Dodaj do ulubionych

posłuszeństwo

06.08.12, 11:21
Nie bardzo wiem czy tak do końca o to mi chodzi.
A piszę, bo starszego syna wychowywałam tak samo (przynajmniej tak mi się wydaje) i słuchał się. Chodzi mi o sytuacje niebezpieczne np: jesteśmy na basenach - jest basen głęboki i brodzik. Tłumaczę córce (3,5 roku), że nad brzeg brodzika/do brodzika może sama wejść/podejść, ale do dużego basenu musi iść z mamą/tatą. I co? Ledwo się obróciłam ona już idzie w kierunku basenu - na wołania w ogóle nie reaguje sad.
Sytuacja inna: wieczór pora kąpieli. Wołam Ją i daję trochę czasu na dokończenie zabawy. Przychodzę w końcu po nią (bo ileż można wołać i słyszeć "zaraz"), mówię że teraz już pora - ona ucieka, chowa się. W końcu zabieram ją siłą niosąc na rękach, a ona wrzeszczy i awantura gotowa.
Coś mogę z tym zrobić? Jak? Bo nieraz mam ochotę dać klapsa w tyłek, może trzeba?
Obserwuj wątek
    • joshima Re: posłuszeństwo 06.08.12, 11:43
      fajnykotek napisała:

      > . I co? Ledwo się obróciłam ona już idzie w kierunku basenu - na wołania w ogól
      > e nie reaguje sad.
      Dzieci takie bywają, szczególnie w tym wieku. Nie ma co liczyć, że posłucha, tylko trzeba chwycić za rękę i powstrzymać. Ostrzec, że jeszcze jeden taki numer i wychodzicie a następnie się tego trzymać konsekwentnie póki się nie nauczy.

      > Sytuacja inna: wieczór pora kąpieli. Wołam Ją i daję trochę czasu na dokończeni
      > e zabawy. Przychodzę w końcu po nią (bo ileż można wołać i słyszeć "zaraz"), mó
      > wię że teraz już pora - ona ucieka, chowa się. W końcu zabieram ją siłą niosąc
      > na rękach, a ona wrzeszczy i awantura gotowa.
      W takich sytuacjach lepsze efekty daje podstęp niż siłowe rozwiązania.

      > Coś mogę z tym zrobić? Jak? Bo nieraz mam ochotę dać klapsa w tyłek, może trzeb
      > a?
      Najpierw wypróbuj inne metody. Klapsy tylko pozwolą Ci odreagować frustracje i nic dobrego nie wniosą.
    • deelandra Re: posłuszeństwo 06.08.12, 11:59
      iii moi słuchają
      ale
      tlumaczuć to sobie 3,5 latkowi możesz, ale na basenie go NIE SPUSZCZASZ Z OKA - nawet jak ci kostium się rozwiąże i gacie spadną - nie będzie odpowiedzialny za siebie, TY jesteś odpowiedzialna za niego, nie spuszczasz z oka i już
      kąpiel wieczorna
      robisz zegarynkę - jeszcze 10 min, jeszcze 5 min, jeszcze 4 itd, az nauczysz, ze koniec zabawy to koniec - moje już doskonale zegarynkę znają - nie mam z nimi problemów przy wyjsciu nawet z super atrakcyjnego miejsca
      inna sprawa, ze ja tez nie mowie do swoich zaraz - mowie dokladnie kiedy i dotrzymuje slowa
      - mama pić!
      - synek musze cos dokonczyc i za 5 min zejde i ci naleje
      i za 5 min schodze, bo nie ma to tamto, slowo jest slowo
      • amy.27 Re: posłuszeństwo 06.08.12, 12:11
        konsekwencja.

        mówisz 3 razy - nie słucha - godzinę siedzi w pokoju. Jeśli dalej łamie zasadę - znów to samo. zwykle dzieci na serio szybko kończą tego typu zachowania jeśli rozumieją i znają smak zakończonej zabawy który jest skutkiem złego zachowania. Mój syn wczoraj podchodził do takiego basenu , nie słuchał, poszłam z nim do domu. zal mi było cholernie - pogody, dnia i wszystkiego ale trudno. Dzisiaj nawet nie spróbował, a ma tylko dwa lata. Płacz z dnia wczorajszego pamieta na bank, bo brzegu unikał jak ognia. Zresztą zadziałało wielotorowo bo dwóch innych rzeczy też się nie tykał bo zagroziłam że jak tak zrobi to pójdziemy do domu i poskutkowało.
        są dzieci usuchliwe z natury, którym powiedzenie "nie" wystarczy. są takie które nie słuchają i muszą znać konsekwencje niesłuchania.
        • semi-dolce Re: posłuszeństwo 06.08.12, 12:15
          Zamykasz dwulatka za karę w pokoju na GODZINĘ?
          • ponponka1 Re: posłuszeństwo 06.08.12, 12:35
            podpinam sie pod pytanie - bo az dostalam gesiej skorki.


            Konsekwencja - tak. Ale nie zamykanie w pokoju. Ani na godzine ani na minute. Konsekwencja tak jak napisaly dziewczyny wyzej - jesli podejdziesz to wychodzimy z basenu. I jak podejdzie - bierzesz za reke i wychodzisz. Dam ci pic za chwilke (piec minut moze bardziej dla nas, doroslych bysmy tej "chwili" nie przeciagali) bo jestem teraz zajeta. I po chwili (dla nas to piec minut) przychodzisz by podac wode.

            Swoja droga spuszczanie 3,5 latka z oka (nawet na moment) na basenie/w sklepie/na miescie w tlumie to zupelny brak wyobrazni - rodzica, nie dziecka.
            • drzewachmuryziemia Re: posłuszeństwo 06.08.12, 18:47
              tak własnie tez chce o to zapytac bo doznałam szoku
          • gazeta_mi_placi Re: posłuszeństwo 15.08.12, 11:23
            Klapsa nie - bo przemoc fizyczna i trauma, kara w pokoju też nie.
            To co, nie karać w ogóle aby potem bachory rządziły nami jak chcą? Już teraz rzygać się chce jak czytam, że czterolatek ryczy 40-minut w samochodzie bo tak, a cała rodzinka czeka aż się wypłacze książątko zamiast za bety i do domu.
            • joshima Re: posłuszeństwo 15.08.12, 11:43
              Alez Ciebie to nie dotyczy, Ty dzieci nie masz to się nie wtrącaj.
              • gazeta_mi_placi Re: posłuszeństwo 15.08.12, 11:56
                Ale nie żyję (choć pewnie byś chciała) na bezludnej wyspie. Dookoła mnie pełno rodzin z dziećmi, a ja mam zmysł obserwacji i wyciągania wniosków jak każdy inteligentny człowiek.
                Dopóki wokół mnie będą rodziny z dziećmi dopóty będę się udzielać na tematy związane ze współczesnym wychowaniem.
                Żyjemy w społeczeństwie.
                • joshima Re: posłuszeństwo 15.08.12, 12:14
                  Zastanawiam się czasem, kto Ciebie skrzywdził, że wyrosła z Ciebie taka forumowa menda.
                  • gazeta_mi_placi Re: posłuszeństwo 15.08.12, 12:23
                    Raczej jestem lubiana przez forumowiczki smile
                    • joshima Re: posłuszeństwo 15.08.12, 14:19
                      Buuu ha ha ha....
        • joshima Re: posłuszeństwo 06.08.12, 14:12
          amy.27 napisał(a):

          > konsekwencja.
          >
          > mówisz 3 razy - nie słucha - godzinę siedzi w pokoju.
          Nie dobrze mi się robi jak czytam o takich metodach.
          • amy.27 Re: posłuszeństwo 06.08.12, 21:13
            kurde w pokoju z matka a nie sam, po prostu koniec zabawy i do pokoju a nie na dworze, z basenem mualam na mysli pokoj hotelowy jakos mi sie wydawalo ze autorka na wakacjach jest. gdzie napisalam slowo SAM? umiesz czytac?
          • gazeta_mi_placi Re: posłuszeństwo 15.08.12, 11:18
            Woreczek?
      • fajnykotek Re: posłuszeństwo 06.08.12, 12:12
        Tak wiem, na basenie leciałam za nią prawie topless wink (dobrze, że nie goła big_grin), tylko mi szczęka opadła, że ja wołam - a ona nic "gadał dziad do obrazu". Ja mam, jeśli chodzi o dzieci, baaardzo bujną wyobraźnię co im się może stać.
        Ale ja usiłuję stosować metodę liczenia do trzech - jeśli chodzi o kąpiel. No i ona doskonale wie, że jak na "trzy" nie przyjdzie sama to ja ją wezmę. No i biorę co wieczór z wrzaskami, wrrrr.
        • dzoaann Re: posłuszeństwo 06.08.12, 12:15
          ma po prostu inny temperament niz starsze dziecko, wiecej razy bedzie sprawdzala, gdzie sa granice, czasem tak bywa. Tylko konsekwencja i cierpliwosc moze cie uratowac.
        • afro.ninja Re: posłuszeństwo 06.08.12, 12:30
          > Ale ja usiłuję stosować metodę liczenia do trzech - jeśli chodzi o kąpiel. No i
          > ona doskonale wie, że jak na "trzy" nie przyjdzie sama to ja ją wezmę. No i bi
          > orę co wieczór z wrzaskami, wrrrr.

          Gdyby mnie ktos codziennie tak zmuszal do kapieli, to bym go pobila.
          • fajnykotek Re: posłuszeństwo 06.08.12, 12:39
            afro.ninja to co proponujesz?
            Mam zostawić takie spocone, brudne z placu zabaw dziecko w spokoju? Bo nie ma ochoty na kąpiel? Ale ona bardzo rzadko ma ochotę, to mam jej nie myć? No bez przesady.
            • afro.ninja Re: posłuszeństwo 06.08.12, 12:44
              fajnykotek napisała:

              > afro.ninja to co proponujesz?
              > Mam zostawić takie spocone, brudne z placu zabaw dziecko w spokoju? Bo nie ma o
              > choty na kąpiel? Ale ona bardzo rzadko ma ochotę, to mam jej nie myć? No bez pr
              > zesady.

              To twoja wina, ze dziecko nie lubi sie kapac. przemoca tylko potegujesz problem. Jak moje dziecko zaprzestalo lubic kapiele, kapalam bardzo rzadko, az samo wlazalo do wanny i nadstawilo glowe pod prysznic.
              umylabym rece, nogi przetarla mokrym recznikiem i tyle.
              te codziennie kapiele o ktore tu na forum tocza sie wojny pomiedzy rodzicami, a ich dziecmi sa kuriozalne.
              • fajnykotek Re: posłuszeństwo 06.08.12, 12:50
                Ale ja wcale nie napisałam, że ona nie lubi kąpieli! Jak już się w tej łazience uspokoi, to z wielką radością robi pianę, kąpie lalę, mogłaby siedzieć w wannie z godzinę. Tylko włosów myć ostatnio nie lubi, ale przecież nie myję Jej głowy codziennie.
                Ona nie chce TERAZ się kąpać.
                • illegal.alien Re: posłuszeństwo 06.08.12, 12:56
                  Skoro lubi kapiele, to ja bym zrobila tak. Mowisz do niej: coreczko, za piec minut kapiel. Przychodzisz po dwoch minutach i mowisz: coreczko, za 3 minuty kapiel.
                  Puszczasz wode do wanny, wracasz do niej i mowisz: coreczko, chodz, idziemy sie kapac.
                  Jak ona nie idzie, to mowisz: coreczko, mama ma czas cie wykapac teraz, jak nie przyjdziesz, to kapieli nie bedzie.
                  Jak corka nie przychodzi, to zostawiasz ja w spokoju. Przychodzi czas spania, ogarniasz corke w miare mozliwosci jakims mokrym recznikiem i mowisz 'widzisz, mama miala czas cie wykapac o 18/19/20/jakiejkolwiek, teraz jest juz za pozno i dzis kapieli nie bedzie'.
                  Jest szansa, ze po jakims czasie zalapie, ze albo sie kapie wtedy, kiedy jest na to czas, albo wcale.
                  • 2plusik Re: posłuszeństwo 06.08.12, 15:40
                    illegal.alien napisała:

                    > Jak corka nie przychodzi, to zostawiasz ja w spokoju. Przychodzi czas spania, o
                    > garniasz corke w miare mozliwosci jakims mokrym recznikiem i mowisz 'widzisz, m
                    > ama miala czas cie wykapac o 18/19/20/jakiejkolwiek, teraz jest juz za pozno i
                    > dzis kapieli nie bedzie'.
                    > Jest szansa, ze po jakims czasie zalapie, ze albo sie kapie wtedy, kiedy jest n
                    > a to czas, albo wcale.
                    Znając życie (i mojego Syna wink ) można się spodziewać histerii, że kąpiel ma być teraz i już wink Domyślam się, że córka autorki zareaguje tak samo i pewne jest, że "że po jakimś czasie" nie załapie, że trzeba się kąpać w czasie kąpieli, bo o wszystko się wykłóca i musi postawić na swoim... Taki buntowniczy charakterek wink
                • afro.ninja Re: posłuszeństwo 06.08.12, 13:04
                  fajnykotek napisała:

                  > Ale ja wcale nie napisałam, że ona nie lubi kąpieli! Jak już się w tej łazience
                  > uspokoi, to z wielką radością robi pianę, kąpie lalę, mogłaby siedzieć w wanni
                  > e z godzinę.Tylko włosów myć ostatnio nie lubi, ale przecież nie myję Jej głow
                  > y codziennie.
                  > Ona nie chce TERAZ się kąpać.

                  dzieci szybko dostosowuja sie do danej sytuacji. Skoro jest juz w wannie, choc tak sie starala tam nie byc, a teraz ty jej nadskakujesz, jestes mila, robisz piane, dajesz lale, to nic dziwnego, ze tam siedzi, ale nadal nie chce sie myc przyklad- mycie glowy.

                  Bez sensu jest zmuszac do codziennych kapieli, zwlaszcza, ze to wysusza skore, a ile obydwie nerwow na tym stracicie, ale trzeba yc konsekwentnym prawda? codzienna kapiel musi byc i juz.

            • twitti Re: posłuszeństwo 06.08.12, 13:59
              fajnykotek napisała:

              > Mam zostawić takie spocone, brudne z placu zabaw dziecko w spokoju? Bo nie ma o
              > choty na kąpiel?

              Ja w takich chwilach proponuje, ze dzis bedzie mycie albo prysznicsmile sadzam ja w umywalce, albo w wannie pustejsmile umyc sie trzeba.
            • drzewachmuryziemia Re: posłuszeństwo 06.08.12, 18:51
              Moj tez nie ma generalnie ochoty na kąpiel. Ma 2 lata. Kzdego dnia musze wymylac jakies wodne atrakcje, zeby o do tej kapieli namówic. Sa to drobiazgi typu naklejanie na kafelki nalepek od butelek, kazdego dnia inna nalepka, albo wyszukiwanie jakis rzeczy z kuchni ktore mozna wsadzic do wanny, albo jakąs jego zabawke ktora mozna tam włozyc. Poza tym zapowiadam, ze mozemy jeszcze przeczytac jedna ksiązeczke, a potem kapiel - no i po tej zapowiedzi wyciągam te atrakcjewink działa.
              • gazeta_mi_placi Re: posłuszeństwo 15.08.12, 11:32
                Ale rozpuszczony bachor, współczuję takiego kombinowania.
                Rodzice którzy wymagają czegoś od dzieci i jak trzeba karcą nie muszą potem kombinować gdy księżniczkę lub księcia trzeba wykąpać.
                Za zrobienie kupki też ją nagradzasz naklejkami?
        • ponponka1 Re: posłuszeństwo 06.08.12, 12:39
          fajnykotek napisała:

          > a mam, jeśli chodzi o dzieci, baaardzo bujną wyobraźnię co im się może stać.

          Ja tez mam i dlatego trzylatki nie spuszczam z oka. A jak spuszczam to wiem, ze ktos, komu ufam ma ja CALY czas na oku. Tu nie chodzi o trzymanie za reke ale o kontrole sytuacji. Jestem zawsze obok (dalej lub blizej) by miec czas na reakcje, gdyby moje dziecko nagle wpadlo na jakies niezaplanowane dzialanie.
          • twitti Re: posłuszeństwo 06.08.12, 13:58
            My mamy taki okres. Wczoraj corka lizała słupy drogowe. Jak jej mówiłam ze nie wolno, zarazki itp to sie usmiechala i dalej lizała. No to wziełam ja na sile za reke. Powiedzialam ze jak znow bedzie lizac to bedzie ze mna chodzic za reke, albo zaczne zabierac ze soba wozek na spacery...
            Ogolnie jest ciezko, o wiele rzeczy trzeba sie prosic.
            • ponponka1 Re: posłuszeństwo 06.08.12, 15:26
              ale dziecka sie nie prosi. Ty jestes rodzicem i to ty ustalasz reguly, do ktorych dziecko ma sie podporzadkowac. Oczywiscie, ze reguly sa po to by je lamac - np. jesli codzienna kapiel jest koszmarem dla dziecka to kapiemy dziecko rzadziej. Ale jak dziecko dostaje sygnal, ze jest kapiel to nie ma ucieczki i pogoni po mieszkaniu.
            • paliwodaj Re: posłuszeństwo 06.08.12, 15:32
              >mówisz 3 razy - nie słucha - godzinę siedzi w pokoju. Jeśli dalej łamie zasadę - znów to samo.
              czyli walczysz ze swoim dzieckiem, robisz sobie wroga w 2-3 latku.Jak mozna proponowac takie metody, gdzie to wyczytalas?
              To nie jest konsekwencja, a pastwienie sie nad malym dzieckiem.
              Pokoj to takie miejsce zeslan , co?, wogole fajne miesce zeby pozniej tam spac, bawic sie .
              Bez sensu...
              • gazeta_mi_placi Re: posłuszeństwo 15.08.12, 11:29
                Jak to jest pastwienie się nad dzieckiem to jak nazwiesz rzeczywiste pastwienie się np. katowanie kablem przez pijanych rodziców?
                • ponponka1 Re: posłuszeństwo 15.08.12, 15:24
                  a w Ameryce bija Murzynow....
    • 2plusik Re: posłuszeństwo 06.08.12, 16:15
      U mnie jest identycznie. Między synami jest rok różnicy. Są wychowywani identycznie.

      Starszemu wytłumaczę i nie mam probleów z egzekwowaniem poleceń.
      Młodszy, to zupełnie inna bajka wink

      Wczoraj - jezioro. 3latek, a on chce skakać z pomostu na głęboką wodę. I nie skutkują prośby, groźby, odwracaie uwagi. Do tego trudniejsza sytuacja, bo starszy syn był grzeczny i "nie mogliśmy" jechać do domu, bo dlaczego on ma być "ukarany", skoro to Młodszy się nie słucha?

      Co do kąpieli - to samo. Aby wszedł do wanny - wojna (nie kąpiemy się codziennie), aby z niej wyszedł - kolejna wojna. Przypominam sobie, że starszy też miał okres, że nie chciał się kąpać, więc braliśmy szybki prysznic.

      Aby poszedł do łóżeczka - kolejna awantura....

      Jestem cierpliwa i czekam aż przejdzie. A najgorsze jest, że moje dziecię zaczęło urządzać takie sceny z dnia na dzień wink
    • minerwamcg Re: posłuszeństwo 06.08.12, 17:44
      Posłuszeństwo samo w sobie nie jest złe. Nie żyjemy na bezludnej wyspie i obowiązuje nas jakiś zestaw norm, którym musimy być posłuszni. Dlatego dobrze jest, kiedy człowiek jest posłuszny prawu, zasadom przyjętym w danym środowisku, przełożonym w pracy. Na tym opiera się świat, musimy jeździć prawą stroną drogi, zażywać leki przepisane przez lekarza, mówić dzień dobry, wypełniać pity, zakręcać kran. Czytając niektóre wypowiedzi na tym forum mam wrażenie, że ambicją rodziców jest wychować młodych anarchistów maksymalnie nieprzystosowanych do życia w społeczeństwie, dla których jedyną racją będzie własna zachcianka, a prawem to, co się spodoba. Na skutek nie trzeba długo czekać, w szkołach nauczyciele boją się uczniów, a w przychodniach psychiatrycznych osobowości dyssocjalne ustawiają się w długich kolejkach.
      Dlatego uważam, że polecenie jest po to, żeby było wykonane. Jeżeli każę dziecku coś zrobić - oczekuję, że to zrobi, tak samo jak za kilka lat będzie tego oczekiwała pani w szkole, a za kilkadzieścia przełożony w pracy. Czasem można dyskutować, czasem nie - czasem można zaproponować własny wariant, a czasem trzeba po prostu zrobić co każą. Życie takie.
      Ze swojej strony mogę tylko po pierwsze - pokazać, że wszyscy podlegamy takim czy innym ograniczeniom i to służy organizacji świata, po drugie - nie wydawać głupich poleceń i nie egzekwować ich w głupi sposób. Tylko i aż tyle.
      • drzewachmuryziemia Re: posłuszeństwo 06.08.12, 18:55
        Tylko uwazaj zebys nie wychowała karnej jednostki pozbawionej własnego rozumu, ktora kazdy rozkaz wykona...także starszego kolegi z jakims dziwnym pomysłem, albo potem przelozonego, który bedzie oczekiwał np. łamania prawa...
        • gazeta_mi_placi Re: posłuszeństwo 15.08.12, 11:27
          Z reguły ci co mieli właśnie nadmiar swobody w dzieciństwie i są nieposłuszni od małego bo rodzice nie chcą nic wymagać ani broń Boże egzekwować bo to łamanie psychiki i co tam jeszcze częściej od tych przystosowanych od małego do życia w społeczeństwie lądują w pokojach z oknami w kratkę.
          • joshima Re: posłuszeństwo 15.08.12, 11:44
            O sobie piszesz?
      • joshima Re: posłuszeństwo 06.08.12, 20:40
        minerwamcg napisała:

        > Posłuszeństwo samo w sobie nie jest złe. Nie żyjemy na bezludnej wyspie i obowi
        > ązuje nas jakiś zestaw norm, którym musimy być posłuszni. Dlatego dobrze jest,
        > kiedy człowiek jest posłuszny prawu, zasadom przyjętym w danym środowisku, prze
        > łożonym w pracy.
        Owszem, ale ważne tez jest z jakich pobudek jest im posłuszny. Li tylko ze strachu przed kara czy może z powodu wewnętrznego przekonania, że jest to słuszne.

        > Czytając niektóre wypowiedzi na tym forum mam wrażenie, że ambicją rodz
        > iców jest wychować młodych anarchistów
        Nie zauważyłam to nikogo wychowującego anarchistę. Zauważyłam tylko że część mam, w tym i ja, nie uważają posłuszeństwa za cel nadrzędny, który należy osiągnąć za wszelką cenę. Ślepe posłuszeństwo jest raczej groźne. Dziecko które słucha dorosłych bo zostało wychowane, że ma słuchać pójdzie za pedofilem nawet jeśli jego wewnętrzny głos będzie go ostrzegał przed tym krokiem. Człowiek wychowany w kulcie posłuszeństwa jako dorosły może mieć problemy z podejmowaniem decyzji i bronieniem swoich racji. To jest dopiero maksymalne nieprzygotowanie do życia.

        > Dlatego uważam, że polecenie jest po to, żeby było wykonane.
        Nawet jeśli obcy dorosły powie do Twojej córki: "Zdejmij majtki"?
        • minerwamcg Re: posłuszeństwo 06.08.12, 21:07
          A dla Joshimy jak zawsze - czarne czyli białe, pies czyli kot. Ale dobrze. Wytłumaczę jeszcze raz. Read my lips:
          Moje polecenie. Ojca. Babci. Pani w szkole. Policjanta na skrzyżowaniu. A poza tym ogólne i bezwzględnie obowiązujące zasady co wolno a czego nie, w tej liczbie również zakaz udawania się gdziekolwiek z obcymi.
        • gazeta_mi_placi Re: posłuszeństwo 15.08.12, 11:20
          Wyjmij kij z tyłka.
    • camel_3d Re: posłuszeństwo 06.08.12, 19:09
      A. Jak idzeie do basenu to co? Wskoczy do niego? Pozwol... Zobacze ze zbwoda nie ma zabawy. Mlody tak przetestowal..ale mial...2 lata... Od temtej pory nie wszedl sam do glebokiego basenu. Chyba ze mial dmuchane skrzydelka i bylem na brzegu.

      Zaraz.... Skad sie tego nauczyla?
      Albo...domtej pory funkcjonowalo..skor zaraz dziala za pierwszym imdrugimbraem to moze i za 10 podziala.. Nie czekaj na zaraz tylko mowisz, ze ma jeszcze 10 minut i idzie sie myc..i po 10 minutach ja zabierasza.. Zan1 czy 2 razem beda sceny...za3,5,6 juz sie nauczy...

    • 1matka-polka Re: posłuszeństwo 14.08.12, 21:37
      Moja ma dopiero 14 mcy ale ja jej pozwalam większość rzeczy testować na własnej skórze. Tylko asekuruje, tak żeby ona nie widziała. Pozwoliłabym jej wpaść do tego basenu i się trochę podtopić. Wiem, że dla wielu rodziców to niewyobrażalne i patrzą na mnie dziwnie ale moje dziecko, mimo że bardzo ruchliwe i ciekawskie, jest dosyć ostrożne jak matki nie ma w pobliżu.
      • kj-78 Re: posłuszeństwo 14.08.12, 21:47
        Podtopic??? I zafundowac dziecku traume na cale zycie? Nie chcialabym ryzykowac, ze przez moj tak glupi pomysl dziecko przez nastepne 30 lat nie wejdzie do wody, a na slowo "basen" bedzie dostawac drgawek (tak, znam taki przypadek). Moze tak samo pozwol dziecku wlozyc reke do goracego piekarnika? Na pewno sie nauczy i wiecej tego nie zrobi sad Rece opadaja...
        • 1matka-polka Re: posłuszeństwo 14.08.12, 22:09
          Hehehe, pozwalam dotykać gorące, żeby zobaczyła, co to jest z asekuracją oczywiście, żeby jej skóra nie zlazła, a mały bąbel to nie powód do histerii.
          Przynajmniej dla mnie i mojego dziecka wink
          • 1maja1 Re: posłuszeństwo 15.08.12, 10:53
            1matka-polka napisała:

            > Hehehe, pozwalam dotykać gorące, żeby zobaczyła, co to jest z asekuracją oczywi
            > ście, żeby jej skóra nie zlazła, a mały bąbel to nie powód do histerii.
            > Przynajmniej dla mnie i mojego dziecka wink

            dziewczyno, idz sie leczyc. Wspolczuje dziecku, no ale coz, matki sie nie wybiera.
            • rulsanka Re: posłuszeństwo 15.08.12, 11:49
              Pozwolenie się dziecku lekko oparzyć to dla niego świetna nauka, dużo skuteczniejsza niż tłumaczenie "to gorące". Dla dziecka "gorące" nic nie znaczy. Taka nauka może zapobiec poważniejszym wypadkom. Małe oparzenie boli mniej niż szczepionka, a przecież szczepimy dzieci dla ich dobra.
              Też się pozwoliłam młodemu oparzyć i uważam że dzięki temu jest ostrożniejszy. Nawet nie zapłakał, bo wiedział, że robi coś niedozwolonego (syn miał 2 lata, sytuacja wyglądała tak, że stał przy gorącej jeszcze patelni, bez tłuszczu. Mówię, że nie wolno dotykać bo gorące i celowo odwracam się żeby umyć ręce. W tym czasie młody dotyka patelni, krzywi się, ale udaje, że nic się nie stało).
              Co do podtopienia, to może i skuteczne, ale niestety skutkiem ubocznym może być trwały strach przed wodą. Topienie się jest wyjątkowo traumatycznym przeżyciem. Niestety nad wodą rodzic ma pilnować małego dziecka, a nie liczyć na jego posłuszeństwo.
              • gazeta_mi_placi Re: posłuszeństwo 15.08.12, 12:00
                Współczesne matki stoją na głowie byle tylko ich dziecko nie poczuło choć przez moment dyskomfortu. Wszak to trauma.
              • 1maja1 [...] 15.08.12, 12:16
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • gazeta_mi_placi Re: posłuszeństwo 15.08.12, 12:25
                  Bąble nie oznaczają dużego oparzenia, raczej lekkie.
                  Jak byłam dzieckiem przycisnęłam (objęłam ręką) szklankę z gorącą herbatą, po chwili pojawiły się trzy bąbelki.
                  • mia_siochi Re: posłuszeństwo 15.08.12, 13:19
                    Bąble to oparzenie II stopnia, potem masz już blizny i martwicę. Pomijając,że jest bardzo bolesne.
            • 1matka-polka Re: posłuszeństwo 15.08.12, 14:10
              Ja za to współczuje wszystkim dzieciom, które mają nadopiekuńcze matki.
              • joshima Re: posłuszeństwo 15.08.12, 14:20
                To jak się nie podtapia dziecka w basenie to się jest nadopiekuńczym? Ciekawa teoria...
                • ponponka1 prawda? 15.08.12, 15:26
                  Ja bym nigdy nie narazila moje dziecko na niebezpieczenstwo (bo takie podtapianie to sie wydaje byc kontrolwane...do czasu) ....ale to ja....
              • 1maja1 Re: posłuszeństwo 15.08.12, 15:29
                1matka-polka napisała:

                > Ja za to współczuje wszystkim dzieciom, które mają nadopiekuńcze matki.
                >

                oj kochana, daleko mi do nadopiekunczosci, wyjasnialam juz swoja teze na temat testowania goracego przez dziecko, ale usuneli moj post (podwojny suwaczek), wiec nie chce mi sie juz powtarzac.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka