21.03.04, 17:45
Czesc, Mamy 2 latka, zaczyna być ciepło więc poraz robić papa pieluszce.
Mamy sprzęt - dwa nocniki, 1 nakładka miekka.
Ale brak nam wiedzy JAK???

Co wybrać: Nakładkę czy nocnik? Jesli nocnik to czy zwykły czy z bajerami?
Napiszcie mi jak to było u was od strony technicznej?
Jak to robiłyście?
Pati
Obserwuj wątek
    • pooh_01 Naprawde kazdy ma dziecko w pieluszce??????? 22.03.04, 13:41
      No co wy dziewczyny.......
      Skrobnijcie pare slow jak to u was bylo bo nie chce zrobic bledu i miec 3 latka
      zapieluszkowanego.
      Pati
      • edytek1 Techniczne drobiazgi 22.03.04, 18:25
        Ja jestem zwolenikiem teorii, ze dla małego dziecka wygodniejszy nocnik i z
        niego korzystamy na codzie, ale mała wie, że kika sie też do kibelka siedząć na
        desce lub przy potrzymaniu przez mamusię. Tak estaczycznośc powoduje, że mała
        zrobi siku wszędzie bez problemu a ja nie targam nocnika. Dziś też był u nas
        debiut pierwsze sikanie na trawkę w życiu małej.
        Zyczę sukcesu Edyta mama prawie 2 letniej Karolinki.
    • madziabem Re: NOCNIK 22.03.04, 22:48
      Cześć,my mamy trochę ponad 2 latka i przerobiłyśmy chyba już wszystko co było
      możliwe a wiec i nakładkę i nocnik z bajerami(nakładka była jak mała miała
      dobry humor,a do nocniczka wchodziła i go połamała).Kupiłam zwykły nocnik tyle
      że w krztałcie pieska i wytłumaczyłam mojej Klaudusi,że piesek chce pić i jak
      zrobi siusiu do pieska(nocniczka)to piesek się napije i niesikamy w
      pieluszki,bo one są dla małych dzieci a my już jesteśmy taaaaaaaaakie
      duuuuuuuże.Pozdrawiamy i życzymy powodzenia.Magda i Klaudia.
    • kokolores Re: NOCNIK 22.03.04, 22:55
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=575 -Tu chyba cos znajdziesz.Zycze
      cierpliwosci.
    • j_aga Re: NOCNIK 23.03.04, 08:44
      Hej mój synek ma rok i 9 miesicy i od jakios czasu po domu chodzi w majtkach,
      natomiast na noc i na spacery zakladamy pieluche. Mamy zwykly nocnik i jak
      najbardziej sie sprawdza, na poczatku synek zdecydowanie nie chcial na niego
      siadac tylko na kibelek, ale z czasem sam sie zdecydowal. U babci ma nawet 2
      nocniki, bo pierwszy wlasnie pisek okazal sie niezbyt wygodny. zeby posadzic
      maluszka trzeba mu zdjac wszystko z dolu, nie wystarczy sciagnac z pupy.
      Dlatego szczegulnie na poczatku gdy liczy sie kazda chwila, mozna nie
      zdazyc smile). Z grajacymi nocnikami nie mam doswiadczenia. Kazde dziecko jest
      inne i pewnie trzeba mu pozwolic czsami wybrac.
      Pozdrawiam. Agnieszka
    • edorka1 Re: NOCNIK 23.03.04, 15:57
      Zwykły nocnik mamy i siusiamy i kupkamy hihi choć nie zawsze, bo czasem są
      ciekawsze zajęcia, prawda??? Ale myslę że nocnik zabawka to nieporozumienie, bo
      w końcu kupka to kupka. Moja mała wie do czego służy nocnik i nakładka na
      kibelek też, ale nie moge jej wysadzać na nakładce, bo mam malutka łazienkę, a
      ona uznaje za świetną rozrywkę robienie totalnej demolki siedząc na kibelku
      właśnie - skoro wszystko ma niemal w zasięgu rąk...A szczytem jej możliwości
      jest wrzucenie całej rolki papieru toaletowego do muszli na której siedzi.
      Wielka frajda jak sie uda!
    • mamakini Re: NOCNIK 23.03.04, 17:03
      Witam. Ja mam dwuletnią Kinię, od dwóch miesięcy pieluch uzywamy tylko na noc
      (a właśnie może ktoś ma pomysł jak z tym skończyć, bo moja pierwsza próba
      skończyła się totalną porażka i górą prania). Sądzę, że typ nocnika nie ma
      większego znaczenie. Jak nie będzie chciała to nie wysika się nawet na
      najpiękniejszego pieska. A jak uzna, że czas skończyć z pieluchą to nawet
      trawka będzie dobra. My głośno biliśmy brawo i dawaliśmy drobne nagrody. Efekty-
      rewelacyjne, nauka zajęła nam tydzień. Pozdrawiam i powodzenia.
    • olkapolka Re: NOCNIK 24.03.04, 00:18
      Moja Ola przestala uzywac pieluchy majac 1,5 roku. Mieszkamy w Kanadzie i
      bylysmy z wizyta w Polsce gdy Ola miala rok i 4 miesiace. Od pierwszych dni
      wraz z moimi siostrami zabralysmy sie za nauke. Nocnik byl zwykly, skromny, ale
      w ladnym kolorze i z oparciem. Ola polubila go nieomal od pierwszych chwil.
      Wczesniej w domu probowalam Ja sadzac, ale poniewaz nocnik byl wymyslny (tak
      sadze) nie dalo mi sie namowic Jej na korzystanie z niego. Tutaj poszlo
      latwiej. Bylo nas duzo do chwalenia i bicia oklaskow przy kazdej udanej probie.
      Staralismy sie tez zajac Ja czyms w trakcie siedzenia na nocniku. Nie musiala
      dlugo siedziec, bo obserwowalismy Ja i wiedzielismy kiedy nalezy Ja posadzic.
      Przez dwa miesiace Ola ani razu nie zrobila kupki w pieluche. Tutaj zaczela tez
      wolac na nocnik. Po powrocie do Kanady Ola przezyla prawdopodobnie stres, bo
      przestala wolac. Musialam Ja na nowo uczyc. Czesto musialam chodzic z Nia do
      toalety, by widziala, ze ja tez siusiam i nie jest to koniec swiata. Po kazdej
      udanej probie wolalysmy "baba - choc zobacz" i cieszylysmy sie, ze sie udalo.
      Byla to zabawa i udawanie, bo baby z nami nie bylo - zostala w Polsce. Tak
      stopniowo Ola nauczyla sie wolac na nocnik. Teraz ma juz prawie 22 miesiace i
      pieluch nie ma od czterech miesiecy. Zdarzalo sie wczesniej, ze zakladalysmy na
      podroz lub na noc wyjatkowo, ale teraz juz nie ma wcale. Mysle, ze dziecko samo
      zdecyduje, kiedy jest gotowe, ale nalezy probowac i traktowac to jako zabawe.
      Zycze powodzenia i duzo cierpliwosci - Virka
    • olkapolka Re: NOCNIK 24.03.04, 00:18
      Moja Ola przestala uzywac pieluchy majac 1,5 roku. Mieszkamy w Kanadzie i
      bylysmy z wizyta w Polsce gdy Ola miala rok i 4 miesiace. Od pierwszych dni
      wraz z moimi siostrami zabralysmy sie za nauke. Nocnik byl zwykly, skromny, ale
      w ladnym kolorze i z oparciem. Ola polubila go nieomal od pierwszych chwil.
      Wczesniej w domu probowalam Ja sadzac, ale poniewaz nocnik byl wymyslny (tak
      sadze) nie dalo mi sie namowic Jej na korzystanie z niego. Tutaj poszlo
      latwiej. Bylo nas duzo do chwalenia i bicia oklaskow przy kazdej udanej probie.
      Staralismy sie tez zajac Ja czyms w trakcie siedzenia na nocniku. Nie musiala
      dlugo siedziec, bo obserwowalismy Ja i wiedzielismy kiedy nalezy Ja posadzic.
      Przez dwa miesiace Ola ani razu nie zrobila kupki w pieluche. Tutaj zaczela tez
      wolac na nocnik. Po powrocie do Kanady Ola przezyla prawdopodobnie stres, bo
      przestala wolac. Musialam Ja na nowo uczyc. Czesto musialam chodzic z Nia do
      toalety, by widziala, ze ja tez siusiam i nie jest to koniec swiata. Po kazdej
      udanej probie wolalysmy "baba - choc zobacz" i cieszylysmy sie, ze sie udalo.
      Byla to zabawa i udawanie, bo baby z nami nie bylo - zostala w Polsce. Tak
      stopniowo Ola nauczyla sie wolac na nocnik. Teraz ma juz prawie 22 miesiace i
      pieluch nie ma od czterech miesiecy. Zdarzalo sie wczesniej, ze zakladalysmy na
      podroz lub na noc wyjatkowo, ale teraz juz nie ma wcale. Mysle, ze dziecko samo
      zdecyduje, kiedy jest gotowe, ale nalezy probowac i traktowac to jako zabawe.
      Zycze powodzenia i duzo cierpliwosci - Virka
    • olkapolka Re: NOCNIK 24.03.04, 00:18
      Moja Ola przestala uzywac pieluchy majac 1,5 roku. Mieszkamy w Kanadzie i
      bylysmy z wizyta w Polsce gdy Ola miala rok i 4 miesiace. Od pierwszych dni
      wraz z moimi siostrami zabralysmy sie za nauke. Nocnik byl zwykly, skromny, ale
      w ladnym kolorze i z oparciem. Ola polubila go nieomal od pierwszych chwil.
      Wczesniej w domu probowalam Ja sadzac, ale poniewaz nocnik byl wymyslny (tak
      sadze) nie dalo mi sie namowic Jej na korzystanie z niego. Tutaj poszlo
      latwiej. Bylo nas duzo do chwalenia i bicia oklaskow przy kazdej udanej probie.
      Staralismy sie tez zajac Ja czyms w trakcie siedzenia na nocniku. Nie musiala
      dlugo siedziec, bo obserwowalismy Ja i wiedzielismy kiedy nalezy Ja posadzic.
      Przez dwa miesiace Ola ani razu nie zrobila kupki w pieluche. Tutaj zaczela tez
      wolac na nocnik. Po powrocie do Kanady Ola przezyla prawdopodobnie stres, bo
      przestala wolac. Musialam Ja na nowo uczyc. Czesto musialam chodzic z Nia do
      toalety, by widziala, ze ja tez siusiam i nie jest to koniec swiata. Po kazdej
      udanej probie wolalysmy "baba - choc zobacz" i cieszylysmy sie, ze sie udalo.
      Byla to zabawa i udawanie, bo baby z nami nie bylo - zostala w Polsce. Tak
      stopniowo Ola nauczyla sie wolac na nocnik. Teraz ma juz prawie 22 miesiace i
      pieluch nie ma od czterech miesiecy. Zdarzalo sie wczesniej, ze zakladalysmy na
      podroz lub na noc wyjatkowo, ale teraz juz nie ma wcale. Mysle, ze dziecko samo
      zdecyduje, kiedy jest gotowe, ale nalezy probowac i traktowac to jako zabawe.
      Zycze powodzenia i duzo cierpliwosci - Virka
    • olkapolka Re: NOCNIK 24.03.04, 00:18
      Moja Ola przestala uzywac pieluchy majac 1,5 roku. Mieszkamy w Kanadzie i
      bylysmy z wizyta w Polsce gdy Ola miala rok i 4 miesiace. Od pierwszych dni
      wraz z moimi siostrami zabralysmy sie za nauke. Nocnik byl zwykly, skromny, ale
      w ladnym kolorze i z oparciem. Ola polubila go nieomal od pierwszych chwil.
      Wczesniej w domu probowalam Ja sadzac, ale poniewaz nocnik byl wymyslny (tak
      sadze) nie dalo mi sie namowic Jej na korzystanie z niego. Tutaj poszlo
      latwiej. Bylo nas duzo do chwalenia i bicia oklaskow przy kazdej udanej probie.
      Staralismy sie tez zajac Ja czyms w trakcie siedzenia na nocniku. Nie musiala
      dlugo siedziec, bo obserwowalismy Ja i wiedzielismy kiedy nalezy Ja posadzic.
      Przez dwa miesiace Ola ani razu nie zrobila kupki w pieluche. Tutaj zaczela tez
      wolac na nocnik. Po powrocie do Kanady Ola przezyla prawdopodobnie stres, bo
      przestala wolac. Musialam Ja na nowo uczyc. Czesto musialam chodzic z Nia do
      toalety, by widziala, ze ja tez siusiam i nie jest to koniec swiata. Po kazdej
      udanej probie wolalysmy "baba - choc zobacz" i cieszylysmy sie, ze sie udalo.
      Byla to zabawa i udawanie, bo baby z nami nie bylo - zostala w Polsce. Tak
      stopniowo Ola nauczyla sie wolac na nocnik. Teraz ma juz prawie 22 miesiace i
      pieluch nie ma od czterech miesiecy. Zdarzalo sie wczesniej, ze zakladalysmy na
      podroz lub na noc wyjatkowo, ale teraz juz nie ma wcale. Mysle, ze dziecko samo
      zdecyduje, kiedy jest gotowe, ale nalezy probowac i traktowac to jako zabawe.
      Zycze powodzenia i duzo cierpliwosci - Virka
    • olkapolka Re: NOCNIK 24.03.04, 00:18
      Moja Ola przestala uzywac pieluchy majac 1,5 roku. Mieszkamy w Kanadzie i
      bylysmy z wizyta w Polsce gdy Ola miala rok i 4 miesiace. Od pierwszych dni
      wraz z moimi siostrami zabralysmy sie za nauke. Nocnik byl zwykly, skromny, ale
      w ladnym kolorze i z oparciem. Ola polubila go nieomal od pierwszych chwil.
      Wczesniej w domu probowalam Ja sadzac, ale poniewaz nocnik byl wymyslny (tak
      sadze) nie dalo mi sie namowic Jej na korzystanie z niego. Tutaj poszlo
      latwiej. Bylo nas duzo do chwalenia i bicia oklaskow przy kazdej udanej probie.
      Staralismy sie tez zajac Ja czyms w trakcie siedzenia na nocniku. Nie musiala
      dlugo siedziec, bo obserwowalismy Ja i wiedzielismy kiedy nalezy Ja posadzic.
      Przez dwa miesiace Ola ani razu nie zrobila kupki w pieluche. Tutaj zaczela tez
      wolac na nocnik. Po powrocie do Kanady Ola przezyla prawdopodobnie stres, bo
      przestala wolac. Musialam Ja na nowo uczyc. Czesto musialam chodzic z Nia do
      toalety, by widziala, ze ja tez siusiam i nie jest to koniec swiata. Po kazdej
      udanej probie wolalysmy "baba - choc zobacz" i cieszylysmy sie, ze sie udalo.
      Byla to zabawa i udawanie, bo baby z nami nie bylo - zostala w Polsce. Tak
      stopniowo Ola nauczyla sie wolac na nocnik. Teraz ma juz prawie 22 miesiace i
      pieluch nie ma od czterech miesiecy. Zdarzalo sie wczesniej, ze zakladalysmy na
      podroz lub na noc wyjatkowo, ale teraz juz nie ma wcale. Mysle, ze dziecko samo
      zdecyduje, kiedy jest gotowe, ale nalezy probowac i traktowac to jako zabawe.
      Zycze powodzenia i duzo cierpliwosci - Virka
    • olkapolka Re: NOCNIK 24.03.04, 00:18
      Moja Ola przestala uzywac pieluchy majac 1,5 roku. Mieszkamy w Kanadzie i
      bylysmy z wizyta w Polsce gdy Ola miala rok i 4 miesiace. Od pierwszych dni
      wraz z moimi siostrami zabralysmy sie za nauke. Nocnik byl zwykly, skromny, ale
      w ladnym kolorze i z oparciem. Ola polubila go nieomal od pierwszych chwil.
      Wczesniej w domu probowalam Ja sadzac, ale poniewaz nocnik byl wymyslny (tak
      sadze) nie dalo mi sie namowic Jej na korzystanie z niego. Tutaj poszlo
      latwiej. Bylo nas duzo do chwalenia i bicia oklaskow przy kazdej udanej probie.
      Staralismy sie tez zajac Ja czyms w trakcie siedzenia na nocniku. Nie musiala
      dlugo siedziec, bo obserwowalismy Ja i wiedzielismy kiedy nalezy Ja posadzic.
      Przez dwa miesiace Ola ani razu nie zrobila kupki w pieluche. Tutaj zaczela tez
      wolac na nocnik. Po powrocie do Kanady Ola przezyla prawdopodobnie stres, bo
      przestala wolac. Musialam Ja na nowo uczyc. Czesto musialam chodzic z Nia do
      toalety, by widziala, ze ja tez siusiam i nie jest to koniec swiata. Po kazdej
      udanej probie wolalysmy "baba - choc zobacz" i cieszylysmy sie, ze sie udalo.
      Byla to zabawa i udawanie, bo baby z nami nie bylo - zostala w Polsce. Tak
      stopniowo Ola nauczyla sie wolac na nocnik. Teraz ma juz prawie 22 miesiace i
      pieluch nie ma od czterech miesiecy. Zdarzalo sie wczesniej, ze zakladalysmy na
      podroz lub na noc wyjatkowo, ale teraz juz nie ma wcale. Mysle, ze dziecko samo
      zdecyduje, kiedy jest gotowe, ale nalezy probowac i traktowac to jako zabawe.
      Zycze powodzenia i duzo cierpliwosci - Virka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka