Dodaj do ulubionych

Miasto kontra wieś

14.10.09, 15:59
Czy uważacie, że ludzie mieszkający na wsi są gorsi, biedniejsi,
gorzej wykształceni? Że na wsi standard życia jest niższy niż w
mieście? Że na wsi jest marny poziom nauczania? Że ludzie ze wsi to
nadal "wieśniaki"?
Obserwuj wątek
    • marzeka1 Re: Miasto kontra wieś 14.10.09, 16:01
      Przecież wieś wsi nierówna, są zapyziałe popegeerowskie wsie, gdzie czymś
      oczywistym jest gorszy standard życia, wykształcenia, są wsie koło miast, gdzie
      przenieśli się "miastowi".
      • mariolka55 Re: Miasto kontra wieś 16.10.09, 09:36
        > Przecież wieś wsi nierówna, są zapyziałe popegeerowskie wsie, gdzie czymś
        > oczywistym jest gorszy standard życia, wykształcenia, są wsie koło miast, gdzie
        > przenieśli się "miastowi".

        dokładnie
    • pan_i_wladca_mx Re: Miasto kontra wieś 14.10.09, 16:36
      na to wszystko są cyferki w GUS`ie, niestety nasza polska wieś jest ciągle
      edukacyjną zapadliną, ale wierze ze kolejne pokolenia to zmienią.
      a co do wieśniactwa to jest stan umysłu a nie adres zamieszkania
      • mim288 Re: Miasto kontra wieś 14.10.09, 17:39
        Nie wiem czy każda wieś jest taką "zapadliną". Mam studentów z
        małych czasem miekscowości - i o wielu z nich na pewno nie można o
        nich powiedzieć, by odstawali poziomem in minus od "miastowych" -
        często to bardzo fajni, kumaci ludzie. Myslę, że na wsiach też są
        dobre szkoły (pewnie, że nie każda, ale w mieście też nie), pewnie
        mniejsze, może bardziej kameralne co wcale złe nie jest.
        • angazetka Re: Miasto kontra wieś 14.10.09, 18:33
          > Nie wiem czy każda wieś jest taką "zapadliną". Mam studentów z
          > małych czasem miekscowości

          Zważywszy, jak nikły procent mlodzieży wiejskiej idzie na studia,
          nie jest to grupa reprezentatywna dla ogółu ludzi ze wsi.
          • paolka_82 Re: Miasto kontra wieś 14.10.09, 18:40
            Zważywszy, jak nikły procent mlodzieży wiejskiej idzie na studia,

            Poważnie jest to nikły procent. A możesz napisac skąd takie dane masz o tych
            procentach ?
            • angazetka Re: Miasto kontra wieś 14.10.09, 18:45
              Ze studiów socjologicznych. Z wykładów prof. Sułka.
              Tu zas znalazłam coś takiego: Wykształceniem wyższym legitymuje
              się 1,8% ludności wywodzącej się ze środowisk wiejskich, podczas gdy
              wśród ludności mieszkającej w miastach wskaźnik ten wynosi 9,4%.
              Studenci ze wsi stanowią jedynie około 2% studiującej młodzieży.

              http://www.fl.lsr.pl/?page_id=26
              • paolka_82 Re: Miasto kontra wieś 14.10.09, 18:51
                To nie do końca jest tak. Młodzi ludzie w dużej mierze wyjeżdżając na studia do
                dużego miasta, po studiach tam zostają, nie wracają na wieś. Tak więc młodzieży
                wiejskiej, która studiuje jest w rzeczywistości dużo, dużo więcej niz 1,8%.
                • kropkacom Re: Miasto kontra wieś 14.10.09, 18:57
                  To że może mniejszy procent młodzieży wiejskiej studiuje nie jest winą poziomu
                  szkoły. Mam wrażenie że po prostu niewielu na to stać (koszt stancji, akademika,
                  utrzymanie). Podczas gdy młodzież z aglomeracji gdzie jest uczelnia ma właśnie o
                  tyle łatwiejszy dostąp że pewne koszty odpadają.
                  • echtom Re: Miasto kontra wieś 15.10.09, 10:22
                    Mam podobne spostrzeżenia, a jestem "w temacie", bo w latach 1993-
                    2002 mieszkałam na wsi i uczyłam w wiejskiej szkole. Wyleczyłam się
                    z wszelkich stereotypów n/t "wieśniaków". Uderzył mnie ogromny pęd
                    edukacyjny wsi, ambicje nawet prostych, niewykształconych rodziców,
                    by ich dzieci miały co najmniej średnie wykształcenie. Na
                    przeszkodzie dalszej edukacji zwykle stawał właśnie brak środków
                    (dlatego uważam, że fundusze stypendialne dla zdolnej młodzieży z
                    biednych rodzin to jedna z najlepszych społecznych inwestycji). Z
                    totalną olewką i brakiem aspiracji zetknęłam się tylko w rodzinach
                    stricte patologicznych, a one nie dominują w statystycznym wiejskim
                    pejzażu. A co do poziomu nauczania - moje dzieci uczyły się w
                    wiejskiej i w miejskiej podstawówce i nie zauważyłam specjalnej
                    różnicy. W mieście najbliższym "mojej" wsi są dwa porządne licea,
                    młodzież, która tam szła po naszej podstawówce i gimnazjum, bez
                    problemu zdawała maturę i dostawała się na studia, także dzienne na
                    dobrych uczelniach (Toruń, Poznań).
                • angazetka Re: Miasto kontra wieś 14.10.09, 19:06
                  Chyba nie rozumiem, dlaczego uważasz, że tej młodzieży jest więcej.
                  • kawka74 Re: Miasto kontra wieś 14.10.09, 19:12
                    Może chodzi o to, że odsetek już wykształconej ludności jest wyższy w miastach dlatego, że do miast przeprowadzili się mieszkańcy wsi, którzy skończyli studia i już nie wrócili na wieś. Znaczy, nabijają miastowym statystykę. wink
                    • angazetka Re: Miasto kontra wieś 14.10.09, 19:23
                      A, możliwe smile Jednak nie ma to wpływu na wskaźnik studentów ze wsi
                      (2%).
    • lila1974 Re: Miasto kontra wieś 14.10.09, 17:51
      Z moich spostrzeżeń wynika, że nie ma już ogromnych dysproporcji.
      • zonajana Re: Miasto kontra wieś 14.10.09, 17:58
        Nie mam pojecia, nigdy na wsi nie bylam, czasem przejezdzalam autem i wygladalo
        w miare normalnie, domy, auta, anteny, krasnale...
        • nutka07 Re: Miasto kontra wieś 14.10.09, 18:29
          W bloku nawet krasnala na wycieraczce nie postawisz, bo znajdzie sie zaraz jakis
          malkontent.
    • travka1 Re: Miasto kontra wieś 14.10.09, 18:56
      Czy uważacie, że ludzie mieszkający na wsi są gorsi, biedniejsi,
      gorzej wykształceni?
      Nie, chociaz uwazam,ze w miescie jest wiecej prostakow, natomiast na
      wsi jest wiecej ludzi prostych
      • kropkacom Re: Miasto kontra wieś 14.10.09, 18:59
        Mój mąż pochodzi z byłego PGR. Jest po studiach tak jak wiekszość jego rodzeństwa.
    • figrut Re: Miasto kontra wieś 14.10.09, 19:19
      Czy biedniejsi ? Statystycznie CHYBA mniej zarabiają od ludzi z miasta, ale mimo
      wszystko biedniejsi nie są.
      Gorzej wykształceni ?? Jakieś 30% osób które znam od dzieciństwa z mojego bloku
      rodzinnego (na wsi w bloku mieszkałam) ma wyższe wykształcenie. Mogę nawet ilość
      tych osób z 40 rodzinnego bloku przeliczyć, bo wszystkie znam i nawet wiem co
      studiowali i kim są. Większość z nich nie wróciła na wieś. Mieszkają i pracują w
      miastach.
      Ludziom z miasta łatwiej jest studiować, łatwiej zmieniać kierunki, łatwiej
      ryzykować. Łatwiej, bo finansowo nie jest to dla nich takim obciążeniem, jak dla
      ludzi ze wsi. Jak ktoś dużo kasy w naukę wkłada, to później szkoda tego
      wszystkiego zaprzepaścić i gna się do celu.
      • velluto Re: Miasto kontra wieś 14.10.09, 22:29
        Jak rozumiem mówimy o wsi, nie podmiejskiej miejscowości, o
        prawdziwej wsi
        , skąd nie dojeżdża się do pracy w mieście, a
        pracuje na roli. Zgadzam się, że dzieci wiejskie są nauczone
        większego szacunku, i uważam, że poziom wielu szkół nie odbiega od
        przeciętnej. Tyle, że nie wszyscy są motywowani w domu. Nie mają
        pomocy jeśli jest potrzebna, łatwiej więc odpuścić. Nikt nie robi
        problemu, jeśli edukację kończy się na obowiązkowej, czy nie zdaje
        matury. Kto chwali za stopnie, ważne że 12-latek traktor potrafi
        poprowadzić. To jest powód do dumy.

        Zresztą "poziom" człowieka to nie tylko studia. To także kwestia
        nawyków, podejścia do życia, które się przejmuje od otoczenia. Ile
        osób na wsi czyta coś poważniejszego, ile ogląda coś ambitniejszego
        niż Złotopolskich itp produkcje? Ile ma potrzebę iść do muzeum czy
        teatru? Ile wyniosło z domu to, że spędzanie wolnego czasu to nie
        tylko zaleganie na kanapie, czy wysiadywanie pod remizą z piwkiem
        czy dyskoteka w sąsiedniej gminie. Ile osób ma refleksje czy
        dyskutuje o kulturze, choćby nawet o filmach w TV? Ilu młodych
        uprawia sport, ilu ma jakieś pasje, ilu czuje potrzebę poszerzania
        horyzontów, zwiedzania świata? kto ma tego nauczyć dzieci -
        dziadkowie, którzy często nie wyściubili nosa dalej jak z wycieczką
        parafialną do Częstochowy? jeśli ktoś się taki trafia, to
        najczęściej jako zabłąkana na wsi owieczka, przeflancowana z innej
        bajki.

        reszta po prostu powiela wzorce postępowania rodzinne i
        środowiskowe, a te na polskiej wsi nie są najbardziej wyszukane.
        • iwoniaw Velluto - to co piszesz, to tylko połowa prawdy 15.10.09, 09:29
          Cytat Zresztą "poziom" człowieka to nie tylko studia. To także kwestia
          nawyków, podejścia do życia, które się przejmuje od otoczenia. Ile osób na wsi
          czyta coś poważniejszego, ile ogląda coś ambitniejszego niż Złotopolskich itp
          produkcje? Ile ma potrzebę iść do muzeum czy teatru? Ile wyniosło z domu to, że
          spędzanie wolnego czasu to nie tylko zaleganie na kanapie, czy wysiadywanie pod
          remizą z piwkiem czy dyskoteka w sąsiedniej gminie. Ile osób ma refleksje czy
          dyskutuje o kulturze, choćby nawet o filmach w TV? Ilu młodych uprawia sport,
          ilu ma jakieś pasje, ilu czuje potrzebę poszerzania horyzontów, zwiedzania
          świata?


          Z tym się zgadzam - tak jest w dużym stopniu. Tyle, że w mieście wcale nie
          jest inaczej
          . Jeśli już porównujemy przecietną (czy nawet w wielu
          wypowiedziach nieprzeciętnie zaniedbaną) wieś, to bądźmy obiektywne: raczej do
          przeciętnego blokowiska niż do elit finansowych i intelektualnych na raz. A w
          "gorszych" wielkomiejskich dzielnicach jest porównywalnie do postpegieerowskich wsi.
          • cherry.coke Re: Velluto - to co piszesz, to tylko połowa praw 15.10.09, 10:49
            > Z tym się zgadzam - tak jest w dużym stopniu. Tyle, że w mieście wcale nie
            > jest inaczej
            . Jeśli już porównujemy przecietną (czy nawet w wielu
            > wypowiedziach nieprzeciętnie zaniedbaną) wieś, to bądźmy obiektywne: raczej do
            > przeciętnego blokowiska niż do elit finansowych i intelektualnych na raz. A w
            > "gorszych" wielkomiejskich dzielnicach jest porównywalnie do postpegieerowskich
            > wsi.

            To na pewno, ale w miescie dziecko nawet z zaniedbanej intelektualnie rodziny ma
            mnostwo opcji, zeby za darmo uczestniczyc w kulturze, jesli ma takie inklinacje
            - sa liczne biblioteki, muzea, festiwale, pokazy, koncerty plenerowe. Wystarczy
            bilet autobusowy lub rower i opcji jest wiecej, niz mozna wykorzystac.

            Podobnie zorientowane dziecko na wsi niestety nie ma takich mozliwosci pod reka.
            Wymaga to za kazdym razem podrozy, a to i czas, i pieniadze, ktorych moze po
            prostu nie byc na takie rozrywki. Mysle, ze upowszechnianie sie internetu na wsi
            to blogoslawientwo pod tym wzgledem - jedna dzieciaki beda na nim szukac
            pokemonow i Tokio Hotel, a inne siedziec na Google Earth i stronach kulturalnych.
            • iwoniaw A to na pewno 15.10.09, 14:04
              - zdecydowanie łatwiej "uciec do przodu" w dużym mieście niż w małym czy na wsi.
              Tyle, że do tego tak czy owak potrzeba jakichś wzorców czy stymulacji ze strony
              osoby/osób "z innej planety", a o to, wbrew pozorom, tak samo trudno i tu i tu.
              Wychodzenie poza swoje środowisko to jednak temat na inną dyskusję, tu zaznaczyć
              tylko chciałam, że dotyczy to ludzi bez względu na miejsce zamieszkania, bo
              wątek idzie w kierunku pseudoużalania się nad dziećmi z czworaków przez panie
              aspirujące do bycia miejską elitą; tymczasem pijący piwo pod GS-em bezrobotny w
              podlubelskiej wsi niekoniecznie miał/ma gorszą pozycję czy perspektywy niż
              bezrobotny z tymże piwem pod Biedronką w metropolii. Nie ma co udawać, że
              biedni, niewykształceni, roszczeniowi, bez perspektyw zawodowych, nie mający
              potrzeb kulturalnych poza filmem na Polsacie to tylko w jakichś skansenach,
              gdzie nie ma normalnych ludzi. Otóż tacy ludzie są wszędzie, sąsiadują z nami -
              "normalnymi", często (co widać w tym wątku) wypierającymi to ze świadomości, bo
              przecież przyznać, że obok mnie wcale bywa nie lepiej niż gdzieś tam, Gdzie
              Wiadomo Że Jest Beznadziejnie, Gazety O Tym Piszą, to jak powiedzieć "mieszkam w
              slumsach a już na pewno obok".
              • burza4 Re: A to na pewno 15.10.09, 20:56
                mimo wszystko w mieście ma się styczność z większą różnorodnością i to też
                kształtuje inne niż wyniesione z domu postawy. Nawet w biedniejszych dzielnicach
                ma kolegów z różnych środowisk, jeden sąsiad jest hydraulikiem, drugi lekarzem.
                Jeden stoi pod budką z piwem, drugi idzie uprawiać jogging. Niektórym otwiera to
                oczy na inne możliwości spędzania czasu. Szkoła organizuje wyjścia - bo ma
                gdzie. Szkoła na wsi ma o niebo bardziej ograniczone możliwości, bo nawet
                wyjście do kina robi się wyprawą. Trudno wyszperać odmienne wzorce na wsi, gdzie
                pokutuje przekonanie, że trzeba być jak wszyscy, gdzie odmienność jest wyszydzana.
      • ruda_kasia Re: Miasto kontra wieś 15.10.09, 10:34
        U mnie to samo, myślę, że ok 30% (może więcej) z naszej wiejskiej podstawówki
        dostało się na studia i skończyło je, a na początku lat 90-tych nie było tylu
        szkół prywatnych, aby każdy się na studia mógł dostać.
        Ale fakt, wieś nie była popegeerowska.
    • babcia47 Re: Miasto kontra wieś 14.10.09, 19:40
      mam sporo dalszej rodziny na wisiach..znakomita wiekszość potomstwa
      studiuje lub studiowała i to pd dwóch pokoleń..niewielki odsetek
      wrócił, sama nie mieszkam na wsi, w miescie ok. 40-tysiecznym..moje
      dziecki po studiach, też nie wróciły sad, znaczy ja tęsknię, ale dla
      nich lepiej, bo mieszkają w miastach, w których łatwiej o pracę
      • e.mama.s Re: Miasto kontra wieś 14.10.09, 20:07
        Mieszkam w mieście i uczę na wsi i w mieście. To co zauważylam.
        dzieci i młodzież ze wsi są hm lepiej wychowani, tam w domach
        mieszkają wielopokoleniowe rodziny, są ambitniejsi niż miastowi. W
        mieście mlodzież jest bezczelna, wywyższa się w stosunku do kolegów
        ze wsi. Na wsi jak w mrowisku wszyscy o wszystkich wszystko wiedzą,
        plotkują nieustannie dlatego mieszkam w mieście smile
    • velluto Re: Miasto kontra wieś 14.10.09, 20:12
      politycznie niepoprawnie uważam - na bazie obserwacji, ze tak, są
      biedniejsi, gorzej wykształceni, mają mniejsze potrzeby kulturalne i
      niższy standard życia. Nie są gorsi, są inni, żyją inaczej, mają
      inne wartości i priorytety.
      • derena33 Re: Miasto kontra wieś 14.10.09, 21:45
        Wies wsi nierowna jak i miasto miastu.
        Inaczej ludzie zyja na wsi w Bialostockiem a inaczej w Wielkopolsce.
        Ale inaczej tez zyja mieszkancy Warszawy i mieszkancy Przemysla.
        Trudno wyrokowac ktorzy lepiej i bardziej.
    • ola_motocyklistka Re: Miasto kontra wieś 14.10.09, 21:49
      Dużo zależy od poziomu motywacji danej osoby, nieważne czy ze wsi czy z miasta.
      Ze wsi mają często trudniej i stąd większy ode mnie szacun dla osób, którym
      udało się osiągnąć zamierzony, ambitny cel.
      • luska_s Re: Miasto kontra wieś 15.10.09, 09:53
        i trudniej i łatwiej, to zależy. Mam koleżanki, którym było o wiele
        łatwiej, bo rodzice mieli co sprzedać i dzieci nieźle się w mieście
        urządziły. Ja jednak nie tego im zazdroszczę, najbardziej
        zazdroszczę im wakacji u babci i tego, że mają dom rodzinny, do
        którego chętnie wracają.

        Zauważyłam też, że osoby ze wsi, które trafiły do miasta są bardzo
        ambitne i wytrwałe, pamiętam jak koleżanka dziwiła się, że nie chcę
        isć na basen, bo chlapa na dworze i trzeba autobusem podjechać. Ona
        na wsi jeździła na basen PKS-em jakieś 40km i nie narzekała wink
        Otworzyła mi wtedy oczy, że miasto daje mnóstwo możliwości, z
        których rzadko korzystam - jak coś nie jest na wyciągnięcie ręki to
        bardziej się to docenia.
    • cherry.coke Re: Miasto kontra wieś 14.10.09, 22:31
      Mysle, ze bardzo duzo zalezy od konkretnej wsi i regionu. Na pewno sa dobrze
      zorganizowane, wydolne spolecznosci wiejskie.

      Osobiscie znam niestety wies, gdzie moj wujek ma hodowle koni. Nieduza wioska
      pod lasem. Pieknie tam, ale miejscowi ludzie nie maja najmniejszej checi
      robienia czegokolwiek. Pola leza odlogiem. Zakratowany sklep (ex chyba?) GS
      zamyka sie o 16, pod nim zawsze leza pijaczkowie. Szczytem marzen chlopaka jest
      zostac parobkiem, dziewczyny urodzic dziecko i dostac na nie zasilek. Jeden
      sensowniejszy chlopak pojechal do wojska, wrocil i po dwoch tygodniach sie
      powiesil (serio). Jedna sensowniejsza kobitka jest powszechnie znienawidzona, bo
      prowadzi sprzedaz mleka i nabialu od paru swoich krow (tam nikt nie prowadzi
      zadnej dzialalnosci). Kiedy moj wujek najal pewnego pana do pomocy przy koniach,
      to trzeciego dnia pracy chwiejacy sie na nogach pan zajmowal wujka rozmowa, a za
      plecami jego synek wiaderkiem wybieral benzyne z wujkowego zbiornika. Ale
      trzymac takiego pana trzeba, bo wsi sie nie podoba, jak sie nikogo nie
      zatrudnia, a on jest najlepszy z kandydatow, na trzy dni pracy pojawi sie na co
      najmniej dwa.

      Druga znana mi wies to wioska na glebokim Podlasiu, gdzie wyprowadzila sie moja
      znajoma - degrengolada, bimber i rozwalajace sie drewniane chalupy. Piekne
      plenery za to.

      Mysle, ze z tego typu wsi wszystkie wartosciowe jednostki wybyly sad Ze strata
      dla wsi, oby z korzyscia dla siebie.
    • ewcia1976 Re: Miasto kontra wieś 15.10.09, 10:05
      To zależy jaka wieś. Widziałam wsie w górach i w byłym kieleckim.
      W pierwszym przypadku : ciężko pracujący ludzie,zadbani, ładne domy,
      dbają o wykształcenie swych dzieci. Drugi przypadek: młodzi ludzie
      buduja dom bez kanalizacji z ubikacją na zewnątrz, chłoporobotnicy (
      z Huty Katowice)piją wódę jak tylko wejdą do autobusu pracowniczego,
      narzekają i myją się tylko w sobotę, nie dbają o swe pola a raczej
      poleczka ot tak byle przeżyć.
    • ciociacesia oczywiscie ze jest ładne! 15.10.09, 10:10

    • paolka_82 Re: Miasto kontra wieś 15.10.09, 11:05
      Czy uważacie, że ludzie mieszkający na wsi są gorsi,

      Ale gorsi pod jakim względem? Samo "gorsi" jest tak nieprecyzyjne, że trudno na
      to pytanie odpowiedzieć.

      biedniejsi,
      Mieszkam na średnio-przeciętnej wsi, ani ona popegeerowska, ani to nie
      podmiejska sypialnia. Sa i biedni ludzie i z wielkim domem i czterema
      samochodami. To tak jak w mieście, jeden mieszka na strzeżonym osiedlu w 120 m2,
      a inny w jakiejś norze "na szmulkach".

      gorzej wykształceni?

      Ci co zostaja i nie ida na studia -wiadomo są gorzej wykształceni, jednak
      jakieś 30-50 % młodych ludzi (przynajmniej z moich okolic) wyjezdza studiować
      (W-wa albo Lublin)no i tam zazwyczaj zostaja. Podbijają statystyki miejskie,
      gdyby ich doliczyć do statystyk wiejskich, dysproporcja byłaby niewielka.

      Że na wsi jest marny poziom nauczania?

      Byc może się mylę, ale poziom nauczania w klasie 36-osobowej nie może byc wyzszy
      niz w klasie 6-osobowej. W mojej miejscowości własnie takie klasy istnieja, w
      okolicznych wsiach również.

      Że ludzie ze wsi to
      > nadal "wieśniaki"?

      Określenie "wieśniak" nie dotyczy miejsca zamieszkania, ale odzwierciedla stan
      umysłu, sposób zachowania itp. Jest to okreslenie pasujace zarówno do ludzi na
      wsi jak i w stolicy.
      Najbardziej lubia używać go ludzie, których rodzice wychowali się na wsi.
      Miałam znajomą, która co piatek jeździła "na działkę". Rok nam zajęło
      rozkminienie, że ta działka, to dom rodzinny i ona po prostu na wies do rodziców
      jeździła, ale nie chciała się do tego przyznać.
    • drinkit Re: Miasto kontra wieś 15.10.09, 14:43
      gorsi - nie. czy biedniejsi - to zalezy od tego jaka prace wykonuja. Co do
      poziomu nauczania - to jasne ze trzeba wyjechac do miasta zeby sie wykształcic.
      Dostęp do oswiaty/kultury/ksiazek/ etc. jest mniejszy. Chociaz przy mobilnosci
      ludzi te bariery robia sie mniej widoczne.
      Pytanie czy komus, kto zamierza zarzadzac gospodarstwem wiejskim teatr jest
      potrzeby do szczescia. Wies nigdy nie bedzie miastem i na odwrót. Nie ma co
      wartosciowac.


      Że ludzie ze wsi to
      > nadal "wieśniaki"?

      Ludzie ze wsi to ludzie ze wsi. "Wiesniak" to raczej okreslenie mentalnosci.
    • somebody1234 Re: Miasto kontra wieś 15.10.09, 19:57
      Różnie to bywa, ja nie generalizuję, staram się najpierw poznać ludzi a potem
      ich oceniać...znam fajnych i wartościowych ludzi zarówno z miasta jak i ze wsi (
      i odwrotnie bywają cham i buraki i tu..i tu) ...a muszę przyznać że w sumie
      często ludzie ze wsi są serdeczniejsi, bardziej otwarci na ludzką krzywdę i
      problemy...
    • laminja Re: Miasto kontra wieś 15.10.09, 21:15
      mój mąż pochodzi z malutkiej wioski. Skończył studia, MBA, ma dobrą pracę. Jego
      brat też ma wyższe wykształcenie. OK, ich ojciec pracował w PGRze na
      kierowniczym stanowisku, to może wiele tłumaczyć, ale nie wszystko. Wielu jego
      kolegów ze szkoły wyjechało na studia. Teraz pracują na kierowniczych
      stanowiskach, są właścicielami lub współwłaścicielami dobrze prosperujących
      firm. Zależy to przede wszystkim od możliwości rodziców oraz samych dzieci. U
      jego kuzynki syn nie robi nic, a córka kończy studia ze świetnymi wynikami. Czy
      na wsi czy w mieście tak też bywa. Tyle że w mieście jest łatwiej studiować,
      uczelnie wyższe są na miejscu. Młodzi ludzie z terenów wiejskich muszą sporo
      wydać, żeby móc studiować.
      • czar_bajry Re: Miasto kontra wieś 15.10.09, 21:50
        Uważam że takie myślenie jest niesprawiedliwe względem ludzi mieszkających na wsi.
        Na pewno mają trudniej, ograniczony dostęp np. do kin, teatrów szkół ale nie
        nazwała bym ich wieśniakami.
        Czasami osoba pochodząca z miasta jest burakiemuncertain
        Jednak mam wrażenie, że ci urodzeni na wsi mają inną mentalność od mieszczuchów.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka