Gość: :(
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
26.05.05, 21:46
Niech ktoś mi wytłumaczy co ma na celu rżnięcie na maxa starego opla kadeta
albo poloneza(w domysle innych, którym lata świetności dawno sie skończyły)?
Oczywiście w momencie przejazdu takiego głąba nie slychac nic w poblizu paru
ładnych metrów pomijając,że za nim ciągnie sie chmurka dymu wskazująca na
spalanie paliwa i pewnie litra oleju na 100km.. ;/ (na szczescie te dymiące
to rzadkość) Jestem pewny, ze zaraz mnie zbesztacie co bedzie swiadczylo i
potwierdzało moje obserwacje, ze to ludzie ze sporymi kompleksami,
inteligencją porównywalną do małpy... Teraz zaczyna sie lato, piekna sprawa
dla takich `mistrzów kierownicy`... Ja proponuje co by kompleksy leczyć poza
drogą i zmusić sie do odrobiny myślenia... Ale dobrze, ze czasem jeździcie to
humor mi sie poprawia jak widze np jasnego kadeta z wiekszym od samego auta
`spojlerem`, czy białą Sienę, której kierowca mysli, ze jeździ co najmniej
czymś co ma z 200KM pod maską... Pierdziła na tłumikach też są super :D
robienie choinki z autka tak samo... ;D pozdrówki dla was złomiarze
A skłoniła mnie do napisania tego sytuacja, którą zaobserwowałem na Placu
Kościuszki i pewnego kierowce poruszającego sie bordowym kadetem (chyba coś
fajnego jest w tych autach :D ) A teraz piszcie co myślicie o takim
zawalidrodze łooo <lol> ;D - leczcie kompleksy, tu będzie bezpieczniej