27.12.09, 16:04
Byłam wczoraj w Imaxie. Film się skończył a część ludzi nadal siedziała
wgnieciona w fotel. To co zobaczyłam na ekranie nie pozwala słowami wyrazić
zachwytu nad światem Pandory. To majstersztyk, dzieło oczarowujące widza
obrazami i wciągające go w wir przygody.
To pozycje must see i koniecznie w kinie 3D.
Obserwuj wątek
    • mambolada Re: AVATAR 27.12.09, 16:09
      Też się wybieram, choć to zdecydowanie nie mój klimat...
    • elza78 Re: AVATAR 27.12.09, 16:24
      pierwszy raz sie z toba zgodze, film wgniata w fotel od pierwszej do ostatniej
      minuty.
      wlasnie wrocilam z seansu
      • damakama Re: AVATAR 27.12.09, 17:31
        byłam wczoraj w Imaxie - film super! koniecznie do zobaczenia w 3D!
    • sofi84 Re: AVATAR 27.12.09, 17:39
      byłam w imax przepiękny film, zachwycający smile
    • adsa_21 Re: AVATAR 27.12.09, 17:45
      ide jutro po pracy ale nie na 3D tylko na normalny seans. Nie jestem
      w stanie wysiedziec tylu godzin w tych pinglach ma oczach.
      • elza78 Re: AVATAR 27.12.09, 18:03
        to sie mija z celem bo istota tego filmu jest wlasnie 3d...
    • aluc Re: AVATAR 27.12.09, 18:11
      technicznie wypasiony, to fakt, fabularnie bzdurny jak 99,9 proc.
      produkcji z tamtej strony oceanu

      nikt wgnieciony w fotel nie siedział, mnie tez wgniataja raczej
      zupełnie inne filmy

      ale ładne cacko, przyznaje
      • elza78 Re: AVATAR 27.12.09, 18:33
        aluc napisała:

        > technicznie wypasiony, to fakt, fabularnie bzdurny jak 99,9 proc.
        > produkcji z tamtej strony oceanu
        >

        nie mow aluc ze idac na avatara - film stworzony zasadniczo po to aby pokazac
        mozliwosci gtechniki 3d spodziewalas sie psychologicznej miazgi na miare
        labiryntu fauna smile warto przeczytac przed seansem na co sie idzie i po co, bo
        mnie w fotel wgniotla wlasnie trojwymiarowosc i wykorzystanie tego efektu w
        filmie nie fabula tongue_out
        • aluc Re: AVATAR 27.12.09, 19:01
          ależ przeczytałam i dobrze wiedziałam smile ino dla mnie film jest
          całością, nie potrafię zachwycić się ani wypasioną technicznie
          bzdurą ani nędznym formalnie supergłębokim przekazem, oczekuję
          przyzwoitego poziomu i jednego i drugiego

          poszłam zatem, zobaczyłam, napisałam, że śliczny jest wink ale nie
          czuję się wgnieciona w fotel

          inna sprawa, że recenzenci, nie tylko polscy, uparcie starają się
          dokopać jakiejś głębi w tej bzdurze, jakby się wstydzili, że im się
          podoba wink zatem jeszcze raz powtórze - mi też się podoba, nie
          wstydzę się tego wink natomiast nie zachwyca i nie wgniata
          • elza78 Re: AVATAR 27.12.09, 19:12
            jesli chodzi o fabule to jest prosta i takich filmow jest wiele, to prawda,
            jednak realizacja jest niesamowita i z tego wzgledu jest to film ktory warto
            obejrzec smile
            poza tym mysle ze jest to jakis przelom, tak jak swego czasu "final fantasy the
            spirits within" pierwszy film bez aktorow zrealizowany w technice komputerowej w
            ktorym wystepowaly wygenerowane przez komputer ludzkie postacie.
            podobnie tutaj jest to krok do przodu w kierunku propagacji techniki 3d w kinach
            w telewizji i tak dalej, wiec jako cos przelomowego film ten jest war obejrzenia.
            moje spostrzezenia - jaka trzeba miec nieziemska wyobraznie aby wykreowac caly
            ten swiat jaki w tym filmie pokazano, szacun na maksa dla tego kto to wymyslil big_grin
            pozatym film nie jest wolny od odniesien politycznych i ekologicznych, czy na
            sile mysle ze nie mozna sie czegos ta w tej fabule doszukac glebszego smile
            • aluc Re: AVATAR 27.12.09, 19:19
              heh, znajdź mi teraz film wolny od "głębszej" myśli politycznej albo
              społecznej, nawet wśród tych dla dzieci wink

              ale interpretacji jest multum - od Iraku przez Afganistan po
              eksploatację złóż w Afryce oraz wycięcie rdzennych Amerykanów, nie
              ma jedynie krytyki żywności modyfikowanej genetycznie wink jedno jest
              pewne - według Camerona Stany mają zasadniczo przerąbane smile
              • elza78 Re: AVATAR 27.12.09, 19:39
                smileno tak ale to film na ktory nie idzie sie dla glebokich tresci i jakiegos
                ponadczasowegpo przekazu wink
    • agamama123 Re: AVATAR 27.12.09, 20:09
      Byłam dziś i choć w fotel mnie nie wbiło to jednak bardzo miło się go oglądało.
      Efekciarski straszniesmile A fabuła - hmmm... taka Pocahontas dla dorosłych.
      Ale obejrzałabym jeszcze raz dla samych efektówsmile
      • czar_bajry Re: AVATAR 27.12.09, 23:51
        Dziecko moje było i też zachwycone wróciło.
        Muszę i ja się wybraćsmile
    • kiecha3 Re: AVATAR 28.12.09, 07:56
      i ja byłam wczoraj....
      uwielbiam takie bajki... a i przekaz był... prosty, czytelny... oczywisty...
      piękny ten film.. jego efekty oraz wyobraźnia twórców mnie osobiście zachwyciły... po zapaleniu świateł waśnie zostałam na miejscu.. może nie wgnieciona w fotel.. co zaskoczona.. rozmarzona.. ciężko było wrócić do realnego świata ot tak...
      • krejzimama Re: AVATAR 28.12.09, 09:46
        Właśnie, bo czy to nie taki powrót do źródeł kina.
        Kina które ma zabrać nas w świat baśni. Dać kilka chwil oderwania od
        rzeczywistości.
        Dlatego nie lubię czegoś co ogólnie można nazwać kinem moralnego niepokoju. Mam
        dość własnych problemów by jeszcze zajmować się dylematami i problemami
        filmowych postaci. Chcę od kina kilku godzin rozrywki takiej która pozwoli mi
        się oderwać od dnia codziennego.

        Ważnymi i ważkimi sprawami niech zajmują się ksiązki. Słowo pisane lepiej nadaje
        się do podejmowania trudnych tematów.
        • aluc Re: AVATAR 28.12.09, 10:34
          tak, to ciekawe, co piszesz, zwłaszcza, że u źródeł kina leży
          funkcja dokumentacyjna, a nie rozrywkowa

          Avatar zaś próbuje podjąć temat ważny społecznie/politycznie, ino
          czyni to nieudolnie

          no ale śliczny jest, śliczny wink
          • krejzimama Re: AVATAR 28.12.09, 10:43
            Czyż i słowo pisane nie miało pierwotnie funkcji dokumentującej ?
            Tylko czy pierwsze filmy jak Wyjście robotników z fabryki czy Wjazd Pociągu to
            jakieś dokumenty?
            Film z pociągiem miał zszokować widzów możliwościami nowej techniki.
            Każdy kto nieco interesuje się historią kina wie że to się udało kiedy ludzie w
            popłochu uciekali przed pociągiem.
            Co do ważnych tematów poruszanych w Avatarze to zostały one tam umieszczone po
            to by nie uznano go tylko i wyłącznie za kolorowy fajerwerk. Tylko czy takie
            łopatologiczne podanie treści ekologicznych czy antywojennych nie jest
            najbardziej skuteczne? Szczerze mówiąc ta propaganda zawarta w tym filmie
            spłynęła po mnie nie zostawiając śladu.
        • elza78 Re: AVATAR 29.12.09, 12:41
          wspominalas cos kiedys o zachwycie nad "Az poleje sie krew" - film nie nalezy do
          lekkich latwych i przyjemnych z tego co pamietam to raczej moralna masakra smile
          • krejzimama Re: AVATAR 29.12.09, 14:10
            Łatwy i przyjemny nie oznacza dla mnie komedii romantycznej z Zakościelnym czy
            kopaniny z Van Damem. Łatwy i przyjemny opowiada interesującą historie, która
            wciąga mnie w środek i czuje że nie chce by film się kończył.
            • elza78 Re: AVATAR 29.12.09, 14:19
              ale akurat az poleje sie krew byl ciezki ja tam nic lekkiego nie uswiadczylam,
              taka lajtowa wersja fauna... nie wiem czy obejrzalabym go w dolujacy jesienny
              wieczor aby sobie go "umilic"
              • krejzimama Re: AVATAR 29.12.09, 14:24
                Na pewno nie jest to film na rozluźnienie po cięzkim dniu czy tygodniu i
                podejściem "a to sobie teraz coś obejrze". Obejrzenie takie filmu musi być
                zaplanowane bo wiadomo że lekko nie będzie.
                Tak samo miałam z Broken Flowers. Odkładałam obejrzenie kilka miesięcy. W końcu
                jak obejrzałam i byłam zachwycona. Ale po prostu musiał być na to odpowiedni czas.
            • angazetka Re: AVATAR 29.12.09, 14:23
              > Łatwy i przyjemny opowiada interesującą historie

              Czyli interesujący, a nie łatwy i przyjemny wink
              • krejzimama Re: AVATAR 30.12.09, 09:39
                No wyciełaś część zdania, ale niech będzie: )
                Intersujący to całkiem dobre słowo by to opisać.
    • adsa_21 Re: AVATAR 28.12.09, 10:06
      eee..ja tam wole "tradycyjne" kinosmile
    • mariolka99 Re: AVATAR 28.12.09, 10:37
      Fajne efekty, fabuła w 100% przewidywalna smile
    • korusiar Re: AVATAR 28.12.09, 11:20
      Oglądaliśmy wczoraj z mężem (pierwszy raz w życiu widziałam film w
      3D, super wizja).
      Naprawdę rewelacyjny, polecam!
    • olamka1 Napiszcie, czy można iść z 9 latką??? 28.12.09, 14:58
      Czy raczej są tam przerażające sceny???
      • krejzimama Re: Napiszcie, czy można iść z 9 latką??? 28.12.09, 16:39
        Można. Są sceny smutne ale nie przerażające czy epatujące przemocą.
      • morekac Re: Napiszcie, czy można iść z 9 latką??? 28.12.09, 17:33
        10 -latce podobało się.
      • aluc Re: Napiszcie, czy można iść z 9 latką??? 28.12.09, 17:43
        można
        żałuję niezmiernie, ze nie wzięliśmy starszego (prawie ośmiolatka,
        ale zaprawionego filmowo), bo żadne z nas nie chce iść jeszcze raz
    • cielecinka Re: AVATAR 28.12.09, 17:18
      byłam dzisiaj. Polecam, w 3D efekty rewelacyjne. Fajna bajka.
    • nangaparbat3 Re: AVATAR 28.12.09, 20:51
      Mnie tam nie wgniotlo, mimo 3D. Nawet sie z lekka rozczarowalam, bardziej chyba
      przezywalam film o dobrej smoczce, Eragorn czy jakos podobnie mu było (i bez 3D).
      Za to wgniotla mnie Biala wstążka. I Dom zły.
      • funky_mamma Re: AVATAR 28.12.09, 22:04
        Teściowie z moim mężem byli na premierze, ja zostałam z młodym. Teściowa po
        powrocie mówiła mi, że musze zobaczyć. Mąż chciał iść drugi raz, więc byliśmy
        dzisiaj. Według mnie historia pięknie pokazana, może prosta i przewidywalna ale
        jednak cudownie pokazana, obraz niesamowity, wrażenia długo we mnie siedziały,
        na filmie popłakałam się 3 razy, ale to chyba wina hormonów, bo jestem w ciąży wink


        Zaskoczyła mnie tylko jedna rzecz:

        taki kładli nacisk na więź z przyrodą, innymi zwierzętami (nawiązywaną za pomocą
        ogonków) a jak Jake i Naytiria współżyli ze sobą to nie złączyli się ogonkami...
        zawiodłam się wink
        • loganmylove Re: AVATAR 28.12.09, 22:56
          Kurczę strasznie chcę iść ale z drugiej strony boję się, że nie wysiedzę-długi
          jest a ja w 39 tygsad Brzuch mi się strasznie już stawia tak długo w jednej
          pozycji i jeszcze głośno...sama nie wiemsad Z drugiej strony jak teraz nie pójdę
          to później będzie mi jeszcze trudniej. Pamiętam, że jak się wybrałam na Dwie
          Wieże tydzień przed terminem to mimo obłożenia kurtkami młoda tak mi dała do
          wiwatu, że wyszłam ze skurczami i myślałam że urodzę. Ale uciszyło się i
          chodziłam jeszcze tydzień to może i teraz zaryzykowac?
          • majenkir Re: AVATAR 29.12.09, 15:25
            loganmylove napisała:
            > Kurczę strasznie chcę iść ale z drugiej strony boję się, że nie
            wysiedzę-długi jest a ja w 39 tyg

            To poczekaj jeszcze tydzien i potraktuj to jako indukcje porodu wink.
    • angazetka Re: AVATAR 29.12.09, 12:43
      A mnie na ten film zupełnie nie ciągnie. Mam zaległość kinowe
      jeszcze z tego roku, w styczniu wchodzi do kin parę filmów, które
      chcę zobaczyć, więc myślę, że "Avatar" zejdzie na plan dalszy. Chyba
      że oscara za najlepszy film dostanie, wtedy pójdę wink
    • shellerka Re: AVATAR 29.12.09, 21:48
      mnie tam nic nie wgniotło. owszem film niczego sobie. fajna historyjka, choc tak
      przewidywalna, ze dokladnie wiedzialam co sie zaraz stanie i jakie bedzie
      zakonczenie.
      co do efektow ... no coz.. fajnie sie oglada film w 3d, ale ani razu nie mialam
      wrazenia nadzwyczajnej realnosci obrazu, ani razu sie nie uchylilam mimowolnie,
      ani nie mialam wrazenia ze cos jest obok mnie.

      co mnie niesamowicie zafascynowalo to dwie postaci - ta mega mega mega seksowna
      pani pilot helikoptera, co to na koncu ginie oraz ten mega mega mega niedobry i
      z takimi chamskimi oczami dowódzca. takich lubiębig_grin
      • dahoovka Re: AVATAR 29.12.09, 21:57
        jak Ci się Michelle podobała, to polecam film S.W.A.T. Jednostka Specjalna smile
        Bodajże 2003 rok smile
      • krejzimama Re: AVATAR 29.12.09, 23:03
        Ale ten film nie ma mieć tanich efektów 3D w stylu lecącej strzały w kierunku
        widza czy też pływającego obok wieloryba.
        Mega seksowna pani pilot grała dość poważna rolę w serialu Lost. Kto ogląda ten wie.
        A ten dowódca to przykład debila i oby natura jak na Pandorze takich eliminowała.
        Co do fabuły to nie był film w stylu Guya Ritchiego czy Tarantino by była
        pokręcona i zakręcona. Ma opowiedzieć wartko i spójnie ciekawą historię.
        • cherry.coke Re: AVATAR 29.12.09, 23:14
          No wlasnie, pytanie za 100 punktow - czy ten film ma szanse sie obronic na DVD,
          czy tez to tylko i wylacznie "ladne krajobrazy i nap*****lanka w powietrzu"?
          • krejzimama Re: AVATAR 29.12.09, 23:28
            Ma szanse choć WIELEEEEE straci.
            Na pewno lepiej będzie wyglądał na Blue Rayu. Poza tym po tym filmie firmy
            produkujące sprzęt rozpoczną kampanię sprżetu do ogladania 3D w domu. Już
            właściwie można choć to droga zabawa.
      • bloopsar Re: AVATAR 04.01.10, 13:40
        > ta mega mega mega seksowna
        > pani pilot helikoptera, co to na koncu ginie

        I teraz wszyscy ci, ktorzy jeszcze filmu nie widzieli i klikneli w watek zeby
        poczytac czy warto isc mowia zbiorowo 'Dziekujemy ci, Shellerko!' uncertain
    • edit38 filmy 3D 30.12.09, 06:42
      Nigdy w życiu nie byłam w kinie na filmie 3D więc nie mam pojęcia jak to
      wygląda. Zastanawia mnie jedno ponieważ wczoraj znajomy z pracy opowiadał że był
      z żoną właśnie na Avatarze i na nich te efekty trójwymiarowe podziałały bardzo
      negatywnie, Jemu się chciało wymiotować a żona straciła prawie przytomność.
      Powiedzcie mi czy te efekty rzeczywiście są tak silne że ludzie np z chorobą
      lokomocyjną mogą się czuć nie najlepiej?
      I jeszcze jedno kiedyś w TV leciał jakiś film w 3D i próbowałam oglądać go przez
      te specjalne okulary ale ja nic nie widziałam. Czy to ze mną coś jest nie tak
      czy po prostu w TV efekt ten nie jest widoczny (to po co w takim razie puszczać
      3D w TV?)
      • clio_yaga Re: filmy 3D 30.12.09, 08:32
        Ja tak mam, po Avatarze czułam się jak po 3 godzinach jazdy na karuzeli, tyle,
        że tego filmu nie ma raczej sensu oglądać w innym kinie niż imax. Generalnie
        unikam wszelkich filmów w technice 3D bo umieram do następnego dnia, Avatara
        bardzo chciałam obejrzeć, dlatego się zdecydowałam.
        Nie mam choroby lokomocyjnej, ale "cierpię" na bezsenność w środkach lokomocji,
        jeśli tylko zamknę oczy w np. samochodzie mam takie same wrażenia jak w kinie 3D
        (zawroty głowy, odruch wymiotny itp).
      • krejzimama Re: filmy 3D 30.12.09, 09:44
        "znajomy z pracy opowiadał że był
        z żoną właśnie na Avatarze i na nich te efekty trójwymiarowe podziałały bardzo
        negatywnie, Jemu się chciało wymiotować a żona straciła prawie przytomność. "

        Wygląda raczej że byli w knajpie i ostro popili.

        3D w Avatarze jest zrobione nienachalnie w stylu lecących w twoim kierunku
        strzał czy wyskakującego rekina jak to ma miejsce w filmach robionych dla IMAXA.
        Co do tego co próbuje sie puszczać w TV to jest pic na wode fotomontaż.
        Jednak następna rewolucja w domowym oglądaniu jak nas czeka to własnie
        3D. Z tym że wiązać sie to będzie z koniecznością wymiany sprzętu a firmy RTV
        będą to promować by zarobić kase.
        • edit38 Re: filmy 3D 30.12.09, 10:00
          krejzimama napisał:


          > .
          > Co do tego co próbuje sie puszczać w TV to jest pic na wode fotomontaż.

          To dobrze bo już myślałam że z moim mózgiem jest coś nie tak skoro nic nie widzę.
          • krejzimama Re: filmy 3D 30.12.09, 10:16
            Ale wiesz, że jest taka wada gdzie mózg nie potrafi przetworzyć tego typu obrazu
            z oka. Nie pamiętam jak to się nazywa. Mój kolega ma cuś takiego.
            Jak się z nim spikne to zapytam.
            • edit38 Re: filmy 3D 30.12.09, 10:28
              A tego to nie wiem pomimo że podejrzewałam coś takiego u siebie. Może te
              podejrzenia są jednak słuszne.
            • elza78 Re: filmy 3D 30.12.09, 11:43
              jesli chodzi o to 3d telewizyjne polegajace na stosowaniu okularow z barwnymi
              filtrami to taka wada moze byc zwyczajny daltonizm...
              • edit38 Re: filmy 3D 30.12.09, 12:24
                Ale mnie to chyba nie dotyczy bo z tego co wiem to daltonistami mogą być tylko
                mężczyźni a poza tym ja jednak kolory rozróżniam.
              • cherry.coke Re: filmy 3D 30.12.09, 14:32
                Albo rozne wady wzroku, ktore uposledzaja widzenie przestrzenne, np. w jednym
                oku mocna krotkowzrocznosc, a w drugim astygmatyzm.
                • elza78 Re: filmy 3D 30.12.09, 15:24
                  hehe ja tak mam cherry smile w lewym oku mam dwa cylindry czy jak to sie tam zwie i
                  plus pol a w drugim minus dwie dioptrie smile
                  ale w kinie z avatarem nie mialam problemow, ogladalam bez soczewek i okularow
                  coprawda w niektorych momentahc napisy widzialam podwojnie i potrojnie ale nie
                  bylo zle efekt byl zachowany smile
                • aluc Re: filmy 3D 30.12.09, 16:35
                  jako żem krótkowidz z inną wadą w każdym oku oraz z astygmatyzmem na
                  dodatek, zawsze potrzebuję kilkunastu minut, zeby mózg mi zaczął
                  przerabiać 3D na 3D wink

                  ale rzeczywiście Avatar jest z gatunku nieinwazyjnych 3D
      • zofijkamyjka Re: filmy 3D 30.12.09, 09:57
        edit38 napisała:

        >Zastanawia mnie jedno ponieważ wczoraj znajomy z pracy opowiadał że
        by
        > ł
        > z żoną właśnie na Avatarze i na nich te efekty trójwymiarowe
        podziałały bardzo
        > negatywnie, Jemu się chciało wymiotować a żona straciła prawie
        przytomność.

        Mam podobnie, raz byłam i nigdy wiecej!
    • ywwy Re: AVATAR 30.12.09, 16:29
      dawno już nie wudziałam w kinie takich tłumów!
      Ten film to bardzo dobry produkt zapewniający świetną rozrywkę,
      przemyślany, mimo, że trwa ponad 2 godziny czas się nie dłuży.
      Chociaż wiemy jak się skończy wink
    • morgen_stern Re: AVATAR 30.12.09, 16:35
      Nie wybieram się. Chronicznie nie znoszę fantasy i tego typu baśni.
    • edit38 Re: AVATAR 04.01.10, 06:05
      krejzimama napisał:


      > To pozycje must see i koniecznie w kinie 3D.


      Zgadzam się to trzeba zobaczyć. Ja byłabym zachwycona tymi zdjęciami nawet bez
      efektów 3D ponieważ film jest po prostu wspaniały.
      • madeleine.b Re: AVATAR 04.01.10, 07:39
        Byłam, widziałam, padłam. Polecam.
        • sowa_hu_hu Re: AVATAR 04.01.10, 08:38
          Byłam wczoraj. Boski. Nie zraziła mnie prosta fabuła, nawet mi sie
          podobała, odwieczna walka dobra ze z złem no i miłość smile wg mnie
          piękna baśń a efekty powalające...
    • leneczkaz Re: AVATAR 04.01.10, 09:53
      a ja powiedziałam dla męża, żeby poszedł z kumplem bo ja nie oglądam filmów o
      niebieskich ludkach. był. ciut opowiedział.

      idę z mężem w sobotę na 3d tongue_out
    • araceli Re: AVATAR 04.01.10, 12:11
      Byłam i szczerze powiedziawszy rozczarowałam się. Owszem film ładny plastycznie, 3D dopracowane i w dużej ilości ale żeby to jakieś zachwycające arcydzieło wciskające w fotel było to nie. Ot zwykły film z ładnymi efektami.

      Fabuła poniżej wszelkiej krytyki - nie nastawiałam się na fajerwerki w tej kwestii ale w ramach 500mln dolarów budżetu można było spróbować czegoś więcej niż Pocahontas. Widać twórcy stwierdzili, że ludzie i tak pójdą więc po co się wysilać. A szkoda bo braki aż biją po oczach.
      • red.sarah Re: AVATAR 04.01.10, 12:21
        Ja idę jutro,na 3d-bardzo jestem ciekawa jakie na mnie zrobi
        wrażenie.Gdyby nie to 3d,napewno nie wybrałabym się na taki film.
        • edit38 Re: AVATAR 04.01.10, 13:08
          red.sarah napisała:

          Gdyby nie to 3d,napewno nie wybrałabym się na taki film.

          Gdyby TAKI film mnie nie interesował nie poszłabym na niego tylko ze względu na
          efekty 3d. Filmów w 3d jest więcej wiec wolałabym wydać kasę na coś co mnie
          mogłoby zainteresować. Szkoda byłoby mi takiej kasy na film jeśli z góry
          zakładałabym że fabuła filmu jest "do bani"
          Tak swoją drogą to wszędzie bilety są takie drogie na Awatara? Ja płaciłam 29 zł
          i to było zwykłe kino a nie imax
          • krejzimama Re: AVATAR 04.01.10, 13:19
            Ja w Imaxie 28 pln.
          • araceli Re: AVATAR 04.01.10, 13:25
            edit38 napisała:
            > Tak swoją drogą to wszędzie bilety są takie drogie na Awatara? Ja płaciłam 29 zł
            > i to było zwykłe kino a nie imax

            Zdaje się, że doliczają opłatę za wypożyczenie okularów.
            • edit38 Re: AVATAR 04.01.10, 13:56
              araceli napisała:

              >
              > Zdaje się, że doliczają opłatę za wypożyczenie okularów.

              No właśnie wypożyczenie, w tej cenie to myśleliśmy że tych okularów nie będziemy
              musieli oddawać smile Naiwność ludzka nie ma granic.
      • krejzimama Re: AVATAR 04.01.10, 12:29
        Jakie braki konkretnie?
        Co do Pocahontas to zapewne gdzieś wyczytałaś to porównanie i teraz powielasz.
        Takie powielanie cudzych opinii jest płytsze niż fabuła Avatara. Co sądzisz o
        fabule Star Wars czy Władcy Pierścieni(książka i film)?
        • memphis90 Re: AVATAR 04.01.10, 12:53
          > Co do Pocahontas to zapewne gdzieś wyczytałaś to porównanie i teraz powielasz.
          Hmm, ja akurat miałam takie skojarzenie już podczas filmu. A idąć na niego
          wiedziałam tylko tyle, ile było w zapowiedziach na Mac'u.
        • araceli Re: AVATAR 04.01.10, 13:00
          krejzimama napisał:
          > Jakie braki konkretnie?
          > Co do Pocahontas to zapewne gdzieś wyczytałaś to porównanie i teraz powielasz.
          > Takie powielanie cudzych opinii jest płytsze niż fabuła Avatara. Co sądzisz o
          > fabule Star Wars czy Władcy Pierścieni(książka i film)?

          A czytać to pani potrafi? BYŁAM na filmie i taka jest moja OPINIA o nim. Nie mam w zwyczaju czytać spoilerów. PO filmie przeczytałam, że fabuła to skrzyżowanie 'Tańczącego z wilkami' z 'Ostatnim samurajem' ale dla mnie to Pocahontas z happy endem.
          • krejzimama Re: AVATAR 04.01.10, 13:11
            Jakie konkretnie braki biją po oczach?
            • araceli Re: AVATAR 04.01.10, 13:21
              krejzimama napisał:
              > Jakie konkretnie braki biją po oczach?

              No na pewno całkowity brak oryginalności scenariusza. Przewidywalność. Wypadło mi z głowy określenie, kiedy fabuła jest prowadzona tak aby pokazać jak najwięcej czegoś (efektów, klaty aktora itp.) Fabuła jest tu w najlepszym przypadku pretekstem do pokazania efektów. Jak w pewnej piosence 'Obowiązek obowiązkiem - piosenka musi posiadać tekst' wink
              • krejzimama Re: AVATAR 04.01.10, 13:46
                Co do braku oryginalności scenariusza to spory % filmów jest odtwórczy i powiela
                już wykorzystane wcześniej pomysły.
                Żeby nie iść w niepotrzebny spór to ja też nie uważam by fabuła Avatara była w
                najmniejszym stopniu oryginalna. W świetny sposób natomiast wykorzystuje
                wcześniejsze pomysły. Pomysły te wkłada w niesamowity świat Pandory. To
                wspaniała współczesna baśń wykorzystująca możliwości techniczne XXI wieku. Co do
                efektów to niektóre są niesamowite, a widoki Pandory zapierające. Jednak w
                żadnym momencie nie poczułam że są one wciskane w nachalny sposób jak to było w
                2012 czy jest w filmach przyrodniczych kręconych na potrzeby IMAXA.
                Tutaj widać ręke mistrza który ze sprawdzonych składników ugotował przepyszne danie.
                • araceli Re: AVATAR 04.01.10, 14:06
                  krejzimama napisał:
                  > Co do braku oryginalności scenariusza to spory % filmów jest odtwórczy i
                  > powiela już wykorzystane wcześniej pomysły.

                  Po pierwsze wykorzystywanie wcześniejszych pomysłów to nie to samo co robienie
                  remake'u. Po drugie - to że więszkość filmów jest odtwórczo denna nie zmienia
                  faktu, że twórcom Avatara nie udało się (a może nawet nie chciało) wybić poza
                  ten poziom


                  > Tutaj widać ręke mistrza który ze sprawdzonych składników ugotował przepyszne
                  > danie.

                  Jak dla mnie to był hamburger z McDonalda big_grin

                  Dla mnie ten film wcale nie był 'wspaniały'. Był ładny plastycznie, denny
                  fabularnie. Fajna wizualnie bajka. Żadne 'mistrzostwo', 'majstersztyk'. Ładna
                  forma i nic więcej.

                  Poza tym Krejzimama - ty masz jakiś problem z zaakceptowaniem zdania odmiennego
                  od Twojego.
                  • krejzimama Re: AVATAR 04.01.10, 14:22
                    Tak mam kłopoty, podobnie jak Ty masz kłopoty z akceptacją rzeczywistości.
                    Dlaczego mieli się wybijać? Avatar to bajka czy baśń. Zatem musi być prosto
                    zarysowany podział na dobrych i złych, jasno musi być wyłożone po której stronie
                    ma być sympatia widza, przekaz musi być łopatologiczny by trafił do maksymalnie
                    szerokiego grona odbiorców. Dobro musi na końcu zwyciężyć. Taki już jest schemat
                    baśni. A że Cameron ma do jej opowiedzenia inne możliwości techniczne niż
                    Andersen, Tolkien czy nawet Lucas to chwała mu za to że je wykorzystuje. Wydaje
                    mi się że w większości tzw "ambitnych" filmów to forma znacznie bardziej
                    przerasta treść fundując widzowi niestrawne papki. Wolę stanowczo pizzę od zupy
                    z wodorostów.
                    • araceli Re: AVATAR 04.01.10, 14:38
                      krejzimama napisał:
                      > Tak mam kłopoty, podobnie jak Ty masz kłopoty z akceptacją rzeczywistości.

                      Czyli Twoja OPINIA to rzeczywistość smile Gratuluję wysokiej samooceny smile

                      > Dlaczego mieli się wybijać?

                      Dla niczego. Nie zrobili tego. Dlaczego więc mam nazywać film 'wspaniałym' skoro poza efektami nie odróżnia się niczym od innych? Tak jak napisałam - wizualnie jest super ale to dla mnie zdecydowanie za mało, żeby piać z zachwytu czy film nazwać 'arcydziełem'. Widocznie mam większe wymagania.

                      Nie spodziewałam się 'ambitnego' filmu ale poziom mentalny nawet przy takim nastawieniu mnie zawiódł. Wtórność, remake, brak wysiłku, pójście po linii najmniejszego oporu, kopiowanie tego co 'się sprawdzi' moim zdaniem wyklucza wysoką ocenę dla filmu. Zgadzam się, że nie wszystkie filmy muszą być 'ambitne' jednak jakieś minimum w moim świecie istnieje, żeby uznać film za dobry.

                      > Wolę stanowczo pizzę od zupy z wodorostów.

                      Rozumiem, że skoro TY wolisz to czyni pizzę arcydziełem sztuki kulinarnej? big_grin
        • laminja Re: AVATAR 04.01.10, 13:10
          zdecydowanie fabuły Władcy Pierścieni nie można z tym porównywać, jest bardzo
          złożona i wielowątkowa.

          Fabuła Avatara jest prosta, ale nie pozbawiona "przesłania". Może skłaniać do
          refleksji. Oczywiście pewnie nie zachwyci bardziej wymagającego/wyrobionego
          widza, ale wiadomo, że nie o to chodziło. Przesłanie miało być proste i
          uniwersalne. Zamiast je ubierać w skomplikowaną fabułę, ubrano je w piękne
          efekty wizualne. Takie kino też jest potrzebne i niepozbawione wartości.
          • krejzimama Re: AVATAR 04.01.10, 13:16
            Fabuła Władcy Pierścienie jest prosta jak budowa cepa.
            Walka dobra ze złem podana w prosty sposób. Postacie jasno przypisane do stron
            konfliktu. Autor nie pozostawia cienia wątpliwości gdzie jest dobro a gdzie zło
            i niemal zmusza do opowiedzenia się po stronie Aragorna i jego kumpli. Zeby nie
            było : ) Kocham Władcę Pierścieni w jego wersji literackiej i filmowej tylko
            próbuje uświadomić co niektórym że takie baśnie to nie miejsce na skomplikowane
            postaci targane wewnętrznymi przemyśleniami i nie miejsce na fabułę skomplikowną
            niczym u Lyncha.
            • laminja Re: AVATAR 04.01.10, 17:38
              tak masz rację - główny motyw jest bardzo prosty, ale jest wiele różnych wątków
              w tym filmie. Gdyby scenariusz Avatara też był tak rozbudowany pewnie mniej osób
              czepiałoby się o to, że jest banalny :p
          • araceli Re: AVATAR 04.01.10, 13:24
            laminja napisała:
            > Przesłanie miało być proste i uniwersalne

            Prostota przesłania nie usprawiedliwia kopiowania innych filmów. Są zachwycające
            filmy o bardzo prostej fabule - twórcom musi się tylko trochę chcieć a tutaj
            widocznie sobie odpuścili 'bo ludzie i tak pójdą na efekty to po co się starać'.
            • laminja Re: AVATAR 04.01.10, 13:31
              Literatura i film bardzo często korzysta z tego co już było. Nie nazywałabym
              tego kopiowaniem.

              • araceli Re: AVATAR 04.01.10, 13:39
                laminja napisała:
                > Literatura i film bardzo często korzysta z tego co już było. Nie nazywałabym
                > tego kopiowaniem.

                Litości - symbole, stosunki społeczne, ludzkie wady etc. - jasne, że są rzeczy, które były, są i będą. Ale jak pokrywa się 90% to już dla mnie przesada. Korzystać, odnosić się, nawiązywać - to część sztuki. Kopiowanie to zwykłe lenistwo. Ten film to po prostu COVER.
                • krejzimama Re: AVATAR 04.01.10, 13:49
                  No jeśli już to remake chyba.
                  Tylko remake którego filmu? Czy podobny zarzut postawisz Gwiezdnym Wojnom?
                  Przecież to tylko western przeniesiony w odległą galaktykę, którego akcja dzieje
                  się dawno, dawno temu.
                  • araceli Re: AVATAR 04.01.10, 14:00
                    krejzimama napisał:
                    > No jeśli już to remake chyba.
                    > Tylko remake którego filmu?

                    Czy masz jakieś problemy ze skupieniem uwagi? Ja już parę razy w tym wątku to
                    pisałam - Pocahontas.
                    • krejzimama Re: AVATAR 04.01.10, 14:28
                      Pocahontas jest postacią hsitoryczną zatem możemy bardziej mówić że Avatar to
                      współczesna opowieść osnuta na historii indianki i jej męża europejczyka.
                      • araceli Re: AVATAR 04.01.10, 14:41
                        krejzimama napisał:
                        > Pocahontas jest postacią hsitoryczną zatem możemy bardziej mówić że Avatar to
                        > współczesna opowieść osnuta na historii indianki i jej męża europejczyka.

                        Pisałam o Disney'owskiej wersji a nawet konkretnie linkowałam fragment, który do złudzenia został skopiowany. Ta historia nie jest 'osnuta' jest SKOPIOWANA a to spora różnica:
                        forum.gazeta.pl/forum/w,567,104840815,105160246,Re_AVATAR.html?wv.x=2
    • memphis90 Re: AVATAR 04.01.10, 12:49
      Hmm, jak dla mnie to nowa wersja Pocahontas. Mamy nowy świat, córkę wodza i
      przystojnego najeźdźcę, mamy Babcię Wierzbę, mamy poznawanie nowego świata, mamy
      konflikt i walkę. Wszystko to zrobione pięknie i z rozmachem, ale miałam
      wrażenie, że "to już było".
      • araceli Re: AVATAR 04.01.10, 13:06
        memphis90 napisała:
        > Hmm, jak dla mnie to nowa wersja Pocahontas. Mamy nowy świat, córkę wodza i
        > przystojnego najeźdźcę, mamy Babcię Wierzbę, mamy poznawanie nowego świata, mamy
        > konflikt i walkę. Wszystko to zrobione pięknie i z rozmachem, ale miałam
        > wrażenie, że "to już było"

        Podobieństw (1:1) jest całe mnóstwo - Neytiri opowiadająca Jake'owi o swoim świecie (że wszystko ma duszę itp.) i jak niewiele jego ludzie wiedzą:
        www.youtube.com/watch?v=3MMsyD_ShMc
        'Ty masz mnie za głupią dzikuskę
        Lecz choć cały świat zwiedziłeś
        Zjeździłeś wzdłuż i wszerz
        I mądry jesteś tak
        Że aż słów podziwu brak
        Dlaczego powiedz mi tak
        Mało wiesz?
        Na lądzie, gdy rozglądasz się lądując
        Chcesz wszystko mieć na własność, nawet głaz
        A ja wiem, że ten głaz ma także duszę
        Imię ma i zaklęty w sobie czas

        Ty myślisz, że są ludźmi tylko ludzie
        Których ludźmi nazywać chce twój świat
        Lecz jeśli pójdziesz tropem moich braci
        Dowiesz się największych prawd, najświętszych prawd

        Czy wiesz czemu wilk tak wyje
        W księżycową noc
        I czemu ryś tak zęby szczerzy rad?
        Czy powtórzysz tę melodię co z gór płynie
        Barwy, które kolorowy niesie wiatr
        Barwy, które kolorowy niesie wiatr?

        Pobiegnij za mną leśnych duktów szlakiem
        Spróbujmy jagód w pełne słońca dni
        Zanurzmy się w tych skarbach niezmierzonych
        I choć raz o ich cenach nie mów nic

        Ulewa jest mą siostrą, strumień bratem
        A każde z żywych stworzeń to mój druh
        Jesteśmy połączonym z sobą światem
        A natura ten krąg życia wprawia w ruch

        Do chmur każde drzewo się pnie
        Skąd to wiedzieć masz skoro ścinasz je

        To nie tobie ptak się zwierza
        W księżycową noc
        Lecz ludziom wszelkich ras i wszelkich wiar
        Więc zanućmy tę melodię, co z gór płynie -
        Barwy, które kolorowy niesie wiatr
        Możesz zdobyć świat
        Lecz to będzie tylko świat
        Tylko świat -
        Nie barwy, które niesie wiatr'



        Taaaa.... ALE TO JUŻ BYŁO big_grin
      • krejzimama Re: AVATAR 04.01.10, 13:18
        Wszystko już było. W końcu to czas postmodernizmu.
    • figrut Re: AVATAR 04.01.10, 14:08
      Ale dyskusja nad filmem, który już w założeniu miał wciągnąć widza w baśniowy
      świat, a nie w psychologiczne niuanse tongue_out
      Obejrzałam Avatara, ale na małym ekranie. Ten film jest bardzo ładny. Bardzo
      ładny jak kobieta na wyborach miss która ma zachwycać urodą, ale nie koniecznie
      wymaga się od niej powalającej inteligencji i wszechstronności w każdej
      dziedzinie. Film ma piękny obraz który rzeczywiście trzeba zobaczyć w 3D, bo on
      po to właśnie został stworzony.
      Mimo fabuły "ale to już było" i oglądania go na małym ekranie, jestem w stanie
      przyznać, że film jest fantastyczny. Fantastyczny, bo potrafię sobie wyobrazić
      jak to cudownie musi być "być w środku" co daje 3D w kinie. Za takie właśnie
      uczucie jak w bajkowym świecie, jestem skłonna dać Avatarowi bardzo wysoką ocenę.
      Oczekujecie od tego filmu zaskakującej fabuły, to może zacznijcie też oczekiwać
      super efektów specjalnych od Ojca Chrzestnego ?
      • krejzimama Re: AVATAR 04.01.10, 14:30
        E tam od Ojca Chrzestnego. Myślę że jeśli Lynch z Jarmushem w następnym filmie
        nie wrzucą walk kungfu oraz efektownego trzesienia ziemii to znaczy że są
        kiepskimi reżyserami.
      • angazetka Re: AVATAR 04.01.10, 14:34
        > Mimo fabuły "ale to już było" i oglądania go na małym ekranie,
        jestem w stanie przyznać, że film jest fantastyczny. Fantastyczny,
        bo potrafię sobie wyobrazić jak to cudownie musi być "być w środku"
        co daje 3D w kinie. Za takie właśnie
        > uczucie jak w bajkowym świecie, jestem skłonna dać Avatarowi
        bardzo wysoką ocenę.

        A ja nie umiem zachwycać się samymi efektami, więc na "Avatara", jak
        pisałam, nie pójdę.
        • figrut Re: AVATAR 04.01.10, 16:25
          > A ja nie umiem zachwycać się samymi efektami, więc na "Avatara", jak
          > pisałam, nie pójdę.
          To już Twoja sprawa. Ja lubię sprawdzać naocznie czy coś jest dobre, czy też
          jest dnem. Odradzano mi Podziemny Krąg jako film który mnie nie zachwyci, ale
          musiałam to sprawdzić "na własnej skórze", więc sprawdziłam aby móc sobie
          wyrobić opinię. Nie zachwycił mnie, ale przynajmniej miałam szansę wyrobić sobie
          opinię sama. Nie wiem czy dużo głosów ludzi którzy widzieli Avatara w tym wątku
          przeoczyłam takich, co to bardzo żałowali straconego czasu. Ten film na polskim
          portalu filmowym ma niezwykle wysokie miejsce, bo 10 pozycję w skali światowej.
          Zapewne spadnie za jakiś czas jak emocje opadną, ale opinia wydana na świeżo
          świadczy o tym, że film na większości robi kolosalne wrażanie mimo zupełnie
          przeciętnej i prostej fabuły.
          www.filmweb.pl/film/top/world
          • cherry.coke Re: AVATAR 04.01.10, 16:58
            > Nie wiem czy dużo głosów ludzi którzy widzieli Avatara w tym wątku
            > przeoczyłam takich, co to bardzo żałowali straconego czasu.

            Ja zaluje. Tzn. moze nie zaluje doslownie tych tam godzin czy kasy, ale
            zdecydowanie nie padam na kolana i jeszcze raz na pewno bym nie poszla oraz
            innym nie polecala. Tez nie lubie ogladac samych efektow - mozg domaga sie
            jakiegos znaczenia. A co do grafiki, to przy Moebiusie i podobnych z nog mnie
            bynajmniej nie zwalilo.

            Powinni z tego zrobic rewolucyjna-najlepsza-niezwykla gre komputerowa i to
            fruwanke-strzelanke smile Bo na film to nie ma dosc mieska.
          • angazetka Re: AVATAR 04.01.10, 18:24
            > To już Twoja sprawa. Ja lubię sprawdzać naocznie czy coś jest
            dobre, czy też jest dnem.

            Nie widzę potrzeby naocznego sprawdzania czegoś, co mnie zupełnie
            nie kręci. Strata czasu i kasy. Wolę pójść na zaległą "Białą
            wstązkę" czy na "Parnassusa".
            I nie chodzi o to, czy "Avatar" jest świetny - bo może jest. Tylko
            nie jest w moi stylu, bo strona wizualna to dla mnie za mało.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka