Dodaj do ulubionych

Hodowla nierobów

    • maria.ludwika macie rację! 09.12.09, 22:10
      Chciałam Was skrytykować za wyśmiewanie się z biednych ludzi, ale
      weszłam na tę stronę ... hm:

      Pani Danuta (46 l.) mieszka z 8 dzieci: Barbarą (28 l.), Michałem (23
      l.), Danielem (21 l.), Magdaleną (19 l.), Adamem (17 l.), Krzysztofem
      (15 l.), Karoliną (12 l.) oraz wnuczką Wiktorią (1 r.). Jedynym
      źródłem utrzymania rodziny jest zasiłek rodzinny w wysokości 680
      złotych miesięcznie oraz zarobki z dorywczej pracy dzieci. Przy tak
      dużej rodzinie wydatki na mieszkanie wynoszą 475 złotych. Już od
      kilku lat brakuje jej na opłaty, w sklepie kupuje „na kreskę”.
      Generalnie sytuacja, w jakiej znalazła się rodzina nie jest dobra.
      Rodzina bardzo prosi o pomoc, zwłaszcza o żywność, środki czystości,
      odzież i obuwie dla Adama, Krzysztofa i Karoliny, a także o zeszyty,
      kołdrę i ręczniki.

      Naprawdę żadne z czworga "dzieci" nie może znaleźć w miarę stałej
      pracy???

      PS Są tam też ludzie obłożnie chorzy, których spotkało prawdziwe
      nieszczęście - tym można pomóc. Ale cwaniactwo musi przysłaniać tych
      prawdziwie potrzebujących ludzi... organizatorzy się nie popisali.
      • nangaparbat3 Re: macie rację! 09.12.09, 22:36
        maria.ludwika napisała:
        > PS Są tam też ludzie obłożnie chorzy, których spotkało prawdziwe
        > nieszczęście - tym można pomóc. Ale cwaniactwo musi przysłaniać tych
        > prawdziwie potrzebujących ludzi...

        W tym rzecz, ze nie musi. Większośc tu piszących zwyczajnie chce, żeby
        przeslanialo. Bo tak - z jakichs tajemniczych powodow - jest nam zdecydowanie
        latwiej i przyjemniej.
        • ardzuna Re: macie rację! 09.12.09, 22:47
          Litości, w czym ma być nam łatwiej i przyjemniej jeśli włosy nam się
          jeżą na głowie od wszechobecnego cwaniactwa wyłudzającego nienależną
          pomoc.
          • nangaparbat3 Re: macie rację! 09.12.09, 22:57
            Przecież upajacie sie w tym wątku wlasnym oburzeniem i swoja "lepszoscią". I
            poczuciem, ze legion Was.
            • ardzuna Re: macie rację! 09.12.09, 23:22
              Litości, to co piszesz oznacza że nie można byłoby nikogo
              skrytykować, bo każda krytyka oznacza upajanie się własnym
              oburzeniem i swoją lepszością.
              • nangaparbat3 Re: macie rację! 09.12.09, 23:25
                Zbiorowa krytyka, w ktorej krytykujacy wzmacniaja nawzajem swoje oburzenie -
                oczywiscie.
                • ardzuna Re: macie rację! 09.12.09, 23:32
                  Nie widzę związku przyczynowo-skutkowego. Znaczy twoim zdaniem każda
                  zbiorowa krytyka musi się skończyć poczuciem lepszości, a poczucie
                  lepszości jest samo w sobie tak naganne, że zbiorowa krytyka jest
                  niedopuszczalna? Wybacz, ale podobnie restrykcyjne podejście
                  uniemożliwiłoby jakiekolwiek formy życia społecznego.

                  Czyli nie przyłączałaś się do owczego pędu krytykowania prezydenta i
                  jego jedynie słusznej partii, bo jeszcze mogłabyś się poczuć lepsza,
                  a to jest be, no i w ogóle uczestniczyć w działaniach zbiorowych -
                  fuj!
                  • nangaparbat3 Re: macie rację! 09.12.09, 23:44
                    Obserwacja jakiegokolwiek owczego pedu, nawet w najsluszniejszej sprawie,
                    zazwyczaj zapala mi swiatelka alarmowe.
                    Źle jest tylko wtedy, gdy sie nie zapalają.
                    W Biblii stoi: pamietaj, abys nie łaczył sie z tłumem przeciw jednemu.
                    Cos jest na rzeczy.
                    • ardzuna Re: macie rację! 10.12.09, 00:39
                      nangaparbat3 napisała:

                      > Obserwacja jakiegokolwiek owczego pedu, nawet w najsluszniejszej
                      sprawie,
                      > zazwyczaj zapala mi swiatelka alarmowe.
                      > Źle jest tylko wtedy, gdy sie nie zapalają.
                      > W Biblii stoi: pamietaj, abys nie łaczył sie z tłumem przeciw
                      jednemu.

                      Nie jestem wierząca, a nazwać owczym pędem w złych intencjach można
                      najszlachetniejszy ruch społeczny.
                      • nangaparbat3 Re: macie rację! 10.12.09, 00:45
                        Nawet przyłączajac się do ruchu spolecznego mozna robic to z zachowaniem resztek
                        krytycyzmu - lub bez.
                        Ale mnie sie nigdy nie udalo przylaczyc - ani do ruchu, ani do partii, ani do
                        organizacji. Nawet jak bardzo chcialam i sie staralam. aspołeczna jestem
                        genetycznie chyba, taki defekt.
                        • ardzuna Re: macie rację! 10.12.09, 08:10
                          nangaparbat3 napisała:

                          > Nawet przyłączajac się do ruchu spolecznego mozna robic to z
                          zachowaniem reszte
                          > k
                          > krytycyzmu - lub bez.

                          No więc mam nadzieję, ze nie myślisz o nas tak źle by uważać, że
                          jeśli kilka osób coś krytykuje, to robi to bezkrytycznie wobec
                          siebie nawzajem.
                    • echtom Re: macie rację! 10.12.09, 08:39
                      > W Biblii stoi: pamietaj, abys nie łaczył sie z tłumem przeciw
                      jednemu.

                      W tej samej Biblii stoi: Kto nie chce pracować, niech też nie je.
                      • nangaparbat3 Re: macie rację! 10.12.09, 20:49
                        Ale te słowa apostol Pawel wypowiada o samym sobie. Nie o innych. (O ile dobrze
                        pamietam, trzeba by sprawdzic.)
                        • ardzuna Re: macie rację! 10.12.09, 22:16
                          Nie o sobie, a o tesaloniczanach. Apostoł wykonuje wystarczającą
                          pracę jeżdżąc i nauczając, czyż nie?
                          online.biblia.pl/rozdzial.php?id=1006&werset=3#W3
                          • nangaparbat3 Re: macie rację! 11.12.09, 00:08
                            masz racje, nie wiem, skąd mi sie wzięlo tamto, ale gdzies na prewno słyszalam
                            (w kręgach protestanckich).
                            Poszukam, ale pewnie za dwa tygodnie - na razie pracuje i staram sie nie jesc wink
                            • ardzuna Re: macie rację! 11.12.09, 00:34
                              Myślisz że protestanci mają inną Biblię i za dwa tygodnie ją
                              znajdziesz?
    • kasia_kasia13 Z wilekim niesmakiem 09.12.09, 22:15
      przeczytalam ten watek.
      Ludzie, nikt Was nie zmusza do wspomagania tych ludzi! Prosza o paczki
      swiateczne, o ile dobrze zrozumialam akcje, kazdy sam wybiera, ktora rodzine
      chce wspomoc (o ile w ogole chce wziac udzial w tej akcji). Przymusu nie ma!
      Latwo innych oceniac i nazywac nierobami, ale ja jakos jestem przekonana, ze
      wiele z tych nierobow ma naprawde zerowe szanse na znalezienie
      czegokolwiek (chocby ze wzgelu na to, ze pracy nie maja,za to dziure w
      zyciorysie, spirala sie nakreca).
      Nic, mam nadzieje, ze przynajmnien poprawilyscie sobie humor przed Swietami.
      • powerextension Czy Ty na serio nie rozumiesz 09.12.09, 22:35
        czy tylko udajesz, ze nie wiesz o czym jest ta dyskusja.
        No to przypomnę:
        O KRETYŃSKIEJ , zupełnie od czapy akcji,
        - o bezsensownych formach pseudo-pomocy,
        o spektakularnej akcji wyłudzania od naiwnych ludzi.
        To jest właśnie akcja szlachetna paczka.
        Jakim matołem trzeba być, by przez wystawianie takich żenujących nierobów,
        zachecac ludzi do pomocy?
        Nikt tu nie napisała, że pomaganie potrzebującym bliźnim nie jest ok.
        Ale potrzebującym!!! a nie krętom i cwaniakom.
        Sensowna pomoc = przysłowiowa wędka , a nie okazyjna raz na rok organizowana
        łapanka oleju, kaszy i kurtek.
        • nangaparbat3 Re: Czy Ty na serio nie rozumiesz 09.12.09, 22:43
          O ile rozumiem, mozna sobie wybrac rodzine, dla ktorej robi sie paczkę.
          Nikt nikogo nie zmusza:
          1. Do udziału w akcji (mnie na przyklad ona w ogóle nie interesuje)
          2. Do wybierania na adresata swej paczki nieroba.
          W zwiazku z tym w ogole nie pojmuje, o co Tobie chodzi.
          • powerextension Re: Czy Ty na serio nie rozumiesz 09.12.09, 22:48
            > W zwiazku z tym w ogóle nie pojmuje, o co Tobie chodzi.
            Czytając Twoje niektóre odpowiedzi, nie dziwię się , że nie rozumiesz. Niczego.
            • nangaparbat3 Re: Czy Ty na serio nie rozumiesz 09.12.09, 22:58
              GTMQH
          • lezbobimbo Re: Czy Ty na serio nie rozumiesz 10.12.09, 02:37
            nangaparbat3 napisała:
            > O ile rozumiem, mozna sobie wybrac rodzine, dla ktorej robi sie paczkę.
            > Nikt nikogo nie zmusza:
            > 1. Do udziału w akcji (mnie na przyklad ona w ogóle nie interesuje)

            To super! Sama nie dasz, ale przychodzisz tu zniesmaczac sie ludzmi, co chetnie
            pomogliby potrzebujacym, ale nie dadza doroslym leniwcom i pasozytom? Darczyncy
            maja prawo wybierac i oceniac, komu chca dac i wlasnie to czynia w tym watku -
            oceniaja, komu NIE dadza, bo wstyd az te "prosby" czytac. Sama nie chcesz dawac
            paczek, wiec dlaczego czujesz sie w prawie pouczac darczynców, komu maja dawac i
            kogo zalowac?
            Zalujesz wszystkich ubogich jednakowo, bez wzgledu na wiek, sprawnosc i chec do
            pracy, ale ani jednym ani drugim i tak sama nic nie dasz, wiec psu na bude takie
            zalowanie?

            > 2. Do wybierania na adresata swej paczki nieroba.
            > W zwiazku z tym w ogole nie pojmuje, o co Tobie chodzi.

            Oburzenie tu panuje, ze w ogole w tej akcji _uwzgledniono_ prosby nierobów,
            rozumiesz? Organizatorzy akcji nie popisali sie dopuszczeniem az tylu nierobów
            do zebrania o dvd, elektronike i kurtki. Taka lista nierobów i pasozytów na
            rencistkach nie powinna w ogole powstac! Tylko lista rzeczywiscie potrzebujacych
            - samotnych osób z MALYMI dziecmi, bez zadnej rodziny do pomocy (albo z cala
            rodzina chora) - albo osoby harujace gdzie sie da, ktorym jednakze po oplaceniu
            rachunków i jedzenia nie starcza na jakis maly prezent swiateczny dla dzieci -
            albo samotnych inwalidów, albo ludzi co zachorowali i naprawde nie ma im kto
            pomóc. Ale nie lista zdrowych, doroslych byków, zerujacych na chorych rencistkach.

            Rodzinom patologicznym, albo mlodym parom, ktore zaraz sie w taka patologie
            stocza, nawet darowalabym cos. I to nie tylko na swieta, ale codziennie -
            prezerwatywy za darmo i pigulki, zeby przynajmniej wiecej tych dzieci nie robili.
          • sapalka1 Re: Czy Ty na serio nie rozumiesz 10.12.09, 10:33
            Nie interesuje Cię akcja, ale krytykujesz osoby, które chciałay pomóc, weszły na
            stronę i zniesmaczyły się nierobami, tak?
            Ciekawe podejście
            • nangaparbat3 Re: Czy Ty na serio nie rozumiesz 10.12.09, 20:53
              Nie mam najmniejszego obowiazku brac udziału w jakiejkolwiek akcji charytatywnej
              - podobnie jak kazda z Was. Nie wstydze sie nie brac w niej udziału. Nie musze
              wyzywac sie na obcych ludziach, zeby w ten sposob uzasadnic nieuczestniczenie w
              niej.
              Nieuczestniczenie nie zmusza mnie wszakze w żaden sposob do milczenia.
              Nie widze związku.
              • ardzuna Re: Czy Ty na serio nie rozumiesz 10.12.09, 22:17
                nangaparbat3 napisała:

                > Nieuczestniczenie nie zmusza mnie wszakze w żaden sposob do
                milczenia.
                > Nie widze związku.

                O, własnie. My uważamy tak samo. O sobie (że postawię kropkę nad i,
                tak dla pewności że właściwie zrozumiesz)
                • nangaparbat3 Re: Czy Ty na serio nie rozumiesz 11.12.09, 00:13
                  O nie nie nie.
                  Wy tutaj po pierwsze zwyczajnie lżycie, po drugie nie byty wirtualne, jakimi
                  wszystkie tu mniej wiecej jestesmy, ale ludzi zupełnie prawdziwych.
                  • ardzuna Re: Czy Ty na serio nie rozumiesz 11.12.09, 00:34
                    Mylisz się, to ty demonstrujesz swoją przemożną wyższość moralną, i
                    odsądzajasz nas od czci i wiary, przypisując najgorsze intencje.
                    Jesli to ci pozwala poczuć się choć przez chwilę lepiej, to prosze
                    bardzo, potraktuj to jako gest dobrej woli z naszej strony. W końcu
                    mamy dzień czynienia dobra ludziom w potrzebie.
        • sapalka1 Re: Czy Ty na serio nie rozumiesz 10.12.09, 09:20
          Masz rację. Ale ludzie także ci dający i organizujący tego typu akcje nie zawsze
          patrzą w przyszłość - co jest naiwnością , jesli nie głupotą. Bo co innego pomoc
          w wypadku zdarzeń losowych czy choroby w rodzinie, która to choroba uniemożliwia
          pracę. A co innego pogłębianie patologii: "dajcie, bo nie pracuję/mam dzieci".
          Organizatorzy tego typu akcji i darczyńcy nie zastanawiają się nad tym, że tylko
          łagodzą chwilowo objawy. Nie szukają przyczyn. Szukanie przyczyny biedy wymaga
          wysiłku, trudnych rozmów, stawiania warunków nawet i nie jest tak błyszczące jak
          zebranie paczek i wręcznie ich.Tylko nikt się jakos nie zastanawia, że jesli
          pomoże się ludzim sięgając do przyczyn ich biedy - za rok, moze oni będą w
          stanie pomóc innym , a nie sami wyciągać rękę i uczyć tego samego swoich dzieci.
          Czasem chwilowe łagodzenie objawów szkodzi. Tylko, właśnie wędkę trudniej dać
          niż rybkę i radości brak, i blasku.
          Nawiasem mówiąc mam wrażenie, że wolnotariusze zrobili sobie konkurs kto więcej
          osób wprowadzi i nie ważne było czy to są osoby naprawdę potrzebujące pomocy czy
          nie. Zaszkodzili w ten sposób akcji.
          • donkaczka Re: Czy Ty na serio nie rozumiesz 10.12.09, 09:42
            dokladnie o to tu chodzi
            sadze, ze niemal kazda osoba wypowiadajaca sie w tym watku ma jakas pomoc na
            sumieniu, wiec nie bije piany tylko komentuje z punktu widzenia darczyncy


            ja jesli pomagam, to nie po to zeby sobie samopoczucie poprawic bez refleksji,
            co dalej
            daje swoim kosztem, kosztem dzieci, w koncu moge te pieniadze wydac na swoja
            rodzine, prawda?
            nie raz bylam swiadkiem, gdy zyczliwa pomoc szla w prozne, wiesz jakie
            rozgoryczenie wtedy ogarnia pomagajacych, nawet jesli probuja sobie wmawiac, ze
            w koncu z dobrego serca dawali
            ale niesmak zostaje a chec pomagania stopuje nieco

            i to jest ze szkoda dla tych, ktorzy wsparcia potrzebuja, bo szeregi twardzieli
            z chojna reka topnieja po takich wpadkach

            tez mam wrazenie, ze wolontariusze poszaleli
            przegladalam w swoim rejonie zgloszenia, ale poniewaz bylo sporo takich
            watpliwych i ewidentnie przegietych, to i na te budzace zaufanie patrzylam
            krytycznie, czy na pewno ktos sie skupil i nie podkoloryzowal i wygladzil historii
            i wiesz co, odechcialo mi sie
            jesli mam marnowac czas na dumanie, komu z listy dac to wole uderzyc tam, gdzie
            wiem, ze to ma sens i potrzeby sa sprawdzone
            i dla mnie szlachetna paczka polegla na calej linii
          • tyggrysio Re: Czy Ty na serio nie rozumiesz 13.12.09, 22:25
            > Organizatorzy tego typu akcji i darczyńcy nie zastanawiają się nad
            > tym, że tylko łagodzą chwilowo objawy. Nie szukają przyczyn.
            > Szukanie przyczyny biedy wymaga wysiłku, trudnych rozmów,
            > stawiania warunków nawet i nie jest tak błyszczące jak
            > zebranie paczek i wręcznie ich.Tylko nikt się jakos nie
            > zastanawia, że jesli pomoże się ludzim sięgając do przyczyn ich
            > biedy - za rok, moze oni będą w stanie pomóc innym , a nie sami
            > wyciągać rękę i uczyć tego samego swoich dzieci

            Nie wiem, czy to w ramach Szlachetnej Paczki czy innej akcji,
            Stowarzyszenie Wiosna (organizator akcji) wspomaga potrzebujące
            rodziny (chyba jakąś część paczkowych rodzin - jeśli dobrze
            pamiętam) całoroczną opieką. Chodzi o to, że wolontariusz opiekuje
            się niezaradną rodziną pomagając jej w kontaktach z urzędami,
            wypełnianiu wniosków, uzyskiwaniu porad prawnych... no generalnie
            czymś takim. Słyszałam o tym w ubiegłym roku przy okazji Paczki, ale
            nie wiem, dlaczego organizator o tym prawie nie mówi.
      • nangaparbat3 Re: Z wilekim niesmakiem 09.12.09, 22:41
        Jeszcze dopowiem. Mam kolezankę, 34 lata. Wyzsze wyksztalcenie, studia
        podyplomowe. Od chyba 3 lat bez pracy. Wczoraj byla na kolenej rozmowie. Jak jej
        mogę dac zlecenie, zawsze przyjmuje i wywiazuje sie świetnie. Na szczęście ma
        męza, ktory zarabia. Ale mogłaby nie miec.
        Czasem opowiadała, jak bywała traktowana w urzędzie pracy. I wtedy sie dziwie,
        że jeszcze cokolwiek jej sie chce.
        • deodyma Re: Z wilekim niesmakiem 09.12.09, 22:49

          > Czasem opowiadała, jak bywała traktowana w urzędzie pracy. I wtedy
          sie dziwie,
          > że jeszcze cokolwiek jej sie chce.



          nie tak dawno moja przyjaciolka stracila prace, zarejstrowala sie w
          UP i byla wkurzona tym, jak tam sie ludzi traktuje.
          na szczescie szybko prace znalazla bez ich pomocy.

          kiedys jedna z moich kolezanekz pracy pozarla sie z babka w UP, bo
          tamta stwierdzila, ze skoro ona jest bezrobotna, to ma czas i
          nigdzie spieszyc sie nie musi.
          ta sie wsciekla i powiedziala, ze gdyby nie tacy, jak ona, to ona
          sama nie mialaby robotybig_grin

          znam tez taka, co szukala pracy przez 2 lata i znalezc nic nie mogla.
          w koncu poszla do sklepu, ale popracowala rok i umowy jej nie
          przedluzyli, bo nie byla wydajnym pracownikiem, byla zbyt powolnasmile
          dziewczyna ma wyzsze wyksztalcenie.
          dzis pracuje w banku i to dzieki temu, ze maz ma tam znajomosci.
          gdyby nie to, dalej siedzialaby w domu i szukala pracy.
          • kropkacom Re: Z wilekim niesmakiem 09.12.09, 22:54
            > dzis pracuje w banku i to dzieki temu, ze maz ma tam znajomosci.
            > gdyby nie to, dalej siedzialaby w domu i szukala pracy.

            Gdyby w Polsce było 3-4 procentowe bezrobocie zgodziłabym się że nie pracują
            tylko lenie ale jest zdaje się dwucyfrowe a świadczenia dla bezrobotnych to
            śmiech na sali. Więc jak to jest z tą praca w Polsce?
            • deodyma Re: Z wilekim niesmakiem 09.12.09, 23:32
              sporo osob pewnie pracuje na czarno.
              • kropkacom Re: Z wilekim niesmakiem 09.12.09, 23:40
                No dobrze, na czarno. Mi się jednak wydaje że bezrobocie jest pewnie jeszcze
                większe niż w statystykach. Tak więc albo z tą pracą nie jest tak różowo że
                wystarczy tylko chcieć albo w kraju gdzie socjal marny mamy 11 procent leniuchów.
                • deodyma Re: Z wilekim niesmakiem 09.12.09, 23:45
                  ze jst wieksze, niz podaja statystyki, to pewne.
                • e_r_i_n Re: Z wilekim niesmakiem 09.12.09, 23:58
                  A ja myślę, że jest mniejsze, a ludzie rejestrują się m.in. w celu posiadania
                  ubezpieczenia. I jednocześnie pracują za granicą/na czarno.
                  • nangaparbat3 Re: Z wilekim niesmakiem 10.12.09, 00:20
                    Myslę, że jest tez wiele gospodyń domowych nie mających zamiaru pracowac, ale
                    rejestrujących sie.
                    • kropkacom Re: Z wilekim niesmakiem 10.12.09, 07:13
                      > Myslę, że jest tez wiele gospodyń domowych nie mających zamiaru pracowac, ale
                      > rejestrujących sie.

                      Jeżeli tylko pracuje mąż to jego zakład pracy opłaca ubezpieczenie a nie UP.
                      Ubezpieczenie można mieć też chyba z pomocy społecznej. Także tych gospodyń nie
                      za wiele.
                      • ciociacesia wskaźnik bezrobocia 10.12.09, 11:57
                        to nie jest po prostu liczba zarejestrowanych w urzedzie pracy.
                        to cudeńko oblicza sie na podstawie ankiety z 'podchwytliwymi' pytaniami typu
                        'czy w ciagu ostatniego miesiaca szukał pan/pani pracy' ' czy wykonywal pan/pani
                        prace za pieniadze'. widomo ze ankieta dotyka tylko próbki i jak sie to potem
                        rozszerza na całe społeczenstwo to troche ginie w statystykach, ale to i tak
                        duzo lepsze niz branie z łapanki UP, bo bezrobotny to ktos kto jest gotów prace
                        podjac i jej szuka a nie kazden jeden co umowy o prace nie ma.
                • ardzuna Re: Z wilekim niesmakiem 10.12.09, 00:38
                  kropkacom napisała:

                  > No dobrze, na czarno. Mi się jednak wydaje że bezrobocie jest
                  pewnie jeszcze
                  > większe niż w statystykach.

                  Zależy w których. Według metodologii polskiej jest większe. Według
                  Eurostatu mniejsze, bo Eurostat rejestruje tylko osoby faktycznie
                  gotowe do podjęcia pracy, a nie rejestrujące się w urzędach.

                  Poza tym jest spora grupa osób nieaktywnych zawodowo, które nie
                  pracują i nie zamierzają szukać pracy. Według definicji to nie są
                  bezrobotni, bo bezrobotni co do zasady chcą pracowac i nie mogą
                  znaleźć pracy.
                  • kropkacom Re: Z wilekim niesmakiem 10.12.09, 07:34
                    Według danych Eurostatu jest teraz chyba z osiem procent. Są to faktycznie tak
                    zwani aktywnie poszukujący pracy. To nie jest mało i oznacza że oni naprawdę tej
                    pracy znaleźć nie mogą. Co burzy w moich oczach również stwierdzenie że
                    wystarczy chcieć aby pracować.
                    • ardzuna Re: Z wilekim niesmakiem 10.12.09, 08:14
                      Pamiętaj, że 3 procent to tak zwane bezrobocie frykcyjne a poza tym -
                      że u nas tylko nieco ponad połowa ludności jest aktywna zawodowo,
                      więc proporcjonalnie do ludności w wieku aktywności zawodowej te
                      pozostałe 5% to mniej niż gdyby rzecz się działa w krajach mających
                      stopę aktywności zawodowej 75%.
                      • kropkacom Re: Z wilekim niesmakiem 10.12.09, 09:09
                        Te osiem procent to są właśnie ci aktywni. Reszta czyli trzy procent to można
                        uznać niechcący pracować. Razem jak nic wychodzi jedenaście.
                        • ardzuna Re: Z wilekim niesmakiem 10.12.09, 21:57
                          Nic z tych rzeczy. 8 procent to bezrobocie całkowite, z frykcyjnym
                          włącznie.
                          pl.wikipedia.org/wiki/Bezrobocie_frykcyjne
        • triss_merigold6 Re: Z wilekim niesmakiem 10.12.09, 09:23
          3 lata i nie wpadła na pomysł twórczego przerobienia cv tak, żeby
          starać się o pracę poniżej kwalifikacji ale za to dającą jakieś
          pieniądze? Sporo ludzi tak robi - bierze byle co aby starczyło na
          rachunki i w międzyczasie szuka sensownej pracy. Musi być naprawdę
          frajerką skoro szuka przez urząd pracy.
    • 18_lipcowa1 Ten watek powinien juz byc na glownej!! 10.12.09, 09:03
      • attiya Re: Ten watek powinien juz byc na glownej!! 10.12.09, 10:08
        no żartujesz?
        wtedy gazeta w nogę sama sobie strzeliłaby, bo okazałoby się że biją pianę
        zamiast odwalać kawałek porządnej roboty
        pusty śmiech na sali jak się patrzy na w ten sposób przeprowadzane akcje
        • kropkacom Re: Ten watek powinien juz byc na glownej!! 10.12.09, 10:13
          Po co ma być na głównej? Żeby jeszcze trzysta identycznych postów powstało?
          • kropkacom Re: Ten watek powinien juz byc na glownej!! 10.12.09, 10:15
            Zaznaczam, nic nie wnoszących postów. Nie ma obowiązku pomocy tym ludziom, prawda?
            • attiya Re: Ten watek powinien juz byc na glownej!! 10.12.09, 10:19
              może powinno być na głównej nie dla następnych 300-stu postów ale żeby tego
              typu akcje urządzać z głową a nie na hura, po to tylko, żeby później w tv
              pokazali jakie to wspaniałe akcje gazeta urządza
              • kropkacom Re: Ten watek powinien juz byc na glownej!! 10.12.09, 10:28
                > może powinno być na głównej nie dla następnych 300-stu postów ale żeby tego
                > typu akcje urządzać z głową a nie na hura,

                Kochana, jak wyląduje na głównej to będzie kolejnych 300 postów bicia piany.
                Skoro organizatorzy tej akcji uważają że tym ludziom można pomóc to zdania nie
                zmienią.
                • attiya Re: Ten watek powinien juz byc na glownej!! 10.12.09, 10:31
                  pewnie niestety tak....
                  a szkoda
              • nangaparbat3 Re: Ten watek powinien juz byc na glownej!! 10.12.09, 20:59
                A z tym sie zgadzam.
                Uważam zreszta, ze jakakolwiek pomoc musi przebiegac indywidualnie (nawet jesli
                anonimowo), wszelkie akcje masowe są kompletnie do bani, a jesli prawdą jest, ze
                wolontaruiusze rywalizuja z sobą (moze jeszcze o nagrody) to juz kompletna porażka.
                • 4malina.s Re: Ten watek powinien juz byc na glownej!! 13.12.09, 08:15
                  Nie mamy żadnych nagród i nie rywalizujemy ze sobą, w akcji chodzi o pomoc a nie o to by miec coś w zamian, my robimy to za darmo i często dokładamy do tego bo nie dostajemy na nic a przeba podjechać do rodzin, później zawieść paczki. Darczynca sam wybiera rodzinę i to co jest jej potrzebne wejdx na dolny śląsk zobacz jakie są rodziny i potrzeby nie pragną dużo trochę żywności, środków czystości, jakieś ciuchy czy zabawni dla dzieci a czasem tylko dzieci proszą o słodycze bo w dobie kryzysu te dzieci zapominają co to są słodycze bo rodziców na chleb nie stać a co dopiero na jakieś słodycze, pójdź kiedyś do ubogiej rodziny i jak Ci dziecko powie że chce dostać jakieś słodycze ze łzami w oczach odmów takiej rodzinie pomocy. Widać mało w życiu przeżyliście i mało widzieliście ja jestem w paczce jakiś czas moje rodziny zawsze są potrzebujące a same nie dały by sobie rady z wielu przyczyn od nich nie zależnych, a dzięki paczce mają namiastę szczęścia choć parę dni w roku czy zabierzecie im to
                  • nangaparbat3 Re: Ten watek powinien juz byc na glownej!! 13.12.09, 09:57
                    Ktoś napisał, że wolontariusze rywalizują, i to mi sie bardzo nie spodobało.
                    Cieszę się, że to nieprawda.
                    Biedne rodziny znam smile
            • rubi-an Re: Ten watek powinien juz byc na glownej!! 10.12.09, 10:20
              kropkacom napisała:

              > Zaznaczam, nic nie wnoszących postów. Nie ma obowiązku pomocy tym
              ludziom, praw
              > da?




              Oczywiście, że nie masmile
              Jednak ematki zachowują sie tak, jakby był jakiś przymus i wciaz
              biją pianę juz drugi dzień z rzędu.
              Normalne to nie jest.
              • owianka Re: Ten watek powinien juz byc na glownej!! 10.12.09, 10:28
                Bo poniekąd jest przymus! Każdy, komu się w życiu w miarę wiedzie, powinien
                pomagać innym póki może. Dlatego dziewczyny "biją pianę", a raczej biją na alarm
                - bo tę akcję organizują szacowni ludzie, i wspiera szacowna gazeta, więc
                powinny móc w ciemno pomagać, a tak nie jest! Takie "fałszywe alarm"y pomocowe
                są szalenie szkodliwe, tak jak sfingowane emailowe prośby o krew, czy ostatnio
                historia ochroniarza który wyłudzał od ludzi pieniądze na leczenie dziecka,
                którego w ogóle nie ma. Są szkodliwe, bo być może część potencjalnych darczyńców
                do pomagania zniechęcą na bardzo długo! Albo emerytka ledwo wiążąca koniec z
                końcem wspomoże 34-letniego pana Adama, bo nie doczyta! Rozumiesz?
                • kropkacom Re: Ten watek powinien juz byc na glownej!! 10.12.09, 10:34
                  Nie ma przymusu. Możesz się zamknąć w złotej klatce i nic ci nikt nie zrobi tongue_out
                  Ja pytam komu wy byście chciały pomagać? Zaznaczam, jeśli chcecie.
                  Najbezpieczniej dla was chyba kotom i psom. smile
                  • echtom Re: Ten watek powinien juz byc na glownej!! 10.12.09, 10:50
                    > Najbezpieczniej dla was chyba kotom i psom. smile

                    Masz sporo racji smile Zwierzęta zawsze mają problemy z winy człowieka,
                    nie własnej.
              • kropkacom Re: Ten watek powinien juz byc na glownej!! 10.12.09, 10:31
                Tu jest to normalne. smile Nienormalne są głosy przeciw. wink Nie wytłumaczysz że nie
                muszą takim ludziom pomagać ...
                • rubi-an Re: Ten watek powinien juz byc na glownej!! 10.12.09, 10:33
                  Tak wiem.
                  Próżny trud.
                  Ale jak panie są przekonane o tym, że MUSZĄ POMAGAĆ NIEROBOM, niech
                  myślą tak dalej.
                  Nie wyprowadzajmy ich z błędusmile
                  • gryzelda71 Re: Ten watek powinien juz byc na glownej!! 10.12.09, 10:35
                    Kilkanaście głosów tłumaczący O CO CHODZI,a ty nadal swoje.
                    • rubi-an Re: Ten watek powinien juz byc na glownej!! 10.12.09, 10:42
                      Kilkanaście?
                      Przecież wątek ma ponad 300 postów, wiec tych głosów tlumaczących
                      jest chyba dużo więcej?
                      Nie podążam ślepo za tłumem.
                      Za Wami też nie będę.
                      Wybacz więc...
                      • gryzelda71 Re: Ten watek powinien juz byc na glownej!! 10.12.09, 10:43
                        Kilkanaście konkretnie tłumaczy w czym widzi problem.Dla ciebie go nie ma.
                        • kropkacom Re: Ten watek powinien juz byc na glownej!! 10.12.09, 10:52
                          To może ja powiem. Oberwało się całej akcji. Mam wrażenie że cały sens pomocy
                          takiej jaką chcieli organizatorzy został podważony. Nie twierdze że tam nie
                          naciągaczy. Są, jesteśmy przecież społeczeństwem kanciarzy i złodziei tongue_out A
                          przyczepić taka plakietkę można każdemu. Bo czy jak ma marskość wątroby to
                          chlał? Wesołych Świat.
                          • kawka74 Re: Ten watek powinien juz byc na glownej!! 10.12.09, 10:57
                            Bo, Kropko, pomagać też trzeba z głową.
                            W zorganizowanej akcji nie ma prawa pojawić się tyle budzących wątpliwości próśb.
                            Niemniej rozumiem, że podtarcie sobie sumienia stawaniem w obronie tak
                            nieudanego przedsięwzięcia to też dobry sposób na poprawę własnego samopoczucia.
                            • kropkacom Re: Ten watek powinien juz byc na glownej!! 10.12.09, 11:02
                              > Niemniej rozumiem, że podtarcie sobie sumienia stawaniem w obronie tak
                              > nieudanego przedsięwzięcia to też dobry sposób na poprawę własnego samopoczucia

                              Nie poprawiło się tak dla ścisłości. Nadal mam niesmak.
                              • kawka74 Re: Ten watek powinien juz byc na glownej!! 10.12.09, 11:03
                                Oczywiście.
                          • gryzelda71 Re: Ten watek powinien juz byc na glownej!! 10.12.09, 10:58
                            Nie akcji się dostało,tylko tym co kwalifikują potrzebujących.
                            • rubi-an Re: Ten watek powinien juz byc na glownej!! 10.12.09, 11:01
                              Gryzelda, do organizatorów juz w tej sprawie napisałaś?
                              Jeśli tak, to dostałaś odpowiedz?

                              • gryzelda71 Re: Ten watek powinien juz byc na glownej!! 10.12.09, 11:10
                                Nie dostałam.
                          • rubi-an Re: Ten watek powinien juz byc na glownej!! 10.12.09, 10:59
                            Podaję zatem linka, gdzie panie będą mogły poczytać sobie o
                            marskości wątrobysmile


                            pl.wikipedia.org/wiki/Marsko%C5%9B%C4%87_w%C4%85troby

                            • gazeta_mi_placi Re: Ten watek powinien juz byc na glownej!! 10.12.09, 15:49
                              Jak dotarłam do małżeństwa (30 i 31 lat) z ośmiorgiem dziećmi to już całkiem odpadłam...
                              A tu kolejny "kwiatek" z mojego miasta:

                              "Pani Izabela lat 46 wraz z dwoma córkami Katarzyną (lat 28) oraz Anetą(lat 24) i wnukami Natalią(13 lat) i Dawidem(1 rok) mieszkają w maleńkim mieszkanku w bloku.
                              Rodzina utrzymuje się z dorywczej pracy Pani Katarzyny.
                              Rodzina w tak trudnej sytuacji znajduje się od wielu lat.
                              Pani Aneta spodziewa się dziecka w styczniu 2010 roku."

                              Ręce opadają...
                              Podkreślenia moje.
                              • aurita Re: Ten watek powinien juz byc na glownej!! 10.12.09, 18:41
                                to jednak troche przerazajace: 11 osobowa rodzina, w tym 7 doroslych. Nikt nie
                                pracuje.


    • nessie-jp Re: Hodowla nierobów 10.12.09, 20:56
      Zawsze zastanawiało mnie w takich akcjach, że wszystkie organizacje, parafie,
      pedagodzy i w ogóle liczni darczyńcy mało nóg nie połamią, żeby wspomagać
      rodziców samotnie (lub niesamotnie) opiekujących się niepracującymi dziećmi.

      A ile w Polsce uwagi poświęca się pracującym młodym ludziom, którzy za bardzo
      skromną pensję opiekują się nie tylko sobą, ale i swoimi niepełnosprawnymi
      rodzicami, a niekiedy i dziadkami? Guzik się poświęca uwagi.

      Znam chłopaka, który od 15 r.ż. zajmował się ciężko chorą na serce babką i chorą
      psychicznie matką. Zapomogi, paczki, prezenty, pomoc? A po co! Przecież on miał
      rentę rodzinną, babcia rentę inwalidzką, a matka była psychiczna... Pies z
      kulawą nogą się tą rodziną nie zainteresował, włączając w to proboszcza
      kościoła, do którego babka biegała co wieczór... sad

      Sytuacja bardzo młodych ludzi, którzy żyją za skromną pensję, nowych dzieciaków
      na potęgę nie robią, tylko opiekują się ubogimi, chorymi rodzicami jest często
      bardzo ciężka.

      Ale wystarczy napłodzić 4-5 sztuk przychówku, położyć się i przestać pracować,
      aby nagle stanąć w centrum uwagi organizacji społecznych!
      • x.armide Re: Hodowla nierobów 11.12.09, 19:23
        o to to. ale wiesz kogo obchodza chorzy ludzie widadomo ze oni dochodu nie wytworza a takie nadzieje ma sie do mlodego pokolenia. szkoda tylko ze te dzieci powielaja schemat zycia swoich rodzicow i mieszkajac na kupie z rodzicami rodzenstwem strzelaja sobie jeszcze conajmniej dwojke dzieciaczkow i czekaja na manne z nieba... no bo jak to przecierz mi sie nalezy zasilek, mieszkanie PRZECIERZ MAM DZIECI
    • grubbo Re: Hodowla nierobów 12.12.09, 13:29
      jestem w tym roku po raz pierwszy wolontariuszką i też miałam początkowo mieszane uczucia związane z paczką. odwiedziłam kilka rodzin i nie wszystkie zostały przeze mnie zakwalifikowane do akcji. zgadzam się z tym, że znalazło się w bazie kilka rodzin, których tam być nie powinno, ale to błąd popełniony przez zaledwie kilka osób, podczas gdy pomoc dociera do tysięcy rodzin.

      właśnie zaniosłam paczkę samotnej pracującej matce mieszkającej z trójką dzieci i babcią w jednym 18-metrowym pokoju, w mieszkaniu bez lodówki i bez kuchenki. wierzcie mi: jeszcze nigdy w życiu nie widziałam, żeby 10-letni chłopiec tak się cieszył z samochodu, ciastek, czy garnituru komunijnego. wiadomo, że ta paczka nie rozwiąże problemu ich biedy, że może matka w życiu popełniła kilka błędów, ale wierzcie mi: to naprawdę jest dla wielu rodzin jedyna szansa na normalne święta z piernikami na stole.

      dodam, że nie jestem osobą należącą do duszpasterstwa, czy innej kościelnej organizacji, albo płaczącą nad każdym żebrakiem pod kościołem, tylko zwykłą studentką. uważam, że nie powinniście się tak szybko zniechęcać do akcj, bo w ten sposób wiele rodzin naprawdę potrzebujących pomocy zostanie pominiętych
      • wake Re: Hodowla nierobów 12.12.09, 17:12
        Grubbo, zgadzam sie z tym co napisalas. Nie ma sie co spierac-
        34letni synus na utrzymaniu schorowanej matk emerytki, czy rodzina
        wielodzietna, gdzie "dzieci" sa w wieku 22-27 lat to kurioza.
        Ale nie oszukujmy sie, przy akcji zakrojonej na tak szeroka skale
        zawsze znajda sie ludzie nieuczcici, naciagacze. A w tej akcji jest
        mozliwosc wyboru rodziny, ktorej chcemy pomoc.
        Wazne tak naprawde jest to, bysmy nigdy nie wyzbyli sie odruchu
        pomocy drugiemu czlowiekowi w potrzebie.
    • 4malina.s Re: Hodowla nierobów 13.12.09, 08:04
      Może wolontariusze nie zawsze dobrze działaja ale wystarczyło to zgłosić do centrum, bo szlachetna paczka pomaga naprawdę wielu rodzinom. Na dolny śląsku nie było takich problemów wejdzcie zobaczcie jakie są rodziny jakie maja potrzeby i problemy co do tej rodziny przyznaje, że wolontariusz nie chciał ablo nie umiał ocenić czy paczka dla tej rodziny jest potrzebna ale nie można skreślać całej akcji.
      • ding_yun Kolejna ciekawostka.... 13.12.09, 16:58
        Nie wiem, czy ktoś już o tym wspominał, bo wątek przeczytałam
        pobieżnie, ale zastanawia mnie, dlaczego ludzie lat 18/19 pochodzący z
        biedniejszych rodzin proszą o odtwarzacz MP4 albo kurtkę na snowboard,
        a nie np o opłacenie im jakiegoś kursu zawodowego czy językowego, który
        umożliwiłby im znalezienie porządnej pracy.
        • nangaparbat3 Re: Kolejna ciekawostka.... 13.12.09, 17:08
          Bo biedni ludzie, podobnie jak bogaci, lubia to co ładne i przyjemne, chcieliby
          miec coś "szpanerskiego", chcieliby sie czasem zabawic.
          Mają marzenia. Nie masz obowiazku ich spełniac. Ale niefajne jest ocenianie ich
          marzeń. (Podobnie jak marzeń każdego innego, krezusa też).
          • gazeta_mi_placi Re: Kolejna ciekawostka.... 13.12.09, 17:50
            Ktoś skomentował rzeczy które były na liście pewnej rodziny,którą wybraliśmy (co prawda tam były akurat dzieci w wieku szkolnym) typu droga gra komputerowa i klocki lego: "że: jak to,bieda a dziecko życzy sobie gry za 100zł").
            Zapytałam tej osoby co ona życzyła sobie na mikołajki czy gwiazdkę jak była dzieckiem i czy to był może wór kaszy,zapas ryżu i oleju czy może bardziej coś w stylu lalki Barbie.
            Prezent to prezent.Dzieci z biednych rodzin odnośnie marzeń czy prezentów raczej nie różnią się za bardzo (pod tym względem) od dzieci z rodzin bogatych.
            Moja rodzina nie była bogata,ale ja na gwiazdkę chciałam np.domek dla lalki Barbie i klocki Lego a nie np.zapas oleju,żeby mama miała na czym usmażyć kotlety czy coś w tym stylu.
            • nangaparbat3 Re: Kolejna ciekawostka.... 13.12.09, 17:53
              Ale wiesz - trzeba pokazac biednemu, gdzie jego miejsce.
            • ding_yun Re: Kolejna ciekawostka.... 13.12.09, 17:56
              Po pierwsze, rozróżnijmy pragnienia dzieci i ludzi dorosłych (za takich
              uważam 19-latków). Dziecko będzie pragnęło lalki Barbie, teraz i
              natychmiast i to zupełnie normalne. Natomiast starszy nastolatek już
              potrafi sobie pewne rzeczy przekalkulować. Nangaparbat, ja nie oceniam
              marzeń. Doskonale rozumiem, że ktoś chce posiadać fajne i ładne rzeczy.
              Tylko ja myślę praktycznie - zdobędzie kwalifikace->dostanie
              (lepszą/jakąś) pracę->będzie mieć pieniądze, żeby sobie kupić to, na co
              ma ochotę.
              • gazeta_mi_placi Re: Kolejna ciekawostka.... 13.12.09, 18:03
                Ja tam myślę,że w gruncie rzeczy marzenia dorosłych i dzieci niewiele się od siebie różnią smile
                Tylko dorosły kalkuluje,że bardziej przydałoby mu się "to i to",ale marzenia też ma -niekoniecznie super praktyczne.
            • gazeta_mi_placi Re: Kolejna ciekawostka.... 13.12.09, 18:00
              Poza tym na liście tej rodziny były także rzeczy typu: olej,cukier,mąka,makarony,dżemy,mleka itp.
              Trudno jednak żeby 8-10 letnie dzieciaki marzyły o makaronie kolanka big_grin

              Nawiasem mówiąc na stronie paczki pisze,żeby nie dawać "produktów,które mogą się wylać,stłuc itp." a wiele rodzin miało je na swojej liście uncertain
        • gazeta_mi_placi Re: Kolejna ciekawostka.... 13.12.09, 17:56
          ding_yun napisała:

          > Nie wiem, czy ktoś już o tym wspominał, bo wątek przeczytałam
          > pobieżnie, ale zastanawia mnie, dlaczego ludzie lat 18/19 pochodzący z
          > biedniejszych rodzin proszą o odtwarzacz MP4 albo kurtkę na snowboard,
          > a nie np o opłacenie im jakiegoś kursu zawodowego czy językowego, który
          > umożliwiłby im znalezienie porządnej pracy.

          Osoby w wieku 18-19 lat często są jeszcze w ostatniej klasie szkoły średniej,więc nie zawsze mogą pozwolić sobie na stałą pracę.
          Wiele kursów zawodowych (zwłaszcza dla osób młodych) jest za darmo,finansowana przez różne organizacje.
          Poza tym skąd wiesz czy ten 18-latek (jeśli nadal się uczy) nie pracuje dorywczo? Ja pracowałam dorywczo (w młodszym wieku)-siostra za te pieniądze kazała mi sobie kupić .... buty na zimę,a ja marzyłam,żeby kupić sobie z tych pieniędzy coś dla przyjemności (niekoniecznie bardzo praktycznego).
          Może ten 18-latek za zarobione pieniądze (w tym wieku raczej nikt nie zarabia kokosów) opłaca sobie właśnie takie do bólu praktyczne rzeczy.
          A marzenia o kurtce-no cóż...
          To właśnie marzenia.Nic w nich złego.
          Nie ma obowiązku pomocy.
          • ding_yun Re: Kolejna ciekawostka.... 13.12.09, 18:22
            Ja nie oceniam marzeń, sama marzę o mnóstwie niepraktycznych rzeczy,
            jak każdy. To, co zaproponowałam, to prostu dłuższa, ale
            skuteczniejsza droga realizacji tych marzeń. O zawodowych kursach
            darmowych niewiele wiem i trudno powiedzieć, jak to w praktyce
            wygląda. Mam pewne podejrzenia, że nie najlepiej, jak wszystko, co
            darmowe. Generalnie cóż - rzeczywiście jak ktoś woli teraz dostać
            iPoda zamiast zainwestować w przyszłość to nie mnie to oceniać. Ja
            podchodzę do tego po prostu inaczej i wydaje mi się, że rozsądniej.
            Rozsądniej jest dać komuś wędkę niż rybę, po prostu. Sama odkładam
            realizację wielu swoich marzeń na później. Na pewno nie zamierzałam
            nikomu pokazywać gdzie jego miejsce, ani nikogo gnoić.
            • gazeta_mi_placi Re: Kolejna ciekawostka.... 13.12.09, 19:37
              Jedna z tutejszych matek skrytykowała lampę UV,która była na czyjejś liście
              potrzeb (do robienia paznokci żelowych),czyli w sumie ową "wędkę"-raczej nikt
              nie kupuje takiej lampy tylko do własnego użytku.
              Widać dawać wędkę-źle.Rybę-też źle...
              A wydaje mi się,że najbardziej krytykują tę akcję osoby,które w ogóle nie brały
              w niej udziału.
              • ardzuna Re: Kolejna ciekawostka.... 13.12.09, 20:51
                gazeta_mi_placi napisała:

                > A wydaje mi się,że najbardziej krytykują tę akcję osoby,które w
                ogóle nie brały
                > w niej udziału.

                No i co z tego, że nie brały? Moze biorą udział w innych akcjach.
                Nie trzeba robić paczki, żeby móc krytykować sposób jej organizacji.

              • aniolek03 Re: Kolejna ciekawostka.... 13.12.09, 20:57
                o wiele bardziej rozumiem taka lampe UV-bo wlasnie
                mozna ja wykorzystac do pracy,rozumiem male dzieci-ale
                nie 20 latka ktory chce ciuch na snowboard czy ipoda.
                tzn ja rozumiem ze chcialby miec wypasiony gadzet ale
                naparwde nie jest malym dzieckiem i spokojnie moze na
                to zapracowac.wydawalo mi sie ze takie akcje sa po to
                zeby pomagac potrzebujacym a nie zamieniac sie w
                koncert zyczen ,pod plaszczykiem dobroczynnosci.
                wielu nastolatkow z dobrze sytuowanych rodzin pracuje
                na swoje zachcianki,a tu mlodzian po prostu"chce".
                zrozumialabym zeby byl niepelnosprawny,nie wiem,mial
                jakies ograniczenia fizyczne,umyslowe-ale jak jest
                zdrowy,mlody?
                i bez jaj-potem taki chlopaczek wyrobi w sobie nawyk
                kombinowania na wszystko,bo po co sie starac i
                pracowac jak zawsze moze ktos dac.
        • tezik Re: Kolejna ciekawostka.... 13.12.09, 21:37
          ding_yun napisała:

          > Nie wiem, czy ktoś już o tym wspominał, bo wątek przeczytałam
          > pobieżnie, ale zastanawia mnie, dlaczego ludzie lat 18/19 pochodzący z
          > biedniejszych rodzin proszą o odtwarzacz MP4 albo kurtkę na snowboard,

          odpowiedź jest prosta, choć to ich nie usprawiedliwia,: daje im to
          poczucie, że coś znaczą, że nie są na szarym końcu, na marginesie, czasem taki
          odtwarzacz mp4 może być dla nich wyznacznikiem ich statusu,
          z takimi ludźmi jako wolontariusze możemy próbować rozmawiać, pokazywać im inne
          drogi, mówić, że może by warto pomyśleć o czymś bardziej rozwojowym,
          jak przed chwilką napisałam zapraszam za rok do akcji smile będziecie mogli ją
          przez to poznać od środka smile
          • nangaparbat3 Re: Kolejna ciekawostka.... 14.12.09, 00:17
            > z takimi ludźmi jako wolontariusze możemy próbować rozmawiać, pokazywać im inne
            > drogi, mówić, że może by warto pomyśleć o czymś bardziej rozwojowym,

            Przy okazji paczek światecznych?
            Ja bym takie rozmowy odlozyla na inna okazję.
    • tezik Re: Hodowla nierobów - głos wolontariuszki 13.12.09, 21:30
      czytałam przed chwilką początkowe posty i muszę Wam powiedzieć, że po części
      zgadzam się z Wami: razi wychowywanie 24-letniego chłopaka tongue_out jeśli jest to
      prawda to jest to jakaś porażka uncertain ale może to też być skrót myślowy tzn. mają
      go na utrzymaniu, a chłopak studiuje? choć skoro studiuje to czemu nie zaocznie
      jeśli są biedni?
      każdy z nas może pewnie podać przykład patologi, zna alkoholika, któremu
      organizacje charytatywne pomagają, spotkał się z jakimś przegięciem, tak, takich
      rzeczy się nie zapomina, takie rzeczy "uczciwych obywateli" bolą,
      jestem w tym roku wolontariuszką w "szlachetnej paczce", dlatego ten
      temat nie jest mi obcy i dlatego też chciałam napisać coś od siebie:
      żeby zakwalifikować rodzinkę do akcji musimy jako wolontariusze być u niej na 2
      rozmowach, przechodzimy wcześniej szkolenia, które uczą nas, jak "rozpoznawać" i
      wykluczać osoby z postawą roszczeniową - jeśli jest to rażące, często się to
      wyczuwa i bez szkolenia, czasem jednak trzeba się dokładniej przyjrzeć... tak
      oczywiste sprawy jak niepracujący dorośli są dla wszystkich oczywiste - choć
      może nie wszyscy wolontariusze to pojęli?
      trochę mnie boli, że akcja, w którą włożyłam tyle serca jest przekreślona w paru
      zdaniach uncertain może ktoś faktycznie popełnił błąd? może faktycznie niesłusznie
      zakwalifikował rodzinę? a może tylko źle ją opisał?
      myślę, że w naszej akcji wielu osobom pomogliśmy, wiem, że dużo ona dała:
      dzielimy się dobrem, dziś dostarczyłam 2 paczki i widziałam szczere łzy osób
      obdarowanych!! osób, których sytuację trochę poznałam, które na prawdę
      potrzebowały! wyszukiwaniem przegięć w akcji i wypisywaniem ich tutaj wydaje mi
      się, że przekreślacie ją wraz z jej dobrymi skutkami!!
      poza tym, przeprowadzając wcześniej wywiady rozmawiałam z osobami w potrzebie:
      np. oboje rodzice pracują, ale są po zawodówce i mało zarabiają, oczywiście,
      ktoś powie, mogi się uczyć, ale nie każdy jest einsteinem, nie każdy się do tego
      nadaje,
      zdarzają się wypadki, zdarzają się kobiety zostawione z 4 dzieci, przewlekle
      chorzy... i im chcemy pomagać!!
      pewnie zdarzą się też niesłusznie zakwalifikowane rodziny, ale proszę, nie
      przekreślajcie z tego powodu całej akcji!!
      poczytajcie sobie na prawdę te
      opisy!! nikt z wolontariuszy nie ma interesu w tym, żeby kogoś nabierać,
      najwyżej może nasza naiwność każe nam wierzyć, że ktoś, kto być może sam by
      sobie poradził, potrzebuje pomocy, wolontariusze to też ludzie, ale dajemy z
      siebie dużo i staramy się pomóc,

      zapraszam w przyszłym roku do akcji, będziecie mieli możliwość odwiedzić
      potrzebujących i zdecydować, czy włączyć ich do akcji, czy nie, a przy okazji
      być może przekonać się, że mamy w życiu szczęście i są bardziej potrzebujący od
      nas smile

      pozdrawiam
      Teresa
      PS. przepraszam za trochę nieskładnego posta, ale jest we mnie trochę emocji...
      • ding_yun Re: Hodowla nierobów - głos wolontariuszki 13.12.09, 23:46
        Ja podkreślę jeszcze raz -samo marzenie o iPodzie czy innym gadżecie
        jest dla mnie całkowicie zrozumiałe. Pisałam tylko, że są różne
        sposoby na realizację tego marzenia. Jak się jest niezamożnym i
        poprosi kogoś o iPoda to się będzie niezamożnym człowiekiem z iPodem.
        Jak się robi coś w kierunku poprawy statusu życia, to będzie mozna
        mieć nie tylko tego iPoda, ale i inne rzeczy. Tyle ode mnie w tej
        sprawie, jaśniej już nie mogę napisać, zresztą i tak się powtarzam.

        Zarzut, że najbardziej akcję krytyją ludzie, którzy nie biorą w niej
        udziału jest trochę dziwny - bo skoro ktoś uznaję akcję za
        bezsensowną to jasne, że nie bedzie się w niej udzielał. Natomiast
        nawiązując do słów wolontariuszki z porzedniego posta: ja też byłam
        wolontariuszką, pracowałam min w Bankach Żywności i wiem jedno -
        każda akcja charytatywna jest w jakiś sposób kontrowersyjna. Nasza
        akcja zbiórki żywności w hipermarketach prowadzona była pod hasłem
        "weź do koszyka to samo, co zawsze, ale opakowanie więcej". I sporo
        ludzi tak właśnie robiło - kupowało niekiedy bardzo drogie,
        ekskluzywne produkty spożywcze, które sami jadali na codzień i
        przekazywało je na zbiórkę. Sporo wolontariuszy uważało to za głupotę
        - bo zamiast jednego słoiczka dżemu za 12 złotych, można kupić całą
        zgrzewkę. Ale ja uważałam to za pozytywny odruch - ludzie dzielili
        tym, co uważali sami za dobre. Także sama skrytykowałam tą akcję, ale
        od strony beneficjentów, a nie organizatorów. Są akcje mniej lub
        bardziej udane, ale do każdej można się przyczepić, ot co.
      • powerextension Re: Hodowla nierobów - głos wolontariuszki 15.12.09, 17:56
        To wszystko wspaniałe, o czym napisałaś, mam natomiast pytanie:
        jak długo trwało szkolenie dla wolontariuszy? W NGO, w której byłam na studiach
        - czyli kilkanaście lat temu - trwało rok. I wtedy można było powiedzieć,
        że osoba jest przeszkolona i jako tako wyczulona społecznie.
        To co można było sobie poczytać na stronie SzP świadczy tylko i wyłącznie o
        fatalnej organizacji tej imprezy i kompletnym braku profesjonalizmu u
        organizatorów, patronów medialnych i sponsorów.
        Może warto wkładać serce w odpowiedniejsze miejsca? Wtedy będzie mniej boleć,
        gdy się okaże , że cała robota psu na budę.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka