mikusiam
26.05.11, 12:27
Witam. Mam synka w wieku 2,5 lat. Synek mówi tylko mama, czasem baba, ja. Nasladuje odgłosy psa, kota, owcy, konia i świnki..... i to wszytko. Sprawdzałam jego słuch w warunkach domowych, wg mnie słyszy. Potrafi sie porozumieć za pomocą gestów, pokazać mi, że chce pić, zjeść, porysować itd. Jak się pytam kto zrobił coś tam to pokazuję rączką na siebie ale nie mówi "ja". Dodam, że odgłosy zwierząt nasladuje dość niewyraźnie, w zasadzie to tylko piesek mu wychodzi jak należy. Pytałam się naszej pediatry czy coś z tym robić, odparła, że nie bo u chłopców to normalne, że poźniej zaczynaja mówić. Ale ja mam wątpliwości, mam jeszcze córkę w wieku 5 lat, która w wieku synka gadała jak najęta całymi zdaniami. Aha raczej nie ma problemów z trzecim migdałkiem, bo póki co na anginę to chorował moze tylko z raz. Gdzie powinnam sie udać: do logopedy czy może zacząć od innego specjalisty?