Dodaj do ulubionych

Rywalka ?!?!?!

22.01.04, 15:09
Witam
Mam problem, bo nie wiem, jak się zachować. Pojawiła się w życiu mojej
rodziny dawna koleżanka mojego męża. Mężatka od 5 lat. Zaczyna "dostawiać"
się do mojego męża. Nic ich wczesniej nie łączyło, taka nastaletnia znajomość
z osiedla. A teraz........Była u nas na Sylestra (z mężęm swoim oczywiście) i
wychodząc próbowała umówić się z moim mężem "za pół godziny na dole". On to
zignorował. Zdenerwowałam się, ale potem pomyslałam, żę może bąbelki szampana
uderzyły jej do głowy..... A tymczasem tydzień temu przysłała mu SMS z
zaproszenie do kina. Szok !!!!Mój mąż podchodzi do tego z poczuciem humoru,
odpisał, że od 8 lat chodzi do kina tylko z żoną. Niby sie uspokoiłam, ale
niepokój pozostał. NIewiem, czy powinnam sie wtrącać, czy pozwolić mu
załatwić tą sprawę do końca.Dodatm tylke, że mó mąż jest szalenie miłym i
uprzejmym facetem i napewno nie załatwi tego drastycznie, w stylu: "odp.....
się". A może powinien???
Obserwuj wątek
    • zuzia_i_werka Re: Rywalka ?!?!?! 22.01.04, 18:22
      Hej! Skoro Twój mąż tak mądrze podchodzi do całej sytuacji,nie robi dziwnych
      tajemnic to myslę,że nie musisz się martwić i tylko Ci pogratulować! A ona nie
      jest wcale dla Ciebie rywalką tylko głupią babą! Myślę,że poczekaj spokojnie-
      Twój mąż jest mądrym facetem i da sobie radę z natrętną idiotką.Pozdr
      • aga173 Re: Rywalka ?!?!?! 22.01.04, 23:22
        Z tego co piszesz Twój mąż to rozsądny facet więc tylko się ciesz że nie daje
        się namówić i mówi o wszystkim Tobie(to bardzo duży plus)
    • remulak Re: Rywalka ?!?!?! 22.01.04, 19:13
      masz madrego męża - więc lepiej sie nie wtrąca, on to sam powinien załatwić,
      kulturalnie ale stanowczo. I tak jak przedmówca - gratuluje męża!!!
      • szymanka Re: Rywalka ?!?!?! 22.01.04, 21:50
        hmm... mąż jak najbardziej w porzadku tylko, że każde takie zaloty to mile
        połechtana próżność. I najczęściej lubimy osoby które nas mile łechcą. A jak
        już lubimy to...
        Twój mąż oparł się zalotom raz i drugi. Czy masz pewność że za dziesiątym razem
        też się nie skusi?
        Osobiście, przy najbliższej okazji dałabym babie do zrozumienia, że od mojego
        faceta to wara. Nie żeby jakieś awantury wywoływać smile, najlepiej na osobności,
        dobitnie i z klasą. Przecież ona go bezczelnie uwodzi. Będziesz tak na to
        spokojnie patrzeć?
        • marina2 Re: Rywalka ?!?!?! 23.01.04, 05:05
          Oprze się bądź spokojna.Pośiejcie się razem pozartujcie.Facet ma klase a ,Ty
          miej święty spokókj w sobie.Jego zachowanie jest super i na poziomie.Grzeczny
          i stanowczy.Znam takiego jednego wink tylko ,ze jest moim mężem.I spokój.M
    • jodana Re: Rywalka ?!?!?! 23.01.04, 07:25
      Dziękuję za słowa otuchy. A swoją drogą skąd się biorą takie panienki. Jeszcze
      gdyby była wolna, ale ma męża!
      Będę czujna.
      Pozdrawiam
      • astroid Re: Rywalka ?!?!?! 23.01.04, 14:17
        hejsmile
        tez zachodze w głowę jak tak można, mój mąż z kolei tez miał podobna sytuacje,
        kiedy mieliśmy barc ślub , pojawiła sie jego dawan koleżanka, tak nagle,że
        samam byłam zdziwiona o co chodzi, opowiadała mojemu mężowi,ze nei stworzy
        związku poważnego z moja osoba i rniez były sms-y itpsmile mąż po prostu ja olewał
        i dała spokój, widzę ,ze trafiłśmy na podobnych facetówsmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka