krol_szos
12.05.05, 22:35
Tyle kłótni było przy sprawie kobiety potrąconej na 11 pułku ułanów i co??
Czy coś się zmieniło?? Czy któryś z rowerzystów przyjął sobie jakiekolwiek
słowo do serca?? Nie wiem czy wszyscy ale znakomita większość chyba nie.
Podaję przykład. Dzisiaj jakiś patafian co to stępieniowskie okulary zgubił
zadowolony z życia ni stąd ni z owąd wyjechał z drogi podporządkowanej prosto
pod moje koła. I jakbym go trafił to by znowu było gadanie w mieście, że
młody gó..arz który jak zwykle bardzo szybko jechał potrącił i zabił
biednego niewinnego rowerzystę. I tu pytam się Was drodzy rowerzyści. Jak my
kierowcy mamy was nie traktować jak zawalidrogi i obiekty stwarzające
zagrożenie na drodze?? Jak?? Kultura jazdy i znajomość przepisów to obowiązek
nie tylko kierowców ale każdego uczestnika ruchu. To był przykład zagrożenia.
A teraz zawalidroga. Jakieś inteligentne dziecko nieznanej nikomu Baby Jagi
kilka dni temu jechało sobie slalomem miedzy samochodami za nic mając sobie
przepisy ruchu drogowego a następnie skręciło sobie (oczywiście między
jadącymi samochodami) z lewego w prawą stronę (rzecz działa się niedaleko
feralnego miejsca sprzed kilku dni). Napiszcie drodzy rowerzyści, jak mamy
Was traktować jak pełnoprawnych uczestników ruchu??
P.S. To nie jest żadna aluzja to wypadku który miał miejsce na 11 pułku
Ułanów kilka dni temu. Tamtej sprawy nie znam i wogóle jej tutaj nie
poruszam.