Taki sobie artykulik o zachęcaniu kobiet do inwestowania w
nieruchomości i zostania rentierkami w wieku lat 40-tu.
www.dziennik.pl/gospodarka/article479414/Kobieto_zajmij_sie_nieruchomosciami.html
Wszystko ładnie-pięknie, tylko pada tam takie zdanko:
W obszernej, ponad 240 stronicowej książce, w bardzo
prościutki sposób tłumaczą Czytelniczkom, dlaczego warto osiągnąć
wolność finansową, przekonują, ze może to zrobić nawet człowiek
nie majętny, a wreszcie drobiazgowo opisują krok po kroku wszystkie
etapy dojścia do odpowiednich dochodów, z których można utrzymać
siebie i rodzinę nie pracując zawodowo.
i jeszcze
Na pewno rozpali ona w nas chęć zrobienia czegoś
niestandardowego, nie rutynowego, ale czy właśnie na polu
inwestowania w nieruchomości? Być może. Ale z pewnością pozycja
ta jest dobrym przykładem jak o trudnych sprawach pisać prosto i
pasją. To chyba lubią kobiety. I niech już się cieszą, bo
autorzy zapowiadają kolejne książki na temat poruszania się w
świecie nieruchomości.
Mnie osobiście telepnęło i w życiu bym dzieła nie nabyła - z uwagi
na ten piękny opis
--mamamonika mi się znudziło

)