Mam meble z IKEA seria MAMUT stół i krzesełka. Moje dziecko na blacie stolika zrobiło piękny twórczy obrazek w wielu kolorach, przy użyciu kredek świecowych. Dzieło super, ale chyba zostanie z nami na zawsze, bo za nic w świecie nie da się zmyć. Mydło, płyn do naczyń, proszek do szorowania i nic. No po proszku kredka się rozmazała i zostały ciemne maziaje. Spróbowałam cif i niestety, nie nadaje, bo ściera kolor. Popytałam wśród znajomych i mają ten sam problem. Wiem, że w Stanach używają takiego płynu Mr. Cleaner Eraser, ale niestety tu nie Stany i nie ma. Może macie jakieś sprawdzone sposoby, bo jak na razie to mam wrażenie, że kupiłam meble jednorazowe tzn. do pierwszego zabrudzenia