osa551
13.01.10, 13:07
Dzieci w przedszkolnej zerówce miały spotkania z psychologiem. efektem
spotkania psychologa z moją córką była kartka z oceną.
Ja mam wrażenie, że moja córka świetnie rysuje, ale ma upośledzoną percepcję
słuchową (nie tylko poleceń).
Werdykt psychologa brzmiał - wybitne zdolności w zakresie percepcji słuchowej,
lekko upośledzone kwestie graficzne (no nie dokładnie tak to było napisane,
ale sens oddaję)
No i teraz się zastanawiam, skąd ta rozbieżność?. Przewaga psychologa - jest
fachowcem i widzi ja na tle innych dzieci, moja przewaga - nie spędzam z moim
dzieckiem 30 minut raz na rok.
Ktoś się na tym zna?