Dodaj do ulubionych

Dlaczego go chcecie? Ja nie wiem...

14.03.06, 15:18
Cześć, czy ja zwariowałam? Mam 23 lata, za 3 miesiące skończę studia, i nie
mogę myślec o niczym innym tylko o dzecku, o rodzinie! Jeszcze rok temu miałam
plany: podróże, kariera wielki świat. Ale teraz panicznie się boję takiego
życia. Chcę mieć maleństwo do kochania, mojego faceta, nasze mieszkanko
malenkie i nic więcej.
Nie moge porozmawiać o tym ze znajommi, bo pomyślą że zwariowałam (generalnie
to takie bardzo ambitne, przebojowe, modne towarzystwo)czy ktoś jeszcze czuje
się tak jak ja? Czasami myślę, że mój facet też by tego chciał, ale ile razy
zaczynam coś mówić, to przestraszam się i obacam to w żart. Nie mamy stałej
pracy, ale sobie radzimy, od pół roku mieszkamy sami, rodzina pomaga itd.
Powiedzcie, czy powinnam się zdecydować????
Obserwuj wątek
    • matylda301 Re: Dlaczego go chcecie? Ja nie wiem... 14.03.06, 15:48

    • serek.topiony Re: Dlaczego go chcecie? Ja nie wiem... 14.03.06, 16:23
      IMO to stanowczo za wcześnie, ale to IMOsmile Pzrede wszytskim, to dziecka musicie
      chcieć OBOJE. Gdyby twoj facet chcial go w wieku 23 lat to byłby wielkim
      ewenementembig_grin Przemyśleć, czy dacie radę się utzrymać na dłuższą metę a nie
      dorywczo. Czy naprawdę nie żal wam będzie straconych możliwości np. wyjazdfu w
      siną dal albo zabawy do białego rana. Mi by było. Dlatego z dzieckiem czekałam
      na tyle długo, by mieć za sobą takie dylematy.
    • myszka785 Re: Dlaczego go chcecie? Ja nie wiem... 14.03.06, 16:25
      Jak miałam 23 lata to nawet nie myślałam o dziecku, nie wspomninając o tym, że
      nie byłam z nikim na stałe związana, ale potem wszystko potoczyło się expresowo:
      -maj 2002r - początek związku (znałam Grzesia wcześniej około 10lat!)
      -sierpień 2003r - ślub i od razu próby zajścia...
      -marzec 2004r - ciąża!!!,
      -grudzień 2004r - narodziny Amelci!!! smile
      -grudzień 2005r - druga ciąża!
      -i na sierpień 2006 jest termin więc oczekujemy!!!
      Bogusia
      p.s. a wszystko zaczęło się od rozmowy, hehehe...
      więc musisz ze swoim mężczyzną jak najwięcej rozmawiać o planach! - bo plan to
      połowa sukcesu!!!
      życzę podjęcia właściwej decyzji!!! smile
    • wiolkak Re: Dlaczego go chcecie? Ja nie wiem... 14.03.06, 16:47
      jak miałam 23 lata to dziecko było dla mnie gorsze niż tsunami (ależ byłam
      przewidującawink), nie dosć ze nie ma o czym pogadać z czymś takim, to ani wyjść
      nigdzie nie można, plagi egipskie przy takim dziecku to wakacje na Hawajachwink
      zmieniło mi sie dopiero koło trzydziestki (oczywiście, chodzi o to, ze jak Xemm
      konczyła trzydziestke, to ja zaczynałam myślećwink), a teraz nigdy bym się nie
      zamieniła na pełne przygód, wolne i bez zobowiązan życiesmile
      • mmala6 Re: Dlaczego go chcecie? Ja nie wiem... 14.03.06, 17:16
        a ja chcialam o facetach...tak z reka na sercu, to zanim zaszlyscie w ciaze Wasi
        mezowie/partnerzy powiedzieli:"tak, jestem gotowy na dziecko"?.
        Bo moim zdaniem przecietny facet jest gotow na dziecko dopiero, jak to dziecko
        pojawi sie na swiecie.I wiek nie ma tu zadnego znaczenia, raczej dojrzalosc
        emocjonalna (ktora czesto idzie w parze z wiekiem metrykalnym ale
        niekoniecznie).Znam dojrzalych dwudziestolatkow i calkiem niedojrzalych
        trzydziestoparolatkow.
        Ja podobnie jak dziewczyny w wieku 20-stu paru lat nie myslalam w ogole o
        dziecku, wprost przeciwnie.
        Ale jezeli Ty i Twoj mezczyzna oswoiliscie sie z ta mysla, nie jest chwilowy
        kaprys tylko przemyslana decyzja i mysl, ktora towarzyszy Wam od dawna, to ze
        szczerego serca POLECAMsmiledziecko zmienia wszystko, lacznie z jego
        rodzicami.Pozytywnie, rzecz jasnasmile
        Aha, nie napisalas tego ale ja sie tylko upewniam, ze mysl o dziecku nie jest
        jakas 'latka' czy 'opatrunkiem' na np zlamane serce albo nieudana kariere?
        • kasiulka82 Re: Dlaczego go chcecie? Ja nie wiem... 14.03.06, 17:31
          Mój mąż bardzo pragnął dziecka, mieliśmy z tym poczekać do ślubu. Zaszłam w
          ciążę wcześniej. Mam teraz 23 lata, On 26. Za szesć tygodni rodzimy razem. Nie
          czujemy, że coś tracimy, ale to może dlatego, że ogólnie jesteśmy typem
          domatorów. Ciąża bardzo nas do siebie zbliżyła, z każdym dniem czuję, że nasza
          miłość jest jeszcze większa. Zaś sama świadomość, że urodzę dziecko mężczyźnie
          mojego życia jest czymś najwspanialszym na świecie.
        • wiolkak Re: Dlaczego go chcecie? Ja nie wiem... 14.03.06, 17:43
          w naszym przypadku, to Piotrek był pierwszy, ja zdecydowałam sie później
        • z1mka Re: Dlaczego go chcecie? Ja nie wiem... 14.03.06, 20:19
          Mmala, mój facet też pierwszy zechciał. Śmiałam się z niego, bo on bardzo szybko
          jak się poznaliśmy, pragnął mieć rodzinę a dla mnie to była czysta abstrakcja.
          Na dziecko to też on mi pomógł się zdecydować. Bez przerwy w kółko, żebym mu
          dzidziusia urodziła... no i ja "głupia" dałam się namówićwink
        • dzemma Re: Dlaczego go chcecie? Ja nie wiem... 17.03.06, 14:11
          u mnie to akurat właśnie mąż nie mógł się doczekać dzidzi i to z jego
          inicjatywy doszło do rozmowy i decyzji o dziecku, wydawało mi się ze to za
          wczesnie i troszkę sie bałam ale wszystko cudownie się ułożyło, mamy
          wspaniałego synka i niczego nie żałuję, nasze zycie zmieniło sie na lepsze,
          pełniejsze, nie musimy z niczego rezygnować , udaje nam się pogodzić dziecko ze
          wszystkimi obowiązkami i rozrywkami - nie wyobrazam sobie już teraz jak to było
          bez naszego syneczka?!
    • kubona Re: Dlaczego go chcecie? Ja nie wiem... 14.03.06, 17:20
      bo dziecko jest promyczkiem słońca na zachmurzonym niebie..... częścią Ciebie
      która zostanie na długo, radością, poczuciem spełnienia. dlatego chcemy mieć
      dzieci. i dlatego się na nie decydujemy. by dac upust swej potrzebie dawania
      miłości. a potem choć wszystko wygląda inaczej niż bys chciała, kochasz je
      miłością bezwzględnie wspaniałą, dbasz o nie lepiej niż o siebie, i z ufnością
      patrzysz w przyszłośc, by dała twemu dziecku to co najlepsze.......

      a jeśli nie wiesz dlaczego...to.... być może nie jesteś jeszcze na to gotowa?
    • pampeliszka Re: Dlaczego go chcecie? Ja nie wiem... 14.03.06, 18:28
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=37895962
      cos dla Ciebie, poczytaj sobie co mysla dziewczyny, ktore zostaly mamami w
      młodym wieku
      a na naszym forum pogadaj z Hipcia, jej wczesne macierzynstwo wyjatkowo sluzy,
      moze tez nalezysz do tych wyjatkow...
      • kasiulka82 Re: Dlaczego go chcecie? Ja nie wiem... 14.03.06, 19:06
        Dziewczyny, nie przesadzajmy. 23 lata to nie jest znowu aż tak młody wiek. W
        porównaniu do 28 czy 30-latek na pewno, ale to nie jest znowu jakoś wcześnie.
        Dlatego nie rozumiem jeśli ktoś pisze o takich osobach jako "wyjątki"smile))Ja
        sama wyjątkowo się nie czuję.wink
        • pampeliszka Kasiulka, 14.03.06, 19:54
          pewnie, ze to rzecz wzgledna. Dla mnie, pamietajac siebie sprzed tych 7 lat, 23
          to baaardzo młody i baaardzo niedojrzały wiek. Jak to Mooh kiedys okresliła-
          taki kisiel, niedookreslony i niepewny.
          Pewnie to troche zalezy od srodowiska, w jakim sie jest. Pomijajac jedna
          kolezanke z LO, ktora zaraz po maturze zaszla w ciaze, nie znam nikogo, kto sie
          zdecydowal na zakladanie rodziny przed 27 rokiem zycia. Dlatego dla mnie takie
          osoby to "wyjatki".
          Ale to nie znaczy, ze to oceniam negatywnie, czy cos.Kazdy sam podejmuje decyzje
          i tyle. Mnie sie do dzieci nie spieszylo, teraz dopiero jest TEN mój czas.
          • kasiulka82 Re: Kasiulka, 14.03.06, 20:55
            Pampeliszka, domyśliłam się, że właśnie o to chodzi. W naszych czasach
            rzeczywiście dużo kobiet decyduje się na dziecko tuż przed 30, albo trochę
            później. Nie ma co się na ten temat rozpisywać, wszyscy wiemy w jakich czasach
            żyjemy. Wiem, że nie oceniasz takich ludzi negatywnie, wcale tak nie
            pomyślałam.wink
            W każdym z nas jest chyba trochę z dziecka. Wiadomo, że dojrzewa się z każdym
            rokiem do pewnych decyzji, a czasami nawet w późniejszym wieku można nie czuć
            się na siłach. Ja, w porównaniu do mojego męża czasem zachowuję się dziecinnie,
            ale taka już pewnie pozostanę.
            Najważniejsze, żeby decyzja o dzidzi była przemyślana, ale też nie ma co tego
            odkładać w nieskończoność. Pozdrawiam serdecznie.
      • mmala6 Re: Dlaczego go chcecie? Ja nie wiem... 14.03.06, 19:10
        hmmm, wynika z tego,ze w sumie nie powinnam miec dziecka, bo kompletnie sie nad
        tym nie zastanawialam i nie analizowalam dlaczego i po cowink.Raczej post factum
        czyli juz z dwoma kreseczkami w reku.
        Czyzby tylko moja ciaza nie byla wczesniej przemyslana i 'zrobiona' z
        zegramistrzowska precyzja?wink
        • magdalena_dem Re: Dlaczego go chcecie? Ja nie wiem... 14.03.06, 21:16
          U mnie było całkiem podobnie, tyle, że test ciążowy stwierdził brak ciązy wink

          Mój młodszy ode mnie mąż już chciał mieć dziecko, a ja ciągle nie. Miałam cały
          czas jakieś rzeczy do zrobienia. W końcu przystałam na termin powakacyjny jako
          początek naszych starań (w nadziei, że może jeszcze to się trochę odwlecze).
          Chciałam jeszcze tylko pojechać na Krym (moje ciągle niespełnione marzenie). No
          ale życie pisze własne scenariusze, bo wakacje minęły mi na szczęśliwej zmianie
          pieluch. Ciąża była niespodziewana (chociaż oczywista jako ciąg
          przyczynowo-skutkowy), a ja nigdy wcześniej nie miałam jakiegoś specjalnego
          nastawienia pro macierzyńskiego. Dzieci nie robiły na mnie wielkiego wrażenia.
          Ale do czasu wink Teraz stwierdzam, że bycie rodzicem to najwspanialsza rzecz jaka
          może człowieka spotkać. Jest CUDOWNIE!!!!
          A na Krym myślę pojechać gdy Mikołajek bedzie miał 2 latka wink
    • z1mka Re: Dlaczego go chcecie? Ja nie wiem... 14.03.06, 20:35
      majamontauk napisała:

      > Cześć, czy ja zwariowałam? Mam 23 lata, za 3 miesiące skończę studia, i nie
      > mogę myślec o niczym innym tylko o dzecku, o rodzinie! Jeszcze rok temu miałam
      > plany: podróże, kariera wielki świat. Ale teraz panicznie się boję takiego
      > życia. Chcę mieć maleństwo do kochania, mojego faceta, nasze mieszkanko
      > malenkie i nic więcej.

      To nie jest objaw choroby - czyt. zwariowania, a wręcz przeciwnie - zdrowego i
      mądrego podejścia do życia.
      To, że dziewczyny piszą, że w wieku 23 lat nie były gotowe i nie chciały nie
      znaczy, że to taka reguła.

      Ja mniej więcej w Twoim wieku zaczęłam sobie snuć plany o rodzinie, ale od
      snucia do realizacji troszkę czasu upłynęło, między innymi musiało się
      ustabilizować nasze życie finansowo, albo przynajmniej zacząć się stabilizować...
      Ale ja nie jestem typem - zaprosić dziecko na świat i jakoś to będzie.
      Jeśli nie jesteś pewna - skoro zadajesz pytania, znaczy że nie jesteś - to na
      siłę niczego nie próbuj, to przyjdzie samo.

      > Nie moge porozmawiać o tym ze znajommi, bo pomyślą że zwariowałam (generalnie
      > to takie bardzo ambitne, przebojowe, modne towarzystwo)czy ktoś jeszcze czuje
      > się tak jak ja?

      Olej towarzystwo - to ono zwariowało!!!
      Od kiedy norma jest szaleństwem, zobaczysz, jak kiedyś im będzie łyso. Na temat
      problemów z modnym, ambitnym towarzychem to pisałam w takim wątku:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32911&w=36159731&a=36159731
      i mądrze dziewczyny pisały, bardzo mądrze.

      Czasami myślę, że mój facet też by tego chciał, ale ile razy
      > zaczynam coś mówić, to przestraszam się i obacam to w żart.

      Dobrze, że możecie przynajmniej o tym pogadać, choćby w formie żartu, jesteś
      (jesteście) na bardzo dobrej drodze do mądrego ułożenia sobie życia i
      zaproszenia do siebie dziecka... Mówię, poczekaj - przyjdzie czas, że będziesz
      PEWNA musisz być pewna, możesz mieć wątpliwości odnośnie czy dasz sobie radę,
      czy będziesz dobrą mamą i słuszne wątpliwości, bo to one prowadzą nas do
      doskonałości. Ale musisz sama znaleźć odpowiedź, dlaczego go chcesz...

      No a w końcu odpowiem na Twoje pytanie:
      Dlaczego chciałam dziecko... może dlatego właśnie, że jestem normalną kobietą,
      mam normalne instynkty i normalne dążenia do spełnienia siebie w tym świecie, bo
      kocham życie i chcę nim kogoś uszczęśliwić, bo życie jest cudem i dziś patrząc
      na Marysię stwierdzam, że wreszcie jest normalnie!!! Marysia jest
      najcudowniejszym dziełem naszych "rąk" smile)) Jej życie jest nieocenionym darem!
      Jeżeli ktoś tu zwariował, to na pewno nie Ty, nie ja, nie my.
      Pozdrawiam serdecznie
    • be-ko Re: Dlaczego go chcecie? Ja nie wiem... 14.03.06, 21:49
      To ja zaczne odwrotnie niz Z1mka smile, czyli od tego czemu ja go chciałam -
      - bo urodzenie dziecka wydaje sie byc dla mnie tym wydarzeniem, do którego
      kobieta jest stworzona; poczułam więc pęd ku macierzyństwu,
      - bo urodzenia dziecka okazuje się być dla mnie koleją rzeczy w życiu mężatki
      (tak trochę religijnie ale i przymusowo "zajechało" wink), chciałam czuć się
      spełniona
      - bo chcę mieć kogoś, kto nazwie mnie "mamą"(juz wkrótcebig_grin), kto będzie mnie
      bezwarunkowo kochać,komu będę potrzebna, kim będę mogła się opiekować itd.

      Powinnaś zapytać może - dlaczego teraz a nie w innym czasie zdecydowałysmy się
      na dziecko, bo jak widac (czytać wink) wiek odgrywa tu znacząca rolę.
      A czemu teraz?(rocznikowo - 28 lat uncertain)- bo teraz to wszystko co napisałam
      wyżej poczułam. Przedtem było zawsze jakieś "ale", niepewność, obawa itp.

      Może Ty "nakręciłaś" się na dziecko z... nudów? - pisałaś, o swoim
      towarzystwie - może chciałabyś zasmakować czegoś innego, nietypowego (w swoim
      kręgu)?
      Wydaje mi się, że powinnaś z mężem szczerze porozmawiac o swoich planach,
      zamiarach, wątpliwościach i obawach.
      I nie pytaj się Nas czy powinnaś się decydować - to takie przedmiotowe
      podejście do tematu (czyli posiadania dziecka). Ja na przykład jestem tego
      zdania, że jak pojawia się dziecko (choćby w biednej rodzinie) to... musi się
      udać - znajdzie się i na pieluchy i na mleko (przez przeszło 4 lata miałam w
      pracy styczność z ubogimi ludźmi i do takiego właśnie wniosku doszłam)


      -
    • hipcia5 Re: Dlaczego go chcecie? Ja nie wiem... 15.03.06, 15:36
      Napisałaś " Chcę mieć maleństwo do kochania, mojego faceta, nasze mieszkanko
      malenkie i nic więcej."
      Każdy chce byc kochanym i chce tę miłość przekazać dalej. Ja o macierzyństwie myślałam dosyć wcześnie - wogóle o założeniu rodziny, i praktycznie zrobiłam to od razu po ukończeniu szkoły średniej. Wiek nie ma nic do rzeczy, bo można mysleć dojrzale nawet dość wcześnie. Na ludzi nie patrz, bo to będzie (ewentualnie) twoje dziecko a nie ich, a jeśli uważają że zwariowałaś, to ja bym zmieniła towarzystwo, bo można się z kimś nie zgadzać, ale nie żeby od razu uważać za wariatasmile)
      Uważam że ta nagła twoja zmaiana to normalna kolej rzecyz. Byćmoże tak jest bo kończysz studia i rozpocznie się nowy etap w życiu i w takich momentach wieleludzi myśli co zrobić ze sobą dalej. Wiemy że o dziecku decyduje się wspólnie. Ty tego chcesz, a jeżeli rzeczywiście kochasz tego faceta i wiążesz z nim plany na przyszłość, to zwyczajnie mu o tym powiedz i wspólnie zastanówcie się czy może najpierw zacząć od ślubu, skoro już wspólnie mieszkacie.(jestem "zwolenniczką" kolejności że najpierw ślub potem dziecko)Jeżeli on cię kocha i mysli o życiu poważnie i o was poważnie to będzie chcial mieć z toba dzieckosmile Ja nigdy nie mogłam zrozumieć jak można namawiać (w małżeństwie)partnera na dziecko. No ale jak widać różni sa mężczyźni i kobiety teżsmile
      Pozdrawiam i życze powodzenia! Daj znać co dalejsmile


      Józiu ma
      Zuzia ma
      Dzidzia ma
      • dusiek7 Re: Dlaczego go chcecie? Ja nie wiem... 15.03.06, 17:16
        Julka urodziła się jak miałam 24 lata i decyzja o jej przyjściu na świat nie
        była podjęta świadomie. Zaraz po ślubie zakupiliśmy personę coby obliczała nam
        dokładnie płodne i co? I stało sie tak, że akurat dostałam zapalenia pęcherza i
        wszystko się poprzesuwało.. w związku z czym już miesiąc póżńiej dowiedziałam
        się, że jestem w ciąży.. nie było to łatwe dla nas, ponieważ nie jesteśmy
        domatorami a i sobą się jeszcze po śłubie(4 m-ce)nacieszyć nie zdążyliśmy. Więc
        był płacz i takie tam różne. Jedyną moją podporą był właśnie Michał, który
        zachował się cudownie,uświadomił mi że przecież to cud jakim zostaliśmy
        obdarowani.. miałam wyrzuty sumienia że się nie cieszę..że wszystko się skończy.
        Michał był przy narodzinach małej i pomaga mi do dziś we wszystkim! A Jula jest
        kochanym naszym brzdącem..
        Chociaż nie planowaliśmu tej ciąży jesteśmy teraz jednymi z najszczęśliwszych
        rodziców na ziemi!!
        Chciałam tylko powiedzieć, że skoro mając 23 lata masz takie plany to oznacza
        tylko jedno - dorosłaś do tej decyzji i ja ją bardzo popieram! Nie można się
        martwić, że nie osiągnęło się jeszcze tego o czym się marzyło.. z dzieckiem
        naprawdę da się wiele zrobić, ja np. studiuję, Michał studiuje i pracuje a
        mieszakmy od rodziców o 180 km. Więc, jeśli komuś zależy to da rade!! Jedyna
        rzecz jaką możesz teraz zrobić jest szczera rozmowa z partnerem i do dzieła! big_grin
        Dziecko jest widzialną miłością!
        Powodzenia i głowa do góry!
        ps. ktoś życzy sobie kawy? big_grin
        • mmala6 Re: Dlaczego go chcecie? Ja nie wiem... 15.03.06, 17:26
          dusiek7 napisała:

          > Dziecko jest widzialną miłością!

          Bardzo ladnie powiedzianesmile

          p.s. latte plissmile
          • dusiek7 Re: Dlaczego go chcecie? Ja nie wiem... 15.03.06, 17:35
            już się robi big_grin z ciasteczkiem?
            • mmala6 Re: Dlaczego go chcecie? Ja nie wiem... 15.03.06, 17:45
              ja na diecie jestem co prawda ale wirtualnie zawsze!smiledziekuje.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka