Dodaj do ulubionych

Podejście protekcjonalne

11.11.09, 09:34
Taki sobie artykulik o zachęcaniu kobiet do inwestowania w
nieruchomości i zostania rentierkami w wieku lat 40-tu.

www.dziennik.pl/gospodarka/article479414/Kobieto_zajmij_sie_nieruchomosciami.html

Wszystko ładnie-pięknie, tylko pada tam takie zdanko:
W obszernej, ponad 240 stronicowej książce, w bardzo
prościutki sposób tłumaczą Czytelniczkom, dlaczego warto osiągnąć
wolność finansową
, przekonują, ze może to zrobić nawet człowiek
nie majętny, a wreszcie drobiazgowo opisują krok po kroku wszystkie
etapy dojścia do odpowiednich dochodów, z których można utrzymać
siebie i rodzinę nie pracując zawodowo.


i jeszcze

Na pewno rozpali ona w nas chęć zrobienia czegoś
niestandardowego, nie rutynowego, ale czy właśnie na polu
inwestowania w nieruchomości? Być może. Ale z pewnością pozycja
ta jest dobrym przykładem jak o trudnych sprawach pisać prosto i
pasją. To chyba lubią kobiety. I niech już się cieszą
, bo
autorzy zapowiadają kolejne książki na temat poruszania się w
świecie nieruchomości.



Mnie osobiście telepnęło i w życiu bym dzieła nie nabyła - z uwagi
na ten piękny opis tongue_out



--mamamonika mi się znudziło wink)
Obserwuj wątek
    • kali_pso Re: Podejście protekcjonalne 11.11.09, 09:47

      hhehehe......piękne panie lubią słone paluszki..hehehe...główka
      pieknej pani może miec kłopocik z przyswojeniem co bardziej
      skomplikowanych form, nie? Nalezy więc prościutko, coby panie si nie
      natrudziły i znalazły jeszcze czas na obsługę męża i dzieci,
      wytłumaczyć...ech..
      • ihanelma Re: Podejście protekcjonalne 11.11.09, 10:24
        Ale należy docenić, że ktoś pomyślał, że pani by mogła swoją piękną
        główkę zaprzątnąć tak przyziemną kategorią jak - excuse le mot -
        nieruchomość i handel... Jeśli się jej oczywiście wcześniej wyłoży,
        do czego służy niezależność finansowa (trudne słowo - zanotować) i
        dlaczego przydałoby się ją osiągnąć.
        • izuina Re: Podejście protekcjonalne 11.11.09, 11:18
          Ciebie dziwi protekcjonalne podejście do kobiet albo ich głupota,
          mnie dziwi to że w 21 wieku nie umiałaś sobie zaplanować liczby
          dzieci i zaliczyłaś 4 wpadki. Wiem że nie na temat.
          • asia_i_p Re: Podejście protekcjonalne 11.11.09, 13:55
            Wiem że nie na temat.
            A że niegrzecznie i agresywnie też wiesz?
          • ihanelma Re: Podejście protekcjonalne 11.11.09, 16:37
            Wiesz, co, kochana, nie zaliczyłam czterech wpadek, tylko mam czworo
            dzieci. Przy czym tak naprawdę jedno z ich jest zdecydowaną wpadką.
            Co stanowi pewną różnicę w kwestii oceny moich zdolności do
            planowania rodziny.
            Wiem, że niektórym niepatologiczna i nieskretyniała mama czwórki
            dzieci nie mieści się w głowie, ale takim osobom wiele się w
            rzeczonej mózgownicy nie mieści tak generalnie.
            Jeśli to miała być wycieczka osobista i chcesz w inteligentnie
            złośliwy sposób ocenić moja skromną osobę, to wysil się proszę
            bardziej. Bo na razie się zdrowo ośmieszasz, ale to już twój
            problem, nie mój.
    • echtom Re: Podejście protekcjonalne 11.11.09, 14:04
      Ja tam bym się nie obraziła, gdyby ktoś mi "prosto i z pasją" wyjaśnił jakieś zawiłe techniczne czy ekonomiczne kwestie, bo szkoda by mi było czasu na ich samodzielne rozgryzanie wink
      • kali_pso Re: Podejście protekcjonalne 11.11.09, 14:24

        No ale chyba wtedy, gdy sobie tego zażyczysz, nie?
        Bo pozycja wyjściowa- "kobiety potrzebują prościutkiego przekazu"-
        to jednak nie to samo.
    • cherry.coke Re: Podejście protekcjonalne 11.11.09, 14:21
      Sa jeszcze inne kwiatki, np. "Wszystko jest napisane w łagodny kobiecy sposób"
      smile Hehehehe.

      Zreszta osobiscie jakos nie ufam inwestowaniu w nieruchomosci. W szczegolnosci
      zdaniu "nieruchomosci ida tylko w gore". Fajnie pewnie bylo byc rentierem przed
      wojna, ale przy dzisiejszych zglobalizowanych rynkach i cenach nieruchomosci
      dyktowanych przez zagraniczne fundusze emerytalne mozna skonczyc z kula u nogi -
      to nie sa aktywa, ktorych mozna sie szybko pozbyc w razie czego.
    • kawka74 Re: Podejście protekcjonalne 11.11.09, 14:32
      Ze względu na to:
      wiedza jest „miękka”, niewiele w niej liczb czy tzw. twardych danych i kategorycznych porad.
      i na to:
      łagodny kobiecy sposób
      Nie jestem łagodna i kocham liczby, tabelki i statystyki smile
      Długie ciągi liczb działają na mnie niczym melisa.
      Książka może jest napisana całkiem normalnie (chciałabym w to wierzyć), ale opis faktycznie zniechęca, bo przedstawia potencjalne czytelniczki w nieciekawym świetle.
      Czasem mam wrażenie, że penisa traktuje się jako dodatkowy mózg.
      • kali_pso Re: Podejście protekcjonalne 11.11.09, 15:52

        Czasem mam wrażenie, że penisa traktuje się jako dodatkowy mózg.


        Albo substytut braku tegożwink
    • cherry.coke Re: Podejście protekcjonalne 11.11.09, 14:46
      W ogole to Dziennik chyba wyszedl przed szereg.
      Z tego, co pisza autorzy, ksiazka nie
      jest ani skierowana "specjalnie" do kobiet, ani "prosciutko" dla nikogo
      rozwodniona. Ksiazka uzywa formy zenskiej, bo autorzy widza zainteresowanie
      kobiet ta tematyka - dla mnie to norma, bo we wspolczesnych materialach
      anglojezycznych (poradnikach, przewodnikach itp) uzywa sie formy "he" i "she" na
      przemian, zamiast bezplciowego "they". Czyli wydano cos sensownego - przystepnie
      napisana ksiazka, odchodzaca od rodzaju meskiego jako domyslnego - a pupe
      dorobil recenzent. A moze recenzentka?...
      • ihanelma Re: Podejście protekcjonalne 11.11.09, 16:53
        Autorzy brzmią dużo sympatyczniej.
        Ale osobiście nie rozumiem idei poradnika "stargetowanego płciowo".
        Wiedza, zwłaszcza tak konkretna jak inwestowanie w nieruchomości
        jest zupełnie "bezpłciowa". Czy to ma sprawić, że potencjalne
        czytelniczki poczuję się "swojsko"? Wątpliwe.
        Poza tym mam wrażenie, że podobne dyskusje inicjowali i meżczyźni i
        kobiety, ale kobiety wcześniej z zasady "nie inicjowały" - autorzy
        być może chcieli się połasić do nowego kręgu odbiorców.
        Dla mnie osobiście poradnik ma być rzetelnym i konkretnym źródłem
        informacji. Nie lubię jakiejkolwiek nachalnej stylistyki,
        jakichś "minipowieści", bohatera prowadzącego przez tajniki
        dziedziny... Prostota i wiedza - tego szukam - a nie jakieś
        dziwaczne wygibasy formalne.
        Jeśli rzeczywiście recenzja w "Dzienniku" jest wyłącznym dziełem jej
        autora, jest bardzo dobrym przykładem, jak niekorzystne skojarzenia
        ma słowo "kobiecy" dla wielu osób...
        W sumie smutne.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka