Dodaj do ulubionych

Wypadek koło Glinojecka

IP: *.zep.com.pl 08.12.08, 11:29
czy coś wiadomo o stanie zdrowia Agnieszki?
Obserwuj wątek
    • Gość: Maksia Re: Wypadek koło Glinojecka IP: *.adsl.inetia.pl 08.12.08, 13:53
      Niech Agnieszka spi spokojnie w niebie przy Panu [*]

      A do "...." chce napisac, ze nie kazdy kieruje sie sensacja. Nie
      pomyslales, ze piszacy i pytajacy tu ludzie kieruja sie sercem,
      zmartwieniem, troską, miloscia?? Obawiam sie, ze nie rozumiesz nas
      dlatego, ze nigdy nie sugerowales sie wlasnie takimi odruchami i
      mierzysz ludzi swoja miarka. Na n-k mąz s.p. Agnieszki wczoraj
      poprosil o wsparcie wszystkich, ktorzy trzymaja kciuki za zdrowie
      Jego Żony. I slusznie, bo wiele ludzi - i ci, co znali, i ci, co nie
      znali Agnieszki solidaryzowalo sie z cala Rodzina. Wlasnie Oni teraz
      potzrebuja szczegolnego wsparcia w obliczu tej tragedii...

      Bardzo smutno i przykro jest jak Ktoś, kto byl dla Kogoś Kimś
      waznym, szczegolnym odchodzi na zawsze.
    • magik1985 Re: Wypadek koło Glinojecka 08.12.08, 19:10
      jeśli mogę...
      przykro mi z powodu tragedii jaka dotknęła rodzinę. nie chciałbym,
      żeby ten wątek polegał na plotkowaniu, bo wirtualnie pomodlić też
      się można (kwestia indywidualna). Jeśli będzie polegał tylko na
      modlitwach za duszę zmarłych-ok. jesli natomiast będą padały ciężkie
      epitety, a nie daj Boże wkradną się wulgaryzmy i (tfu!) polityka
      (tak jak wszędzie i nie wiadomo z jakiego powodu) to zostanie on
      usunięty.
      i ...ciszej nad tą trumną, drodzy forumowicze...
      [*]niech spoczywają w pokoju
      • Gość: olivia Re: Wypadek koło Glinojecka IP: *.cnow.pl 08.12.08, 19:25
        jestem osoba niepełnosprawną i ciężko chorą.nie pojadę na wózku do szpitala pod
        JOM,ani do domu jej rodziny ,bo na pewno nie życzą sobie żeby obcy im
        przeszkadzali.stąd dowiaduję się informacji których nie dowiem się na ulicy ,w
        autobusie,szkole zakładzie pracy.i wcale nie jestem plotkarą i osobą szukającą
        sensacji.w bólu i modlitwie łączę się z rodziną Agnieszki ,niech spoczywa w pokoju.
          • Gość: olivia Re: Wypadek koło Glinojecka IP: *.cnow.pl 08.12.08, 20:21
            ja bardzo grzecznie sie wypowiedziałam a ty jak prostak naskoczyłaś, lepiej się
            poczułaś teraz? na pewno tam w niebie czekają na takich jak ty i w szczególności
            od takich nieżyczliwców oczekują modlitwy .Jesteś pewna że moje modlitwy nic nie
            dają? to nie dól się ,olej i idz na piwo. Jakim czynem udowodniłaś ze się
            martwisz????????????? i napisz co ten czyn ci dał.
          • Gość: ciechanowianin Re: Wypadek koło Glinojecka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.08, 23:46
            ciechanow to taka male spoleczenstwo, mys ie smiejemy z ludzi z
            miejszych miejscowaosci ze kazdy o kazdym wie wsyztsko i jest
            wscipski, a ludzie np z duzych miast jak warszawa smieja sie z nas,
            nie zminimy natury ludzkiej, ani my tu na forum ani smierc
            Agnieszki. To nie sa plotkowanie, a moze w recz przeciwnie, po to
            jest forum zeby osoby posiadajace wiedze dementowaly plotki. Nie
            widze w tym nic zlego kiedy ktos wyraza swoja opinie badz laczy sie
            w bolu.
            Osobiscie nie znalem Agnieszki az tak dobrze rozmawialismy moze
            kilka razy w zcyciu, ale jestem pewien ze ta znala mnie (wiedziala
            kim jestem) a ja tak samo wiedzialem kim ona jest - jak juz
            wpsominalem uroki miast wielkosci ciechanow, stad mysle zwrocona
            uwaga wielu ludzi na ta tragedie.
            Problem sie pojawia keidy ta ciekawosc przekracza granice i zaostaja
            poruszone rodziny padaja imiona nazwiska itp ....
            Bez sensu moim skromnym zdaniem jest tez pisanie calych modlitw, ...
            ludzie chcecie sie modlic jak najbardziej robcie to jesli to ma
            cokolwiek pomoc WARTO ( a napewno nie zaszkodzi - wiara czyni cuda)
            ale naprawde nie ma potrzeby wypisywania tu na forum calych litani,
            albo zapalania wirtualnych zniczy .... komercja
      • Gość: a.. Re: Wypadek koło Glinojecka IP: *.cnow.pl 11.12.08, 20:44
        Wyrazy głębokiego Współczucia najbliższym Agnieszki i Julci ....Boże jakie to nie sprawiedliwe...:( nie znałam osobiście tych dziewczyn ,ale ta tragedia poruszyła mnie do głębi...:(
        NAJBLIŻSI Agi i Julci wiem ,że żadne słowa nie ukoją Waszego bólu i cierpienia ,nie dodadzą otuchy ,nie osuszą łez ...:( ale chcę byście wiedzieli ,ze wiele obcych Wam osób jest z Wami całym sercem w tych smutnych chwilach ... Boże brak mi słów ....:(
        • Gość: c Re: Wypadek koło Glinojecka IP: *.eranet.pl 11.12.08, 21:10
          Dlaczego Bóg zabiera nam osoby ktore kochamy??? Aga i Julcia byly
          zdrowe, szczęsliwe i bardzo kochane!! dlaczego Bóg nam Je
          zabrał.... ???Dlaczego zabiera tyle te dobre osoby...???Nigdy się
          nie dowiemy dlaczego..??? Czyżby Bog był bardzo zajęty i nie
          wysłuchał naszych modlitw...?? W co mamy teraz wierzyć............???
          • Gość: i Re: Wypadek koło Glinojecka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.08, 09:08
            "W co mamy teraz wierzyć....", właśnie.
            To one były szczęśliwe, zdrowe, uśmiechnięte i na pewno nie spodziewały się tej
            śmierci, w tym wieku nikomu nawet przez myśl nie przejdzie, że "my" młodzi
            ludzie możemy znaleźć się na tej drugiej stronie "podobno lepszej". Jednak bywa
            tak, że śmierć potrafi dopaść każdego bez względu na wiek, płeć,
            zainteresowania. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że nawet jeżeli dotrze do
            nas taka myśl, to oczywiście myślimy, że wszyscy mogą umrzeć, ale nie my. Śmierć
            jest nam zupełnie obca. Ja również tak myślę, że "wszyscy, ale nie ja", choć na
            co dzień pracuję za kółkiem i mimo woli powinnam sobie zdawać sprawę z takich
            rzeczy.
            Przypomina mi się pewna sytuacji: mój dziadek przed śmiercią w wieku 90 lat
            mówił, że z chęcią pożył by na tym świecie jeszcze kilka lat. Natomiast w
            obecnej chwili moja babcia (83 lata) jest śmiertelnie chora i też słyszę od niej
            podobne słowa.

            Mam wrażenie, że nie doceniamy życia (młodzi ludzie), uważamy, że jesteśmy
            nieśmiertelni, a jednocześnie nie zdajemy sobie sprawy, że śmierć chodzi za nami...
            Zwyczajnie nie jesteśmy na śmierć przygotowani. Nie tylko my, lecz nasi
            najbliżsi również mimo, że są katolikami, nie przypuszczają, że możemy odejść z
            tego świata.

            Dla tego jest nam tak trudno pogodzić, się z śmiercią Julii i Agi.

            Kochani najbliżsi Agii i Julii wyrazy najgłębszego współczucia.
            Jesteśmy myślami z wami.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka