Dodaj do ulubionych

szkoła rodzenia

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.08, 13:10
Witajcie,
czy może wiecie coś na temat szkoły rodzenia w ciechanowie, kto
organizuje takie zajęcia, gdzie można się na nie zapisać.
I jak oceniacie takie zajęcia: potrzebne przed porodem, czy nie.
Dziękuję za informację
Obserwuj wątek
    • Gość: Mamusia Re: szkoła rodzenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.08, 20:51
      Przyłączam się do prośby
      • Gość: ojciec Re: szkoła rodzenia IP: *.adsl.inetia.pl 27.06.08, 22:52
        Odpowiem Wam może nie wprost. Może szkoła rodzneia jest ważna. Ale my chodzilismy na spotkania z obawą (co jest oczywiste - to było nasze pierwsze dziecko)i nadziejąna ludzkie traktowanie "na koncu".
        Kiedy przyszedł finał nasza pani doktor (obojska - chodziliśmy praywatnie) stwierdziła, że oddział ma zakażenie, a my możemy udac się na izbę przyję a tam nas skierują,
        Skierowano nas do działdowa (czy moze dziadowa), gdzie pan o poziomie etyki zawodowej insmenatora (chyba przeszadziłem bo to obelga dla inseminatorów - przepraszam) twierdzil, że porod to jest sprawa personelu, lekarza i zaufania "z urzędu" a mąż czy ojciec powinien iść do kościioła.
        Taka jest służba zdrowia nie tylko w ciechanowie.
        Moja rada : oczekujesz (oczekujecie)dzicka-sypniejcie kasą któremuś z ginakologów i nie przejmujcię się. Będzie dobrze.
        Ja ze swoej strony życzę zdrowych dzieciaków i silnych!!!!!!!!!!!!
        Szczere pozdrowienia !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • ale_heca Re: szkoła rodzenia 28.06.08, 00:12
      Ja odpowiem z punktu widzenia już odbytego porodu. Co przyda się na oddziale? Na
      pewno wiedza odnośnie karmienia piersią. Z dużym prawdopodobieństwem ze
      wszystkimi problemami zostaniecie po porodzie same. To że oddział propaguje
      naturalne karmienie polega głównie na tym, że nikt się nie zainteresuje
      wrzeszczącym noworodkiem - matka ma cyce niech karmi, wtedy dziecko nie płacze -
      ot i cała filozofia. Ja polecam przeczytanie wartościowej książki na ten temat,
      na pewno nie będziecie żałować (a nawet zabierzcie ją ze sobą do szpitala, żeby
      mieć pod ręką). Idąc dalej - informacje na temat przebiegu porodu - od lat
      obowiązuje ten sam utarty schemat: leżąco na plecach, bez znieczulenia, w
      standardzie nacięcie krocza. Czasem jeszcze dodatkowe atrakcje typu masaże
      szyjki lub wygniatanie dziecka z brzucha na siłę. Poród w tym oddziale daleki
      jest od fizjologicznego i nie ma co się łudzić pięknymi opisami, bo tym większe
      potem rozczarowanie. Na temat wyprawki mnóstwo można poczytać w kolorowych
      czasopismach i to się sprawdza. Podobnie z higieną osobistą po porodzie i dietą
      mamy karmiącej. Ja polecam jeszcze doczytać o badaniach noworodka - będziecie
      wiedziały o co pytać lekarza i pielęgniarki. Zwłaszcza pielęgniarki niechętnie o
      czymkolwiek informują więc trzeba je do odpowiedzi "przycisnąć".
      Podsumowując ja więcej doczytałam sama niż wyniosłam ze szkoły rodzenia, ale
      każdy ma oczywiście swoją metodę na przyswajanie wiedzy.
      Pozdrawiam przyszłe mamy i życzę udanych porodów :-)
      • Gość: matka Re: szkoła rodzenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.08, 07:55
        Niestety w pełni popieram to co napisano powyżej.
        Zastanawiam się od lat, czyli od kiedy miałam wątpliwą przyjemność korzystania z usług w/w oddziału w naszym szpitaliku, jakim cudem przyznano mu jakiekolwiek nagrody czy wyróżnienia?!

        Jeśli wiesz czego możesz się domagać, co ci się należy i umiesz upomnieć się o to to jeszcze pół biedy.

        Jeśli chodzi o mnie to: musiałam wręcz zrobić awanturę żeby poinformowano mnie o stanie zdrowia mojego dziecka, które zostało na siłę wyciśnięte z brzucha i miało w związku z tym poważne problemy zdrowotne, kąpałam malucha sama, bo nie podobało mi się, że osoba wykonująca te zabiegi traktowała moje dziecko jak psiaka. Nie pozwoliłam na ingerencję personelu w sposób karmienia mojego dziecka po tym jak pielęgniarka na siłę chciała nakarmić mojego smacznie śpiącego malucha , tłumacząc idiotycznie,że "teraz powinno jeść"(!!!!)Nie pozwoliłam na nocne pobudki - pielęgniarka wpadała z impetem do sali, zapalała górne światło i na siłę podawała maluchowi lekarstwo - lakcid naprawdę można podać dziecku bezstresowo więc robiłam to sama.

        Owszem było kilka osób, które wykazały się życzliwością i zrozumieniem ale to niestety maleńki odsetek pracującego tam personelu.

        Reasumując albo będziesz liczyć na niesamowity łut szczęścia albo starannie przygotuj sie do porodu i opieki nad dzieckiem we własnym zakresie albo dobrze "posmaruj" gdzie trzeba.
        • Gość: mm Re: szkoła rodzenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.08, 11:15
          Dzięki dziewczyny za odpowiedzi,
          Czyli rozumiem że zabardzo się nie przyda. Wiem że wszystko można
          teraz wyczytać z gazet. Chodziło mi bardziej o to by zobaczyć salę
          porodową, bo podobnierz wycieczka po szpitalu jest na tych zajęciach.
          Ale w sumnie to i tak teraz remontują oddział.
          No i jeszcze nauczyć się odpowiednio oddychać, ale może nauczą przy
          porodzie :)
          • Gość: mamamama Re: szkoła rodzenia IP: 213.199.253.* 03.07.08, 14:59
            Co do porodow rodzinnych to u mnie nie bylo problemu maz byl szybciej na traku porodowym niz ja :)
            Sam porod u kazdej kobiety przebiega inaczej, ale podobno im wiecej chodzi sie podczas dwoch pierwszych etapow tym szybciej przychodzi "rozwiazanie". Co do nacinania krocza to jest takie prawo "ochrona krocza" o czym trzeba wspomniec przy przyjeciu, ze chce sie z niego skorzystac. W takiej sytuacji polozna natnie jesl bedzie mosiala aby nie "porozrywalo" kobiete rodzaca.
            Co do pielegniarek, no coz tu sie zgodze sa rozne. Jedne sa z prawdziwego powolania (umnieja pomoc, wytlumaczyc), a niektore niestety nie posiadaja zadnego powolania. Jesli chodzi o kapiel noworodka to wiem co miala na mysli "matka" ale trzeba tez wiedziec, ze te polozne sa wprawione i maja do umycia kilka lub kilkadziesiat dzieciaczkow.
            Pozdrawiam serdecznie i zycze powodzenia!!!
            • amorak Re: szkoła rodzenia 04.07.08, 08:27
              szkoła rodzenia może omóc emocjonalnie w oczekiwaniu na dziecko a
              reszta to znajdź na oddziale dobrą położną umów się z nią że będzie
              przy tobie (was ) przy porodzie podziękuj za pracę w zł i dużo
              więcej ci pomoże niż lekarz który olewa wszystko chyba że dzieje się
              coś niedobrego zasada jest taka pytać pytać i pytać nie ty pierwsza
              i nieostatnia
    • annamierzwinska21 Re: szkoła rodzenia 27.04.15, 19:47
      witam i szczerze polecam szkole rodzenia w Ciechanowie gdyż sama na nią uczeszczalam. Prowadząca szkole rodzenia pani Anna Karwowska bardzo przyjemna i pomocna położna odpowie na każde dreczace pytania. Położne prowadzące zajęcia bardzo dobrze potrafią wytłumaczyć wszystkie sprawy. Dziękuję przy okazji Pani Ani prowadzącej ta szkole i pozdrawiam. Oby jak najwięcej osób skorzystało że szkoły bo naprawdę warto 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka