Dodaj do ulubionych

ciasteczka, chrupeczki...

02.11.05, 10:33
Nie, nie, tym razem nie chodzi o temat mojego obzarstwa.
Chodzi o Mysza.
Otoz Mysz posiada dwa (bardzo ostre zreszta) kly dolne, ktore stara sie sobie
dodatkowo zaostrzac na czym sie da, a najchetniej na moich palcach.
Pomyslalym sobie, ze moze to czas na pierwsze keksiki dla dzieci???
Cos takiego ma (w niemczech) np. hipp i man aopakowaniu jest napisane - mozna
podawac przy pierwszych zabkach. Tylko czy dziecko posiadajace wyladnie 2
zabki na dole bedzie w stanie sobie pogryzc takiego keksa?
i czy sie nie zadlawi jak juz odgryzie?
To moze lepiej chrupki kukurydziane???? Do tej pory nie widzialam
bezsmakowychw niemczech, ale jak bedzie trzeba, to znajdesmile
Obserwuj wątek
    • barbi1 Re: ciasteczka, chrupeczki... 02.11.05, 10:44
      Chrupki kukurydziane dawałam Ninie jeszcze jak zębów nie miała i nawet nieźle sobie radziła- memlała zafascynowana.
      Teraz też jest dumną posiadaczką dwóch dolnych jedynek ostrych jak pierun, że się tak wyrażę, i radzi sobie coraz lepiej. Daję jej czasem np. różyczkę ugotowanego kalafiora czy brokułów i ćwiczy gryzienie. Cały czas jednak muszę mieć ją na oku, bo czasem jak weźmie do buzi większy kąsek to dławi się, mimo że to, co je jest miękkie.
    • agagaby Re: ciasteczka, chrupeczki... 02.11.05, 10:59

    • wenus.z.willendorfu Re: ciasteczka, chrupeczki... 02.11.05, 11:04
      Zarówno chrupki kukurydziane jak i herbatniki dla dzieci dawałam, gdy Frutka
      była posiadaczką tylko dwóch ząbków (pozostałe 4 pojawiły sie po 11 miesiącu) i
      swietnie dawała sobie z nimi radę.
    • viviene12 juuupi, znalazlam chrupki kukurydziane 02.11.05, 11:56
      ewe Frankfurcie w polskim sklepiesmile
      W niemczech chrupki kukurydziane wystepuja pod postaciami smakowymi z orzechami
      itd albo znalazlam na stoisku z rosyjska zywnoscia w supermarkecie, ale slodzone!
      W przyszlym tygodniu Mysz dostanie wiec chrupkasmile)
      • wenus.z.willendorfu Jak już Mysz zacznie jadać chrupki i herbatniki 02.11.05, 12:02
        to mu ich przypadkiem nie wyjadaj! Bo znam takich rodziców, którzy mając ochotę
        na jakąś "pychotkę" wyjadali dziecku. Zgroza i wyrodność w najczystszej
        postaci!!!!

        P.S Ja wyjadam tylko herbatniki, bo chrupki mi smierdzą...wink
        • viviene12 Wenus, Ty moze Frutce serowe chrupki dawalas? 07.11.05, 13:38
          bo te smierdza rzeczywiscie.
          Moge napisac czym, ale pewnie i tak sie domyslasz hehe
          • wenus.z.willendorfu Re: Wenus, Ty moze Frutce serowe chrupki dawalas? 07.11.05, 13:54
            nie, dawałam zwykłe, ale ja w ogóle nie trawię zapachu kaszki kukurydzianej,
            chrupek oraz orzeszków...
      • kangur4 Re: juuupi, znalazlam chrupki kukurydziane 02.11.05, 12:27
        Ja, po naszej przygodzie z zadławieniem (sina twarz, otwarte szeroko usta i
        oczy, łzy jak grochy) długo nie mogłam sie przełamać i wszelkie chrupki i
        herbatniczki miały bana.
        Dopiero ostatnio zaczęłam znowu je dawać, ale widzę, że M. o wiele lepiej sobie
        radzi niż kiedyś i bardziej panuje nad tym co ma w buzi.
        • mmala6 Re: juuupi, znalazlam chrupki kukurydziane 02.11.05, 20:05
          osobiscie jestem za tym aby takie cuda dawac dzieciom nieco pozniej, czyli
          zdecydowanie w drugiej polowie pierwszego roku.Matek co prawda pogradzil
          chrupkiem kukurydzianym jak mial jakies pol roku ale potem przeczytalam, ze
          wlasciwie PO CO dawac takim malym dzieckom chrupki?i ze powinno sie dawac jak
          Mlodziez juz siedzi (sama lub z podparciem np w krzeselku)wtedy ryzyko
          udlawienia sie jest mniejsze.Chrupek kukurydzianych nie lubie (podobnie jak
          banana) bo sie lepia i latwo zatykaja przelyk.Daje biszkopty (teraz juz z
          glutenem ale bez cukru), ktore sie latwo krusza na drobinki i rozpuszczaja w
          buzi, nie ma mozliwosci, zeby sie Matek udlawil nawet jak ugryzie pol od
          razu.Daje tez wafle ryzowe, ktore z kolei wymagaja sporego ruszania zuchwawink)
          Poza tym warzywa do lapki.Ale daje mu to wszystko od jakiegos m-ca jak juz
          widzialam, ze umie gryzc wieksze kawalki.Tez mi sie raz dusil, nie chce po raz
          kolejny przez to przechodzic.
          Viv, mysle, ze jezeli bardzo chcesz, to mozesz Myszowi cos dac (ja bym dala
          biszkopta bezglutenowego zamiast chrupka, ale jak wolisz), zobaczysz czy Mysza
          to interesuje i jak sobie radzi.Jak bedzie mial to w glebokim powazaniu, to
          sprobujesz za 1-2m-ce.

          Pamietajcie zeby myc zeby!big_grinD
          • pampeliszka Re: juuupi, znalazlam chrupki kukurydziane 02.11.05, 21:35
            Ja na razie nic takiego nie daje. Tak jak Mmala nie bardzo wiem, po co Małgol
            miałaby juz teraz jesc ciasteczka.
          • viviene12 no wlasnie ja myslalam 07.11.05, 10:49
            zeby dawac te chrupki po to samo co wafle ryzowe i biszkopty.
            Mysz siedzi podparty w krzeselku rowniez jak je marchweke i inne przeciery.
            On sie strasznie interesuje jedzeniem no i chcialam mu cos dac, jak ja jem, bo
            wtedy tak teskno patrzy, a ja mam wrazenie ze sie nad nim znecam.
            • pampeliszka Re: no wlasnie ja myslalam 07.11.05, 10:52
              aaa, to juz wiem
              ja Malgola karmie przed naszym obiadkiem i wtedy tak teskno nie patrzy
              ostatnio dostala biszkopcik, ale sie nim zakrztusila niczym Malenstwo od
              Kangurzycy, wiec poki co sobie daruje, zwlaszcza, ze nie do konca jestem
              przekonana do tych ciasteczek
            • wenus.z.willendorfu A może spróbujesz dać Myszowi do łapki 07.11.05, 10:53
              kawałek ugotowanego jabłka?
              • pampeliszka Re: A może spróbujesz dać Myszowi do łapki 07.11.05, 10:58
                Wenus, a to sie od razu nie rozleci?
                • barbi1 Re: A może spróbujesz dać Myszowi do łapki 07.11.05, 11:02
                  Ja nie Wenus, ale mogę powiedzieć, że zawsze coś w łapce zostanie;
                  Daję Ninie ugotowaną różyczkę brokułów i dziecię z nią walczy!
                  • pampeliszka Re: A może spróbujesz dać Myszowi do łapki 07.11.05, 11:05
                    Ale Nina ma pewnie wiecej zebow, co? Malgol ma tylko dwie dolne jedynki,
                    myslisz, ze to wystarczy na brokula? Bo pomysl jest dobry.
                    • barbi1 Re: A może spróbujesz dać Myszowi do łapki 07.11.05, 11:06
                      Nina ma zębów tyle samo- też dolne jedynki
                      • mmala6 Re: A może spróbujesz dać Myszowi do łapki 07.11.05, 11:20
                        do gotowanych warzyw nie sa potrzebne zebysmiledo wiekszosci jedzenia nie sa
                        potrzebne, zeby bo kosci szczeki sa baaardzo mocne, wloz palec i niech Mysz
                        zacisnie, to poczujeszwink
                        • wenus.z.willendorfu Re: A może spróbujesz dać Myszowi do łapki 07.11.05, 11:24
                          dokładnie tak, jak mówi Mmala (czasem, czytając jej wypowiedzi mam wrażenie, że
                          chyba się sklonowałam wink
                          A jabłuszko się trochę rozleci, ale ile z tego zabawy dziecię mieć będzie!
                          • mmala6 Re: A może spróbujesz dać Myszowi do łapki 07.11.05, 11:27
                            bo Mmala i Wenus to tak naprawde jedna osobawinkpo prostu jak sie rozmowa nie
                            klei to odpowiadam(y) sobie nawzajem i juz to lepiej wygladawink

                            Mateusz robi tak fajnie raczka jak mu wyleci jedzonko albo wszystko zje: patrzy
                            na piastke, otwiera, zamyka, otwiera, zamyka jakby mial nadzieje, ze jak zamknie
                            i za chwile oworzy to jedzonko znowu tam bedziewink)maly czarodziejsmile
                            • wenus.z.willendorfu Re: A może spróbujesz dać Myszowi do łapki 07.11.05, 11:31
                              Ale na razie te sztuczki magiczne nie działają, tzn. nie rozmnaża sobie
                              jedzenia? wink
                              • mmala6 Re: A może spróbujesz dać Myszowi do łapki 07.11.05, 11:35
                                no jakos nie a przydalo by siewink pewnie jeszcze nie zna odpowiedniego zaklecia
                                albo zna tylko nie umie powiedziecsmile)
                                • izka_74 Re: A może spróbujesz dać Myszowi do łapki 07.11.05, 12:36
                                  I dlatego trzeba dziecko nauczyć migać! wink
                                • duramgama Re: A może spróbujesz dać Myszowi do łapki 08.11.05, 22:17
                                  Mmala, a nie dałabys Matkowi stówki do potrzymania na chwilę? Rozmnożyłby dla
                                  cioci, co?? wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka