Dodaj do ulubionych

Wlałam dziś mojej córce.....

15.03.10, 12:39
Wlałam dziś mojej córce,chodzącej do pierwszej klasy .
I teraz mi jej troche szkoda.
Mają wymagajacą nauczycielke, nawaliła im kupe zadanie na weekend,w
zeszytach ,domowniczkach ,książkach ,oprócz tego prace plastyczne i
czytanki.
Córka w piątek po lekcjach usiadła i wszystko odrabiała .
Dziś przychchodzi do domu i w zeszycie uwaga ,że brak zadania i 1.
Pytam dlaczego ,okazało się ,że oprócz tego co zrobiła ,mieli
napisac jeszcze 3 linijki jakiś słów a ona o tym zapomniała.

Siedze teraz i mysle ,czy to zamiast córce ,nie powinnam stuknąć tej
nauczycielce bo 7-czy 8 latki mają chyba prawo zapomnieć o czymś w
takiej ilości zadania.
Co o tym myślicie?
Obserwuj wątek
    • moofka Re: Wlałam dziś mojej córce..... 15.03.10, 12:40
      przepros dziecko i wiecej tego nie rob
      to ty jestes jej rzeczniczka w szkole i wszedzie indziej
      ona swoja kare juz dostala
      od ciebie powinna dostac wsparcie
      widzialas ze pracuje
      • maxi3 Re: Wlałam dziś mojej córce..... 15.03.10, 12:45
        teraz mam ochote wpierdz...... tej nauczycielce i chyba to zrobie w
        przyszłym tygodniu na zebraniu.
        A tak poważnie to córka też troche w ostatnim tygodniu mnie wpienia
        bo ciągle o czymś nie wie np. maja przynieść zielony brystol ...a
        ona mi gada ,że chyba czerwony ,mają mieć grube mazaki ona
        twierdzi ,że zwykłe .
        Coś z nią nie tak....
        • funky_mamma Re: Wlałam dziś mojej córce..... 15.03.10, 12:48
          > Coś z nią nie tak....

          wszystko z nią w porządku, musisz tylko ją nauczyć by sobie zapisywała w
          brudnopisie co konkretnie mają przygotować, w przeciwnym razie zawsze zapomni o
          jakimś szczególe przy takim natłoku informacji.
        • e_r_i_n Re: Wlałam dziś mojej córce..... 15.03.10, 12:50
          maxi3 napisała:

          > Coś z nią nie tak....

          Z kimś na pewno i raczej nie jest to Twoja córka.
          Takie dzieci mają prawo zapomnieć.
          Czy nauczycielka każe im zapisywać prace domowe/to, co jest do przyniesienia, w
          zeszytach? Jeśli to, nie zwróć na to uwagę. I niech nauczycielka
          sprawdza, czy dziecko ma w zeszycie wszystko, co powinno.
          Mówimy o pierwszaku!
          I lanie w sytuacji, gdy odrobiła 99% pracy domowej to idiotyzm. Tak samo jedynka.
        • easyblue Re: Wlałam dziś mojej córce..... 15.03.10, 15:44
          > Coś z nią nie tak....
          Tłucz ją częściej, pamięć na pewno będzie miała idealnąuncertain
          Boze...
        • nanuk24 Re: Wlałam dziś mojej córce..... 15.03.10, 15:52
          > Coś z nią nie tak....

          Chyba po mamusiuncertain
        • imasumak Re: Wlałam dziś mojej córce..... 18.03.10, 12:45
          Z nią jak najbardziej wszystko w porządku.
          Z Tobą i z nauczycielką już nie bardzo.

          Co zrobisz, gdy przyniesie pałę na świadectwie? Z domu wyrzucisz? Czy wiesz, że
          dzieci bite za oceny, to materiał na samobójce? Tak się boją reakcji nerwowej
          mamuni, czy tatunia, że wolą z okna wyskoczyć, niż pokazać świadectwo?
      • funky_mamma Re: Wlałam dziś mojej córce..... 15.03.10, 12:46
        ja nigdy nie każę za prawdomówność i szczerość. Szkoda twojej córci, nie dość,
        że było jej przykro, że z powodu tych 3 linijek dostała pałę to jeszcze mama się
        odwróciła. Powinnaś ją przeprosić, a z nauczycielką bym porozmawiała dlaczego
        tyle zadaje dzieciom na weekend - chyba weekend jest od tego by od szkoły
        odpocząć, a nie wkuwać 7 dni w tygodniu.
    • lola211 Re: Wlałam dziś mojej córce..... 15.03.10, 12:43
      > Co o tym myślicie?
      Mysle, ze lanie dziecka za cokolwiek to bardzo zle rozwiazanie, a za cos
      takiego, to juz w ogole idiotyzm.
    • ms135pt Re: Wlałam dziś mojej córce..... 15.03.10, 12:47
      myslimy ze jestes trolem.
      • grudniowa377 Re: Wlałam dziś mojej córce..... 15.03.10, 12:54
        A ja myśle, że Korczak przewraca się teraz w grobie..
        Matka, zamiast wesprzeć córke, leje ją.
        Boże...
        • jamesonwhiskey [...] 15.03.10, 12:58
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • grudniowa377 Re: Wlałam dziś mojej córce..... 15.03.10, 13:03
            Ale komu się należy?
            Mnie czy autorce?
            A jeżeli mnie, to niby dlaczego?
            Dlatego, że bronie jej dziecka?
            • jamesonwhiskey Re: Wlałam dziś mojej córce..... 15.03.10, 13:30
              autorce , mysle ze pare kopow na zoladek przejasnilo by jej w glowie
              • easyblue Re: Wlałam dziś mojej córce..... 15.03.10, 15:49
                smile
                Bo w tyłek tak nie zaboli?tongue_out
                No przynajmniej poczułaby, co znaczu oberwać, bo ktoś uważa, że
                popełniła błąd. Ciekawe, czy jak zapomni kupić mąki, to ją mąż też
                wali po głowieuncertain

                Ja nigdy nie zrozumiem bezdennej głupoty bicia dzieci. Bo to "dla
                ich dobra", bo "mnie zdenerwowała", bo "czegoś musi się wreszcie
                nauczyć" i nieśmiertelne "bo mnie bili i wyrosłem na porządnego
                człowieka"... NAprawdę tak trudno uszanować dziecko, własne
                dziecko???
      • papalaya Re: Wlałam dziś mojej córce..... 15.03.10, 12:55
        "myslimy"? jest was troje czy pięcioro?
      • emilly4 Co z ta nauczycielka jest nie tak? 15.03.10, 12:58
        Nie ma to jak wspieranie pierwszoklasistow!
        Zamiast wstawic dziecku jedynke (za 3 linijki literek!) do dziennika, mogla ja
        poprosic, aby to zrobila na lekcji ( 5 minut chyba jej nie zbawi), albo lepiej
        na przerwie i wytlumaczyc, jak powinno sie odrabiac zadania domowe (tak na
        przyszlosc). Mysle, ze dziecko chetnie by to zrobilo i nie musialo sie stresowac
        zla ocena (przeciez to nie chemia w liceum!).
        Kurcze, ale ze ja zbilas za ta jedynke? Myslalam, ze wybila szybe, albo nie
        uwazala przechodzac przez ulice.
        BTW, powinnas pojsc do szkoly i porozmawiac z naczycielka, ale tak na spokojnie,
        zeby corka nie miala nieprzyjemnosci.
        Kup jej jakis fajny kolorowy notes, w ktorym bedzie zapisywac prace domowe, co
        przyniesc i tak dalej!
        • maxi3 Re: Co z ta nauczycielka jest nie tak? 15.03.10, 13:03
          To nie tak ,że wlałam jej za tą 1.Ta jedynka była dopełnieniem do
          reszty bo mam wrażenie ,że córka nie słucha co pani każe przynieśc
          czy zrobić i dlatego wiecznie nie wie co i jak.Tak jest już od 2
          tygodni, kupilam jej notesik do piórnika aby zapisywała i nic to nie
          zmieniło,zapisze np.,że ,aja przynieść bibułe ale-jaką ,już nie .
          • emilly4 Re: Co z ta nauczycielka jest nie tak? 15.03.10, 13:10
            Moja corka ma 4 lata, niestey juz widze, ze bede miala ten sam problem.
            Do mojej corki moge mowic cala wiecznosc, a ona swoje. Ciezko do niej docieraja
            informacje wink Moze za duzo do niej mowie, moze dac jej spokoj?
            Twoja corka tez tak miala za "malucha"?
        • everyl Re: Co z ta nauczycielka jest nie tak? 15.03.10, 13:09
          jak można bić??! mimo,że została juz ukarana tą niesprawiedliwą
          zresztą 1-ką..zastanów się dwa razy gdy bedzie podobna sytuacja.
      • hankam Re: Wlałam dziś mojej córce..... 15.03.10, 14:00
        + 1
        czyli też myślę, że to troll.
    • bea.bea Re: Wlałam dziś mojej córce..... 15.03.10, 13:01
      mój syn jest notorycznym sklerotykiem, wiec ja powinnam stac sie katem, a on
      ofiara przemocy domowej...uwazam, ze taki powód do lania jest głupi, zresztą
      każdy powód do lania jest głupi, powinnaś dziecko przeprosić,
      w końcu ma prawo zapomnieć, ty też czasem o czymś zapominasz, i jest to normalne,
      wstyd przed klasa i twoje niezadowolenie to wystarczająca kara ...
    • tully.makker Re: Wlałam dziś mojej córce..... 15.03.10, 13:02
      Pobilas juz corke, teraz koniecznie pobij nauczycielke, a na koniec
      stuknij sie w swoja pusta glowe, moze wystukasz z niej troche
      agresji.
    • jakostak5 Re: Wlałam dziś mojej córce..... 15.03.10, 13:03
      mysle ze ty jestes i.d.i.o.t.k.a nic innego do glowy nie przychodzi.
      nie znasz innej metody rozwiazywania problemow tylko agresja? do
      wlasnego dziecka? bo nie pamieta czegos? ze stresu przed twoja
      reakcja pewnie nie pamieta. z nauczyciela tez nie mozesz porozmawiac
      tylko masz ochote jej 'wlac'? szkoda mi twojej corki nawet po tym
      opisie widac ze jest fajnym pilnym dzieckiem a ty jestes na
      najlepszej drodze zeby zrobic z niej zakompleksiona smutna osobe. to
      tobie ktos powinien dac porzadnego kopa. zastanow sie zanim
      zniszczysz wlasne dziecko.
      • maxi3 Re: Wlałam dziś mojej córce..... 15.03.10, 13:06
        nie jestem żadnym katem,bo córke wspieram całym sercem,dziś nerwy mi
        puściły bo widze ,że od jakiegoś czasu wszystko sobie olewa.
        • funky_mamma Re: Wlałam dziś mojej córce..... 15.03.10, 14:40
          maxi3 napisała:

          > nie jestem żadnym katem,bo córke wspieram całym sercem,dziś nerwy mi
          > puściły bo widze ,że od jakiegoś czasu wszystko sobie olewa.

          Ej, bez przesady, musisz zapanować nad sobą, bo wychowasz dziecko na takiego
          samego nerwusa. A gdyby olewała sobie wszystko to by nie siedziała w piątek nad
          zeszytami tylko powiedziała ci, że pani nic nie zadała. Wiem, bo zajmowałam się
          takim 8-latkiem, który notorycznie ściemniał, bo mu się nie chciało odrabiać
          lekcji.
        • ykke Re: Wlałam dziś mojej córce..... 15.03.10, 15:23

          > nie jestem żadnym katem,bo córke wspieram całym sercem,dziś nerwy
          mi
          > puściły bo widze ,że od jakiegoś czasu wszystko sobie olewa.

          Wiesz co, raczej to niemozliwe aby 7 letnie dziecko olewało szkołę i
          panią, takie postawy rodzą sie raczej pózniej. Przeanalizuj sytuacje
          ostatnich tygodni, moze zdarzyło sie cos, co przyczyniło sie do
          obnizenia koncentracji u dziecka...Jezzu, wlać za 1. Zastanów sie
          nad sobą "mamo wspierająca całym sercem"..
        • easyblue Re: Wlałam dziś mojej córce..... 15.03.10, 15:53
          Coś wydaje mi się że Ty ją nie pirwszy raz uderzyłaś...
          Niektóre dzieci - to oczywiście skrajne przypadki, ale jednak się
          zdarzają - wola popełnić samobójstwo, niż przyznać się do dwój.
          Pewnie były tak samo "wspierane" przez rodziców, jak Twoje dzieckouncertain
      • grudniowa377 Re: Wlałam dziś mojej córce..... 15.03.10, 13:07
        Jakby w naszym państwie pozwolono stosowac tortury, to Ty byłabys
        pierwsza chętna, aby odgrywać rolę kata.
        No własnie, nie znasz innych sposobów wychowywania dzieci?
        Załózmy, że Ty o czymś zapominasz i ktoś posttanawie, że Ci za to
        wleje. Co, byłoby Ci miło?
        Dziecko to też człowiek i tez czuje ból.
        Poczytaj troche książek Korczaka, to może zauważysz, że Twojej córce
        należy się szacunek.
      • schnupfchen Re: Wlałam dziś mojej córce..... 15.03.10, 13:11
        Ja bylam bita przez matke za wszystko, to doprowadzilo do ego, ze
        teraz, w wieku 30 lat, nie potrafie z nia rozmawiac, nie rozmawiam z
        nia jak matka z corka, zastanow sie co robisz...
        • el_jot Re: Wlałam dziś mojej córce..... 15.03.10, 15:13
          Tak jakbym czytała o sobie. Ciągle byłam bita, za wszystko dosłownie
          i za nic - i teraz nie mam ochoty utrzymywać kontaktów, ani z matką
          ani z ojcem, jesteśmy od sibie baaardzo daleko, w sensie
          emocjonalnym i fizycznym. Sami są sobie winni. Niekiedy myślę sobie,
          że tacy rodzice jak moi nigdy nie powinni mieć dzieci.
    • gaskama Mam nadzieję, że jesteś trollem!!! 15.03.10, 13:05
      Matka, która wlała córce za uwagę, że ta zapomniała o jakimś
      zadaniu, to .... brak mi słów. Rozbolała mnie głowa po przeczytaniu
      twojego g..ego postu. Obyś była trollem. Taka patologia!
      • tacomabelle Re: Mam nadzieję, że jesteś trollem!!! 15.03.10, 13:08
        patologia? każdemu zdarza się nie wytrzymać i popełnić błąd...

        wszscy na tym forum krystaliczni i nieskazitelni...pierwsi do rzutu
        kamieniem...
        • ewma Sami bez skazy ???? 15.03.10, 13:12
          tacomabelle napisała:

          > patologia? każdemu zdarza się nie wytrzymać i popełnić błąd...
          >
          > wszscy na tym forum krystaliczni i nieskazitelni...pierwsi do
          rzutu
          > kamieniem...

          Dokładnie ,sami porządni rodzice ???
          Śmiać się chce gdy czytam te pouczenia ,sami rodzice bez skazy
          • jakostak5 Re: Sami bez skazy ???? 15.03.10, 13:21
            nie bez skazy. kazdy ma wady i gorsze dni. dziecka nie bije i nie
            wyzywam sie na nim. ty wywalasz na dziecko swoja frustracje. na
            pewno bedzie ci wdzieczne w doroslym zyciu. gdybys soba cos
            reprezentowala mialabys inne podejscie do dziecka.
            • papalaya Re: Sami bez skazy ???? 15.03.10, 13:22
              dziecka nie bijesz, czekasz, aż dziecko pobije ciebie...
              • iwles Re: Sami bez skazy ???? 15.03.10, 13:34

                papalaya napisała:

                > dziecka nie bijesz, czekasz, aż dziecko pobije ciebie...

                na serio masz tylko takie doświadczenia ?
              • jakostak5 Re: Sami bez skazy ???? 15.03.10, 13:36
                co pobilo cie twoje ze takie madrosci wypisujesz? znam osoby ktore
                daja dzieciom 'klapsy' jakos dziwnie to te wlasnie dzieci podchodza
                do swoich rodzicow i je bija albo probuja, bo to wszystko male
                dzieci jeszcze. dziecku zdarza sie reagowac agresywnie po to jest
                sie doroslym zeby nie oddawac tym samym tylko wytlumaczyc. dzieci
                rozumieja jak sie im tlumaczy. no ale nie wiedzialam ze jak sie
                dzieci nie bije to znaczy ze sie jest bez skazy.
          • marychna31 Re: Sami bez skazy ???? 15.03.10, 13:27
            Naprawdę wystarczy nie lać swego dziecka (w dodatku bez powodu) żeby być bez skazy?
            A jak się np. nigdy nikogo nie zamordowało ani nie zgwałciło, to też się jest
            bez skazy?
          • gaskama Tak! 15.03.10, 13:49
            Jeśli stawiasz sprawę tak "ten, kto nie bije swojego dziecka jest
            bez skazy" to owszem, jestem absolutnie bez skazy!!!
          • demonii.larua Re: Sami bez skazy ???? 15.03.10, 14:50
            A co, tak trudno uwierzyć?? Bicie dzieciaka za jedynkę czy nieodrobienie części
            zadania to skrajna głupota!
          • ykke Re: Sami bez skazy ???? 15.03.10, 15:27

            ewma napisała:

            > tacomabelle napisała:
            >
            > > patologia? każdemu zdarza się nie wytrzymać i popełnić błąd...
            > >
            > > wszscy na tym forum krystaliczni i nieskazitelni...pierwsi do
            > rzutu
            > > kamieniem...
            >
            > Dokładnie ,sami porządni rodzice ???
            > Śmiać się chce gdy czytam te pouczenia ,sami rodzice bez skazy
            Ale nie o to chodzi, jakie my jesteśmy. Autorka zapytała, co
            myslimy. Zreszta "dać klapsa" za cos zupełnie inaczej brzmi
            niz "włałam"
            A w tym własnie kontekście i sytuacji brzmi patologicznie.
        • gaskama Patologia!!! 15.03.10, 13:47
          Błędem nazywasz wlanie córce, które chodzi do pierwszej klasy i
          zapomniała odbić części lekcji??? Błędem byłoby w tej sytuacji
          krzyczenie na dziecko. Poprwną reakcją pogłaskanie o zaproponowanie
          wspólnego sprawdzania, czy wszystko jest odrobione. Wlanie dziecku w
          tej konkrentej sytuacji to patologia. Mamusia powinna iść do
          psychologa i przejść terapię kontrolowania agresji.
          • papalaya Re: Patologia!!! 15.03.10, 13:52
            terapię? bo tak zalecają w modnych stacjach tv i kolorowych
            pisemkach?
            • gaskama Re: Patologia!!! 15.03.10, 13:55
              Nie wiem, co zalecają w modnych stacjach tv i kolorowych pisemkach.
              Ktos, kto bije własne dziecko bez powodu powinien pójść moim zdaniem
              na terapię.
              • papalaya Re: Patologia!!! 15.03.10, 13:57
                powod był, niespólmierny do sytuacji, ale był, maxi za to żałuje...

                a na jaką terapię powinna iść? co mowią w poradnikach nowoczesnego
                rodzica?
                • gaskama Re: Patologia!!! 15.03.10, 13:59
                  co mowią w poradnikach nowoczesnego
                  > rodzica?

                  Skąd na litość boskąmam wiedzieć? Poczytaj se, jak Cię to interesuje.
                  • papalaya Re: Patologia!!! 15.03.10, 14:01
                    to ty trzymasz się tej terapii jak pijany płotu...ma byc jak w
                    Stanach? podręczny prawnik i psychterapeuta sposobem na każdy
                    problem rodzinny?
                    • gaskama Re: Patologia!!! 15.03.10, 14:07
                      Ty chyba źle się czyjesz? Gdzie ja pisałam cos o Stanach? O
                      podrecznikach??? Dzieci się nie bije! Zwierząt się nie bije! Innych
                      ludzi się nie bije! Moja wolność kończy się tam, gdzie zaczyna się
                      wolność drugiego czlowieka. Moje dziecko to człowiek. Córka
                      założycielki wątku to też człowiek. To moje zdanie. Jabyć wlała
                      obcemu człowiekowi na ulicy, to by Ci groził wyrok sądowy. A wlanie
                      własnemu dziecku to błąd? I nie wkładaj tu w moje posty czegos,
                      czego nie napisałam. Jak już chce się z kimś dyskutować, to najpierw
                      trzeba zrozumieć to, co ta inna osoba ma do powiedzenia i szukać
                      kontrargumentów, a nie wyskakiwać z - w twoim mniemaniu pewnie
                      dowcipnie ironicznymi - uwagami o jakiś nowoczesnych gazetkach i tv.
                      • thunder_storm papalaya 16.03.10, 09:46
                        ty się puknij w łeb za nim coś napiszesz tak głupiego i bez żadnego sensu! osoba
                        która bije własne dziecko nie robi tego dla dobra dziecka, a dla wyładowania
                        własnych emocji, a co dziecko to jakiś worek treningowy? masz dziwne
                        poglądy!

                        I takie zachowanie wymaga leczenia i to dość szybko bo nigdy nie wiadomo kiedy
                        może uderzyć to dziecko za mocno(w sensie ostatni raz), bo zamiast zielonego
                        brystolu przyniosła czerwony, a zamiast białej krepiny czarną... I niektórym nie
                        trzeba napisać to w kolorowym pisemku, aby wiedzieć tak oczywiste rzeczy!
                • asia_i_p Re: Patologia!!! 15.03.10, 15:47
                  Terapię radzenia sobie z agresją i negatywnymi emocjami.
                  Szkolenie z porozumienia bez przemocy.
                  Sama bym chętnie poszła.
      • asia_i_p Re: Mam nadzieję, że jesteś trollem!!! 15.03.10, 15:29
        Ona jest trollem. W klasach 1-3 nie ma ocen, tylko słoneczka,
        kwiatuszki, itp.
        • ewma Co za bzdury !!!! 15.03.10, 15:38
          asia_i_p napisała:

          > Ona jest trollem. W klasach 1-3 nie ma ocen, tylko słoneczka,
          > kwiatuszki, itp.

          To chyba u was bawią się aż do 3 klasy w kwiatuszki...u nas były W -
          wspaniale P - popraw się itd tylko w pierwszym półroczu w pierwszej
          klasie ,potem już normalne oceny 1-6
    • morekac Re: Wlałam dziś mojej córce..... 15.03.10, 13:10
      To dzisiaj ją przeproś i nigdy więcej nie karz jej za złe stopnie. I
      tak zapamięta ci to na całe zycie...
      Tak, dzieci mają prawo o czyms zapomnieć, a nauczyciel ma prawo
      postawić im jedynki. Masz zprawo porozmawiać z nauczycielką o ilości
      prac domowych (czy ich zapisywaniu).
      Natomiast nie masz prawa bić córki, bo nie jest twoją własnością.
    • man_po_prostu_man Stuknij najpierw siebie w swoją pustą główkę 15.03.10, 13:24
      Nie mogłaś ruszyć d**y i sprawdzić dziecku lekcji??? Sama byłaś
      taka "akuratna" w szkole? Swoją drogą nauczycielka też "geniusz
      polskiej szkoły" - zapomniał wół jak cielęciem był.
      • maxi3 Stuknij się we własną 15.03.10, 13:43
        man_po_prostu_man napisał:

        > Nie mogłaś ruszyć d**y i sprawdzić dziecku lekcji??? Sama byłaś
        > taka "akuratna" w szkole? Swoją drogą nauczycielka też "geniusz
        > polskiej szkoły" - zapomniał wół jak cielęciem był.

        Gdybyś czytał (a) ze zrozumieniem to doszło by do ciebie ,że d..e
        ruszyłam,bo zadanie z dzieckiem robiłam ,problem w tym ,ze to od
        dziecka dowiaduję się co jest zadane do domu.
        • joanna35 Re: Stuknij się we własną 15.03.10, 14:59
          Maxi odpuść, dla jej i swojego dobra i dobra Waszych wzajemnych
          relacji. To jest dopiero pierwsza klasa i brak zadania czy pisaków
          nie wpłynie nijak na przyszłość Twojego dziecka. Na pewno jest
          wspaniałą dziewczynką, z której możesz być dumna, ale ma tylko 7-8
          lat i pewnie nie potrafi skupić swojej uwagi przez cały czas na tym
          co pani mówi. Mój mąż, lat 45 też ma ten problemwink i co mam go
          zabić?
          Maxi, piszesz, że ostatnio często zdarza jej się zapomnieć, nie
          zanotować. Może ona chce zwrócić na siebie Twoją uwagę, może czuje
          się za mało kochana, chwalona. Nie wiem. Rozmawiasz z nią o jej
          uczuciach? Niemniej rozumiem Cię, bo sama parę lat temu miałam
          straszny dupościsk. Dopiero(niestety) choroba mojego syna
          zweryfikowała mój pogląd na szkołę. Pozdrawiam serdecznie.
          • joanna35 Re: Stuknij się we własną 15.03.10, 15:03
            I jeszcze jedno - porozmawiaj z córką i przeproś ją za to, że
            poniosły Cię nerwy, ale zanim to zrobisz odpowiedz sobie sama na
            pytanie dlaczego zareagowałaś tak gwałtownie, czego tak naprawdę się
            boisz(że jej to zostanie na zawsze? że nie dostanie się do dobrego
            gimnazjum/na studia), albo czy nie przenosisz na małą jakiś swoich
            doświadczeń z przeszłości.
          • maxi3 Re: Stuknij się we własną 15.03.10, 15:05
            joanna35 napisała:

            Niemniej rozumiem Cię, bo sama parę lat temu miałam
            > straszny dupościsk. Dopiero(niestety) choroba mojego syna
            > zweryfikowała mój pogląd na szkołę. Pozdrawiam serdecznie

            Córka jest naszym jedynym ,wyczekiwanym dzieckiem i bardzo ją
            kochamy,nigdy jej nie bilismy ,dziś dostała klapsa w tyłek bo po
            prostu nic do niej ostatnio nie dociera.
            Mam wrażenie ,że ma to wszystko gdzieś i dlatego nie martwi się tym
            aby zapamiętać co na zadanie czy co ma przynieśc na zajęcia.
            • joanna35 Re: Stuknij się we własną 15.03.10, 15:16
              > Córka jest naszym jedynym ,wyczekiwanym dzieckiem i bardzo ją
              > kochamy,nigdy jej nie bilismy ,dziś dostała klapsa w tyłek bo po
              > prostu nic do niej ostatnio nie dociera.
              > Mam wrażenie ,że ma to wszystko gdzieś i dlatego nie martwi się
              tym
              > aby zapamiętać co na zadanie czy co ma przynieśc na zajęcia.

              Wierzę, że bardzo ją kochacie, tylko czy ona to czuje bo, że wie w
              to nie wątpię. A to nie to samo. Ja mam dwójkę dzieci, obaj są
              chorzy z tym, że młodszy wymaga całodobowej opieki, a ja mam
              wrażenie, że cały mój świat kręci się wokół starszego o którym
              pisałam wyżej i to właśnie w związku ze szkołą, a i tak często
              słyszę, ze on czuje się niekochany. I wiesz co - pewnie ma rację. Bo
              ja go bardzo kocham, tylko okazuję mu to tak jak ja chce a nie jak
              on. Oczywiscie, u Was nie musi być tak samo, ale czasami warto i o
              tym pomyśleć.
    • kalendarzowa_wiosna Re: Wlałam dziś mojej córce..... 15.03.10, 13:42
      Maxi, źle zrobiłaś. Rozumiem, że byłaś zła, że mała jest
      zapominalska, ale suma sumarum źle się stało.
      Córka jest pierwszoklasistką - ma prawo zapominać, pogadaj z innymi
      rodziami, zobaczysz, ze większość zapomina... Pierwsza klasa to
      diametralna zmiana w życiu dziecka - nagle mnóstwo obowiązków.
      Powinnaś ją wspierać i być wyrozumiała. Tymczasem Ty jej jeszcze
      dowaliłaś. I tak: mała dostała już karę w szkole, a matka zamiast
      pocieszyć, jeszcze raz ją ukarała. Nie zdziw się, jeśli następnym
      razem córka ukryje przed Tobą jakieś przykre wydarzenia - ze
      strachu, lub z poczucia, że u matki zrozumienia nie znajdzie sad

      Ratuj sytuację i przeproś córkę, przyznaj, że nerwy Ci puściły, że
      nie powinnaś była... I na przyszłość - zastanów się nad biciem -
      poczytaj o konsekwencjach w przyszłości. Bicie to najgorsze z
      możliwych rozwiązań. Można dziecko wychować bez bicia. Wystarczy
      tylko chcieć.
    • figrut Re: Wlałam dziś mojej córce..... 15.03.10, 13:49
      Moi dostali serię klapsów na tyłek dwa razy z dwóch różnych powodów - za
      wybieganie na ulicę i za próbę upieczenia kota w piekarniku. Mój ma kilka uwag
      "brak zadania domowego" ale najzwyczajniej w świecie odrobił te zadania na
      kolejne lekcje i było po sprawie. Zbyt błahy powód aby posunąć się do lania.
      • papalaya Re: Wlałam dziś mojej córce..... 15.03.10, 13:55
        racja, powód błahy i "kara" niewspołmierna...jednak dziwi mnie to
        chóralne wycie potępienia i nazywanie jej "patologią"...o ilę się
        nie mylę zrobiła to jednorozowo i żałuje tego, w zamian jest od razu
        wystalana na terapie, dobrze, że nie do domu bez klamek i więzienia
        o zaostrzonym rygorze...
        • iwles Re: Wlałam dziś mojej córce..... 15.03.10, 14:46

          no tak, żałuje, że wlała niewłaściwej osobie, bo teraz w ramach "wyrzutów
          sumienia" zamierza przylać nauczycielce.
          Tylko jakoś w sobie nie widzi winy uncertain
      • easyblue Re: Wlałam dziś mojej córce..... 15.03.10, 16:04
        > Moi dostali serię klapsów na tyłek.../ za próbę upieczenia kota w
        > piekarniku.
        smile)) No ale pomysłowismile
        Moja, jakbym zamordowała pająka, to by się na mnie śmiertelnie
        obraziłasmile Też raz mało brakowało, by oberwała. Ale nawet, jak
        dostanie reprymendę, to najczęściej jest to wypadkowa mojego
        zdenerwowania i jej pomysłów. Więc w 90% przepraszam ją później za
        swoją zbyt gwałtowną reakcję.
    • najma78 Re: Wlałam dziś mojej córce..... 15.03.10, 14:27
      Z biciem przesadzilas, powinnas ja przeprosic i wytlumaczyc, zapewne zrozumie.
      Tych lekcji to troche duzo a sposob oceniania jakis dziwny...coz polski chory
      betonowy system.
      Moja corka ma 7 lat i jest w drugiej klasie, zadania domowe dostaja w czwartki
      do oddania w poniedzialki, w kazdy poniedzialek maja tez test sprawdzajacy m.in.
      czesc z zadania domowego. Ja zawsze wiem co jest zadane bo jest to zawsze w
      teczce do zadan domowych. Codziennie musi tylko przeczytac ksiazke. Zapominanie
      u tak malych dzieci to norma... z czasem sie unormuje.
    • ihanelma Stuknąć to sie powinnaś we własną głowę 15.03.10, 14:35
      Poprosze odpowiedź na bardzo proste pytanie - za co właściwie
      uderzyłaś swoje dziecko?
    • zonka77 jestem w szoku 15.03.10, 14:45
      że można wlać dziecku w pierwszej klasie za to że zapomniało o zadaniu. Mojemu
      dziecku pół roku zajęło nauczenie się że należy zapisać zadanie. Teraz jest w 2
      klasie i jeszcze zdarza się że przypomni sobie o zadaniu rano, mimo moich pytań
      i przypomnień wielokrotnych poprzedniego dnia - idzie wtedy bez zadania i jeśli
      to wynik lenistwa i zaniedbania dostaje karę ale lanie???

      Jestem również w szoku ze można postawić dziecku 1 za brak kilku linijek zadania
      w pierwszej klasie!

      Podsumowując - Twoja reakcja - beznadziejna i nieadekwatna kompletnie.
      Zachowanie nauczycielki - równie bezsensowne.
      Obie (Ty i nauczycielka) powinnyście się zastanowić nad sobą bo to z wami jest
      coś nie tak i to mocno.

      Dodam że wcale nie jestem absolutnym wrogiem kary fizycznej ale
      lanie dzieciaka w pierwszej klasie w złości za brak zadania do mnie nie dociera.
      • ledzeppelin3 Re: jestem w szoku 15.03.10, 14:48
        To podpucha, albo jesteś psychopatką.
    • koza_w_rajtuzach Re: Wlałam dziś mojej córce..... 15.03.10, 14:49
      Przeproś dziecko!
      Nie powinnaś była ją bić. Nie zasłużyła za to.
      To jeszcze bardzo małe dziecko i tak naprawdę, to Ty, jako matka powinnaś
      dopilnować tego, aby odrobiła wszystkie lekcje.
      • maxi3 Re: Wlałam dziś mojej córce..... 15.03.10, 14:55
        koza_w_rajtuzach napisała:

        > to Ty, jako matka powinnaś
        > dopilnować tego, aby odrobiła wszystkie lekcje.

        Oczywiście ,że inuje i dziennie je z córką odrabiam ale skąd mam
        wiedzieć co zadane?
        O tym informuje mnie dziecko..
        • gaskama Re: Wlałam dziś mojej córce..... 15.03.10, 14:58
          Nie no jasne. Można dać wp...ol bo zupa była za słona, można i za
          niepowiadomienie rodzica o zadaniu domowym. Gratuluje!
        • babcia47 Re: Wlałam dziś mojej córce..... 15.03.10, 15:13
          > Oczywiście ,że inuje i dziennie je z córką odrabiam ale skąd mam
          > wiedzieć co zadane?
          > O tym informuje mnie dziecko..
          ..więc wypracuj sobie jais sposób sprawdzania córki zanim nie
          wejdzie jej w nawyk zapisywanie wszystkich zadanych lekcji..na
          zebraniu poproś, by nauczycielki poswieciły ostatnie minuty na
          zapisanie na tablicy co jest zadane i niech dzieci przepisuja do
          zeszystu (taki system był gdy ja chodziłam do pierwszych klas i gdy
          chodziły moje dzieci)..w tym wieku dziecku moze się wydawać, ze
          zapamieta, może nie woedzieć, ze np. kolor bobuły ma znaczenie itd.
          Bicie dziecka to najgorszy sposób nauki i najlepszy sposób by z
          nauki zrobić piekło, zniechęcić na lata
        • figrut Re: Wlałam dziś mojej córce..... 15.03.10, 15:13
          ale skąd mam
          > wiedzieć co zadane?
          > O tym informuje mnie dziecko..
          Nie jest to jednak wina dziecka, że nie wie co zadane, a nauczycielki. Twoja
          wina w tym, że ukarałaś dziecko nieadekwatnie do "winy" jeśli zapomnienie o
          pełnym zadaniu domowym można winą nazwać. Trudno, stało się, ale teraz kolej na
          Ciebie. Na Twoje prawdziwe przeprosiny i wytłumaczenie córce dlaczego tak Cię
          poniosło.
          Bywa, że podniosę na moich głos i oskarżę o coś, czemu winni nie są. W momencie
          w którym dochodzi do mnie, że było to niesłuszne uniesienie PRZEPRASZAM
          dzieciaki i nie jest to zdawkowe, szybko rzucone "przepraszam", a schylenie się
          do dziecka, przytulenie, przeproszenie i wytłumaczenie w prostych słowach,
          dlaczego nakrzyczałam. Takie przeprosiny dają nam bardzo dużo. Dzieciaki wiedzą,
          że jestem ich matką i w razie czego to ja jestem od karania. Wiedzą jednak, że
          nie jestem dyktatorem i zdarza mi się popełnić błąd do którego się im przyznaję,
          a nie uważam siebie przy nich jako istotę nieomylną.
        • koza_w_rajtuzach Re: Wlałam dziś mojej córce..... 15.03.10, 15:13
          > O tym informuje mnie dziecko..

          To musisz porozmawiać z panią, aby dopilnowała tego, żeby dzieci zapisywały
          dokładnie co jest zadane.
          Dziecko uczy się na błędach i bez tego lania następnym razem starałaby się
          lepiej pamiętać o tym, co jest zadane. Pierwszoklasiści z reguły bardzo
          przejmują się jedynkami. Pamiętam jak chodziłam do pierwszej klasy i pani
          wszystkim dzieciom postawiła jedynki za jakąś głupotę. Połowa klasy ryczała.
          Naprawdę dla Twojej córki ta jedynka sama w sobie była karą.
          A druga rzecz, że teraz niby ocen nie ma w pierwszej klasie. Przecież na koniec
          roku nie będzie świadectwa z ocenami, tylko ogółem napisane w czym dziecko jest
          dobre, a w czym nie, no chyba, że znowu coś zmienili.
    • demonii.larua Re: Wlałam dziś mojej córce..... 15.03.10, 14:56
      > Co o tym myślicie?
      Jeśli komuś jeszcze chcesz stuknąć, to proponuję stuknij siebie, młotkiem
      najlepiejuncertain
      • maxi3 Re: Wlałam dziś mojej córce..... 15.03.10, 15:02
        A jak reagować teraz, skoro pomimo rozmów i rzypominania o
        zapisywaniu sobie w notesie ,dziecko nadal ma to gdzieś i nic nigdy
        nie wie?
        Nauczyciel twierdzi ,że reszta zapamiętuje to ona też musi.
        • figrut Re: Wlałam dziś mojej córce..... 15.03.10, 15:19
          > A jak reagować teraz, skoro pomimo rozmów i rzypominania o
          > zapisywaniu sobie w notesie ,dziecko nadal ma to gdzieś i nic nigdy
          > nie wie?
          > Nauczyciel twierdzi ,że reszta zapamiętuje to ona też musi.
          Jeśli reagować, to u nauczyciela który zbyt dużo wymaga. Jeśli jednak to nie
          nauczyciel zbyt dużo wymaga. Jeśli dziecko zapomina kiedy ma tak wiele do
          zapamiętania, umówić się z nauczycielem, aby wpisywał do zeszytu co jest zadane
          i co do przyniesienia.
          U nas dziwnym trafem jeśli dużo jest do zapamiętania, pani wpisuje wszystkim
          dzieciom (20 w klasie) co mają przynieść do szkoły, albo wpisuje pierwsze
          literki w zeszycie które dzieci mają napisać. Nie oczekiwałabym od mojego
          pierwszoklasisty, aby zapamiętał, że ma napisać w domu dwie linijki "J" i jedną
          "j" gdyby nie miał napisanych początkowych liter.
        • 3.14-roman Re: Wlałam dziś mojej córce..... 15.03.10, 15:20
          A może wzięłabyś pod uwagę pewien fakt- dziecko może być po prostu zestresowane. Skoro tak gwałtownie reagujesz na jedynkę dziecka, to obawiam się, że Wasze rozmowy na temat zapamiętywania prac domowych były dość ostre i nieprzyjemne.

          Kup córce jakiś ładny notatniko-kalendarz z Hannah Montaną czy inszą Demi Lovato na okładce (taki, żeby córce się baardzo spodobał, niech sobie sama wybierze) i poproś SPOKOJNIE, żeby sobie zapisywała zadania domowe. A poza tym- czy córka nie ma tam w klasie jakiegoś ulubionego kolegi/koleżanki, do którego mogłaby zadzwonić i spytać o potwierdzenie tego, co jest zadane?
        • morekac Re: Wlałam dziś mojej córce..... 15.03.10, 15:57
          Wogóle nie reagować. Ewentualnie porozmawiać z nauczycielką.
          To są jej stopnie i jej szkoła. Dostanie pałę raz czy drugi za
          krepinę nie w tym kolorze czy za brak 2 linijek w pracy domowej -
          to nauczy się albo pamiętać, albo zapisywać (albo znajdzie jakąś
          inną metodę). Być może potrwa to trochę czasu - ale co masz do
          stracenia? Swoje nerwy i dobre kontakty z córką. Bo rezultat tego
          wszystkiego jest taki, że latacie za jakimiś głupotami, ty się na
          nią wsciekasz (i pewnie powtarzasz, jaka to z niej ciapa) i jeszcze
          ją bijesz (zniosłabyś, gdyby ktoś tak zachowywał się wobec ciebie?
          Przemoc w czystej postaci) - a i tak ona o czymś zapomina. Być może
          ten typ tak ma. Jak zle zapisze pracę domową - to niewiele
          poradzicie. Ale na wszelkie inne problemy, typu kolor krepiny jest
          jedna rada, rodem z "Milionerów" - telefon do przyjaciela.
          BTW: w klasach 1-3 dzieci zapisywały w dzienniczku, jeśli miały
          przynieść coś niestandardowego bądź pani wklejała informację w
          dzienniczku. A w pierwszej klasie część uczniów może byc jeszcze nie
          do końca piśmienna - i po prostu mogą nie zdążyć zapisać koloru
          krepiny. I nie musi być tak, że tylko twoje dziecko nie jest w
          stanie zapamiętać/zapisać pracy domowej.
          U nas był ten problem w IV klasie (!) - nauczycielka notorycznie
          zadawała pracę domową w trakcie dzwonka na przerwę (czyli połowa
          czegoś nie usłyszała), potem zaś na zebraniu szlochała, że dzieci
          nie odrabiają lekcji (z czym nie miały problemu w klasie III).
          • morekac Re: Wlałam dziś mojej córce..... 15.03.10, 16:00
            To są jej stopnie i jej szkoła - oczywiście córki szkoła, a nie
            nauczycielki.
    • 3.14-roman Re: Wlałam dziś mojej córce..... 15.03.10, 14:59
      "Siedze teraz i mysle ,czy to zamiast córce ,nie powinnam stuknąć tej nauczycielce bo 7-czy 8 latki mają chyba prawo zapomnieć o czymś w takiej ilości zadania. Co o tym myślicie?"

      Myślimy, że masz poczucie winy i próbujesz zwalić odpowiedzialność na nauczycielkę. O, nie, to nie nauczycielka wlała córce, to Ty zrobiłaś. Masz dziecko, które jest dosyć obowiązkowe, już w piątek wzięło się do odrabiania zadań i jeszcze je bijesz, bo zapomniało kilku linijek?

      Jeżeli chodzi o nawał zadań domowych, faktycznie, to jest problem do omówienia z nauczycielką, ale na SPOKOJNIE, bez żadnego krzyczenia, czy tym bardziej STUKANIA tej nauczycielki.

      A dziecko przeproś, przyznaj się do błędu, i nigdy tak nie rób więcej. Chyba, że chcesz mieć w domu małą nerwuskę.
      • 3.14-roman Re: Wlałam dziś mojej córce..... 15.03.10, 15:06
        A jak już przeprosisz dziecko i OCHŁONIESZ, to warto byłoby porozmawiać z nauczycielką.

        Bo mogła ona na przykład dać Twojej córce tę jedynkę, nie tyle za te kilka zapomnianych linijek, ile za inne rzeczy (na przykład przeszkadzanie w lekcji czy coś tam). Warto też poruszyć temat ilości zadań domowych- w końcu dzieci mają prawo do odpoczynku.

        A swoją drogą, gdyby ta nauczycielka postawiła Twojej córce pałę za sam brak drobnego fragmentu zadania, nie byłbym zdziwiony. Kiedy ja byłem w pierwszej klasie podstawówki, nauczycielka potrafiła zadać nam na zadanie domowe na przykład dziesięć prostych zadań matematycznych do rozwiązania i dać pałę komuś, kto wszystkie zadania rozwiązał poprawnie, ale zrobił to innym sposobem, niż ten podany na lekcji.
    • bri Re: Wlałam dziś mojej córce..... 15.03.10, 15:04
      To w pierwszej klasie stawiają już w ogóle takie prawdziwe stopnie?

      Co do reszty - przeproś córkę i nie rób tak więcej. Wyżywanie się na
      nauczycielce z powodu własnego poczucia winy - idiotyczny pomysł.
    • d.o.s.i.a Re: Wlałam dziś mojej córce..... 15.03.10, 15:10
      Jestes nienormalna.

      > Siedze teraz i mysle ,czy to zamiast córce ,nie powinnam stuknąć
      tej
      > nauczycielce bo 7-czy 8 latki mają chyba prawo zapomnieć o czymś w
      > takiej ilości zadania.
      > Co o tym myślicie?

      Myslimy, ze jedyna osoba, ktora zrobila piramidalna glupote jestes
      Ty. Wlac dziecku bo zapomnialo o 3 linijkach jakis slow? No po
      prostu glupota P-O-R-A-Z-A. Jestes durna kretynka i tyle w temacie.
      Powinnas sie sama rabnac w ten durny w leb poki nie za pozno.
    • wieczna-gosia Re: Wlałam dziś mojej córce..... 15.03.10, 15:12
      za wlanie dziecku za brak jakiejkolwiek pracy domowej wlej sobie
      proponuje. Tez mi motywacja do odrabiania lekcji "bo ci matka wleje"
      phi.....
    • morgen_stern Re: Wlałam dziś mojej córce..... 15.03.10, 15:13
      Idź przeproś córkę i wytłumacz jej, dlaczego tak się zachowałaś.
      Pisze to dziewczynka, którą ojciec lał pasem za gorsze oceny (nawet nie dwójki) i uważał, że to dla mojego dobra. Efekt - kilkakrotna zmiana szkoły średniej, matura zrobiona kilka lat temu itd. Skutecznie mnie do nauki swoimi "metodami" zniechęcił.
      Nigdy nie przeprosił.
    • ykke Re: Wlałam dziś mojej córce..... 15.03.10, 15:15

      > Co o tym myślicie?

      Myślę, że trollujesz.
      A jeżeli nie, to:

      >bo 7-czy 8 latki mają chyba prawo zapomnieć o czymś w
      > takiej ilości zadania.
      No właśnie, wiec czemu taka kara?

      > Siedze teraz i mysle ,czy to zamiast córce ,nie powinnam stuknąć
      tej
      > nauczycielce

      że też nie siegnęłaś myślami tak zupełnie blisko-siebie powinnas
      stuknąć i to młotkiem.
    • asia_i_p Re: Wlałam dziś mojej córce..... 15.03.10, 15:28
      Jak trollujesz, sprawdzaj dane. W klasach jeden trzy nie ma ocen.
      • joanna35 Re: Wlałam dziś mojej córce..... 15.03.10, 15:33
        Chyba na świadectwie, bo normalnie dziecko miało w zeszycie,
        ćwiczeniach oceny za np. pracę domową
        • asia_i_p Re: Wlałam dziś mojej córce..... 15.03.10, 15:37
          Nie powinno mieć.
          Moje siostry nie dostawały ocen, tylko uśmiechnięte lub obojętne
          słoneczka (nawet smutnych słoneczek chyba nie było).
          Co prawda, dość precyzyjnie sobie je przeliczały na oceny.
      • figrut Re: Wlałam dziś mojej córce..... 15.03.10, 15:36
        > Jak trollujesz, sprawdzaj dane. W klasach jeden trzy nie ma ocen.
        Nie wszędzie. U nas np. są tylko na angielskim i religii, na zintegrowanym
        nauczaniu są figury geometryczne. U mojego bratanka i bratanicy (chodzą do
        jednej klasy) są oceny. Niby nie mają wpływu na to, czy dziecko otrzyma promocję
        do następnej klasy, ale są formą oceny zadania jak chmurka, słoneczko czy inne
        obrazki.
    • easyblue Re: Wlałam dziś mojej córce..... 15.03.10, 15:42

      Co myślę?
      Zbiłaś ją za to, że sumiennie wszystko odrobiłą i zapomniała o
      jednej rzeczy!!!
      Nie dosyć ze niesprawiedliwie potraktowano ja w szkole, to jeszcze
      włąsna matka ją zbiła, bo co - bo mamusia się zdenerwowała i
      musiała wyżyć na dziecku? I Ty pytasz "co myśłicie"? Żartujesz
      sobie?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka