Pod wpływem rad na forum zdecydowaliśmy się na czterokołowy rowerek bez pedałów Pukylino. Na szczęście zamówiliśmy z odbiorem osobistym niedaleko domu. Okazało się, że nasze niezbyt wysokie dziecko już jest na Pukylino za duże. Na miejscu był też Wutsch (również Puky, ale droższy), który okazał się znacznie lepszy.
Generalnie piszę po pierwsze żeby podziękować za rady, laufrad rzeczywiście nie byłby najlepszy; a po drugie żeby przestrzec osoby zamawiające rowerki przez internet - Pukylino to naprawdę maleństwo