unkaunka 19.01.10, 00:21 tak się zastanawiam.. Ile trzeba w Polsce zarabiać , żeby normalnie, spokojnie żyć w sytuacji kiedy ma się swoje mieszkanie, samochód, zero kredytów i dziecko? Zawsze mi się wydawało że 3000 w tej sytuacji to nie jest źle?! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kannama Re: co do zarobków... 19.01.10, 00:30 Zależy od potrzeb. Jedni Ci napiszą, że za to ciężko wyżyć, inni, że chcieliby mieć tyle. Ale przeciętny człowiek z taką pensja radzi sobie Odpowiedz Link Zgłoś
szyszunia11 Re: co do zarobków... 19.01.10, 00:33 mam podobna sytuację do Ciebie, z tym, że to kwota zarabiana przez mojego męża, ja w tym momencie pracuję tylko dorywczo. Ale mam nadzieje, że to się zmieni, bo życie naszej trójki za te ok. 3000 nie odpowiada temu standardowi, jaki chciałabym osiągnąć, zwłaszcza że zawsze są jakies nieplanowane wydatki (nieraz niemałe) no i odkładac też coś się staramy, też zawsze jest na co. Obecnie na moja działalność. to zalezy co kto rozumie przez spokojne zycie. Odpowiedz Link Zgłoś
unkaunka spokojne życie to.. 19.01.10, 00:38 mam co jeść, mam się w co ubrać, mogę wyjechać na wakacje, nie koniecznie super drogie i super ekskluzywne Ogólnie starcza mi spokojnie od 1 do 1... Ja wiem, ze każdy ma inne potrzeby itd. Ale chciałam tak orientacyjnie się dowiedzieć jak się na tą kwotę zapatrujecie Odpowiedz Link Zgłoś
szyszunia11 Re: spokojne życie to.. 19.01.10, 00:40 ja się zapatruję tak, że gdybym i ja tyle zarabiała, to byłoby super. Póki zaś to kwota na całą naszą rodzinę, tzn. zarobki męża - dla mnie kwota niewystarczająca i niesatysfakcjonujaca. Zwłaszcza, jesli kiedys ma się pojawic kolejne dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś
velluto Re: spokojne życie to.. 19.01.10, 10:36 unkaunka napisała: > Ja wiem,> ze każdy ma inne potrzeby itd. Ale chciałam tak orientacyjnie się dowiedzieć jak > się na tą kwotę zapatrujecie To ciesz się, że ci spokojnie wystarcza, bo mi zabrakłoby na podstawowe potrzeby czyli rachunki (bez kredytów) i wydatki domowe pochłaniają większą kwotę. Nie wspominając o utrzymaniu samochodu, wakacjach, ubraniach, wydatkach na kulturę i przyjemności. Odpowiedz Link Zgłoś
prezes_pan powtórzę się z sąsiedniego wątku, ale co mi tam;-) 19.01.10, 00:52 unkaunka napisała: > tak się zastanawiam.. Ile trzeba w Polsce zarabiać , żeby > normalnie, spokojnie żyć w sytuacji kiedy ma się swoje mieszkanie, > samochód, zero kredytów i dziecko? 1. Opłaty za mieszkanie Blok - kilkaset złotych Lepszy blok (apartamentowiec) - do tysiąca Segment/dom - minimum koło tysiąca/m-c (uśredniając duże koszty ogrzewania w zimie, wydatki na ochronę, ew. ogrodnika etc.) 2. Samochód OC/AC - jeśli to drogi samochód, to parę tysięcy rocznie paliwo - do tysiąca złotych (jazda po mieście) 3. Dziecko Zależy w jakim wieku... Im starsze tym droższe. Przyjmijmy, że górny limit to dwa tysiące z dużym hakiem (czesne za prywatne nauczanie plus utrzymanie). Tylko te trzy pozycje które podałaś, mogą w wersji bardzo leciutko luksusowej spokojnie pochłonąć pięc tysięcy/m-c. IMHO nie ma czegoś takiego jak precyzyjnie wymierzony w złotówkach koszt "normalnego" życia. Źle stawiasz problem. W tak prostackiej formule on jest po prostu nierozwiązywalny. Dla jednego 3000 nie będzie źle, a drugiemu i 10.000 nie wystarczy. PS. Pani Osa dobrze napisała... Wymiękam i wychodzę. pa pa miłe Panie! Odpowiedz Link Zgłoś
unkaunka Re:ja wiem.. 19.01.10, 00:56 że dla jednego 300 to majątek a dla innego grosze... Ale moje pytanie to jak dla Was, dla każdej z Was to wygląda.. czyli pani x napisała, że ta kwota to marne pieniądze, a pani y napisała, że fortuna i ok... Ja mieszkałabym w Łodzi, więc jest to średnio drogie miasto... Odpowiedz Link Zgłoś
lykaena Re:ja wiem.. 19.01.10, 13:57 Ja mieszkam w Łodzi z mężem i jednym niemowlakiem w bloku, 0 kredytów, zarobki wahają się od 5500 do 6500 miesięcznie, żyjemy normalnie ,odkładamy grosze,ale mamy też inne szczędności więc nie boimy się wydawać wszytskiego co m-c. Uwielbiam gotować i zdrowo jeść, kupuję dobre jakoścowo produkty, przyprawy,mięsa,ryby, dodatki. Do kina raz-dwa w m-cu, kilka książek , kilka płyt, na escie jadamy b. sporadcznie raz na 2,3 m-ce. Na azie 1 samochód, od czerwca będą dwa. Żyjemy godnie, nie oszczędzamy Odpowiedz Link Zgłoś
edit38 Re: co do zarobków... 19.01.10, 07:14 Ja zarabiam 1500 mój mąż 2000-2200, żyje nam się w miarę dobrze. Pieniędzy jest mało ale spokojnie starcza na nasze potrzeby codzienne. Gdybyśmy oboje zarabiali po 3000 to dla mnie byłoby to wspaniałe. Stać nas by było na to aby zaciągnąć kredyt aby kupić wymarzone większe mieszkanie (teraz mieszkamy w swoim ale maleńkim M-3 37m2) Odpowiedz Link Zgłoś
edit38 dodam jeszcze 19.01.10, 07:15 edit38 napisała: żyje nam się w miarę dobrze. Pieniędzy jest > mało ale spokojnie starcza na nasze potrzeby codzienne. i nawet udaje się nam trochę zaoszczędzić Odpowiedz Link Zgłoś
tacomabelle na bieżące skromne życie starcza 19.01.10, 07:42 Ale już na poważniejze zakupy nie, nie wspominając o tym, że połowę tej kwoty trzeba by odkładać już od najwcześniejszych lat, aby mieć jaką taka emeryturę i "wyprawkę" dla dzieci jak dorosną. Odpowiedz Link Zgłoś
tabakierka2 Re: na bieżące skromne życie starcza 19.01.10, 07:55 Myślę, że zalezy od miasta, czy jest kredyt czy nie ma, czy jest jeden samochód, czy dwa, czy wynajmujesz mieszkanie, czy masz swoje, ile jesz... 3tys. na 2 osoby spokojnie wystarczają - my tyle mieliśmy na początku małżeńtwa, kiedy tylko ja zarabiałam. Za mieszkanie średnio płacimy chyba koło 270zł (ale jest to najtańszy czynsz w moim mieście, bo to stare budownictwo z wielkiej płyty), za samochód - hmm..zalezy, ale jedno tankowanie to ok.100zł, a mąż tankuje chyba 2x na miesiąc. Mój bilet miesięczny - ok.60zł/miesiąc + wszelkie opłaty (woda, gaz, prąd) -nie wiem ile, ale pewnie coś kolo 200zł/m, jedzenie to koszt mniej więcej 100-200zł/tygodniowo ( na miesiąc powiedzmy 600-700zł) - to już 1.500zł (chyba,jeśli dobrze policzyłam) + jakieś książki (ja jestem molem), kino, teatr (srednio raz w miesiącu - wydatek 100zł), karnet na mecz dla męża - nie wiem, ile płaci, pewnie coś koło 200zł. I wychodzi, że 2.tys raz dwa się rozchodzą. Chyba każdy musi własny bilans zrobić i zobaczyć na co ile wydaje. Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: co do zarobków... 19.01.10, 08:25 Gdybym miała większe mieszkanie w całości zrobione, auto i jedno dziecko całkowicie zadowalającą mnie kwotą byłoby 5000 miesięcznie. W chwili obecnej mamy małe mieszkanie bez kredytu (43 m2), auto służbowe, dwoje dzieci i 4000 styka choć zwykle do pierwszego brakuje i podbieramy z odłożonych ale też trochę mi się ciężko przestawić na życie z jednej pensji bo się przyzwyczaiłam do dwóch...mieszkamy w Szczecinie. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: co do zarobków... 19.01.10, 08:47 Ja mam taka wlasnie sytuacje- zero kredytów, wlasne mieszkanie, samochody,rodzina 3 osobowa. Za 3 000 zl z pewnoscia nie zylabym spokojnie.Bo to wyklucza mozliwosc oszczedzania i zabezpieczenia sie na wypadek roznych negatywnych okolicznosci.Wyklucza rowniez mozliwosc wydawania pieniedzy bez glebszej analizy, na zasadzie- podoba mi sie, to kupuje.Trzeba juz kalkulowac, przeliczac, czasem odmawiac sobie.Nie ma luzu, co mnie osobiscie by przeszkadzalo i zakłocalo spokoj zycia. Co do wyjazdow.Z pewnoscia nie wystarczyloby mi na nie przy tej kwocie miesiecznej. Odpowiedz Link Zgłoś
attiya Re: co do zarobków... 19.01.10, 08:54 to też zależy czy jesteś mieszkanką stolycy czy jakiegoś miłego, normalnego miasta powiedzmy na południu albo na wschodzie Polski dla mnie nie byłaby to już taka mała kwota powiedzmy na trzy osoby oczywiście bez żadnych kredytów itepe Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: co do zarobków... 19.01.10, 08:54 Na samo jedzenie, chemię, jakieś wyjście, książka - może tak. Na chociażby zajęcia dodatkowe dla dziecka, oszczędności, wyjazdy - niekoniecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
kali_pso Re: co do zarobków... 19.01.10, 09:02 hehe..i co Ty, dziewczyno zrobisz z Tą wiedzą? Jak Ci jedna z drugą napiszą, że te 3 koła to one na waciki wydają i że o spokojnym zyciu to se pomarzyć można za taka kwotę? No co? Jaki jest sens takiej pisaniny? Żyj swoim życiem a nie portfelem innych. Tobie wystarcza i snu z powiek nie spędza- to jest naważniejsze. Odpowiedz Link Zgłoś
lipsmacker Re: co do zarobków... 19.01.10, 09:11 Dla mnie rzecz niemozliwa. poniewaz: przeszkole 460zl zajecia dodatkowe (2ka dzieci) 820zl opieka nad tesciowa 900zl benzyna na 2 samochody 1200zl utrzymanie domu (prad, gaz, itd) srednio 500zl komorki 200zl wyzywienie 2500-3000tys czyli dochodzimy prosta droga do 7miu tysiecy, nie uwzgledniajac ubran, wakacji, ksiazek itp itd. Tak, wiem, duzo wydaje na jedzenie, jest to kwota z winem ktore kupuje wcale nie najdrozsze, przewaznie 20-30zl za butelke 2 x w tyg, wyzywieniem duzego psa (350zl/miesiac) i dwoch gryzoni. Podobno jemy tez duzo miesa. Pewnie ktos madry napisze ze zawsze mozna samemu sie opiekowac tesciowa a dzieci moga biegac po podworku zamiast chodzic na zajecia dodatkowe i juz oszczedze prawie 2tysiaki. Owszem, ale dzieciom zabronie tym samym rozwijania zainteresowan a opieka nad tesciowa (24h) uniemozliwi mi prace zarobkowa. Niemniej jednak wiem ze wokol mnie pelno jest ludzi zyjacych w schemacie 2+2 za mniej niz 2tys na miesiac. Nie wiem jak, podziwiam to ze potrafia. Odpowiedz Link Zgłoś
vincentyna Re: co do zarobków... 19.01.10, 09:31 Mnie sie tez wydaje, ze za 3 tys to kilkuosobowa rodzina raczej wegetuje, niz zyje wygodnie. Moja mama jako emerytka ma wiecej, nie ma kredytow, nie choruje, a jakos nie widze, by zyla luksusowo. Poza tym apetyt rosnie. Ma sie malo kasy, to jest sie skazanym na tanie sieciowki. Ale jak sie zacznie kupowac drozsze ubrania, lepsze jedzenie, to szybko sie okazuje, ze i 10.000 na osobe moze byc za malo. Odpowiedz Link Zgłoś
phantomka Re: co do zarobków... 19.01.10, 09:38 Nie da sie tego wyliczyc, bo jeden ubierze sie w lumpeksie, a drugi musi nosic hilfigera i dla niego te 3 tys to nic. Ja, ile bym nie miala, to zawsze malo Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: co do zarobków... 19.01.10, 09:43 > Moja mama jako emerytka ma wiecej, nie ma kredytow, nie choruje, a jakos nie > widze, by zyla luksusowo. Naprawdę dotyka was jakieś ograniczenie chyba Ludzie się cieszą jak dosięgną pułapu trzech tysiaków na miesiąc. Co do emerytów to nawet nie wspomnę. Fakt nie kupują markowych ciuchów, serów za stówę, po książki biegną do biblioteki, filmy z wypożyczalni czy z internetu. Na wakacje jeżdżą do rodziny albo na krótsze wypady. I teraz totalne zaskoczenie, dla nich to nie wegetacja My mamy w miesiącu więcej niż te trzy tysiące ale jakoś łatwo przychodzi mi wyobrażenie jak można z takimi pieniędzmi normalnie żyć. Może ja nie mam ograniczonej wyobraźni i widzę co się wokół mnie dzieje? Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: co do zarobków... 19.01.10, 09:51 > Moja mama jako emerytka ma wiecej, nie ma kredytow, nie choruje, a jakos nie > widze, by zyla luksusowo. Ale wystarczy,ze nie będzie co miesiąc odpalać dzieciom,wnukom to pożyje jak zechce,z wczasami włącznie. Odpowiedz Link Zgłoś
agni71 Re: co do zarobków... 19.01.10, 10:46 vincentyna napisała: > Moja mama jako emerytka ma wiecej, nie ma kredytow, nie choruje, a jakos nie > widze, by zyla luksusowo. Ciekawe, gdzie takie emerytury? mama pewnie odkłada, byle nie do skarpety - zainteresuj się, zeby wpłacała na konto Moj tato ma 1200 emerytury i jeszcze odkłada, ale dla mnie jego zycie byloby cięzkie do zaakceptowania. Co do wymienionej na początku sumy - autorka postu chyba nie pisała na ile osób to ma starczyć? Dla jednej - spokojnie, dla całej rodziny, przynajmniej 3-osobowej - ciężko. Ja mam rodzinę 5-osobową i na pewno 3 tys. to byłaby wegetacja dla nas. Bez kredytów i innych obciążeń wydaje mi sie, ze jakies 2 tys. na osobę jest OK, bez szaleństw i realizacji drogich zachcianek. Dla mnie wygodne zycie, to takie, kiedy, jak cos potrzeba (np. kolejna pare zimowych butów dla któregos dziecka) to sie jedzie do sklepu i kupuje. To zycie, kiedy bez wyrzeczeń odkłada sie na wakacje, kiedy mozna wyjśc do kina całą rodziną bez paniki w oczach na widok rachunku, kiedy raz na jakis czas można wyskoczyc do restauracji, kiedy korzysta sie z usług typu fryzjer, kosmetyczka,....itd. Odpowiedz Link Zgłoś
tolka11 Re: co do zarobków... 19.01.10, 10:58 Pytając masz na myśli rodzinę z jednym małym dzieckiem, które jest w domu z matką? Tak w takiej opcji da się. Ale ile takie coś trwa? 2-3 lata? A potem? Przedszkole, pasje dziecka, opłaty dodatkowe. Potem to już się nie da. A jeszcze jak dzieci przybędzie to już .... W tej chwili 3 tyciące to u mnie opłaty podstawowe plus żywność. A gdzie na samochód, przedszkole, szkołę, ubrania, leki. O zajęciach dodatkowych i pasjach dorosłych nie wspomnę. Odpowiedz Link Zgłoś
vincentyna Re: co do zarobków... 19.01.10, 12:37 Coz, matka pracowala ciezko cale zycie na wysokich stanowiskach, to sie emerytury dochrapala Wiem, ze cos tam inwestuje, na wakacje kilka razy do roku jezdzi, zazwyczaj Egipt, ale wcale nie zyje jakos specjalnie lepiej, niz zwykly emeryt z Niemiec czy Austriii. Odpowiedz Link Zgłoś
kali_pso Re: co do zarobków... 19.01.10, 17:01 Pytanie czy Towja matka emerytka tez ma poczucie, że "Nie zyje w lusksusie" bo o to chodzi. Nie o to, co ty uważasz za lusksu a widać , że poprzeczke masz ustawioną wysokopp Odpowiedz Link Zgłoś
vincentyna Re: co do zarobków... 19.01.10, 22:28 No bez przesady, Egipt i luksus??? Toz Baltyk drozszy! Poza tym moja matka cale zycie podrozowala po wszystkich kontynentach, wiec ma rozeznanie, co jest luksusem a co zwyklym standartem turystycznym. Odpowiedz Link Zgłoś
zanet_kaleta Re: co do zarobków... 19.01.10, 15:25 wyzywienie 2500-3000tys chyba trochę przeginasz albo za dużo jecie... Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: co do zarobków... 19.01.10, 16:10 Trochę zależy, gdzie jedzą. Nie czy restauracja czy dom tylko czy Warszawa czy Złoty Stok. Różnice w cenach jedzenia są naprawdę szokujące, kilka do kilkunastu złotych na kilogram przy wędlinach, serze, warzywach, owocach. Odpowiedz Link Zgłoś
alin9 Re: co do zarobków... 19.01.10, 10:53 Moim zdaniem na to się składa zbyt wiele czynników,żeby uogólniać.Czynsze i inne opłaty są różne(zależy od miasta).Czy jest to przedszkolak,szkolniak czy nastolatek.Jaki styl życia się preferuje.Czy samemu się gotuje?I tak by mnożyć.Przy jednym dziecku i normalnym trybie życia to raczej przyzwoicie.Jednak przy intensywniejszym trybie życia to chyba mało.Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
unkaunka Re: kali_pso pytam ponieważ.. 19.01.10, 12:24 obecnie mieszkam w UK, ale chce wrócić do Polski, konkretnie do Łodzi, na stałe i chciałam się dowiedzieć jakie realia są w tym momencie, jakiej pracy trzeba by szukać i ile zarabiać, aby godnie żyć, dziękuję tym co odpowiedziały. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kali_pso Re: kali_pso pytam ponieważ.. 19.01.10, 16:59 jakiej pracy trzeba > by szukać i ile zarabiać, aby godnie żyć, dziękuję tym co odpowiedziały. I własnie o to mi chodzi- co to oznacza godnie?p Dla każdej pani piszącej tutaj znaczy co innego, zapewniam Cię. jesli dla jednej wyjazdy matki-emerytki do Egiptu nie zasługuja na miano luksusu a innej wystarczy do pełni szczęscia 4 koła dla 4 osobowej rodziny- to pytam- jaki to niesie morał dla Ciebie i twojej sytuacji? Jestes mądrzejsza o jakąś zyciową wiedzę, dowiedziałaś sie z tego watku czegoś, co realnie przełozysz na swoje zycie i poczucie szczęścia? Nie mysl, że czepiam się Ciebie konkretnie, ale nieodmiennie zastanawiają mnie takie watki i co z nich wynika dla pytającego? Odpowiedz Link Zgłoś
unkaunka Re: kali_pso jednak coś mi to dało... 19.01.10, 20:26 jednak coś mi ten wątek dał.. większość dziewczyn napisało mi to czego oczekiwałam, czyli ile jest potrzebne na życie w Polsce- a wcześniej napisałam co dla mnie oznacza godne- spokojne życie... Bardzo boję się powrotu, bo w Łodzi realne zarobki dla kogoś tylko z maturą sa właśnie około 3000 tysięcy, oczywiście na rodzine, nie na osobę. I stąd moje pytanie... Te dziewczyny które pisały o 7-10 tysiącach podejrzewam(!), że z Łodzi nie są... Jeszcze raz dzięki za odpowiedź, bo jednak po tym wątku troszkę się zorientowałam jak to w Polsce jest... Odpowiedz Link Zgłoś
falkowska111 Re: kali_pso jednak coś mi to dało... 19.01.10, 21:22 unkaunka napisała: wcześniej napisałam > co dla mnie oznacza godne- spokojne życie... Bardzo boję się powrotu, bo w Łodz > i > realne zarobki dla kogoś tylko z maturą sa właśnie około 3000 tysięcy, > oczywiście na rodzine, nie na osobę. I stąd moje pytanie... Te dziewczyny które > pisały o 7-10 tysiącach podejrzewam(!), że z Łodzi nie są... Nie jestem z Łodzi ale z innego dużego miasta. Nie jestem tylko po maturze, mąż także nie - mamy skończone dawno studia. Praca żadna rewelacja, żadne wielkie firmy. Razem zarabiamy 9 000, ale jestesmy po studiach i także dobrze po trzydziestce. Odpowiedz Link Zgłoś
saphire-2 Re: co do zarobków... 19.01.10, 13:31 unkaunka napisała: > tak się zastanawiam.. Ile trzeba w Polsce zarabiać , żeby normalnie, spokojnie > żyć w sytuacji kiedy ma się swoje mieszkanie, samochód, zero kredytów i > dziecko? Zawsze mi się wydawało że 3000 w tej sytuacji to nie jest źle?! Nie ma kredytu ale jeśli mieszkanko jest małe, to może za 5 lat będziecie chcieli wziąc kredyt na większe? Może kupić za 3 lata nowy samochód? I od razu potrzeba więcej. 3000 to naprawdę grosze, nawet bez kredytu, ale z normalnymi rachunkami. Dla mnie minimum to 7000 bez kredytu. Dla 4 osób. Odpowiedz Link Zgłoś
tinki1 Re: co do zarobków... 19.01.10, 14:15 to i ja sie wypowiem w tym temacie, no wiec moje i meza zarobki to co miesiac ok. 6400zl. z czego 2.100-2.500 odkladamy na oszczednosciowe i zyjemy za 4.100-4.300. Rodzina 4 osobowa,dzieci w wieku przedszkolnym.nasze wydatki: -przedszkole - 470-500 pln -jedzenie i chemia 1.200 pln -oplaty,gaz, prad,tv,telefon -500-700 pln -benzyna-500pln, jedno auto -reszta to rozrywka i zakupy typu buty, ciuch, kino itp. jemy dobrze i zdrowo, wg. mnie 4.500 dla czteroosobowej rodziny to ok, wiem ze dojda zajecia dodatkowe dla dziecka jak zacznie sie szkola itp. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: co do zarobków... 19.01.10, 15:49 > ok, wiem ze dojda zajecia dodatkowe dla dziecka jak zacznie sie > szkola itp. Ale odpadnie oplata za przedszkole, no chyba ze sie posle dziecko do prywatnej. Odpowiedz Link Zgłoś
zaziza Re: co do zarobków... 19.01.10, 14:14 >Zawsze mi się wydawało że 3000 w tej sytuacji to nie jest źle?! na jedną osobę? Odpowiedz Link Zgłoś