Nie wiem, czy ja to robię legalnie, ale musze!
Pomózcie rozwiazac te straszna zagadke, bo na joemonsterze nie moge
wejsc w odpowiedzi a jestem pewna, ze bedzie ich kilka i kazda
inna
Sklepikarz sprzedaje czapkę. Czapka kosztuje 10 zł. Podchodzi klient
i mierzy czapkę. Jest skłonny ją kupić, ale ma przy sobie tylko
banknot 25-złotowy (możemy sobie chyba taki banknot wyobrazić?).
Sprzedawca wysłał syna do sąsiadki, by ten rozmienił 25 złotych.
Chłopiec przybiegł i oddał ojcu 10 zł +10 zł +5 zł.
Sprzedawca podał kupującemu czapkę oraz wydał 15 zł reszty.
Po pewnym czasie przybiega sąsiadka z rewelacją, że 25 zł było
fałszywe i krzyczy do sprzedawcy, by zwrócił jej pieniądze.
Cóż było począć? Sprzedawca rad nierad otworzył kasę i zwrócił
kobiecie pieniądze.
Teraz pytanie:
Na ile został oszukany sprzedawca?
Jedna wielka prośba: spróbujcie odgadnąć bez sugerowania się
odpowiedziami innych. Zobaczymy, czy wszyscy liczymy tak samo...