10.11.12, 22:00
Mam dylemat jakieś 1,5 mieś temu po przyjściu z przedszkola u córki znalazłam wszę obszukałam głowę była tylko jedna dojrzała wsza(oczywiście głowę umyłam w odpowiednim do tego szamponie,głowa była czysta,my też sobie posprawdzaliśmy i czysto).Poinformowałam o tym wychowawczynię córki,że prawdopodobnie w przedszkolu ktoś ma wszy,i trzeba o tym poinformować rodziców żeby przejrzeli główki dzieci.Panie były zszokowane.Na drugi dzień wszyscy rodzice dostali do podpisania zgodę na przejrzenie przez panią higienistkę główek dzieci.Minął miesiąc przeszukanie się nie odbyło.A w piątek córka znów przyniosła dwie dojrzałe wszy.I co tu teraz robić,codziennie przeglądam głowę mała się denerwuje,jak dalej postępować z przedszkolem?
Obserwuj wątek
    • gato.domestico Re: Wszy! 10.11.12, 22:02
      zloz/napisz oficjalne pismo lub pismo do sanepidu ( nie wiem czy sanepid sie tym zajmuje)
      • julka1967a Re: Wszy! 10.11.12, 22:35
        Obawiam się, że sanepid nic nie może. U nas w zeszłym roku był podobny problem ze świerzbem. Ani wszawica ani świerzb nie są wpisane na listę chorób zakaźnych. Sanepid nic nie może,a pielęgniarka nie ma prawa sprawdzić czystości dzieci bez zgody rodzica. Co oznacza, że dziecko z wszawicą czy świerzbem może sobie przychodzić i zarażać innych.Problem został przez dyrekcję zgłoszony do sanepidu, ośrodka zdrowia i opieki społecznej i niestety NIC nie zrobiono. Kazano wyedukować rodziców i dzieci na temat higieny osobistej.

    • q_fla Re: Wszy! 10.11.12, 22:39
      Na miłość boską nie wsza, tylko wesz.
      Co robić? Zgłosić do sanepidu.
    • mikams75 Re: Wszy! 10.11.12, 22:44
      u nas takie sprawy inaczej zalatwiaja - po prostu informuja (nie prosza o zgode) ze beda w najblizszych dnia dzieci regularnie sprawdzac.
      Tak bylo jak sie wszy pojawily i jak panowala jakas wirusowka objawiajaca sie pecherzykami na dloniach i stopach. Bali sie epidemii i jesli dziecko by cos mialo, to go wowczas izosluja i rodzice maja natychmiast odebrac dziecko. Nie wiem jak to wygladalo w praktyce, bo nas na szczescie nie dopadlo, ale informowano mnie i dzialali od razu. Pismo tez dostalam.

      Wg mnie trzeba ich postraszyc epidemia i tym, ze wychowawczyni tez wsza nie ominie.
      • malazabka.de Re: Wszy! 12.11.12, 11:11
        ja bym porozmawila jeszcze raz z wychowawczynia i ewentualnie poprosila o wywieszenie informacji, ze panuje wszawica i zeby rodzice sami sprawdzali dzieciom glowy lub ewentualnie umyli wlosy czyms antywszowym
    • slonko1335 Re: Wszy! 12.11.12, 11:22
      Serio Panie w przedszkolu zszokowała wesz? przecież to normalne w dużych skupiskach ludzi...
      MOżesz zgłosić problem w sanepidzie, chociaż niewiele to da bo jedyne o może "kazać" Sanepid to zwołanie zebrania z rodzicami i poinformowanie o problemie oraz porozwieszanie w przedszkolu informacji. Ewentualnie tak jak było w naszym przedszkolu zakazano dzieciom brać do przedszkola pluszaki(dzieci z najmłodszej grupy mogły mieć swojego pluszaka) i nakazano wyrzucić wszystkie które są w salach. Kazano wyprać i wygotować pościele i przeprowadzić dezynsekcję co i tak jest regularnie robione, no chyba, że u Was nie robią to wtedy jak najbardziej taka kontrola sanepidu się przyda...
    • thorgalla Re: Wszy! 12.11.12, 11:37
      To jakaś paranoja z tą zgodą rodziców.
      Jak dziecko się skaleczy w palce to aby przykleić plaster też zgoda rodziców jest potrzebna?
      • eliszka25 Re: Wszy! 12.11.12, 13:33
        dla mnie tez paranoja jest, ze na przejrzenie glowy dziecka potrzebna jest zgoda rodzicow! no ludzie! a jak sie przewroci i glowe rozbije, to pani moze rane przemyc, czy ma pisac pismo do rodzicow o zgode?

        jak moj syn poszedl do zerowki (do przedszkola nie chodzil), to jakis czas po rozpoczeciu roku dostalam kartke, ze aby uniknac wszawicy co jakis czas dzieciom sprawdzane sa glowy. jak cos znajda, to juz od razu w szkole glowa zostanie potraktowana odpowiednim preparatem, a ja dostane instrukcje, jak dalej postepowac. na szczescie za kazdym razem po sprawdzaniu dostawalam kartke, ze u mojego syna nic nie stwierdzono. gdybym jednak sama znalazla u dziecka wszy, to twardo postawilabynm sprawe i chodzila wokol tego tak dlugo, az dzieciom glowy zostalyby sprawdzone i problem wyeliminowany. tylko nie wiem, czy sanepid, to odpowiednia instytucja.

        nie ma nic szokujacego w tym, ze w przedszkolu/szkole przytrafia sie wszy, ale wystarczy zareagowac od razu i nie ma problemu. jak ja chodzilam do szkoly, to tez odbywaly sie regularne kontrole wszystkich glow pod tym katem. nie wiem, czy dalej to jest, ale moim zdaniem to bylo bardzo dobre rozwiazanie, a nie jakies pisanie pism do rodzicow z prosba o zgode.

        a tak na marginesie, tylek dziecku pani w przedszkolu podetrzec moze, czy tez musi miec pisemna zgode rodzicow?
        • mamuska_raz_dwa Re: pytanie do eliszki 14.01.13, 19:31
          a na jakiej podstawie "pozwolono sobie" na czyszczenie głów? Pytam, bo sama szukam rozwiązania w moim przedszkolu i to chyba będzie jedyne rozsądne wyjście - mamy sporo "olewaczy" wśród rodziców. A muszę się czymś podeprzeć. będę ogromnie wdzięczna za info - może być na maila! smile

          Czy sale powinny być dezynfekowane?

          U nas problem trwa już ponad dwa miesiące i nadal trwa w najlepsze - nie mówię o pojedynczych przypadkach. Rozważane było nawet zamknięcie przedszkola. Nie wiem do kogo zwrócić się o pomoc - sanepid umywa ręce sad(

          szukam już każdej deski ratunku !!!
      • slonko1335 Re: Wszy! 12.11.12, 14:29
        "Obowiązek kontroli higieny uczniów zniosło rozporządzenie ministra zdrowia z czerwca 2003 r. Dodatkowo Instytut Matki i Dziecka wydał "Standardy postępowania pielęgniarek szkolnych", w których czytamy, że utrzymywanie w szkołach przeglądów czystości ciała i odzieży należy uznać za gwałcenie praw dziecka. Można je prowadzić jedynie za zgodą i na prośbę rodziców. Na każdą taką kontrolę trzeba mieć osobne zgody, nie wszyscy rodzice się na nie zgadzają."

        wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Pielegniarka-nie-moze-sprawdzic-czy-dziecko-ma-wszy,wid,10586984,wiadomosc.html?ticaid=1f837
        To samo dotyczy przedszkoli i innych placówek opiekuńczo-wychowawczych.
        • eliszka25 Re: Wszy! 12.11.12, 19:54
          patrz, to jestem do tylu, bo nie wiedzialam. dzieki za oswiecenie smile. w kazdym razie uwazam, ze to glupota, zeby higienistce nie wolno bylo przejrzec wlosow dziecka bez zgody rodzicow. owszem, w "tamtych" czasach czesto przesadzano, ale w zyciu nie wpadloby mi do glowy, ze przejrzenie wlosow, to pogwalcenie praw dziecka. a wychowawczyni w zlobku wolno w takim razie sprawdzic, czy dziecko nie skupkalo sie w pieluche czy to tez pogwalcenie praw dziecka? glupota jak dla mnie. niestety, z takim przepisem, to zawsze znajda sie rodzice, ktorzy sie nie zgodza i bedzie to walka z wiatrakami.
          • slonko1335 Re: Wszy! 12.11.12, 20:41
            wiesz jak ja sobie przypomnę jak to się odbywało u mnie w szkole, to mnie wzdryga na samą myśl...teraz po latach bardzo współczuję tamtym dzieciom które zostawały odesłane do domu z tego powodu, jak sobie pomyślę, że moje miałyby przez to przejść....myślę, że zakaz miał tamte praktyki wyeliminować a przy okazji niestety odebrał możliwości i narzędzia jakby ktoś chciał w bardziej cywilizowany sposób niż wtedy to zrobić...
            • magdalenca78 Re: Wszy! 12.11.12, 21:07
              Moim zdaniem nastąpiło przegięcie w drugą stronę. Ze swoich czasów szkolnych pamiętam, że do higienistki wchodziło się po kilka osób. Akurat w naszej klasie jakoś nigdy się wszawica nie trafiła, więc nie było przykrych sytuacji. Myślę, że obecnie, aby nie pogwałcić godnosci smile wystarczyłoby zachowanie dyskrecji - sprawdzanie pojedynczo oraz w razie problemu zawiadomienie, choćby telefonicznie, rodziców.
              • slonko1335 Re: Wszy! 12.11.12, 21:22
                Oczywiście, że tak. Chciano ukrócić praktyki które miały miejsce ale jednocześnie nie miano pomysłu jak problem inaczej rozwiązać a więc tylko zakaz wprowadzono.
            • eliszka25 Re: Wszy! 12.11.12, 21:53
              tez mysle, ze zamysl byl w sumie dobry, bo sama pamietam, ze sie nie patyczkowano. nikt sie nie bawil w dyskrecje czy delikatnosc, a to przeciez nie byla tych dzieciakow wina, ze wszy sie im przyplataly. tylko wlasnie takim przepisem odebrano w ogole mozliwosc jakiegokolwiek wplywu, bo rodzic sie nie zgodzi, bo nie i juz. g...no zrobisz. na szczescie w szkole mojego syna jest to robione raczej taktownie. dostalam raz kartke, zeby przez jakis tam okres przegladac mu glowe, bo znaleziono wszy, ale nikt nawet nie wiedzial, u kogo te wszy. no i dobrze. taka wiedza mi do niczego nie jest potrzebna. wazne, ze zauwazyli i podjeli odpowiednie srodki.
    • obasic Re: Wszy! 12.11.12, 22:20
      A tak z beczki objawów - czy dzieci się drapią i wówczas zaczynamy domniewywać, że coś jest na temacie, czy mogą się wogóle nie drapać, a jednak coś sobie tam żyje.
      Dotyczy również osób dorosłych - czy to, że ma się wszy się czuje czy można tego nie czuć? Oczywiście nie chodzi mi o zapach wink tylko wydaje mi sie że jak to chodzi po głowie i kąsa to dyskomfort winien być wink)
      • eliszka25 Re: Wszy! 12.11.12, 22:33
        moze byc tak, ze samych zywych wszy jest niewiele i dziecko sie specjalnie nie drapie, ale wszy plodne strasznie sa. mozna miec cale mnostwo gnid we wlosach i dopiero po kilku dniach rozpoczyna sie prawdziwa inwazja, wiec lepiej jednak sprawdzac co jakis czas glowe.
    • lexie007 to nie wina.... 13.11.12, 00:53
      nie win dyrekcje , nauczycieli przedszkola , no bo co oni moga zrobic??
      To nie ich wina tylko rodzicow. Piszesz, ze rodzice dostali kartki o przejrzeniu glow dzieci przez pielegniarke, wiec to znaczy ,ze rodzice zostali poinformowali o tym ,iz w przedszkolu sa wszy Madry rodzic wie co zrobic z tym faktem. Reszta rodzicow , ktorym "wisi" ,nie beda sprawdzac glow dziecku codziennie i nie kupia odpowiedniego preparatu.

      Myslisz ,ze nauczyciel nie chwyci wszy?

      u nas ile razy jakies dziecko mialo wszy ja zawsze je " lapalam"sad
      Wytepic wszy to nie takie proste , bo jak jednen rodzic zaniedba leci od nowa lawinowo.

      Co mozesz zrobic?
      hymmm czekac sprawdzac dziecku glowe codziennie i podpytac sie nauczycielki czy i co ile dni pielegniarka sprawdza dzieciom glowy.
      • eliszka25 Re: to nie wina.... 13.11.12, 01:08
        no wlasnie wystarczy, ze jednym rodzicom wisi i juz nic nie zrobisz, bo wszy beda wracac, jak bumerang. dlatego dla mnie duzo lepsza i skuteczniejsza jest metoda, ktora stosuja u nas w szkole. co jakis czas sprawdzaja dzieciom glowy i jak cos znajda, to dzieciak jest od reki traktowany odpowiednim preparatem, a rodzice dostaja do domu kartke, kiedy dziecku mozna glowe umyc i co dalej robic.
    • aniasa1 Re: Wszy! 13.11.12, 00:58
      > Mam dylemat jakieś 1,5 mieś temu po przyjściu z przedszkola u córki znalazłam w
      > szę

      No wlasnie. Skad wiedzialas ze masz szukac? Dziecko sie drapalo? Cos mowilo? Wnioskuje ze udalo Ci sie upolowac sztuke zaraz po przelezieniu/przeskoczeniu skoro tylko 1 byla i bez gnid
      • sylwia23k Re: Wszy! 16.11.12, 20:01
        Dosłownie przez przypadek znalazłam tę wesz kiedy czesałam córce włosy ma długie i kucyki trzeba ciągle poprawiać.Drapać się drapie ale jak każdy od czasu do czasu.W przedszkolu nadal nic nie robią,a ja codziennie sprawdzam głowę a jak mała się podrapie w główkę to zaraz lecę i przeglądam. Ostatnio nic nie było.
    • lianis Re: Wszy! 16.11.12, 20:12
      olejek z drzewa herbacianego odstrasza wszy, kolezanka u dziecka zaczela stosowac i mowi ze corka przestala przynosic wszy, moje do przedszkola nie chodzi wiec nie dopytywalam dokladnie co z tym olejkiem robi.
      • ponponka1 Re: Wszy! 15.01.13, 12:00
        lianis napisała:

        > olejek z drzewa herbacianego odstrasza wszy,

        nie tylko wszy wink

        kolezanka u dziecka zaczela stosow
        > ac i mowi ze corka przestala przynosic wszy

        Nic dziwnego, jak odstrasza od siebie nie tylko wszy tym zapachem to nie ma co przynosic! big_grin

        A tak na serio, to ten olejek ma bradzo intensywny zapach. Nie kazdy go lubi. Co innego jak kilka kropli tego olejku wlejesz do podstawki i od spodu pogrzejesz swieczka a co innego jak te krople wetrzesz w glowe dziecka. Poza tym jak sie dziecko niewinnie podrapie w tak nasparowana glowe a potem w oko lub w nos.....ech .... lepiej nie mowic.
    • 42andzia Re: Wszy! 15.01.13, 15:56
      Najlepiej zebranie rodziców zrobic i temu jakoś zaradzić. Bo wyleczenie czegoś takiego jak się rozwinie nie jest łatwe i bardzo pamiętliwe dla dziecka. Polecam Nizoral raz w tygodniu myć głowę.
      • mamuska_raz_dwa Re: Wszy! 15.01.13, 22:02
        Zebranie było, pielęgniarka wyłapuje dzieci i odsyłają Panie do domu z rodzicem, a następnego dnia te same dzieci są w przedszkolu i tak od ponad dwóch miesięcy. Nawet szampon darmowy jest do wybicia tego gadostwa i nic. Rodzice olewają. Dziś rozmawiałam ze "specjalistą w sprawie edukacji" (dokładnie nie pamiętam, jaki miał tytuł) - rozłożył ręce, że nic się nie da zrobić, bo "dzieci nietykalne". Sanepid zaś poinformował, że z tych samych przyczyn umywa ręce, co najwyżej zadzwoni do dyrektora placówki i na tym koniec. Kobitki ratujcie - szczególnie do tych co piszą, że w placówkach można myć głowy - bo widzę, że to będzie jedyne rozwiązanie u nas uncertain
        • ga-ti Re: Wszy! 15.01.13, 22:19
          Z tego, co dziewczyny piszą, to myć głów nie można, chyba że się rodzice zgodzą na piśmie (najpierw na sprawdzanie, później na mycie), ale nie wiem, czy dyrekcja zaryzykuje wystosowaniem takiego pisma. Oraz, kto by miał sprawdzać i myć? Pielęgniarek to chyba w przedszkolach nie ma.
          Ale jeśli rodzice mimo informacji, sami dziecku głowy nie umyli to nie łudziłabym się, że zgodzą się na mycie w przedszkolu sad

          U nas w przedszkolu też jakieś pojedyncze (podobno) przypadki. Jest informacja na tablicy ogłoszeń i prośba o sprawdzanie dzieciom głów i zachowanie higieny. Córka nie chodziła po świętach, bo chorowała, była dopiero 2 dni. Sprawdzam wieczorem i nic nie widzę. Ale ja nawet nie wiem jak tego szukać, nie wiem, jak wyglądają gnidy (bo wesz to chyba taki mały czarny/szary robaczek?) i w ogóle jestem przerażona samą myślą, a młoda ma długie kręcone włosy uncertain

          W Twoim przypadku domagałabym się zwołania zebrania, może jakiejś "prelekcji" jakiegoś "specjalisty" co z tymi wszami zrobić, jak się roznoszą, dlaczego tak ważne jest poważne potraktowanie problemu itp. I nie pozostaje nic innego jak presja rodziców na rodzicach uncertain
          • magdus-81 Re: Wszy! 15.01.13, 22:40
            U moich chłopców w przedszkolu teżbyła wszawica.Najpierw w jednej grupie pojedyńcze przypadki. Ale zaczeła się rozprzestrzeniać na reszte przedszkola.
            I napoczątku wisiała kartka o przeglądanie głów w domu i nie przyprowadzanie dzieci z "obcymi" na głowie do przedszkola. Niestety nie pomogło.
            Więc w przedszkolu zwinięto dywany ściągnięto firanki dzieci nie spały bo pościeli też nie używano. I bez żadnych zgód przeglądano dzieciom głowy codziennie, ale niestety kilku mądrych inaczej rodziców dalej uważało że wsza to nic i dzieci przyprowadzali. I wreszcie po kilku dniach pani stała w drzwiach i prowadziła kontrole. I dopiero pomogło. I jakoś nikt nie furknął do dyrekcji że nie podpisał zgody. Poprostu każdy podszedł do tego normalnie no może oprócz tych co przyprowadzali zawszawione dzieci do przedszkola.

            Popieram że to jakoś mnie nie zszokowało i nie śmiałabym mieć pretensji do nauczycielki że sprawdza głowe. Bo na podcieranie pupci nie podpisywałam zgody a wiem że pani pomaga moim dzieciom bo jeszcze same dokładnie tego nie robią.
            • ga-ti Re: Wszy! 16.01.13, 00:05
              Nieźle.

              A tak swoją drogą, w naszym przedszkolu niby wszyscy 'normalni', większość 'ą''ę''bułkę przez bibułkę' a ktoś to przyniósł i jakoś się nie kwapi by wytępić. Dziwne.

              A jak poznać, że dziecko coś może mieć? Drapie się, narzeka? Czuć w ogóle, że coś po głowie chodzi? (no bo od dzieciaka to ja też się zarazić mogę uncertain )
              XXI wiek, cholera jasna!
              • pstrabiedronka Re: Wszy! 16.01.13, 01:50
                niestety takie "przegięte" czasy - niby chciano wyeliminować nieprzyjemne sytuacje a wylano dziecko z kąięlą...

                w naszym przedszkolu nie mozna tez podcierac pupy - pytałam czy w razie czego panie pomoga w toalecie (moje dzieci szły do I grupy nie mając nawet 3 lat) i niestety - bo byli rodzicie, którzy sobie nie zyczyli aby gwałcić intymnośc ich dzieci.....


                co do wszy - nie wiem jak można napisać "była tylko jedna i więcej na pewno nie" - to jest tak małe i się przemieszcza więc sorry... ale jak można miec pewność że była jedna?

                jak wyglądaj gnidy - polecam google sa zdjęcia, mi to pomogło bowiedziałam czego szukac, choć zdjęcia sa obrzydliwe - pokazują mega ognidowane włoski...

                moje dzieci złapały na początku roku. Byłam załamana - nie spotkałam się z tym wcześniej, ja nigdy nie miałam. Przeszkoliłam się dogłębnie smile
                i tak:
                - samo umycie głowy szamponem wytępi żywe wszy. Niby piszą, że preparaty tępią też gnidy ale - nie wierzę. Walczyłam z tym gównem długo, choć też dzieci nie miała ich dużo. Nie chodziły do szkoły i p-kola około miesiąca. Bo wciąż znajdowałam pojedyncze gnidy. Nie puściłam dokąd cokolwiek było.
                i WYCZESYWAŁAM - choć ponoć nei trzeba bo szampon miał wszystko zabić.
                Ale nie zabił (uzywałam dwóch renomowanych specyfików) dzieci się wciąż potrafiły drapać.

                Żeby wyczesac skutecznie gnidy trzeba wypłukać włosy w wodzie zmieszanej pól na pół z octem. Śmierdzi i trzeba uważac na oczy - ale jest skuteczne. Ocet rozpuszcza ten klej, którym gnida przytwierdza się do włosa i można te gówna wyczesać specjalnym grzebykiem oczywiście.
                Ja skróciłam tez dzieciom włosy do karku - trudno, odrosną a wyczesywac z długich to bezsens.

                kupiłam eż owadobójczy preparat i spryskałam materace i inne rzeczy, których nie dało się wyprac w wysokiej temp.

                w przedszkolu dzieci były sprawdzane, w szkole nie - pani powiedziała, że problem jest od zawsze i w każdej klasie sad i że po prostu - trzeba sprawdzac i uczulic dziecko na właściwe zachowania (wiem, że wczesniej bawiła się w czesanie z koleżankami)

                jak zauważyłam?
                drapanie.
                przeglądałam głowę wielokrotnie i nigdy nic ni zauważyłam. NIGDY. A przeglądałam dokładnie - ale poniewaz nie wiedziałam jak wygląda wesz - nie umiałam znaleźć.
                Podejrzewalam u córki alergię albo jakąs chorobę skóry.
                Aż kiedyś dokładnie poczytałam o wszawicy - gdzie najczęściej się człowiek drapie i jak wyglądają gnidy. Zaczęłam przeglądać włosy i znalazłam gnidę. Nieduzo, ale pojedyncze były.
                Żywej nigdy nei widziałam.

                I teraz jak szukam to nie mam złudzeń że znajdę żywą - ja patrzę, czy gnid nei ma.
    • ciri_77 Wszawica JEST na liscie chorób zakaźnych 16.01.13, 09:12
      więc nalezy zgłosic takie rzezcy do Sanepidu
      " Ze względu iż jednostka chorobowa (wszawica) znajduje się w wykazie chorób zakażnych i zakażeń w załączniku nr 1 pod pozycją nr 65 w ustawie z dnia 6 września 2001 roku o chorobach zakaźnych i zakażeniach w związku z powyższym lekarz ma obowiązek zgłaszać zachorowania lub podejrzenia o zachorowaniu do Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego, w ciągu 24 godzin.

      Państwowa Inspekcja Sanitarna w drodze decyzji administracyjnej może wydać:

      nakaz poddania się obowiązkowemu leczeniu ( art.5 ust. 1 pkt.3 ustawy o chorobach zakaĽnych i zakażeniach)
      zakaz uczęszczania osoby chorej zakaźnie do szkoły ( art.25 ust.2 ustawy o chorobach zakaźnych i zakażeniach)


      Nie stosowanie się do ww. obowiązków zagrożone jest grzywną ( art.35 ust.2 ustawy o chorobach zakaźnych i zakażeniach)."

      info ze strony Sanepidu krakowskiego WSSE Kraków
      • mamuska_raz_dwa Re: Wszawica JEST na liscie chorób zakaźnych 16.01.13, 22:25
        wszawica od 2008 r. nie jest chorobą zakaźną, a pasożytniczą, więc sanepid nie może interweniować

        "Niestety mamy związane ręce – mówi Wiesława Kochut, kierownik sekcji epidemiologii w żarskim Sanepidzie. Od trzech lat inspektorzy nie mogą interweniować na zgłoszenia o wszawicy w placówkach oświatowych, bo wykreślono ją z ustawy o chorobach zakaźnych. A telefonów jest mnóstwo. – W ciągu roku regularnie otrzymujemy zgłoszenia, że w przedszkolu czy szkole panuje wszawica. Rodzice domagają się, żebyśmy zamknęli przedszkole albo przeprowadzili kwarantannę. Niestety, jedyne, co możemy zrobić, to informować rodziców, że powinni wymóc na dyrekcji odpowiednie działanie – dodaje W. Kochut. Przede wszystkim odizolować dzieci zarażone wszami i pozwolić im wrócić do przedszkola dopiero po wyleczeniu. W aptekach dostępne są środki przeciwko wszom, które pozwalają pozbyć się problemu w ciągu doby. Zdezynfekowana powinna zostać także sala i inne pomieszczenia, w których przebywały dzieci." (źródło: zary-zagan.regionalna.pl/ps-9286-wszawica-w-przedszkolu/)

        a dyrektorka naszego przedszkola ciągle umywa ręce i na każdą propozycję rodziców odpowiada "Nie da się", "Nie mogę"

        MASAKRA i paranoja
        sad(
        • mak-111 Re: Wszawica JEST na liscie chorób zakaźnych 17.01.13, 17:34
          u mojego dziecka w klasie byly wszy i dyrekcja nic z tym nie robila. pani w sanepidzie powiedziala mi, ze jedyne co mozna zrobic to napisac pismo do sanepidu z prosba o kontrole placowki. oni wtedy musza skontrolowac czy dyrekcja zapewnia dzieciom mozliwosc zdrowego i higienicznego pobytu w placowce. taki zapis jest w ustawie o systemie oswiaty i to jest obowiazkiem dyrektora. jesli nie podejmuje odpowiednich krokow aby przeciwdzialac wszawicy i z nia walczy to znaczy, ze ten przepis lamie. na szczescie u nas dyrekcja po kilku telefonach rodzicow wystosowala pismo do wszystkich rodzicow aby sprawdzac glowy i aby podpisac pozwolenie na sprawdzenie czystosci glow. ten kto nie podpisal mial obowiazek dostarczyc zaswiadczenie o czystosci (nie wiem jakie to zasw.bo nie podpisalo tylko 2 rodzicow z calej szkoly i nie wiem jak sie to skonczylo). w klasie wszy juz nie ma, a w szkole... na pewno sa, ale na niewielka skale. ja co 2-3 dni sprawdzam dzieciom dokladnie glowy pod katem obecnosci gnid.
      • mamdomek Re: Wszawica JEST na liscie chorób zakaźnych 05.03.14, 14:00
        Wszawica NIE JEST na liście chorób zakaźnych.
        Aktualny jest akt prawny z 5 grudnia 2008 a poprzedni dawno został uchylony. Na stronie Sanepidu są mocno sfermentowane informacje. Typowe.
    • mamdomek Wszawica NIE JEST na liście chorób zakaźnych. 05.03.14, 14:02
      Aktualny jest akt prawny z 5 grudnia 2008 a poprzedni dawno został uchylony. Na stronie Sanepidu są nieaktualne informacje. Typowe.
      Link do aktu prawnego:
      isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU20082341570
    • 0wiolcia0 Re: Wszy! 05.03.14, 14:20
      Naprawdę bardzo dziwne podejście w przedszkolu, to jak to jest problemy pod dywan i problemu nie ma? aż słów brakujeuncertain
      U nas w przedszkolu na początku roku szkolnego każdy rodzić podpisuję zgodę na regularne badanie czystości głowy, jeśli u kogoś znajdą wszy to wisi informacja, że pojawiła się wszawica i prośba o codzienne sprawdzanie głowy u swoich pociech.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka