vibe-b 05.10.05, 19:28 Jak ugotowac obiad? Jak pozmywac naczynia? Jak uprasowac? Jak zjesc? Jak sie umyc, ubrac No jak? ps. Kiedy dzieciecie robi sie SAMOdzielne? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mmala6 Re: Gdy dziecko wisi na nogawce caly dzien 05.10.05, 19:45 hmmm.... a strzepnac sie nie da? a moze przyczepic do czegos innego?np do nogawki tatusia?) A samodzielne...jak skonczy 18stke?) Odpowiedz Link Zgłoś
kubona Re: Gdy dziecko wisi na nogawce caly dzien 05.10.05, 22:46 proponuję przyczepić do stołowej nogi jak juz musi na czymś wisieć. a do łazienki też zabierasz ten jakże kochany i strasznie niewygodny ciężar? Odpowiedz Link Zgłoś
vibe-b Re: Gdy dziecko wisi na nogawce caly dzien 06.10.05, 07:28 Strzepuje, podczepiam pod inne nogi, nic to! Zawsze sie przyturla do mojej. Do lazienki , no jasne, moj smyk wszystko robi ze mna. Wlasnie mylismy razem wlosy, ja nad wanna a on przede mna, tak ze prysznic dla nas dwojga. Nie masz, nie masz ucieczki przed wlasnym dzieckiem Odpowiedz Link Zgłoś
jakw Re: Gdy dziecko wisi na nogawce caly dzien 06.10.05, 12:25 > ps. Kiedy dzieciecie robi sie SAMOdzielne? mam podejrzenia że nie wcześniej niż koło 18-tki... Odpowiedz Link Zgłoś
zona_mi Nie 06.10.05, 15:22 Nie koło osiemnastki - duuużo wcześniej. Tak gdzieś koło 6 lat. Pocieszyłam? A tak poważnie, to u mnie sprawdziło się nosidło ze stelażem - -Kacper był wyjatkowym mękołą, jęczał i przytulał się jak wariat wciąż - nosidło okazało się znakomitym wynalazkiem, dzięki któremu mogłam używać OBU rąk równocześnie, gotować, zmywać, odkurzać i nie tylko... A potrzeby serdecznościowo- przytulankowe niejako same się zaspokajały w tym czasie Polecam nosidła! Aha - siusiu tak się też da zrobić... Odpowiedz Link Zgłoś
vibe-b Re: Nie 06.10.05, 20:10 zona_mi napisała: > Nie koło osiemnastki - duuużo wcześniej. Tak gdzieś koło 6 lat. > Pocieszyłam? > > A tak poważnie, to u mnie sprawdziło się nosidło ze stelażem - -Kacper był > wyjatkowym mękołą, jęczał i przytulał się jak wariat wciąż - nosidło okazało > się znakomitym wynalazkiem, dzięki któremu mogłam używać OBU rąk równocześnie, > gotować, zmywać, odkurzać i nie tylko... A potrzeby serdecznościowo- > przytulankowe niejako same się zaspokajały w tym czasie > Polecam nosidła! > > Aha - siusiu tak się też da zrobić... Nosidlo w moim wypadku odpada mlody wazy ponad 10 kg a ja jestem bardzo drobna. A propos siusiu...ide do toalety, mlody za mna, sciagam spodnie, mlody juz wisi, sikam, mlody caly czas wisi, koncze, ubieram, mlody wisi...potem odkurzam, mlody sie wiesza, nie moge zrobic manewru bo mlody wisi...lomatko! Odpowiedz Link Zgłoś
zona_mi Re: Nie 11.10.05, 18:22 Hm, to chyba silniejsza jestem, bo i 12 kilogramów przerabialiśmy czasem... Teraz w łazience tylko pokazuje i komentuje głośno: O! mama psi psi! )) Odpowiedz Link Zgłoś
vibe-b Re: Nie 11.10.05, 21:15 zona_mi napisała: > Hm, to chyba silniejsza jestem, bo i 12 kilogramów przerabialiśmy czasem... > Teraz w łazience tylko pokazuje i komentuje głośno: O! mama psi psi! )) Bo ja to slabizna jestem... Sasiedzi, a zwlaszcza taka jedna sasiadka, jak mnie widzi wynoszaca dziecko do/z wozka to biadoli "O Boze, tys taka drobina i nosisz taaaki klocek" , a mnie sie w tym momencie zawsze wydaje jakby synek wazyl nie 10 a 20 kilo )) Odpowiedz Link Zgłoś
mpenzi Re: Gdy dziecko wisi na nogawce caly dzien 11.10.05, 11:18 U mnie to samo , chodzić ta malizna porządnie nie umie ale do nogawki sie przyczepi i ani myśli puścic. Nie ważne czy mama idzie do kuchni czy do toalety. Musze pasek wkładać żeby spodnie mi u kolan nie wisiały. Odpowiedz Link Zgłoś
pampeliszka Re: Gdy dziecko wisi na nogawce caly dzien 11.10.05, 14:37 Ja moja mala wszedzie zabieram ze soba w lezaczku.Podejrzewam, ze kiedy sie nauczy raczkowac, tez bedzie wisiec na nogawce. Zaczne chodzic w mini wtedy, to nie dosiegnie Odpowiedz Link Zgłoś
kangur4 A ja się pochwalę! 11.10.05, 17:29 Wszyscy mi zazdroszczą, więc pozazdrośćcie też i Wy... Matylda odkąd sięgam pamięcią, zawsze bawiła się ładnie sama. Czymkolwiek. W tej chwili, tak mi się wydaje, bo jestem w drugim pokoju, wali tubką mojego kremu w stolik. W zasadzie dzień spędzam raczej na pilnowaniu, żeby sobie nie zrobiła krzywdy (dziś na przykład wlazła na niski kuferek i oczywiście z niego zleciała), niż na jej zabawianiu. Nawet mam z tego powodu wyrzuty sumienia, bo może powinnam więcej się z nią bawić, ale ona tak ładnie się sobą zajmuje... he, he. Odpowiedz Link Zgłoś
zona_mi Re: A ja się pochwalę! 11.10.05, 18:20 kangur4 napisała: > Wszyscy mi zazdroszczą, więc pozazdrośćcie też i Wy... Matylda odkąd sięgam > pamięcią, zawsze bawiła się ładnie sama. Moja Martynka też. Ale potem brata jej urodziłam... Myślisz, że to możliwe urodzić dwa anioły? )) Odpowiedz Link Zgłoś
kangur4 Re: A ja się pochwalę! 11.10.05, 18:27 zona_mi napisała: > Myślisz, że to możliwe urodzić dwa anioły? )) Podejrzewam, że marna szansa... Myślisz, że mnie pokarze i drugie będzie diabłem wcielonym? A co z trzecim?!!! )) Odpowiedz Link Zgłoś
vibe-b Re: A ja się pochwalę! 11.10.05, 21:09 kangur4 napisała: > Wszyscy mi zazdroszczą, więc pozazdrośćcie też i Wy... Matylda odkąd sięgam > pamięcią, zawsze bawiła się ładnie sama. Czymkolwiek. W tej chwili, tak mi się > wydaje, bo jestem w drugim pokoju, wali tubką mojego kremu w stolik. > W zasadzie dzień spędzam raczej na pilnowaniu, żeby sobie nie zrobiła krzywdy > (dziś na przykład wlazła na niski kuferek i oczywiście z niego zleciała), niż > na jej zabawianiu. Nawet mam z tego powodu wyrzuty sumienia, bo może powinnam > więcej się z nią bawić, ale ona tak ładnie się sobą zajmuje... he, he. Owszem, zazdroszcze... Dzis wpadla do mnie kolezanka na caly dzien. Wychodzac, rzekla "wspolczuje Ci..." Odpowiedz Link Zgłoś
kangur4 Re: A ja się pochwalę! 11.10.05, 21:41 A może to tylko przejściowe? Może to ten osławiony kryzys ósmego miesiąca, nieco spóźniony? Może się urwie od tej nogawki (i będzie urwisem ))? Hmm, nie wiem jak cię pocieszyć... Może spróbuj sobie wyobrazić, jak to będzie za 15 lat, kiedy Alex zatrzasnie Ci drzwi od swojego pokoju przed nosem i wtedy zatęsknisz za wisielcem przy nogawce? Odpowiedz Link Zgłoś
mmala6 Re: A ja się pochwalę! 11.10.05, 22:30 ja slyszalam o kryzysie TRZECIEGO m-ca, to OSMY tez tak ma? To nie wiedzialam...moze nas tez to czeka Chociaz moje dziecko odkrywa uroki samodzielnego odkrywania swiata (czyt. wszystkich katow w kurzem) wiec raczej nogawki sie nie czepia Odpowiedz Link Zgłoś