Dodaj do ulubionych

jak radzicie sobie z 2 latkiem u dentysty?

04.03.05, 15:17
Witam,
mam prawie 2 letnią córeczkę i powinnam iść z nią na pierwszą kontrolną
wizytę do dentysty, ale nie wiem jak sie do tego zabrać bo mała jest bardzo
ruchliwa, energiczna.
Napiszcie jak zosiły wizytę u stomatologa wasze pociech i jak sobie
poradziliście.
Pozdrawiam serdecznie.
Maja i Julia.
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: jak radzicie sobie z 2 latkiem u dentysty? 04.03.05, 15:29
      nie byliśmy jeszcze, moja córcia ma wszystkie ząbki idealnie białe. I nie
      wyobrażam sobie takiej wizyty, bo ona nawet chirurgowi nie chciała wywalić
      jężyka, więc dentystka też by nic nie zobaczyła...
    • pszczolka Re: jak radzicie sobie z 2 latkiem u dentysty? 04.03.05, 15:41
      my też narazie nie mamy problemu z ząbkami, ale podobno powinno się iść do
      dentysty i tak by przyzwyczaić dziecko do wizyty, fotela itp. Mamy ten sam
      problem- jeśli Julia ma pokazać lekarzowi język to pokazuje, ale jk lekarz ma
      już zajrzeć do gardłą to horror- zaciska szczęki i koniec.
      • alpepe Re: jak radzicie sobie z 2 latkiem u dentysty? 04.03.05, 16:04
        ja olałam sprawę, jakby małej się coś działo, to pewnie skocyzłabym tam z nią
        na jednej nodze, ale tak, to poczekam, aż skońcyz 3 lata.
    • dagbe Re: jak radzicie sobie z 2 latkiem u dentysty? 04.03.05, 16:33
      Ze starszym synem byłam pierwszy raz u dentystki, gdy miał około 3 lata i
      niestety już kilka ząbków do leczenia. Zaprowadziłam go do mojej dentystki,
      jednak nawet nie chciał tam usiąść na fotel. Od mojej dentystki dostałam namiar
      na stomatologa dziecięcego. Rewelacja! Pani ma bardzo dobre podejście do
      dzieci - pierwsze trzy wizyty (bezpłatne) to było pokazywanie sprzętu i takie
      tam pogaduszki. Dopiero podczas czwartej wizyty pani doktor obejrzała ząbki a
      na kolejnej zaczęła leczyć. Chodzimy do tej pani stomatolog już chyba ósmy rok.
      Młodszy syn poszedł z nami, gdy skończył roczek. Bez problemu pokazał ząbki i
      pokazuje nadal. Na szczęście jeszcze nie potrzebuje leczenia.

      Polecam znaleźć stomatologa o specjalnoścji "stomatologia dziecięca". Służę
      namiarami w Trójmieście.

      Pozdrawiam,
      Dagmara
    • black-cat Re: jak radzicie sobie z 2 latkiem u dentysty? 04.03.05, 16:48
      Jeżeli ma zdrowe zęby to bardzo dobrze. Pierwsza wizyta nie będzie jej się źle
      kojarzyć. Obejrzy sobie sprzęt, pojeździ na fotelu, pokaże ząbki, dostanie
      prezent i do domu. Z reguły nawet jeżeli okaże się, że jest próchnica, nie
      leczy się zebów na pierwszej wizycie. Mój szwagier jest stomatologiem i często
      opowiada, że ma dzieci, które panicznie boją się nawet usiąść na fotelu, co tam
      usiąść, one wogóle nie chcą wejść do gabinetu. W trakcie rozmowy z rodzicami
      najczęściej okazuje się, dziecko było straszone dentystą (np. jak będziesz jadł
      dużo słodyczy to będziemy musieli iść do dentysty).
    • mama-patrycji do Dagbe 04.03.05, 17:16
      witaj Dagmaro,my jestesmy z Trójmiastasmile.Napisałam na adres
      gazetowy.Pozdrowionka!
      • dagbe Re: do Dagbe 04.03.05, 21:47
        Odpisałam.

        Pozdrawiam,
        Dagmara
    • dzidziamamusi Re: jak radzicie sobie z 2 latkiem u dentysty? 04.03.05, 17:28
      Pierwsza wizyta tzw. adaptacyjna powinna mieć miejsce w wieku 18 m-cy i polega
      jedynie na zaznajomieniu dziecka ze specyfiką gabinetu i stosowanymi
      narzędziami. Ogromne znaczenie w zmniejszaniu lęku przed nieznanym ma
      przygotowanie dziecka przez rodziców. Rodzice powinni w prosty sposób, używając
      przystępnych sformułowań, poinformować dziecko o planowanej wizycie u
      stomatologa i jej celu – dokonaniu przeglądu zębów i uzyskaniu wskazówek
      odnośnie nawyków higienicznych.. Należy wykształcić w dziecku przekonanie, że
      wizyta będzie miała charakter jedynie poznawczy i może być ciekawym
      doświadczeniem. Błędem jest zapewnianie dziecka, że dentysta nie wyrządzi mu
      krzywdy lub nie będzie przeprowadzał bolesnych zabiegów, gdyż sugeruje to, iż
      leczenie stomatologiczne może być nieprzyjemne. Metodą przygotowującą dziecko
      do roli pacjenta może być nauka przez obserwację. Głównym wzorem zachowań w tym
      okresie są rodzice. Towarzyszenie im podczas wizyt u dentysty pozwala dziecku
      zapoznać się ze środowiskiem gabinetu, a co najważniejsze pozwala na przejęcie
      właściwego modelu zachowania w sytuacji stomatologicznej.
    • izia30 Re: jak radzicie sobie z 2 latkiem u dentysty? 04.03.05, 19:50
      bardzo fajnie to brzmi poinformować dziecko w przystępny sposób o planowanej
      wizycie. mam wrażenie że rozmawiamy tu o 5latku. moja ma 21mcy, wybieram się z
      nią do dentysty na wiosne, i nie wiem co będzie, a raczej wiem bo ona dostaje
      histerii na widok jakiegokolwiek lekarza i jego gabinetu, ma ktoś jakiś pomysł?
      dodam że kolorowy kitel niczego tu nie zmienia
    • dzidziamamusi Re: jak radzicie sobie z 2 latkiem u dentysty? 04.03.05, 20:21
      Zgodnie z dziecięcą psychologią wiek poniemowlęcy (od 1 do 3 lat)charakteryzuje
      się m.in. silną potrzebą zaznaczania własnej odrębności, co sprawia, że u
      dzieci w tym wieku obserwuje się często reakcje buntu i przekory. Szczególnie
      ważna jest w tym okresie konsekwencja wychowawcza. Dziecko wypróbowuje różne
      formy zachowań i zapamiętuje te, które pozwoliły mu uzyskać cel. Jeżeli dziecko
      doświadczy, iż dzięki reakcjom gniewu możliwe jest uniknięcie sytuacji
      frustrującej, w przyszłości już świadomie i celowo będzie reagowało wybuchami
      gniwu.
      • alpepe Re: jak radzicie sobie z 2 latkiem u dentysty? 04.03.05, 20:39
        a można spytac, ile dzidzia mamusi ma kokretnie lat?
    • izia30 Re: jak radzicie sobie z 2 latkiem u dentysty? 04.03.05, 20:58
      tego co się dzieje u lekarza raczej nie nazwałabym buntem, bunty to my
      zwalczamy indywidualnie i raczej nam się to udaje....bardzo pięknie
      mamadzidziusia wypisuje teorie, tylko do praktyki jakoś one się nijak mają...
    • edytka73 Re: jak radzicie sobie z 2 latkiem u dentysty? 04.03.05, 23:05
      No to poopowiadam. Mały ma 3;2 a do dentysty chodzimy od kiedy skończył 1;6, bo
      wtedy cos zaczęło sie dziać z jedynką - taka mała plamka, z której później
      zrobiła się dziurka. Odwiedziliśmy chyba 6 różnych dentystów, na których
      namiary dostałam od znajomych - czyli polecanych.
      Najmniej sprawdziły się - uwaga! - panie od stomatologii dziecięcej. Nie wiem,
      może były przekonane, że taki tytuł powoduje automatyczną sympatię dziecka?
      Chciały się generalnie za szybko zaprzyjaźnić, takie "ciociowate" z fałszywym
      usmiechem. Jedna z nich zaproponowała leczenie na siłę: "przyjdzie pani z mężem
      i potrzymacie syna przez 3 minuty". Koszmar!!!
      Ostatecznie skończylismy na dentystce dla dorosłych, do której ja zaczęłam
      chodzić. Młoda, usmiechnięta, spokojna, cierpliwa, matka dwójki przedszkolaków
      więc zna się na rozmowie z nimi. Dzisiaj zaplombowała Małemu drugiego zęba -
      dobrowolnie, bez płaczu.

      Jak nastawiam Małego?
      Opowiadałam o fotelu, którym można jechać do góry, o tym, że dentysta zna się
      na ząbkach i potrafi wyłapać bakcyle (hasło z filmu "Kropelka, przygody z
      wodą"), robi to taka malutką szczoteczką, która zmieści się w dziurce zęba
      (taka domowa oczywiście się nie mieści), no i potrafi ząbka zakleić, czego
      mamusia niestety nie potrafi.
      W gabinecie - luzik, oglądanie sprzętu, jeżdżenie na fotelu, hit ze
      ślinociągiem, który "pije" wodę z kubeczka. Jesli umawiasz się na konkretną
      godzinę to masz pół godziny dla siebie w gabinecie. I na pierwszej wizycie nie
      robi się nic buzi, chyba, ze dziecko się zgadza. Potem nagrody, naklejki i co
      tam jeszcze sama wymyslisz. Mały dostał dzisiaj ode mnie "dorosłą" gumę do
      żucia, nierozpuszczalną.
      Generalnie - żadnego straszenia, szantazowania, pochwały za to zawsze - choćby
      za to, że usiadła na fotelu, że otworzyła buzię, pozwoliła wlożyc do buzi
      lustereczko.

      Życzę powodzenia.
      Jestem z Tychów, gdyby ktos potzrebował bardziej szczegółowych informacji.
      • izia30 Re: jak radzicie sobie z 2 latkiem u dentysty? 05.03.05, 11:46
        dzięki za rady, spróbujemy się zastosować
    • korniszo_on Re: jak radzicie sobie z 2 latkiem u dentysty? 06.03.05, 13:24
      Ja jestem w komfortowej sytuacji, bo mam bliźniaki. Wszędzie chodzimy razem,
      jeździmy razem..., ale do dentysty zabrałam je osobno (bo co zrobić z tą drugą,
      gdy ta pierwsza siedzi na mnie na fotelu dentystycznym). I stał się cud! Zero
      krzyku, problemów... (Płakała najwyżej ta co musiała zostać w domu.) Potem
      jeszcze wspólne zakupy, jakiś drobiazg z dzielną postawę i już. Teraz bardzo
      chętnie chodzą do dentysty i największa rozpacz jest wtedy, gdy jedna ma
      dziurę, a druga nie. Może trzeba po prostu zrobić coś niecodziennego,
      odmiennego od rutyny dnia powszedniego.
      • ingeborga Re: jak radzicie sobie z 2 latkiem u dentysty? 07.03.05, 12:44
        Moja corka skonczy 2 lata za kilka dni, tydzien temu pierwszy raz bylysmy u
        dentysty - u tej samej pani ktora leczy mnie od lat. I uwazam, ze najwazniejsza
        sprawa to wybor odpowiedniego dentysty. nasza pani tak corke zagadala, tak ja
        zabawila dajac jej do zabawy kolorowe zakretki, ze bez problemu zajrzala jej do
        buzi (ja siedzialam nafotelu dentystycznym, a cora u mnei na kolanach). na
        szczescie z zebami wszytsko ok, wiec dluzszej relacji nie napisze.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka