delfina6
28.01.04, 23:14
dziewczyny zuopełnie nie wiem co mam robic, musze podjac bardzo ważna dla
mnie decyzje, która bedzie rzutowala na dalsze moje zycie.
po któtce moja sytuacja: poznałam swojego obecnego męża, gdy był żonaty.
wiadomo, wielka miłość, zero dylematów natury moralnej. potem przyszło na
świat nasze dziecko. (podczas ciazy duzo kłociliśmy się, w wyniku czego
zamieszkałam sama). odkad jestem matka, bardzo żałuję tego, co zrobiłam
tamtej kobiecie. byc może w dużej mierze to poczcie winy zostało wywołane
przez presje najbliższego otoczenia.
z jednej strony dąże do tego, by mąż wrócił do tamtej kobiety (mają dziecko),
a z drugiej strony, kocham go. gdy rozmawiałam z nim na ten temat, on wogóle
takiej opcji nie przyjmuje do wiadomosci. czuję że nie kocha tamtej kobiety,
lecz ona nadal chce by on do niej wrócił, jest wstanie wybaczyc mu wszystko.
i teraz moje pytanie czy powinnam się wycofac, i spełnić jej marzenie, by
znów zamieszkali razem?
zależy mi na waszych opiniach na ten temat, bo tak naprawde nie mam z kim o
tym wszytskim porozmaiwac.