Dodaj do ulubionych

Dziwne małżeństwa - związek 2 singli smutne

IP: *.dynamic.chello.pl 05.11.12, 11:46
W moim otoczeniu pojawiły się dziwne pary. Mają ślub, chodzą czasami razem na imprezy, ale każde z nich naprawdę jak ich się zna żyje swoim własnym życiem.
Mają różne hobby - bieganie, rowery, jogi, wyjazdy integracyjne z firmy. Niby są razem ale tak naprawdę mieszkają tylko razem. Każde z nich zajmuje się swoimi sprawami, nie mają i nie chcą mieć dzieci.
Tak naprawdę z boku każde z nich wygląda jak kawaler/panna. Nie wiem czy to czasy, czy świadome wybory ludzi. Słowo rodzina jest raczej obce takim związkom. Czasami myślę że obrączka jest im potrzebna do pokazania się znajomym czy ukrycia swojej niechęci do bycia matką czy ojcem.
Teraz szczególnie na wyższych stanowiskach modne jest umieszczenie zdjęcia drugiej połowy na biurku, taki lans - lub podkreślenie swojej odpowiedzialności w stylu "Mam rodzinę".
Ta rodzina to raczej jest tylko z nazwy. W rozmowie odbiera się tych ludzi jak trochę narcystycznych piotrusiów panów tylko z włączeniem obu płci.
Obserwuj wątek
    • Gość: ... Re: Dziwne małżeństwa - związek 2 singli smutne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.12, 12:21
      Przepraszam, nudzisz sie, czy prowadzisz polityke prorodzinna dla naszego panstwa???
      Mam dwoje dzieci, i mam je bo mnie na to stac. Nie musze pracowac i moge im czas poswiecic. Ale dzieci pracujacych od switu do nocy, rodzicow nie sa szczesliwe... Rodzice tez w takiej sytuacji nie czuja sie komfortowo. Maja poczucie winy, ze nie daja dziecku tego co powinni, czyli milosci i bliskosci, wiec nie chromol glupot o modzie i karierze. Ludzie maja racje nie decydujac sie na dzieci, w sytuacji gdy nie maja na nie czasu... I pieniedzy...
      A tak w ogole, co cie obchodzi, ktO ile i dlaczego ma lub nie ma czegokolwiek...??? Zyje sam, czy z sasiadka, nie twoj interes...
      • radi_7 Re: Dziwne małżeństwa - związek 2 singli smutne 05.11.12, 14:15
        Po pierwsze nie krytykuj kogoś kto zabiera głos na forum bo do tego ono jest. Nikt tu nikogo na siłę nie zaciąga. Czego najlepszym przykładem jesteś Ty, pisząc bez skrępowania o swoich przekonaniach.
        Uważam, że Alicja zwróciła uwagę na coś istotnego. I chociaż to o czym pisała ma aspekt społeczny, w kontekście państwa czy narodu, to mnie interesuje skąd pojawiły się takie postawy. Oczywiście nie krytykuję ich, każdy ma prawo układać sobie życie jak chce, o ile tylko nie krzywdzi tym innych ludzi.
        I myślę że takie podejście do życia pojawia się gdy poziom materialny społeczeństwa rośnie i jednocześnie wzrasta w nim zapotrzebowanie na konsumpcję (ogólnie rozumianą).
        Uważam, że paradoksalnie, takie postawy pojawiają się przez rodziców którzy myślą że szczęście dla ich dzieci bierze się z zapewnienia im komfortu - pieniędzy, ciągłej opieki, odpowiedniego statusu społecznego itp. I potem te dzieci, będąc już dorosłe próbują układać życie biorąc te właśnie sprawy za priorytety. No a przecież to nie o to chodzi w relacjach międzyludzkich, czy to damsko-męskich, czy to rodzice-dzieci.
        • Gość: kakkk Re: Dziwne małżeństwa - związek 2 singli smutne IP: *.static.entel.pl 05.11.12, 15:00
          ja mam znajomych, kórzy ponad 2 lata temu więli slub, mają wykończone poddasze w domu młodego, ale żonka mieszka przez większą cześć tyg u swojej mamusi i babci, do męża wpada na nocki , na 2-3 dni w tyg, teraz mają dzieciaczka no i ciekawa jestem gdzie to maleństwo będzie mieszkało...podkreślam, żę choć to nietypowe to najważniejsze zeby taki układ odpowiadał ludziom, którzy tak zyją, jak im jest tak ok to nikomu nic do tego, dla mnie to było dziwne ale w sumie nie moje życie....
          • Gość: wolna w związku Re: Dziwne małżeństwa - związek 2 singli smutne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.12, 15:15
            A dla mnie dziwny jest wątek. To już poprzednicy powiedzieli, każdy żyje jak chce, nikomu nic do tego. Ja żyłam ponad 30 lat w związku, gdzie każdy z nas miał swoje zainteresowania, swoich znajomych, rzadko chodziliśmy razem na imprezy, rzadko jeździliśmy wspólnie na wczasy. Nawet kasę mieliśmy oddzielnie. Ale kiedy wracaliśmy od swoich zainteresowań do domu siadaliśmy i opowiadaliśmy sobie nawzajem o swoich pasjach, kłopotach albo radościach. Dziś mojej drugiej połówki już nie ma, ale ja wiedziałam zawsze, że to był mój największy przyjaciel i najbardziej na świecie kochany przeze mnie człowiek. Miedzy innymi dlatego, że czułam się w tym związku wolna i nie sama. Żyliśmy obok siebie, wspierając się zawsze wzajemnie. I szanując. A wychowaliśmy dwoje dzieci, już są dorosłe.
            • Gość: Alicja do wolnej od związku IP: *.dynamic.chello.pl 05.11.12, 16:12
              Po pierwsze sam tytuł jaki napisałaś - wolna od związku wskazuje że to nie był związek.
              Wspólne życie z drugą połową to nie życie z przyjacielem, kochankiem, ale z mężem lub małżonką. Mąż jest moim przyjacielem i pełni kolejne role, ale to tylko role. Najważniejszy jest On. Małżeństwo jest często mylone lub nazywane rolami jakie przyjmuje partner lub partnerka.
              To coś więcej niż to wszystko co napisałam wyżej.
              • Gość: wolna w związku Re: do wolnej od związku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.12, 16:35
                Bzdura, każdy człowiek ma prawo decydować sam o sobie a małżeństwo nie musi być niewolą tylko wspólnym przemierzaniem życia we wzajemnej pomocy i poszanowaniu. Najważniejszy ON?
                A Ty to co? Tak samo jesteś ważna. To nie był związek? To do licha co to było? Z mocy prawa, woli, obowiązku i miłości. Ponad 30 lat. Dziś dziękuję losowi za takiego męża, przyjaciela i nigdy nie chciała bym żyć inaczej. Miałam bardzo szczęśliwe małżeństwo.
                • Gość: Alicja Re: do wolnej od związku IP: *.dynamic.chello.pl 05.11.12, 17:05
                  Po emocjach zawartych w twoich słowach widzę że nie miałaś szczęścia.... Przykre.
                  • Gość: wolna w związku Re: do wolnej od związku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.12, 17:16
                    Umiesz czytać? bo mam wątpliwości....
                    • Gość: Alicja Re: do wolnej od związku IP: *.dynamic.chello.pl 05.11.12, 17:24
                      Nie wiem jak On mógł wytrzymać z takim kimś jak ty ? Nie znam ciebie a już cię nie lubię. Jesteś ordynarna i napastliwa. Masz rację, dla takich ludzi jak ty nie ma związków jest jedynie samotność. Przypadek nie uleczalny. Bądź sama aby kogoś nie skrzywdzić, a swoje fobie zostaw sobie samej.
                      • Gość: wolna w zwiazku Re: do wolnej od związku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.12, 17:34

                        Nie dość, że nie umiesz czytać, to jeszcze sama nie wiesz co piszesz. Pozdrawiam i życzę szczęścia. "Jesteś ordynarna i napastliwa". W którym momencie, kiedy? Nie napisałam ani słowa o Tobie, tylko o moim małżeństwie.
                        • Gość:   Re: do wolnej od związku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.12, 18:38
                          Sam znam wiele dziewczyn które twierdzą, że związek przeszkadzał by im w pracy, realizacji pasji ale ciśnienie społeczne powoduje, że idą z kimś na układ. Wiele małżeństw nie jest już w fazie fascynacji a są ze sobą, tolerują się z innych względów choćby ekonomicznych, religijnych, ze względu na dzieci. Zresztą jeśli ludzie nie całują się na ulicy, nie prowadzają za rękę to zaraz są złym małżeństwem?
                        • radi_7 Re: do wolnej od związku 05.11.12, 19:40
                          Przeczytałem swoją wypowiedź jeszcze raz i w kontekście tego co pisała "wolna" czuję potrzebę uzupełnienia. To co napisałem dotyczyło sprawy posiadania dzieci w związku, czy w małżeństwie. Tego czy u mężczyzny i kobiety pojawia się taka potrzeba, kiedy i jak się realizuje. Nie miałem na myśli tej kwestii o którą poróżniły się Panie w burzliwej dyskusji powyżej. Bo w tym względzie to doskonale rozumiem "wolną" i doceniam to, że potrafiła ze swoim Partnerem tak właśnie zbudować relacje. Dawać sobie nawzajem jak najwięcej, jak najmniej odbierając sobie i drugiej osobie to najwyższa sztuka. Wymaga wzajemnego zrozumienia, tolerancji i zaufania. O Miłości już nie wspomnę.
                          I proszę... nie używajmy takiej rozmowy do wartościowania ludzi. Można chyba wymieniać poglądy i dzielić się doświadczeniami bez dzielenia ludzi na lepszych (tych co podzielają moje przekonania) i gorszych (tych co mają inne). Bo tylko wtedy mamy szansę spojrzeć na siebie z dystansu i być może zmienić coś na lepsze.. lepsze dla nas samych oczywiście.
    • Gość: X Re: Dziwne małżeństwa - związek 2 singli smutne IP: *.147.142.149.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 05.11.12, 19:16
      Przeważnie on jest gejem i ma układ z jakaś dobra kumplą. Tak dla rodziny i znajomych.
    • Gość: free Re: Dziwne małżeństwa - związek 2 singli smutne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.12, 19:22
      do autorki wątku Alicji: kobieto a co Ciebie obchodzi co robią i jak zyją inni - ich życie, ich wybór , nie masz własnych problemów, zajęć, zainteresowań albo nawet frustracji, żeby sie na tym wszystkim skupić ? idz kobieto pobiegać , znajdź sobie jakieś hobby, poczytaj ksiązkę pooglądaj serial :)
      • Gość: wolna w związku Re: Dziwne małżeństwa - związek 2 singli smutne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.12, 19:56
        brawo...

        ale ona chyba nie może, bo jakżeby to... jakieś pasje, zainteresowania, hobby... przecież najważniejszy jest On.
        • Gość: ... do autorki IP: *.play-internet.pl 06.11.12, 10:21
          kobieto jesteś jakaś dziwna.tak jak pisali moi poprzednicy nie masz swoich problemów albo lubisz interesować się sprawami innych. do tego napadasz na "wolną w związku" bo ma inne zdanie niż ty.w dodatku masz problemy z czytaniem.to nie jest kobiet "wolna od związku"
          czepiasz się że ktoś chodzi na imprezy sam/a, może ja też uważam że jeśli jesteśmy w związku to powinniśmy chodzić na nie razem ale to dotyczy mojego małżeństwa a nie innych.kążdy wie co ma w 4 ścinach i my mamy do tego nie wiele.również kwestia posiadania dzieci,ok sprawy materialne również są ważne ale mam znajomych którzy się dzieci nie mają i się leczą by je mieć a ludzie mówią że nie mają bo z wygody i chęci dorbienia się.na litość boską ile oni muszą włożyć żeby je mieć to wiedzą tylko ci co się leczą z tego powodu.
          apeluję nie osądzajcie ludzi po pozorach bo nie wiecie ile im krzywdy możecie zrobić
          a może co znajomi w ten sposób się wyrażają o dzieciach że nie chcą i spędzają czas na zabawach bo pogodzili się z tym że nie mogą mieć dzieci
          • Gość: Zb Re: do autorki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.12, 13:48
            Niech każdy układa sobie życie, jak lubi i umie i nie stara się na siłę narzucać swojego stylu innym. Żyję w związku, w którym mamy wspólne zainteresowania i wyjścia, ale każde zachowuje też nieco własnego świata. Jesteśmy dzięki temu ciekawsi dla siebie i szczęśliwi już od 10 lat :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka