o usuwaniu odpadów „w krzaki”, czy też o podtruwaniu bliźnich poprzez spalanie odpadów w domowych piecach. Kiedy usunie się przyczyny systemowe powstawania dzikich wysypisk – niepotrzebne są nawoływania do częstszych kontroli i zwiększania liczby strażników miejskich. Prewencja jest zawsze lepsza i tańsza od leczenia… Dzięki takiemu systemowi są już kraje w których na składowiska trafia jedynie 3 procent odpadów, reszta jest zagospodarowywana - a u nas – mimo przystąpienia 5 lat temu do Unii Europejskiej jest 97 procent odpadów ląduje na składowiskach - w tym też na "dzikich wysypiskach"… Mimo tego, że gospodarka odpadami komunalnymi jest częścią działań dla ochrony środowiska – to nie ministerstwo środowiska kreuje w Polsce politykę w tej dziedzinie… Formalnie zasady gospodarki odpadami ustala ministerstwo infrastruktury, ale obecnie – nikt nie wie dlaczego – nad nowym systemem w tej dziedzinie od miesięcy zajmuje się ministerstwo rozwoju regionalnego… Jest to też jeden z symptomów gorszącego chaosu systemowego jaki od lat panuje w gospodarce odpadami komunalnymi… DZIKIE WYSYPISKA STAŁY SIĘ NASZĄ KLĘSKĄ NARODOWĄ I WSTYDLIWĄ WIZYTÓWKĄ ODSŁANIAJĄCĄ BRAK WŁAŚCIWYCH ZASAD ORGANIZACJI I LOGISTYKI... O prawidłowej gospodarce odpadami i o potrzebie selektywnej zbiórki odpadów domowych – polski telewidz może się incydentalnie dowiedzieć gdy przypadkiem ogląda w godzinach przedpołudniowych program „Siła z natury” w bloku programów dla… rolników… Mimo zatrważających zapóźnień – ani śladu systematycznej i profesjonalnie prowadzonej „narodowej kampanii ekoedukacyjnej” – choć „Narodowa Strategia” w tej dziedzinie jest na papierze od 2002 roku… - Odpowiedz Link Zgłoś
mirage75 Re: Trzeba usunąć przyczyny systemowe... 13.06.09, 09:53 Mam dwa pytania do ekoobywatela,ktory ma wiele racji w swojej wypowiedzi -primo-;Czy ta wypowiedz jest juz forma jakiejs kampanii przedwyborczej -secundo-;Jakie sa jej zwiazki z artykulem( np.pomysl na rozwiazanie zaistnialych problemow,lub samo ustosunkowanie sie do danego artykulu) Rzeczywiscie pomysl sciezki rowerowej ktora zaczyna i konczy sie w lesie(dla zainteresowanych)logika nie zachwyca,tym bardziej ze od jego uruchomienia minelo juz sporo czasu zeby cos popchnac do przodu w sprawie; -uzupelnienia brakujacego odcinka w strone Olsztyna -polaczenia odinka spod wiaduktu na Kreciwilku az do trasy nr-1, (patrz aleja wojska polskiego),a dokladnie asfaltowych chodnikow wzdluz jezdni.Bo o prawdziwej sciezce rowerowej w tym miejscu mozna bedzie jeszcze pomarzyc. Chodzi tutaj tylko o bezpieczenstwo poruszajacych sie ta droga bardzo licznych juz rowerzystow. Jesli chodzi o problem smieci.Wszystko zalezy od gospodarzy danych terenow i ich dobrej woli.Mozna by bylo zainstalowac w miejsce koszy kontener przykrywany,lub rzeczywiscie worki pcv na smiecia(np.200 l) przykrywane,lecz trzeba by wplynac na odbiorce smieci,by zagladal tam regularnie i je oproznial. Tak samo mozna by zrobic wzgledem wiekszych parkingow. Pytanie kto ma sfinansowac zakupy,utrzymanie w stanie technicznym (ewentualne naprawy).I oczywiscie oproznianie-REGULARNE,ze smieci.Inaczej w okolo takich miejsc zrzobi sie wysypisko smieci. Przydal by sie tez system kontroli i skutecznych sankcji,ktory eliminowal by wykorzystywanie takich miejsc,do wywozki odpadow. Ale najwazniejsze jest uswiadamianie ludzi korzystajacych z takiej infrastruktury o zagrozeniach dla srodowiska,i nas samych jakie niesie brak respektu dla naszego otoczenia. Kiedys w jednym ze starych krajow unii widzialem czlonkow jakiejs organizacji spolecznej lub i nie,rozdajacych ulotki informujace o trasie ktora zostala oddana,miejscach spoczynku,miejscach gdzie mozna wyrzucac smieci,oraz o wszystkich zagrozeniach wynikajacych z niewlasciwego korzystania z takiej drogi rowerowej,oraz o konsekwencjach wynikajacych z niewlasciwego zachowywania sie. Ludzie Ci wzieli taka mala spoleczna opieke nad tym co uzytkowali na codzien. Mysle ze potrzebna byla by zgoda jednostek administracyjnych na tym terenie,Lasow Panstwowych,moze i Kolei Polskich tez.I konkretna akcja informacyjna ktora nie zakonczyla by sie krotka informacja w gazecie i innych informatorach terenowych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Eko Obywatel Re: re - Trzeba usunąć przyczyny systemowe... IP: 78.9.80.* 13.06.09, 20:33 Miraże 75- Odpowiadam: Primo: to nie jest kampania wyborcza - to jest batalia o przeprowadzenie euro-programu naprawczego dla polskiego systemu gospodarki odpadami komunalnymi. Batalia którą prowadzę od 1998 roku - czyli od czasu gdy Polska rozpoczęła unijne rokowania przedakcesyjne... Mija więc 11 lat – zmieniają się kolejne rządy a wciąż brak dowodów na naszą integrację z Europą w tej dziedzinie. „Dzikie wysypiska” – to pojęcie nieznane w większości krajów „starej” Unii Europejskiej… Secundo: chciałbym jak przystało na Europejczyka - na spacerach po polskiej ziemi nie natrafiać na dzikie wysypiska które stały się naszą wstydliwą „wizytówką” o rozmiarze klęski narodowej. Dlatego z diagnozą choroby polskiej gospodarki odpadami komunalnymi i z zarysem programu naprawczego wpisałem się do komentarzy… Polska nie stosuje nawet podstawowej unijnej zasady, że „jeśli różnice miedzy przepisami dotyczącymi gospodarki odpadami w Państwach Członkowskich Unii Europejskiej mogą powodować opóźnienia w realizacji celów Wspólnoty - niezbędne jest zbliżenie przepisów prawnych w tej dziedzinie na wzór państw osiągających wzorcowe rezultaty w realizacji unijnej hierarchii postępowania z odpadami”. Te osoby publiczne, które posiadając dostateczny zasób wiedzy w zakresie sytuacji polskiej gospodarki odpadami komunalnymi - nie artykułują w 2009 r. potrzeby przeprowadzenia euro-programu naprawczego - to albo są ociężali umysłowo albo skorumpowani... Tertium non datur... Nie ma innej diagnozy dla przyczyn zaniechań trwających już niemal osiem lat...". Jeśli ktoś twierdzi, że to nie tak – to jak to mówi Władysław Bartoszewski - "rżnie głupa"... Rok temu 21 kwietnia 2008 roku wiceminister środowiska Stanisław Gawłowski na Sejmowej Komisji Samorządu Terytorialnego i Polityki Rozwoju stwierdził: „zdarzały się te rzeczy, które powodowały, że na skutek działań różnych – nie wiem do końca jakich, ale nie chcę się nad tym zastanawiać – zapisy, które choćby łatwiej przekazywały władztwo nad strumieniem odpadów do samorządu terytorialnego, nagle gdzieś po drodze ginęły. Dlaczego? Nie wiem i nie chcę szukać odpowiedzi na to pytanie. Nie będę się nad tym zastanawiał. Oczywiście, ja mam świadomość, że stan taki, jaki jest, jest dla jakiejś określonej grupy działającej w tej branży, bardzo korzystny”. Czy ten obywatelski sygnał ministra nie powinien uruchomić służb specjalnych do sledztwa kto lub co hamuje niezbędny program naprawczy? O innych elementach mojej jedenastoletniej kampanii-batalii można poczytać tutaj: 2002 - O ”społeczną” narodową kampanię ekoedukacyjną w TVP – zb.eco.pl/publication/o-spoleczna-kampanie-ekoedukacyjna- tvp-p1641l1 -------------------------------------------------------- Lipiec 2004 – Czy zmierzamy do euro-kompromitacji zb.eco.pl/publication/alarm-czy-zmierzamy-do-kompromitacji- p1125l1 -------------------------------------- Czy wykorzystamy eko-europejską szansę – archiwum.komunalny2.pl/archiwum/index.php?mod=tekst&id=3962 --------------------------------------------------------- Gmina, Unia śmieci - www.teberia.pl/news.php?id=3120 ------------------------------------------ Pytanie o stan Państwa... - www.samorzad.pap.pl/palio/html.run?_Instance=cms_samorzad.pap.pl&_PageID=2&s=depesza&dz=szablon.depesza &dep=38882&data=&_CheckSum=1580972333 ----------------------------------------------------- Co rząd zamierza zrobić z odpadami komunalnymi – www.wspolnota.org.pl/content/view/8049/ -------------------------------------- Referenda – marnotrawne gminne igrzyska – www.samorzad.pap.pl/palio/html.run? _Instance=cms_samorzad.pap.pl&_PageID=2&s=depesza&dz=temat_dnia&dep= 53453&data=&_CheckSum=-970368139 Odpowiedz Link Zgłoś
mirage75 Re: re - Trzeba usunąć przyczyny systemowe... 14.06.09, 13:45 Dziekuje za odpowiedz. Zgadzam sie z ww.tezami,choc zdaje sobie sprawe ze teoria nie rowna sie niestety praktyce. Dlatego wydaje mi sie ze oprocz lobbingu ustawowego,potrzebne jest takze dzialanie u podstaw.Inaczej na pozytywne rozstrzygniecia spraw ekologii w tym duzym wymiarze przyszlo by nam czekac jeszcze cwierc wieku. Potrzebne jest uswiadamianie obywateli u podstaw.Im wiecej ludzi dotknie problemu ktory wczesniej czy pozniej trafi do ich domow,tym wieksza stanie sie swiadomosc zagrozenia. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
basiau1 Felieton. Zrób to sam 13.06.09, 20:34 Ja nieraz podnosiłam ten temat na forum lokalnym,lecz jakoś w tej sprawie nic się nie zmienia.Uważam,że sprawa powinna nadzorowana przez Urzędy a za tereny leśne powinno być odpowiedzialne nadleśnictwo.Nasze społeczeństwo jeszcze długo trzeba będzie uczyć segregacji odpadów i wywozu ich z posesji przez przedsiębiorstwa zajmujące sie wywozem odpadów.Tylko jest jeden problem nie wszyscy chcą płacić za wywóz śmieci czy szamba lepiej wywież do lasu lub szambo w rów sąsiadowi pod nos a że sąsiad płaci za ścieki to niech sobie powącha moich smrodów.Z tego co jest mi wiadomo w urzędach są odpowiednie służby ,które odpowiadają za takie sprawy lecz tego nie egzekwują.Powinno być sprawdzone przez urząd czy w kazdej posesji jest odpowieni kosz na śmieci i czy ścieki jeżeli jest szambo wywożone są adekwatnie do poboru wody i członków rodziny.Jeżeli nie to powinno sie wlepić każdemu taki mandat nie 200zł a 2oootyś i wtedy by była kasa na sprzątanie okolic wypoczynkowych ,ścieżek rowerowych i na wystawienie odpowiedniej ilośći koszy.A jeżeli chodzi o zgłaszanie takich spraw do urzędu jest się uważanym za kapusia bo muszą coś zrobić i sprawdzić. Odpowiedz Link Zgłoś
dyziek_o Re: Felieton. Zrób to sam 14.06.09, 11:30 Podpisuję się "obiema ręcami" pod powyższymi tekstami. Ze szczególnym uwzględnieniem tekstu ekoobywatela. Znając bowiem mentalność naszych rodaków /wyssaną z mlekiem matki niechęć do przestrzegania wszelkich przepisów / - tylko wymienione przez ekoobywatela a od dawna stosowane w większości krajów Europy sposoby , są w stanie zapobiec dalszej degradacji naszego środowiska. Alternatywą były by wysokie grzywny, te jednak nie przejdą w sejmie a to z racji istniejącego lobby prywatnego biznesu który musiał by zainwestować w ekologię sporo gotówki co brzydalowi Bochniarzowej nie przeszło by przez gardło. Nie mniej, pod każdą akcją mającą na celu ochronę naszych przyrodniczych zasobów się podpiszę. Pozdrawiam, eko-Dyzio. Odpowiedz Link Zgłoś
ekoobywatel Cały cywilizowny świat segreguje odpady - a u nas? 14.06.09, 19:50 U nas nawet wielokrotnie nagradzani za "ekologię" dyrektorzy przedsiębiorstw komunalnych namawiają aby nie "bawić się w selektywną zbiórkę odpadów domowych" ( archiwum.komunalny2.pl/archiwum/index.php?mod=tekst&id=9672) – a cywilizowany świat zaostrza obowiązek selektywnej zbiórki odpadów - 13 czerwca 2009 - wiadomosci.onet.pl/1988782,12,item.html Śmieciarze w San Francisco będą wkrótce mieli więcej pracy. W tym tygodniu władze miasta uchwaliły najsurowsze w całych Stanach Zjednoczonych przepisy, które wymagają, by mieszkańcy sortowali śmieci i osobno gromadzili resztki nadające się na kompost. Przepisy nakazują osobne gromadzenie resztek żywności, od skórek po bananach po fusy z kawy, które rozkładając się, wydzielają metan - gaz o silnym działaniu cieplarnianym. Mają one odtąd być przerabiane na kompost dla okalających San Francisco gospodarstw rolnych i winnic. Miasto chce wyeliminować do 2020 roku wyrzucanie resztek kompostowych na wysypiska. W wielu amerykańskich miastach, m.in. Pittsburghu i San Diego, wymaga się, by mieszkańcy poddawali recyklingowi śmieci ogrodowe, ale nie dotyczy to odpadków. W Seattle z kolei gospodarstwa domowe muszą wrzucać resztki jedzenia do pojemników na kompost lub korzystać z innego systemu kompostowania odpadków, ale za zaniechania nie ma grzywien. Śmieciarze San Francisco nie będą przetrząsać czyichś śmieci, ale jeśli zauważą przy opróżnianiu pojemników, że są niewłaściwie posortowane, zostawią ich właścicielowi przypomnienie o zasadach. Do końca przyszłego roku obowiązuje w San Francisco moratorium na stosowanie kary grzywny za niewłaściwe sortowanie śmieci, które wejdą w życie od 2011 roku. Dla indywidualnych gospodarstw i małych firm będą sięgały 100 dolarów. Natomiast firmy, które nie zastosują właściwych pojemników, karane będą grzywnami w wys. 500 dolarów. Odpowiedz Link Zgłoś