2511p
12.08.09, 11:10
Nie wiedzialem ze Pan Chojnowski nie zyje, to smutne, mialem
przyjemnasc poznac. Radosny jest fakt, ze Almanach znalazl sie w
dobrych rekach i to jest, w mojej ocenie, ostatnia dzielo redakcyjne
Pana Augustyna.
Czesc Jego Pamieci!
Zrobil mala - wielka rzecz dla miasta i tutaj wielkie podziekowania
dla Pana Piersiaka za podtrzymywanie pamieci, nie zawsze sie zgadzam
z Panskimi tezami, ale tutaj jestem bardzo zobowiazany i wdzieczny
za pamiec o Panu Chojnowskim, mysle tez ze jest to obowiazek kazdego
czestochowianina by to dzielo nie umarlo.
Mialem okazje kilkakrotnie dofinansowywac Almanach i pomagalem w
jego dystrybucji, ale Pan Augustyn wtedy zyl, wiec to bylo latwe.
Teraz ta odpowiedzialnosc spoczywa na nas - czestochowianinach
To, tak w kontekscie tego nieszczesnego tekstu "jestem z czestochowy
to brzmi dumnie" Pan Augustyn Chojnowski byl takim czlowiekiem.